[ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Wszystko, co dotyczy problemów z nią związanych. Kwestie ogólne i szczegółowe (uszy, oczy, pyszczek - w tym i zęby).

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

[ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez marttrzec » N sty 20, 2008 7:56 pm

mam prośbę- czy moglibyście napisać mi, czy zdarzyło się wam coś podobnego... idę z moją szczurką do weta, ale dopiero jutro, bo dziś niedziela wieczór i nieczynny, a do tego czasu może mogłabym jakoś załagodzić sytuację lub choćby zasugerować coś wetowi jutro

mojej szczurce wyrosło na prawym policzku ogromne nabrzmienie- obejmuje cały policzek od żuchwy aż do oczka. urosło jej to przez jeden dzień- rano gdy wychodziłam z domu była w świetnej formie, gdy wróciłam niedawno- opuchlizna była już naprawdę duża. jak napisałam- objęła tylko jedną część główki i towarzyszy jej lekko załzawione oczko (oczywiście po tej samej stronie) apetytu nie straciła- wcina wszystko co jej podleci, a zwłaszcza rzuca się na kolbę, nie zachowuje się też zupełnie tak, jakby ją to bolało- daje sobie dotykać itp. (a poza tym, gdyby ją bolało, pewnie nie chciałaby jeść). próbowałam zajrzeć jej w pyszczek, ale za bardzo mi się to nie udało- wąska ta buźka, a i zwierzak ruchliwy- nie zobaczyłam nic poza siekaczami.

co to może być? chory ząb? infekcja ślinianek? zatsanawiam się nawet nad alergią, ale nie zmieniałam jej karmy, żwirku itp., a poza tym opuchlizną objęta jest tylko jedna strona.

szczurka jest bardzo radosna i żwawa, a jej koleżance z klatki nic nie dolega. czy mieliście kiedyś podobne przypadki?
może do jutra mogę coś zrobić bez weta? przemyć rumiankiem? a może nawet podać do picia?

bardzo proszę o odpowiedź
Avatar użytkownika
marttrzec
 
Posty: 30
Dołączył(a): N lis 26, 2006 7:49 pm

Re: bardzo proszę o pomoc

Postprzez susurrement » N sty 20, 2008 9:13 pm

niestety jedyne co mi przychodzi do głowy - viewtopic.php?f=11&t=18876
ale miejmy nadzieję, że to się okaże być coś innego..
ze mną 1+3 szczurze łobuziaki, 3 króliki, jeż, chomik i dwa piesy
za TM 47 kochanych aniołków i 2 króliki [*]
Avatar użytkownika
susurrement
 
Posty: 1957
Dołączył(a): So wrz 15, 2007 5:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: bardzo proszę o pomoc

Postprzez limba » N sty 20, 2008 9:35 pm

Mozliwe ze skoro uroslo tak blyskawicznie to jes to ropien, badz jakas infekcja.
Napisz koniecznie co powie wet. Masz jakiegos znajacego sie na gryzoniach?
Avatar użytkownika
limba
 
Posty: 6307
Dołączył(a): Pn gru 06, 2004 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: bardzo proszę o pomoc

Postprzez marttrzec » Pn sty 21, 2008 9:11 pm

wielkie dzięki za troskę.
susurrement, trochę mnie przestraszyłeś, ale to, co narosło mojej małej zupełnie nie przypominało tego, co na zdjęciu- wprawdzie jest znacznie większe (cały prawy boczek pysia opuchł), ale urosło w ciągu jednego dnia.
limba, zgadza się- "całe szczęście" to okazał się być ropień. mówię całe szczęście, bo bałam się jakichś guzów typu gruczolakorak ślinianek (mała miała gruczolakoraka gruczołu mlekowego i niestety jest prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych rzeczy, ale o ile się nie mylę, gruczolakoraki z gruczołu mlekowego najczęściej przerzucają się na płuca, prawda?)
obejrzała ją najpierw dr nowakiewicz, a potem dr zięba- do obojgu mam ogromne zaufanie. orzekli, że to ropień (pewnie się ukuła kawałkiem karmy, siankiem itp. i doszło do małego zakażenia błony śluzowej policzka, a że w pyszczku szczura różne rzeczy się czasem znajdują, to o zakażenie nie trudno;) dostała już dziś jedną dawkę antybiot. przed nią jeszcze 4 (nie pamiętam nazwy, ale jutro zapytam). niestety, orzekli, że ropień nie jest jeszcze dojrzały i trzeba czekać, aż nabierze dobrej hmmm... konsystencji:) szkoda, bo mała ma trochę opuchnięty polik i pewnie wolałaby tego nie mieć, ale dr zięba powiedział, że tak trzeba i że jego zdaniem ropień nie wiąże się z bolesnością- to mnie pociesza.
do tego mała dostaje rumianek do picia- przeciwzapalnie, przeciwopuchliznowo (a poza tym bardzo lubi) i żeby przekrwienie śluzówki się ewentualnie nieco zmniejszyło.

jeszcze raz dzięki za zainteresowanie. napiszę jak tylko dowiem się czegoś nowego
Avatar użytkownika
marttrzec
 
Posty: 30
Dołączył(a): N lis 26, 2006 7:49 pm

Re: bardzo proszę o pomoc

Postprzez limba » Pn sty 21, 2008 10:06 pm

No to cale szczescie mozna powiedziec :)

A czy guz był badany? Bo z tego co wiem gruczolakorak jes złosliwy. Faktycznie moze niestety dac przerzuty.

Napisz co dostawała mała, moze na przyszlosc komus pomoze. Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie.
Avatar użytkownika
limba
 
Posty: 6307
Dołączył(a): Pn gru 06, 2004 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez susurrement » Pn sty 21, 2008 10:50 pm

ufff, dobrze, że to 'tylko' ropień.

marttrzec napisał(a):susurrement, trochę mnie przestraszyłeś, (...)

przestraszyłaś ;)
ze mną 1+3 szczurze łobuziaki, 3 króliki, jeż, chomik i dwa piesy
za TM 47 kochanych aniołków i 2 króliki [*]
Avatar użytkownika
susurrement
 
Posty: 1957
Dołączył(a): So wrz 15, 2007 5:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez marttrzec » Pt lut 01, 2008 7:22 pm

zupełnie zapomniałam o tym poście, bo wszystko potoczyło się nadspodziewanie dobrze.

już po pierwszej dawce enrofloksacyny nabrzmienie znacznie się zmniejszyło. po przyjęciu pięciu dawek ropień wchłonął się całkowicie i całe szczęście nie było już czego usuwać, wysączać, przecinać itd. mała bardzo szybko wróciła do zdrowia i jeszcze tylko przez parę dni podawałam jej rumianek, bo błona śluzowa policzka od strony ropienia była nieco podniszczona.
Avatar użytkownika
marttrzec
 
Posty: 30
Dołączył(a): N lis 26, 2006 7:49 pm

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez Telimenka » Pn lut 04, 2008 7:20 pm

szkoda ze nie dales zdjecia bo ja mam podobny klopot pod mordka Bazyla wytworzylo sie cos wielkeigo i to cos spowodowalo wielki wytrzeszcz oczka.. ;/ strasznie nieprzyjemnie to wyglada. Nie wiem a jakim tempie sie rozwijalo bo Ogonki byly pod opieka mojej mamy. Wlasnie jade z tym do weta. Napisze pozniej co i jak.


edit: wet powiedzial ze to ropien ale bardzo rozlany i nieladny. Podal marbocyl (0,1). Mamy jezdzic codziennie na zastrzyki i zobaczymy. Postaram sie zamiescic zdjecie jeszcze dzis tego swinstwa..
Avatar użytkownika
Telimenka
 
Posty: 4993
Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez Telimenka » Pn lut 04, 2008 9:00 pm

edit2: (zdjecia)-juz nie moglam edytowac wiec nowy post :(
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Poza tym ropniem Bazylek zachowuje sie normalnie, je,pije. Kochany jak zawsze :). Mam nadzieje ze te zastrzyki mu pomoga. A mam pytanie do obeznanych w temacie wetereynaryjnym. Dlaczego nie mozna tego np naciac i oczyscic? Bo wet powiedzial ze jesli zastrzyki nic ine dadza to kicha
Avatar użytkownika
Telimenka
 
Posty: 4993
Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez limba » Pn lut 04, 2008 11:36 pm

eee powiem szczerze ze nie wiem czemu nie naciac i oczyscic, tak sie robi we wszystkich mi znanych przypadkach ropnia gdzie lokalizacja pozwala na przeciecie go... hmmm
Tu nie wyglada zeby nie mozna bylo.
Avatar użytkownika
limba
 
Posty: 6307
Dołączył(a): Pn gru 06, 2004 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez Telimenka » Pn lut 04, 2008 11:49 pm

hmm no nie wiem to najwyzej zapytam :). a jak nie to sprobujemy gdzie indziej. Ale te leki sa podawane slusznie tak? Czy wet patrzy jakby mnie naciągnac? :P
Avatar użytkownika
Telimenka
 
Posty: 4993
Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez limba » Pn lut 04, 2008 11:55 pm

Jesli ropien jest dojrzaly to wlasciwie nie ma wiekszych szans zeby sobie od tak zniknal.
Wydaje mi sie ze powinien zostac oczyszczony chirurgicznie od razu.
Avatar użytkownika
limba
 
Posty: 6307
Dołączył(a): Pn gru 06, 2004 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez Telimenka » Wt lut 05, 2008 12:29 am

hmm a czy z tych zdjec jestes w stanie dostrzec czy on dojrzaly czy nie? ;P

Mam jutro zagaic do weta czy nie da sie go oczyscic? Czy czekac jeszcze? Bo juz mam metlik w glowie. On ma oko wylupiaste strasznie przez tego ropnia/ten ropien
Avatar użytkownika
Telimenka
 
Posty: 4993
Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez limba » Wt lut 05, 2008 12:36 am

Cizeko powiedziec, ale jesli wywala oczko to chyba nie ma na co czekac. Nie wiem czy masz co zagajac do tego weta skoro on nawet nie napomknal o oczyszczeniu tego ropnia.
Zazwyczaj takie paskudztwa oczyszcza sie jak najszybciej, no chyba ze faktycznie antbiotyk i przeciwzapalny zadziala. A z drugiej strony takie zmiany maja tendencje do bardzo szybkiego wzrostu.
Avatar użytkownika
limba
 
Posty: 6307
Dołączył(a): Pn gru 06, 2004 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [ROPIEN]- na policzku (opuchniety pyszczek)

Postprzez Telimenka » Wt lut 05, 2008 12:43 am

hmm to jest generalnie chyba jeden z niewielu znajacych sie weteow w Pń tylko dziwak jakis z niego. Mimo to sprobuje z nim pogadac jesli to nic nie da to zobaczymy wtedy. Moze udam sie gdzies indziej tylko jeszcze jedno pytanie. Jesli antybiotyk mialby cos dac to po jakim czasie powinien zanikac ten ropien? :)
Avatar użytkownika
Telimenka
 
Posty: 4993
Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Następna strona

Powrót do Głowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości