Śmianie się z weterynarza

Czyli jak przekonać innych domowników do szczura w domu.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez herazeusz » So mar 23, 2013 10:25 pm

Możesz powiedzieć mamie, że nie wszystko można przeliczyć na złotówki.
Avatar użytkownika
herazeusz
 
Posty: 70
Dołączył(a): N mar 17, 2013 9:53 am

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez yss » Pt mar 29, 2013 4:40 pm

ja mam dwie wersje dla skąpych rodziców.

wersja dla takich, co mają ślad poczucia humoru: dziecko się też za darmo dostaje, a leczenie nieraz drogie. za co się wzięło odpowiedzialność, o to się dba. i zapytaj rodzica, czy jeśli ciężko zachorujesz, to też im się nie opłaci leczenie ;) i czy jak będą starzy i chorzy to ucieszą się z pobytu w domu opieki, bo w końcu po co masz tracić kasę, energię i czas na jakieś stękające pudła :P wyrośnie co z nich? chyba trawa tylko.

lub wersja łagodna dla znerwicowanych: człowiek zabierze ze sobą z tego świata tylko tyle, ile ze sobą przyniósł. czyli tylko siebie. to, co zdobywa po drodze, winno służyć temu, by świat uczynić lepszym miejscem, w taki czy inny sposób. wszystko, co daje radość lub usuwa ból się kwalifikuje :)

ale zanim użyjecie którejś z nich, zastanówcie się, czy aby nie macie ogólnie za dużo kosztownych zachcianek. rower, ciuchy, ipod, a tera dajcie mi jeszcze 200 na leczenie szczura. czasem dzieciaki przeginają i rodzice wybuchają o to ostatnie - w tym przypadku o szczura - a nie o całokształt. trochę pomyślunku przy własnych wydatkach takich na co dzień może bardzo pomóc.

inna sprawa że powinno! być coś takiego jak ubezpieczenie zwierzęce! O0
ten się nie myli, kto nic nie robi
Avatar użytkownika
yss
 
Posty: 6442
Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez goldog » Śr kwi 03, 2013 12:01 am

Ufff, moi rodzice pogodzili się z tą myślą i po spróbowaniu kilku z waszych pomyslów/rad udało się ich przekonać co do weterynarza dla szczurków :D Pytali się nawet, czy jest możliwość obcięcia im ogonów :D ja tam lubię ogonki. <3
Ale piszcie dalej sposoby "uszczurawiania-uweterynarzowania" rodziców, może komuś innemu się przyda! Mam nadzieję! :)
Pozdrawiam gorąco.
Avatar użytkownika
goldog
 
Posty: 43
Dołączył(a): Śr sty 09, 2013 6:46 pm

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez Megi_82 » Śr kwi 03, 2013 10:20 pm

yss napisał(a):inna sprawa że powinno! być coś takiego jak ubezpieczenie zwierzęce! O0


Ależ jest. Tyle, że dla ubezpieczycieli z taką ofertą do zwierząt zaliczają się tylko psy i koty, zdaje się... reszta to najwyraźniej dżewa (nie korygować, błąd zamierzony, wymawiać jak dżem ;) )
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez katkanna » Pn kwi 08, 2013 1:51 pm

Powtórzę to, co napisałam w innym wątku o ogólnym uszczurawianiu: warto pokazać się jako osoba odpowiedzialna. Także finansowo. Czyli nie "mamo daaaj" tylko "mamo, rezygnuję w tym miesiącu z kieszonkowego/kina/lodów, w zamian daj mi na weterynarza". Ewentualnie "mamo, zobowiązuję się pomalować płot/odśnieżyć podjazd, jeśli dasz m 100 zł na weta".

A w ogóle jak najszybciej odejść od opcji "daj mi na weta" i przejść do opcji "muszę zarobić na weta".
Avatar użytkownika
katkanna
 
Posty: 554
Dołączył(a): Pt lis 23, 2012 12:51 am
Lokalizacja: Łódź

Re: Śmianie się z weterynarza

Postprzez whisky » Pt cze 07, 2013 8:22 pm

Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za coś co oswoiłeś

Może jak nie marchewką, to kijem? - Byłoby okrucieństwem mieć i opiekować się żywa istotą i odmawiać jej leczenia. Każdy właściciel jest odpowiedzialny za umniejszanie cierpienia zwierzaka.

A przeciez nikt nie chce być uważany za nieczułego i okrutnego. Może to w końcu przekona... ;)
[*] Paragraf, [*] Marker, [*] Rewers, [*] Radar, [*] Akord, [*] Krawat
Obrazek
Avatar użytkownika
whisky
 
Posty: 119
Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 7:41 pm
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia strona

Powrót do Uszczurawianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość