Metalowa klatka samoróbka

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Metalowa klatka samoróbka

Postprzez Izix » N sty 03, 2016 5:43 pm

Witajcie. Jestem w trakcie robienia projektu, poszukiwania materiałów, stąd też mam kilka pytań do bardziej doświadczonych osób. Wzoruję się na Savic Suite Royal XL. Wymiary to 1m x 1m x 1,5m (szer x gł x wys). Rama klatki miałaby być z kątowników, ale jakich? Aluminiowe chyba nie utrzymają tego ciężaru. Znalazłam stalowe http://www.e-metalzbyt.pl/Katownik-gw-20x20x3-gats235jrg2 grubość 3 mm będzie odpowiednia?

Druga sprawa, czy macie pomysł jak to połączyć żeby klatkę można było rozłożyć? Np. każda ściana osobno. Jak nic nie wymyślę to będzie po prostu pospawana, ale wiadomo różnie w życiu bywa i możliwość rozłożenia pewnie się kiedyś przyda.

Siatka ocynkowana, oczko 16mm x 16mm, drut 1,2mm.
http://www.rabatka.pl/i988_Siatka_zgrzewana_ocynkowana_drut_12_mm_oczko_16_x_16_mm__rolka_1_m_x_5_m.html Czy Takie fi drutu wystarczy na taką powierzchnię? Nie chce żeby siatka się uginała pod hamakami, czy koszykami. W połowie klatki było by piętro jak w Savic'u, więc będą tam kątowniki co powinno wzmocnić konstrukcje klatki i siatki.
Marzą mi się zamiast siatki to takie kratki jak są w normalnych klatkach z oczkami np. 15mm x 150mm, ze sztywnego drutu, Savic ma drut grubości 3 mm. Nie mogłam znaleźć kratek z odpowiednim rozstawem. Albo była za szeroka, a uciąć w połowie oczka się nie da, bo jak? I musiałabym zmieniać wymiar całej klatki. Ceny też kosmiczne, więc chyba zostanę przy tej z linku.

Kuwety jeszcze nie szukałam. Na forum widziałam, że zwykle z nimi jest problem. Przez myśl mi przeszła blacha taka jak jest w piekarniku (zwykle jest blacha i kratka), albo poszukać z plexi. Ne zależy mi na głębokości bo ciury w 98% trafiają w kocią kuwetę, liczę, że w narożną też się nauczą. Nie planuje rozsypywania np. drewnianego żwirku na spód. Tak samo chciałabym rozwiązać sprawę z piętrem, tyle, że była by dziura do przechodzenia, którą w razie czego można zamknąć żeby były ''dwie klatki".

Proszę doświadczone osoby o rozwianie moich wątpliwości, cenne rady,porady i inne informacje.
Pozdrawiam ;)
ze mną: Guido, Mike, Pikej, Benio
za TM :( Bleki, Misha,Ogryzek, Gucio, Dyzio(fretka)
Izix
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt sty 01, 2016 9:19 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez Malachit » N sty 03, 2016 6:11 pm

Może ten temat ci trochę pomoże viewtopic.php?f=5&t=45892 - najlepiej by chyba było napisać do tej osoby, może by coś doradziła?
Co do kuwet - wiem, że kilka osób zamawiało metalowe kuwety na wymiar do swoich klatek (kiedy szczury wygryzały dziury w plastikowych) widziałam też kuwetę szklaną (ale taka opcja nie wydaje mi się poręczna). Można też zrobić taką szufladę z blachy jak powyżej. Generalnie nie polecam kuwety całkowicie płaskiej, bo nawet, jeśli nie jest wysypana żwirkiem to szczury i tak rozrzucają odpadki z karmy, czasami w ferworze walki/zabawy żwirek z kuwet narożnych itp. Ja co jakiś czas zamiatam wokół klatki mimo posiadania głębokiej kuwety i braku żwirku na całości. Ale to już kwestia indywidualna.
Co do samej konstrukcji niewiele doradzę, bo ja nigdy nie widziałam sensu w budowaniu samemu (według mnie takie klatki po prostu gorzej się czyści, ale to wiadomo, moje własne zdanie), ale tak mnie intryguje - dlaczego takie wymiary? O ile wysokość i szerokość to pewnie, im więcej, tym lepiej, o tyle głębokość aż 100 cm może utrudniać życie - i podczas sprzątania, i podczas meblowania i chęci wyciągnięcia szczura. Już nie mówiąc o hamakach - łapaczach, które będzie trzeba wycinać z prześcieradła :P wiem, że dużo osób, które miało klatki typu ferplast tower czy xl narzekało właśnie na tą głębokość - która tam wynosi bodajże 80 cm, a już stanowi problem (a na metr w głąb klatki bardzo ciężko sięgnąć).
Wyszukiwarka nie gryzie
Avatar użytkownika
Malachit
 
Posty: 3016
Dołączył(a): N lis 02, 2008 4:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez Izix » N sty 03, 2016 7:08 pm

Dziękuję za podrzucenie tematu. Niestety ich profil na Fb już nie istnieje, a użytkownikna forum ostatni raz był w styczniu 2015r. Szkoda,ale może znajdę kogoś kto robi podobne rzeczy.
O szklanej kuwecie nie myślałam nawet. Za ciężka,a przede wszystkim za szklana :P wysypywanie sięróżności za klatkę zamierzałam rozwiązać jak w Savic'u. Cienka metalowa blacha wokół dołu i piętra. Wtedy mogłabym mieć praktycznie płaskie wyjmowane kuwety i teoretycznie nie powinno się z klatki nic wysypywać.
Dlaczego gorzej czyści samoróbkę? Ze względu na użyte materiały?

Co do wymiarów, chciałam uzyskać jak największą przestrzeń. Klatka nie może być wyższa, bo ja mam 156 cm wzrostu. Musiałabym na krzesło albo drabinę wchodzić żeby dostać się na górę :P dłuższej nie chce bo metr wolnej przestrzeni mam. Chcąc więcej musiałabym kombinować z przemeblowaniem, a możliwości mam mało. Dlatego też chciałam nadrobić trochę tą głębokością. Początkowo miało być ok 70 cm, ale stwierdziłam, że jak siatka ma metr szerokości a długości ile chce, to akurat będzie 1x1.5 metra. Przy 70 czy 60cm trzeba byłoby kombinować z docinaniem siatki.
Ale faktycznie, masz rację. Nie przemyślałam tego. Tym bardziej, że będę musiała dobrze rozplanować umeblowanie, że względu na to, że drzwi będą całkowicie otwierane więc hamaków do przedniej ściany nie przypnę. Jaka jest Twoim zdaniem optymalna głębokość klatki?
ze mną: Guido, Mike, Pikej, Benio
za TM :( Bleki, Misha,Ogryzek, Gucio, Dyzio(fretka)
Izix
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt sty 01, 2016 9:19 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez Malachit » N sty 03, 2016 10:08 pm

Co do czyszczenia, to gorzej się po prostu czyści "oczka" niż poziome pręty, no i jest jeszcze kwestia wykończenia - klatki robione maszynowo nie mają szpar, zakończeń siatki etc. w które z czasem wchodzi brud. Chociaż możliwe, że da się klatkę zrobić na tyle dobrze, żeby takich miejsc nie było, ale ja jeszcze takiej nie widziałam (przynajmniej na żywo).
A, jeszcze - zastanów się, czy elementy będą tylko cynkowane, czy też malowane. Sam ocynk z czasem ciemnieje i może nieprzyjemnie pachnąć, dlatego lepsze są blachy malowane proszkowo.
Nie wiem czy przeglądałaś ten temat, może kilka rzeczy ci się przyda viewtopic.php?f=165&t=8420&p=959955&hilit=samor%C3%B3bka#p959955
Z tego co tam wyczytałam, to Sky miała klatkę robioną, więc może ci coś doradzi.
Możesz też spróbować poszukać na angielskojęzycznych forach, tam chyba częściej zdarzają się samoróbki.

Co do głębokości - według mnie dobry jest przedział 50-80cm, przy czym 60-70 byłoby chyba najlepsze (royal XL ma 67, a royal 95 63cm). Możesz sobie zmierzyć orientacyjnie długość zasięgu rąk na jakimś meblu, np. na stole - jak daleko jesteś w stanie sięgnąć, żeby było stosunkowo wygodnie (i żebyś później nie musiała wchodzić do klatki, żeby coś powiesić/zdjąć ;) ). Klatka tak czy siak będzie bardzo duża - przy głębokości 70cm, licząc, że będzie zaczynać się od podłogi, może w niej mieszkać 17 szczurów (w uproszczonej kalkulacji).
Wyszukiwarka nie gryzie
Avatar użytkownika
Malachit
 
Posty: 3016
Dołączył(a): N lis 02, 2008 4:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez yss » Cz sty 07, 2016 10:42 am

Gdyby półki były wysuwane tak samo jak szuflada to może być ciut głębiej, ale to wtedy kosztem hamaków. Albo wieszać hamaki na haczykach jakichś tylko z przodu klatki.
70 cm to długość ręki z lekkim zapasem. Dla szczurów to aż nadto miejsca.
Klatka do której trzeba wkładać pół korpusu nie jest praktyczna. :)
ten się nie myli, kto nic nie robi
Avatar użytkownika
yss
 
Posty: 6442
Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez Sky » Cz sty 07, 2016 11:37 am

Miałam, miałam klatkę robioną przez speca i zawsze mnie wkurzała ta klatka, ale z racji tego, że też musiałam mieć konkretne wymiary, to na takie rozwiązanie się zdecydowałam ;)
Obecnie nie zdecydowałabym się na samoróbkę. Mimo tego, że klatka robiona była przez osobę ze sprzętem i doświadczeniem, miała wiele wad. Przede wszystkim w zakamarki wchodziło sporo sierści i brudu, siatki z ocynku to do siebie mają, że łapią o wiele więcej, niż standardowe pręty. Polecam pomalować proszkowo, ale to dodatkowe pieniądze i nie wiem, czy zaczyna się to opłacać. Moja klatka miała też sporo krawędzi, jak np. niezabezpieczone końce drucików czy zatrzasków, przez co często się o nią haczyłam i kaleczyłam. Szczurom nie przeszkadzało :P.

Kątowniki spokojnie Ci starczą :P Możesz nawet wziąć cieńsze, nie budujesz klatki dla lwa. Weź pod uwagę, że takie ustrojstwo jest ciężkie, szczególnie wypełnione i lepiej minimalizować wagę. Moja nawet nie miała ramy, była sześcianem z siatki złączonej blaszkami. Na dole była klapka, przez którą wsuwałam kuwetę. Przy wymiarach chyba 70x60x45 jednak już się uginała, więc przy Twoich kątowniki to mus.

Co do kuwety, na pewno nie radzę takiej z blachy, strasznie to szorstkie i i też haczące krawędziami. Ewentualnie malowana/pleksi, ale pomyśl o ciężarze. Może kupić jakąś plastikową (widziałam w sprzedaży) i na tym jakoś pokombinować konstrukcję? Albo też właśnie w formie wsuwanej.
Przy blaszanych kuwetach weź też pod uwagę podatność na korozję.

Nie mam pojęcia, jak zbudować taką klatkę, żeby się składała, szczególnie w oparciu o kątowniki. Chyba nie da rady, ewentualnie może boki jakoś przykręcane na śruby do tego kątownika i jak trzeba się zabrać, to po prostu odkręcamy siatkę od stelażu? Na pewno nie da rady nic bardziej mobilnego i składanego na szybko wymyślić.


I przede wszystkim - przy takich wymiarach pomyśl o sporych drzwiczkach, najlepiej od przodu i góry minimum. To jedyny plus samoróbek, że drzwiczki możesz sobie zrobić gigantyczne :P Bez tego przy takiej klatce ani rusz.

Ogólnie podsumowując jednak odradzam takie zabawy, ja ze swoją 5 lat się przemęczyłam, ale nienawidziłam tej klaty i jej sprzątania, bo to była syzyfowa praca, szczególnie po kilku już latach używania i wżerania się szczurzych brudów w ocynk. Smród wręcz się wżarł :P
W pamięci Cookie, Biscuit, Manu, Muffin, Anouk, Kavi, Tytus i Festus.

http://www.szkicz.blogspot.com <- rysuję sobie.
Avatar użytkownika
Sky
 
Posty: 1567
Dołączył(a): Pn cze 15, 2009 4:27 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Metalowa klatka samoróbka

Postprzez yss » Pn sty 18, 2016 2:55 pm

A gdyby użyć do budowy takiej samoróbki nie siatki tylko wkładów do kuwety? Takich pręcikowych?
Producenci na pewno mają. I pewnie by sprzedali, pytanie tylko za ile ;)

Samoróbki super dla niesikaczy, jak koszatniczki ;) moje mają najtańszą cynkowaną klatkę od pół roku z kawałkiem i nic na niej nie widać. Szczury już by wyżarły siuśkami....
ten się nie myli, kto nic nie robi
Avatar użytkownika
yss
 
Posty: 6442
Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin


Powrót do Klatki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości