Uszczurawianie przechodniów

Czyli jak przekonać innych domowników do szczura w domu.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Jak przechodnie, których spotykacie są nastawieni do szczurów?

pozytywnie
156
53%
negatywnie
86
29%
obojętnie
53
18%
 
Liczba głosów : 295

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Dory » Wt kwi 25, 2006 5:46 pm

Tagi: przechodzień, przechodniów, obcy, ludzie, obalanie, stereotypów, stereotypy, mitów, mity


Ponieważ już zaczęło przygrzewać słoneczko postanowiłam wybrać się z chłopakami na spacer. Stan warszawskich trawników jest wszystkim dobrze znany... bałam się, żeby maleństwa nie złapały jakiegoś choróbska :? , więc poszłam na plac zabaw. Usiadłam z ogonkami na trawce i czekałam, aż zaczną ze mnie złazić. I nie musiałam czekać długo :hihi: . Zaczęły biegać wokół, ale chyba trochę bały się odejść ode mnie. Szybko zostały dostrzeżone...
Podeszła do nas starsza pani i spytała jak się takimi zawierzakami zajmować, skąd je wziąć itp. Później mała dziewczynka chciała zobaczyć jak to-to białe wygląda :lol: . Jedna pani z dwoma synkami zadawała mnóstwo pytań i jak podeszła bliżej Dziekan podbiegł do niej. To ją urzekło :hyhy:
Myślę, że takie uszczurawianie przechodniów to całkiem dobry pomysł. Obalajmy mity i oszczerstwa kierowane pod adresem naszych ogoniastych przyjaciół i mówmy ludziom jakie to wspaniałe, inteligentne zwierzęta :thumbleft: .
Co o tym sądzicie?
Ostatnio edytowano Wt kwi 25, 2006 5:52 pm przez Dory, łącznie edytowano 1 raz
Grubasy zapraszają do galerii -> album_personal.php?user_id=2925
Ami (07.05.2006) ze mną od 12.06.2006
Caspuś (07.09.2006) ze mną od 11.10.2006
Docencik (ok. 06.01.2006) ze mną od 13.04.2006
Dziekaniątko (ok. 06.01.2006) ze mną od 13.04.2006
Dory
 
Posty: 1268
Dołączył(a): So lut 04, 2006 3:38 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Lulu » Wt kwi 25, 2006 5:51 pm

musze przyznac, ze cos w tym jest, bo njczesciej bedac poza domkiem z moimi paskudnikami to wzbudzamy pozytywne zainteresowanie.

jednak zawsze pilnuje by kontakt z moimi szczurami nie byl przymusowy. sama boje sie przerozniastych zwierzat i np jestem wdzieczna jezeli ktos jedzie metrem z psem i pilnuje by ten pies mi nie polozyl pyska na kolanach (niestety nie wszyscy sa dacy dobrzy :evil: ), bo czuje lekki dyskomfort dotykajac psa.
dlatego tak samo robie ze szczurami. jezeli ktos chce podejsc i poglaskac to najczesciej nie mam nic przeciwko... ale nie dopuszczam do sytuacji by szczury sama na kogos wlazly...
Avatar użytkownika
Lulu
 
Posty: 4466
Dołączył(a): So wrz 04, 2004 1:21 pm
Lokalizacja: Warszawa

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Shurka » Wt kwi 25, 2006 7:12 pm

no ja wam powiem, że raz jak czekałam na autobus z moją ogoniastą damą na ramieniu, to większość uśmiechała się i oglądała, pytano co je i w ogóle. Tylko jedna laska miała dziwną minę. Jedna z 25 osób :D
zapraszamy do naszej galeryji ;)

oraz na temat poświęcony nam
Shurka
 
Posty: 414
Dołączył(a): Cz mar 02, 2006 6:07 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Ewqa » Wt kwi 25, 2006 10:06 pm

Miałam dokładnie to samo co Dory kiedy wyszłam na plac zabaw. Przede wszystkim zainteresowanie, ciekawość i życzliwość. Jezeli niechęć to jedynie ze strony starszej sąsiadki, która kiedy dowiedziała się że "takie paskudztwa" mieszkają tuż nad nią, kazała mi obiecać że nie uciekną mi i nie przedostaną sie do jej MIESZKANIA ;) :khihi:
Pod Niebieskim Kocem : Lilka, Luna, Norka, Malinka
Teraz ze mną: Fiona, Cleo, Milka i Mała.
Ewqa
 
Posty: 1354
Dołączył(a): Wt gru 28, 2004 8:06 pm
Lokalizacja: Wawa

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Agnes » Wt kwi 25, 2006 10:09 pm

postwaiłam na obojetnie...ehh szkoda zawsze jest albo obojetnie albo tak srednio - raz negatywnie, raz pozytywnie ...po co od razu ludzie musza kojarzyc szczurka domowegoz jej dzika odmiana nie rozumiem takich ludzie...biedne szczurzatka:(
Agnes
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pt kwi 14, 2006 9:19 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez sechmet » Wt kwi 25, 2006 10:23 pm

jak jechałam metrem z jednym z albinosków to ludzie bardzo pozytywnie reagowali, musze przyzanać że to było miłe zaskoczenie :D
jak byłam na polach mokotowskich to większość ludzi się uśmiechała i pytali co to za zwierzątko, w końcu mówili że nie wiedzieli że szczur może być taki fajny :D
she's got the devil in her heart ...
moje szczurki
sechmet
 
Posty: 555
Dołączył(a): So wrz 04, 2004 11:32 am
Lokalizacja: Warszawa

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez pomarańczowy jelcz » Wt kwi 25, 2006 10:44 pm

Ja zawsze jak siedzę u weta ze którymś z maluchów to jestem strasznie ciekawa reakcji starszych pań i o dziwo coraz częściej jest ona pozytywna- zaglądają, pytają na co chory,a że taki malutki, taki fajniutki. Naprawdę miłe zaskoczenie :)
['] Kubuś ['] Groszek ['] Gucio ['] Pan Przytulak
pomarańczowy jelcz
 
Posty: 1868
Dołączył(a): Pn sie 30, 2004 9:40 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez kasia...123 » Wt kwi 25, 2006 10:52 pm

to zalezy...raz szłam ze szczurem i pani szła z córeczką...dziewczynka miała z 8 lat i "fuuu szczur!" a mama do niej "nie fuu...szczurki są śliczne, sama kiedyś miałam" to bylo bardzo pozytywne :)
latem chodze do sklepu na mojej ulicy ze szczurkiem i pierwszy raz sprzedawczyni podskoczyla jak szczur mi wyszedł z kaptura :) ale później pytała ogólnie o niego...co je, czy gryzie i takie tam...aż powiedziała że ma śliczny pyszczek ale ogon nie bardzo. No cóż i tak postęp moim zdaniem bo juz nie skakała jak przychodziłam.
No ale też ludzie sprawiają mi przykrość swoim gadaniem...np jak paliła się moja kamienica to wyniosłam szczura...i słyszałam jak baba w oknie gada z mężem "o zobacz a ta nie miała co wynieść to szczura wzięła"...niektórzy ludzie są naprawde ograniczeni
klik <--- galeria moich uszatych
kasia...123
 
Posty: 294
Dołączył(a): Pt mar 03, 2006 12:03 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Shurka » Śr kwi 26, 2006 7:26 am

kasia...123, w końcu ludzie nie myślą o tym, że to również żywa istota i założę się, że gdyby to był ich ukochany piesek na przykład, to skakaliby w ogień, żeby tylko uratować biedactwo. Jak się to mówi: "nigdy nie zrozumiesz dopóki sam nie będziesz w podobnej sytuacji".

Co do uszczarawiania, to napisze jeszcze, że tamtego dnia kiedy siedziałam z nią na przystanku, usiadła koło mnie pani która była nią zafascynowana! Opowiadała mi, że też miała szczurka, ale zmarł na raka i tego typu rzeczy. Kiedy nadjechał już mój autobus, żeby nie wystraszyć ludzi znajdujących się w środku, schowałam ją pod bluzę. Niestety chwilę później wyszła. Zapewne poczuła zapach czegoś nowego (w autobusie był taki tłok, że wszyscy byli do siebie "poprzytulani"), więc wyszła spod niej i zaczęła rozglądać się dookoła. Mężczyźni którzy stali obok, uśmiechnięci dopytują się o nią i cały czas powtarzają "jaka kochana!". Kiedy tłum się zmniejszył i ludzie siedzący mogli dostrzec moją ogoniastą damę, zauwazyłam na tyle autobusu mame z dwoma małymi córeczkami, a tuż przede mną inną mamę z synkiem. Wszyscy równie zafascynowani jak pani na przystanku :D
Ale się rozpisałam... :oops:
A chciałam tylko powiedzieć że było to równie miłe zaskoczenie :oops: :twisted:
zapraszamy do naszej galeryji ;)

oraz na temat poświęcony nam
Shurka
 
Posty: 414
Dołączył(a): Cz mar 02, 2006 6:07 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Guślarka » Śr kwi 26, 2006 8:24 am

Ja kiedyś wracałm ze szczurkiem od weta i zaszłam do sklepu po "sprawunki". Mój szczurcio zrobił tam furorę!!! Panie w sklepie najpierw spytały, co to za zwierzę, a potem zaczęły się rozpływać nad tym, jaki on słodki, jaki on mądry. Bardzo pozytywnie mnie to nastawiło.
"Dawno, dawno temu..."

Jedna z nielicznych osób nie chorujacych na GMR.
Avatar użytkownika
Guślarka
 
Posty: 1124
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:47 pm
Lokalizacja: Krosno

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez krwiopij » Śr kwi 26, 2006 9:59 am

my ostatnio czesto jezdzimy do weterynarza i spotykamy wielu ludzi ciekawych, coz to takiego jedzie w koszyku... zazwyczaj reakcje sa bardzo pozytywne... ludzie usmiechaja sie, pytaja, czy mozna poglaskac (mozna tylko wtedy, kiedy ogon sam wystawi leb z koszyka i nie bedzie mial nic przeciwko :)), sami opowiadaja o szczurkach, ktore mieli oni lub ich znajomi... no i zadaja mnostwo pytan... ostatnio az to smiesznie wygladalo, bo kiedy wsidlam do autobusu i zaczelam rozmowe z dwiema starszymi paniami, wszyscy dookola zamilkli i z zafascynowanymi minami zaczeli sluchac moich opowiesci... :lol: zdarzaja sie ludzie, ktorzy nie przepadaja za szczurami czy boja sie ich ogonow, ale jeszcze nie spotkalam sie z panika ani niemilymi uwagami...
Obrazek
po drugiej stronie tęczy skaven mały-diego eszwa dotka abishai lena nightstar
mefit diabeł sasha nadia simbul katja kida eileen bandita fuka maluszek diablica
fredryk minah 5-minkowych-maluszków juni furia trzy-uszka tchórzliwiec sofra moria
sokrates
Avatar użytkownika
krwiopij
 
Posty: 5550
Dołączył(a): Śr lis 19, 2003 11:45 pm
Lokalizacja: Łódź/Lublin

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez Nisia » Śr kwi 26, 2006 12:47 pm

Ja w zeszłym roku spotkałam się tylko 2 razy z objawami autentycznego strachu przed szczurem (a podróżuję z nimi często - szczur jest zwykle w plecaku i łazi po mnie). Za to obrzydzenie - nie wiem, czy macie takie samo doświadczenie. Obrzydzenie demonstrują małe dzieci, często dziewczynki. Najsympatyczniej do moich ogonów odnoszą się ludzie starsi, ludzie w wieku "przeciętnym" albo obojętnie albo z wielkim zainteresowaniem. Zupełnie odwrotnie niż bym sie spodziewała.
Jedna babka w autobusie przez pół drogi do Wojtyś głaskała moje ciurki i opowiadała o swoich dawnych (a ja jadę do Wojtyś 50 minut).
A jeszcze kiedyś siedziałam z Henią na festiwalu - było w parku koło mnie, więc poszłyśmy. Za mną siedziała jakaś muzułmanka, która wręcz piszczała z radości na widok szczura. Na migi spytała, czy może wziąć ogonka, więc dałam. Miała sporo radości, ale potem postawiła szczura na swojego synka... ten w pisk i w ryk.
Nisia
 
Posty: 2363
Dołączył(a): So lut 12, 2005 7:07 pm

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez sauatka » Śr kwi 26, 2006 12:58 pm

ja jeszcze nie byłam z Fretka i Pucca na polu...
Ale pamietam jak zawsze Lolcie wszyscy podziwieali, jaki ona to piekny brzyszke ma i w ogole :)... ale to tylko w okolicy mojego bloku. W miescie raczej nie byłam. No raz jak kupiłam Biszkopta, ale ona to spal caly czas w autobusie wiec nikt nie niego uwagi nie zwracal :lol:
Avatar użytkownika
sauatka
 
Posty: 2841
Dołączył(a): N maja 16, 2004 6:42 pm
Lokalizacja: Chrzanów

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez PALATINA » Śr kwi 26, 2006 3:52 pm

[quote="LuLu"]wdzieczna jezeli ktos jedzie metrem z psem i pilnuje by ten pies mi nie polozyl pyska na kolanach (niestety nie wszyscy sa dacy dobrzy ), bo czuje lekki dyskomfort dotykajac psa. [/quote]

Ja sie staram trzymac psy z dala od ludzi, ale jesli mimo to ktos ma do mnie o cos pretensje, reaguję agresją, bo tak reagować nauczyło mnie "kochane" społeczeństwo!

Jesli chodzi o szczury, też staram sie dbać, by nikt nie musiał mieć z nimi bezposredniego kontaktu. Spotkałam sie z przeróżnymi sytuacjami od bardzo pozytywnych po bardzo ostra krytykę...
"Wierząc we własną drogę wcale nie musisz udowadniać, że droga innego człowieka jest zła"
(P.Coelho)
Avatar użytkownika
PALATINA
 
Posty: 1588
Dołączył(a): Pn sie 30, 2004 12:10 pm
Lokalizacja: Warszawa

Uszczurawianie przechodniów

Postprzez kasia...123 » Śr kwi 26, 2006 4:50 pm

jeśli chodzi o psa to ja nie mam takiego problemu z moim bo nie przemieszczam się z nim niczym na kółkach bo ma chorobe lokomocyjną...i rzadne tabletki nie pomagają mu.

Co do szczurów to jak kiedyś jechałam tramwajem i siedziałam a szczur u mnie na ramieniu to babka z synkiem jechała i do niego "no pogłaszcz, pogłaszcz" a on go głaskał...wszystko byłoby ok jakby spytali się czy mogą ale tutaj nic, ciekawe jakby zareagowała jakby szczur ugryzł chłopca w łape :/ no cóż wtedy na pewno moja wina byłaby...na szczescie wychodziłam zaraz na następnym przystanku, ale moim zdaniem to był szczyt szczytów :/ nie myslała zbytnio ta kobieta
klik <--- galeria moich uszatych
kasia...123
 
Posty: 294
Dołączył(a): Pt mar 03, 2006 12:03 pm

Następna strona

Powrót do Uszczurawianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron