nakłucie guzka

Twój zwierz ma problem z brzuszkiem, czy grzbietem (dotyczy także narządów wewnętrznych: żołądek, wątroba, nerki - oraz szkieletu: kręgosłup, żebra)? - to będzie dobre miejsce, by o tym napisać. Jeśli jakakolwiek przypadłość nie jest związana bezpośrednio z narządami, ale dotyczy tej części ciała (np ropień podskórny na grzbiecie) - również tutaj piszemy.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

nakłucie guzka

Postprzez mel » N lis 25, 2012 11:19 pm

Powiedzcie, czy nakłucie guzka (który właściwie nie jest jeszcze zdiagnozowany) może podrażnić jakiś typ nowotworu, sprowokować przerzuty itp. Dodam, że znajduje się on na podbrzuszu przy łapce (węzeł? gruczoł mlekowy?).
Ze mną: Bizou
W serduchu: Albi [02.09.12 - 14.06.13], Arisa [21.01.13 - 17.08.14] i Juka [21.01.13 - 09.01.15] Gutka [01.11.12 - 23.01.15]
Avatar użytkownika
mel
 
Posty: 67
Dołączył(a): So lis 24, 2012 10:27 pm

Re: nakłucie guzka

Postprzez Paul_Julian » Pn lis 26, 2012 12:05 am

Nie powinno. W końcu wykonuje się biopsje po to, żeby sprawdzić czy to guz, czy ropień itd. Chociaz guz to taki dziwny twor, ze nigdy nie wiadomo.

I pewnie mówisz o tym guzku ze swojego innego tematu. W Krakowie są dobrzy weci, możesz chocby zapytać Klimejszyn gdzie ona operowała swoją myszkę i tam się wybrać. Jeśli z jakichkolwiek powodów nie ufasz swojej dotychczasowej wetce, to nie idz do niej na zabieg. Czasem przeczucie nas ostrzega :)
Szczursieny :
Sowa,Nezumi,Mink,Bubuś,Mucha
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka ;_;
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 12985
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: nakłucie guzka

Postprzez mel » Pn lis 26, 2012 12:18 am

Tak naprawdę dopiero szukam weta dla moich gryzoni. To moje pierwsze, jedną mam od 2,5tyg a drugą od 1,5 tyg. Nie ufam, bo 'profilaktycznie' zaproponowała lek, który spowodował po pierwszej dawce krwawienie (po drugiej silne) małej. Nakłuła, by spr czy to ropień, krwiak czy co innego. Po czym zapisała na zabieg. Byłam szczęśliwa, że tak szybko, bo myślałam, że im szybsza reakcja na coś co się dzieje u szczura tym lepiej. A teraz zastanawiam się czy to odpowiedzialne kierować małą na zabieg bez ostatecznej diagnozy. I nic już nie wiem. Mówisz, że w Krakowie są specjaliści. Tylko nie wiem czemu od czwartku koncentrując się tylko na dobru szczury nie mogę znaleźć jednoznacznych informacji o szczurzym specjaliście w Krakowie. Ona ma dopiero 3 miesiące! Nie chce zrobić jej krzywdy na początku jej (mam nadzieję, że długiego) życia.
Ze mną: Bizou
W serduchu: Albi [02.09.12 - 14.06.13], Arisa [21.01.13 - 17.08.14] i Juka [21.01.13 - 09.01.15] Gutka [01.11.12 - 23.01.15]
Avatar użytkownika
mel
 
Posty: 67
Dołączył(a): So lis 24, 2012 10:27 pm

Re: nakłucie guzka

Postprzez Paul_Julian » Pn lis 26, 2012 12:36 am

Pogadaj z Klimejszyn, ona ma juz nie pierwsze szczury i na pewno postara Ci sie pomóc. Ja akurat niedużo pomogę , bo jestem na 2gim końcu Polski, ale wiem, ze w Krakowie sa dobrzy weci.
Akurat pechowo trafilaś, albo ta pani wetka cos zaniedbała (co tak naprawdę może zdazyć sie kazdemu, choć nie powinno).
Napisz do Klimki, Klimka nie gryzie :3 memberlist.php?mode=viewprofile&u=15600
Szczursieny :
Sowa,Nezumi,Mink,Bubuś,Mucha
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka ;_;
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 12985
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: nakłucie guzka

Postprzez mel » Pn lis 26, 2012 12:54 am

Już wcześniej zdążyłam do niej napisać.
Racja.. każdemu się zdarza błąd w sztuce. Może to była indywidualna reakcja szczury, może takie ogólne jest podejście i sposób działania - tego nie wiem, nie mam doświadczenia. Wetka super, naprawdę, mówiła do małych jak do własnych dzieci (choć nie wiem czy je w ogóle ma ;) ), była solidna i delikatna, poświęciła mi godzinę ze swojego czasu pracy, dała kilka porad odnośnie karmienia (bo mam z moim wybredotami problem), dala próbki b.dobrych karm, żebym nie kupowała po 1kg kiedy nie wiadomo czy ruszą, obcieła małej pazurki choć nawet nie zwróciłam jej uwagi na nie, kazała mi nagrać niepokojące mnie drgawko-czkawki, bo nie mogła sobie wyobrazić o co mi chodzi, a po porządnym osłuchaniu serduch, stwierdziła, że wszystko OK, itd itd. Byłam b zadowolona z wizyty do momentu pojawienia się tej krwi. Zadzwoniłam do przychodni (od razu, w piątek). Druga wetka (bo mojej nie było) kazała mi sobie poobserwować do poniedziałku i ewentualnie przyjść z moczem do badania. Zero pytań, zero dociekania, zero próbowania. "Pani sobie siedzi i patrzy"... gdyby nie fakt że jestc młoda, pełna życia i silna to taka utrata krwi mogła jej zaszkodzić bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Mogła też mieć przecież silne krwawienie wewnętrzne. itd itd.......
Ze mną: Bizou
W serduchu: Albi [02.09.12 - 14.06.13], Arisa [21.01.13 - 17.08.14] i Juka [21.01.13 - 09.01.15] Gutka [01.11.12 - 23.01.15]
Avatar użytkownika
mel
 
Posty: 67
Dołączył(a): So lis 24, 2012 10:27 pm

Re: nakłucie guzka

Postprzez Cyklotymia » Pn lis 26, 2012 8:21 am

Co do biopsji, to coś mi świta że w czerniaku (oprócz chyba czerniaka powieki/mięska łzowego) nie powinno się biopsji robić (nakłuwać), bo on się cholernie rozsiewa, resztę guzów można, tzn nie przypominam sobie przeciwwskazań. No chyba że jakieś masakrycznie unaczynnione, to mogą bardzo krwawić. Takie info, jakby ktoś kiedyś się zastanawiał jeszcze.
Avatar użytkownika
Cyklotymia
 
Posty: 2376
Dołączył(a): Wt kwi 21, 2009 1:37 pm
Lokalizacja: Kraków


Powrót do Brzuch i grzbiet

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 3 gości