chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Niepokojące zachowania szczurów, objawy chorób i ich leczenie.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Cz maja 04, 2017 8:04 pm

Cabaser już do mnie idzie,pomyślałam tak samo :-) póki co podaję to co mamy,zjadła lek bez problemu.Codziennie po pół tabl.mam podawać.Mam wrażenie że taka "otumaniona"po tym leku się stała.
Wet powiedziała że ten guz pojawia się często jak trzyma się razem 2 samiczki które nie zostały wykastrowane,bo się wzajemnie "nakręcają" i produkują więcej hormonów.
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez ol. » Cz maja 04, 2017 9:10 pm

Zdarza się, że bromergon "przymula" niektóre szczury. Jeśli w dalszym ciągu będzie widać, że pod tym kątem jej nie służy, zawsze można przejść na cabaser, który ma mniej efektów ubocznych. Najważniejsze, żeby któryś z nich zadziałał.
Generalnie guz przysadki częściej zdarza się u niewykastrowanych samic, dlatego właściwie jedyną formą prewencji jest wczesna kastracja. Nie wiem czy „nakręcanie się” razem mieszkających samic prowokuje tego gruczolaka (jak i gruczolaki sutka, też bardzo częste), raczej specyfika hormonalna gryzoni, których cykl reprodukcyjny jest bardzo częsty (samice mają ruje co 7-10 dni) plus predyspozycje genetyczne – smutna spuścizna po szczurach laboratoryjnych (są szczepy z 70% odsetkiem zachorowań) i chów wsobny;(
ol.
 
Posty: 6591
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez calc432 » Pt maja 05, 2017 12:02 pm

Ja też zauważyłem u swojego że strasznie taki jakiś mało aktywny jeśli to trwa dwa tygodnie to lepiej wrócić do cabasera ?
calc432
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn lut 06, 2017 2:35 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez ol. » So maja 06, 2017 8:04 am

Jedna z moich szczurów na bromrgonie miała widocznie złe samopoczucie, trudno to sprecyzować, ale coś jakby u człowieka, którego ćmi, albo ma nudności, albo coś go przymula. Jestem pewna, że ten stan nie był powodowany samą przysadką, a właśnie tym lekiem, bo szczura była leczona eksperymentalnie - równocześnie cabaserem i bromergonem - i w dni cabaseru była o wiele żywsza, niż w dni bromergonu.
Bromergon ma sporo efektów ubocznych od niedociśnienia po nudności, i może się zdarzyć, że jeden szczur toleruje go lepiej, a inny gorzej. Także jeśli jeśli jest wybór, to myślę, że warto wrócić, do leku, który lecząc, nie psuje jednocześnie komfortu życia.
ol.
 
Posty: 6591
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Pn maja 08, 2017 8:39 am

My nadal czekamy na Cabaser, mam nadzieję że dziś dojdzie, choć pewnie dopiero jutro będę mogła z poczty odebrać.
Jeśli chodzi o efekty leczenia to sama nie wiem czy jakieś są
Lek ją bardzo zamula to pewne, ale czy coś jest lepiej? nadal kiepsko chodzi na tej łapce w którą dostała zastrzyk i nie wiem czy to efekt choroby czy źle podany zastrzyk bo kuleje wyraźnie. Problem z jedzeniem też jest nadal, musi być karmiona z ręki. W łapkach nic nie trzyma ale zaczęła opierać swoje łapki o mój palec kiedy jej trzymam jedzonko, tak jakby próbowała chwycić.Ciągle chce się przytulać, włazi na kolana i tak najchętniej by spędzała dzień ;-) Upomina się o wypuszczenie z klatki, chodzi po mieszkaniu, wolniej niż kiedyś ale chodzi. Martwi mnie to, że nie chce jeść nic twardego, obawiam się że zaraz będzie problem z ząbkami.
W sobotę wdrapała się na samą górę klatki na swój ukochany hamak, ale zauważyłam że o ile wchodzenie na wysokości jej wychodzi to już schodzenie niekoniecznie, wygląda to tak, jakby nie wiedziała co ma zrobić.
Nie wiem też co się dzieje z jednym okiem. Chyba zadrapała sobie powieczkę, całe oko jest zalane krwią. Nie na dole, czy w kąciku ale całe dookoła. Przemywam ale za moment znów to samo. Mogę czymś to posmarować?choć nie wiem czy będzie jakiś efekt bo ona non stop się drapie, a to oczko prawe i drapie je tą niewładną prawą nogą i chyba uszkadza je co chwila.
I jeszcze jedno pytanie dot. bromergonu. Wet powiedziała że leku nie może podawać dziecko ani kobieta w ciąży. Dzieci więc się nie dotykają do tabletek i podaję je tylko ja. Ale tak mnie to zastanowiło skąd takie zalecenia? czy sam kontakt z tabletką może być szkodliwy dla dziecka? Szczury są w pokoju córki i choć ona leku nie dotyka to szczura już owszem, zwierz też pewnie lek wydala więc co z "oparami" jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci i drugiej dziewczyny?
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez ol. » Pn maja 08, 2017 1:34 pm

Szczury przysadkowe mają problem z oceną wysokości, a może też świadomość tych słabszych przednich łapek ?, i faktycznie wygląda to tak, że szczur mocno się waha zanim skądś zejdzie/zeskoczy, a i tak ląduje niezgranie i czasami urazowo. Warto założyć hamaczki i łapacze tak, żeby możliwość upadku z dużej wysokości zminimalizować.

Oczko może porfirynować od urazu, ale może to być też kwestia naciskającego gdzieś guza. Możesz na pewno bezpiecznie przemywać jej to letnim naparem z rumianku lub szałwii, a przy okazji wizyty u weta poprosić o sprawdzenie czy nie trzeba dodatkowych leków.

Jeśli chodzi o bromergon i bezpieczeństwo jego podawania dla człowieka, to jest kwestia tego, że to lek hormonalny, w jakimś tam stopniu wchłania się przez skórę, na pewno niewielkim, ale regularna ekspozycja może teoretycznie jakiś efekt na człowieka mieć. Dzieci - wiadomo, żeby nie połknęły przypadkiem czy na próbę. Ale bez przesady, opary na pewno nie szkodzą, a przy podawaniu wystarczy zadbać o brak kontaktu ze skórą, a jeśli się zdarzy to po prostu szybko umyć ręce. Tak samo zresztą będzie przy cabaserze.
Szczur, któremu lek zaaplikowano nie jest też groźny, jedynie co to, że cabaserem na pewno będzie pluć (cabaser podaje się strzykawką na siłę w 2 kropelkach - po czym szczur zaczyna się z odrazą wycierać we wszystko co ma pod pyszczkiem. Przez ten czas lepiej żeby dzieci go nie dotykały, ani mokrych szmatek po tym całym ślinieniu się.

Mam nadzieję, że jak cabaser dotrze, szczurka zareaguje na niego lepiej.
ol.
 
Posty: 6591
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Pn maja 08, 2017 4:31 pm

Stan Niuni od rana bardzo się pogorszył.Przyszedł cabaser,chciałam jej podać po pracy.Gdy otworzyłam domek zupełnie nie zareagowałam,wyjęłam ją a ona była zupełnie wiotka.Chodząc szurała pyszkiem po podłodze,aż ząbkami tarła o panele:-(nie była w stanie wypić leku,wciskałam strzykawką ale nie wiem ile z tego połknęła :-( chyba nie wygramy tej walki :-((((((
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez ol. » Pn maja 08, 2017 5:15 pm

Z cabaserem jeszcze jest szansa, tylko dogrzewaj ją teraz, bo w tym stanie pewnie ma też mocno obniżoną temperaturę, a wyziębiony organizm nie zmetabolizuje leku. Połóż obok niej butelkę z ciepłą wodą włożoną w skarpetkę, albo jeśli masz termofor. Jeśli nie jesteś pewna ile leku przyjęła, możesz powtórzyć dawkę (rozpuścić tabletkę w 2-3 kropelkach wody i strzykawką głęboko do pyszczka). W tym stanie nic już jej nie zaszkodzi, a może się uda.
Trzymam kciuki za myszkę.
ol.
 
Posty: 6591
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Pn maja 08, 2017 8:34 pm

Po 19 poszłam dać jej kolację i już chodziła "normalnie",główka w górze.Wszamała sporo obiadku Gerbera,poprawiła kukurydzą i odrobiną jabłka.Jest gorzej z jedzeniem,kukurydzę i jabłko musiałam drobić na mikro kawaleczki i podawać do pysia.Sama nie potrafi zjeść nic.Pospacerowała po pokoju.Teraz tak myślę że może to heżdżenie ząbkami po podłodze było spowodowane tym że spróbowała cabaser?bo zaczeło sie jak wsadziła pyszczek dimiseczki.Taki paskudny ten lek?bromergon wcinała bez problemu.
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Paul_Julian » Pn maja 08, 2017 9:52 pm

U mnie casaser wcinały np. z kaszką albo ze słodkim bioaronem. Z bioaronem to wszystko zjadły - moze być tez np. taki syrop do rozrabiania soku ( choćby dzika róża). I tak jak mówi Ol. - zawsze mozesz jej podac większa dawkę leku, nawet 1 mg nie zaszkodzi.

Tym, ze nie trzyma jedzenia w łapkach nic sie nie martw. To najmniejszy problem. Jak bedzie silniejsza, to moze go oprzeć o kąt półki, albo przycisnąć do podłogi i tam jesc ( jak mój Krzyś). Być moze na razie gryzienie sprawia jej ból ( naciskanie szczęką itd). Mięsnie szczęki są połoczone z mięsniami wokoł oczu, jesli guz jest gdzies w tej okolicy, to moze to ma wpływ - tak gdybam sobie.

Co do jezdzenia pyszczkiem po podlodze, to trudno powiedzieć, ale mozliwe, że to po tym, jak spróbowała niedobrego leku.

Nie poddawajcie się , trzymamy kciuki!
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Buła
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka,Mink,Sowa
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13120
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Wt maja 09, 2017 7:49 am

Nie poddamy się, nie ma mowy :-)
Dziś w nocy miała miejsce przedziwna sytuacja. Zbudził mnie hałas w klatce, córka spala jak zabita (nie wiem jakim cudem). Poszłam sprawdzić co się dzieje i patrzę że siedzi laska na 1 piętrze klatki. Myślalam że to Popi, ciemno było a one podobne są bardzo do siebie. Włączyłam lampkę i okazało się że to Niunia. Siedzi w miejscu skąd zawsze wychodziła z klatki i puka w drzwi żeby ją wypuścić. Otworzyłam klatkę a ta dziarsko weszła mi na rękę gotowa do biegania. Wyglądała tak zdrowo i normalnie. No ale że była 2.30 w nocy dostała buzi w nos i wrzuciłam ją do klatki.
Rano zjadła kaszkę z rozdziabanym bananem.
Wczoraj dałam jej 0,75 tego cabaseru, tzn taką dawkę miałam w strzykawce. Dziś też dać czy odczekać te 2 dni i iść wg schematu?
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Paul_Julian » Wt maja 09, 2017 6:09 pm

Świetne nowiny! Czyli lek trafiony :)
Moze poczekaj te 2 dni ? Chyba że się poczuje gorzej. Generalnie to w kwestii dawki to ma być dawane tak, zeby podawac jak najmniejszą działająca dawkę. U jednych szczurów to bedzie 0.25 mg , a u innych 1 mg.
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Buła
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka,Mink,Sowa
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13120
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Śr maja 10, 2017 10:51 am

Wczoraj podałam jej jeszcze 0,25, a właściwie to tyle planowałam podać ale część wypluła. W każdym razie wieczorem była "fajna", chodziła po pokoju, apetyt miała super. Dziś w nocy buszowała znowu po klatce z koleżanką.
Rano sama wstała na śniadanko i ładnie zjadła. Wciąż tylko z ręki i małe kawałeczki ale wcina. Z oczkiem wczoraj była masakra, przemywałam kilka razy bo całe oblepione było "krwią", a dziś wstała z czystym oczkiem :-)
Rano nawet poszła na siusiu do kuwety. Niunia zawsze była czyściochem, załatwiała się tylko w klatce i tylko do kuwety. Ale od czasu gdy zachorowała siusiała gdzie popadnie, nawet tam gdzie spała, a wczoraj jak ją karmiłam na kolanach osikała mnie na koniec jedzenia. Także chyba jest lepiej, ale ciiiiiii żeby nie zapeszyć ;-)
Teraz zrobię przerwę z cabaserem. Zastanawiam się co z bromergonem, podawać dalej czy odstawić? od poniedziałku nie dostaje go wcale i jest dużo żywsza, ma takie żywe oczka bo na tym leku wyglądała "jak naćpana", oczy przymknięte.
Mąż się obawia że wet nas ochrzani jak pojedziemy do kontroli że nie podajemy jej leku, ale jak prosił o Galastop to nie dała, a ten bromergon nie jestem pewna czy miał jakieś efekty. Do tego ta akcja w pon. gdy wyjęłam ją wiotką z klatki jak chciałam podać cabaser a ona chodziła szurając ząbkami po podłodze, mam wrażenie że było gorzej niż lepiej a jadła lek od czwartku.
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez ol. » Śr maja 10, 2017 6:24 pm

Super wieści (dziś szczególnie dobrze mi je przeczytać). Niech dobra passa Niuni trwa :)
Ja bym pozostała przy cabaserze, aż do pewności, że sytuacja jest ustabilizowana. Jeszcze kilka dawek warto nawet podać wyższych, tak z 0,5 mg, a później ostrożnie schodzić. Do bromergonu nie wiem czy jest sens powracać, skoro tak nieciekawie na niego reagowała, a w kwestii przysadkowej też nie było rewelacji, już lepiej kontynuować na mniejszych dawkach cabaseru.
Myślę, że dla wet poprawa też powinna być najlepszym argumentem (przecież nie jest też tak, że z bromergonem nie próbowaliście). Może nawet na przyszłość skorzystają z tego inni jej pacjenci, bo nie będzie tak oporna do podania galastopu:)
ol.
 
Posty: 6591
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: chory szczurek? gdzie szukać przyczyny?

Postprzez Eldydreda » Pt maja 12, 2017 7:53 am

Niunia jak nówka sztuka ;-) z oczka nie leci, wczoraj nawet biegała po pokoju (dotychczas człapała tylko), zaczyna sama jeść, próbuje trzymać w łapkach ale często jej wypada jeszcze jedzonko. Ale jak ją karmię to siedzi już na pupie a łapki swoje trzyma na mojej ręce i próbuje podtrzymywać jedzonko :-) Jest meeega lepiej :-) Ciągle jeszcze kuleje na tą tylną łapkę ale nie wiem czy to efekt choroby czy źle podanego zastrzyku.
Wspina się w klatce bez problemu, ale ze schodzeniem nadal ma problem. W każdym razie nawet Popi wyczuwa że jej stan się poprawił bo od wczoraj znów ją zaczepia, iska i schodzi do niej. Od ubiegłego wtorku wyglądała jakby się bała Niuni, siedziała na najwyższym piętrze klatki i nie schodziła do niej wcale, nawet z klatki nie chciała wychodzić, a wczoraj już jej tyłek zawracała tak jak zwykle ;-)
Ostatnią dawkę cabaseru podałam we wtorek więc dziś znów podać prawda? myślicie że 0,25mg wystarczy?
Eldydreda
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 19, 2016 1:23 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Objawy i leczenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości