Problem z raną operacyjną u szczurasa

Drapanie? Ranki? Martwica tkanki? Pasożyty? ... i inne dolegliwości związane ze skórą i pokrywającym je futerkiem.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez unipaks » N lis 06, 2011 5:12 pm

Uważam, że absolutnie nie powinno się samowolnie zrywać strupa po martwicy czy innego, o tym bezwzględnie powinien zadecydować wet - a co, jeśli skutkiem będzie krwotok i wykrwawienie się szczurka..?
Na martwicę dobry byłby Chitopan, Solcoseryl żel
Jeśli chodzi o przemywanie ran, większość lekarzy jednak poleca Rivanol zamiast wody utlenionej - dezynfekuje, nie szczypie, nie ma p/wskazań w przypadku także głębszych ran; woda - wysuszając tkanki, nie sprzyja ziarninowaniu i rana dłużej nawet może się goić... :-\
Poza tym, zwłaszcza jeśli rana się paprze i nie goi jak należy, obwiązywanie jej bandażem tez nie jest zbyt dobre - rana powinna "oddychać"; warto nawet pomyśleć o takim przeorganizowaniu 'podłogi" w chorobówce, by dostep powietrza i wentylacja rany były jak najlepsze - np choćby odwracając górę od niej i umieszczając ją na kuwecie tak, by między siatką powstałej w ten sposób podłogi a dnem kuwety była wolna przestrzeń. Dno kratki wyłożyć podkładami niemowlęcymi albo białymi ręczniczkami papierowymi, co ułatwia zaobserwowanie ewentualnych wydzielin czy podkrwawiania
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI s.299 viewtopic.php?f=37&t=21638&start=4470#p1031889
Avatar użytkownika
unipaks
 
Posty: 9541
Dołączył(a): Wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez sylwiaj » N lis 06, 2011 5:22 pm

widze ze koleżanka jest od weterynarza mądrzesza...
dostałam zalcenie woda utoleniona to w srodku przemywam wodą utleniona a bandarzem musze przykrywac bo wygoić sie nigdy nie wygoi przy drapaniu sie co moment niestety czasem trzeba wybrac lepsze zło...
co do wyrwawienia to chyba widac w na jakim etapie gojenia sie jest martwica? jak maja powstac nowe tkanki kiedy są wręcz zaklejone?
u Aniołków:Krecik, Muszka, Czerniak, Gadzinka, Kluska, Pralka, Cola, Parówka, Twister

ze mną: Kamikaze, Klementynka, Emilka, Gnieciuch, Kornelcia
Avatar użytkownika
sylwiaj
 
Posty: 1487
Dołączył(a): Pn paź 17, 2011 10:18 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Paul_Julian » N lis 06, 2011 5:51 pm

W tym przypadku koleżanika Unipaks jest zdecydowanie mądrzejsza od weterynarza.

Nowe tkanki formują sie pod strupem, oglądałaś choćby "bylo sobie życie"? Zerwanie strupa to zerwanie nowo utworzonych tkanek. Strup to naturalny opatrunek. Bandaż nie. Zawsze rana sie bedzie lepiej goić jak moze oddychać , ładnie sie wtedy zasklepi. Strup oddycha, a jak pokryjemy maścią ,to wtedy jest zaklejony, nie oddycha i się babrze.
I wcale nie widać na jakim etapie jest martwica.Martwica może być ładnie wygojona od zewnatrz (mały strup) a wewnątrz drązy ( moze być np. martwica mięsni od zastzryku domięsniowego) . Jesli bedziesz zrywac strup - doslownie wyrywasz te tkanki , które narosły i pogłębiasz dziurę . Sprawdz kiedys jak sie sama skaleczysz.

Już mieliśmy jednego szczurka, który umarł, bo wykrwawil się od martwicy.

Szczurek sie drapie po ranie, bo swedzi. I może swędzieć z powodu ropy, z powodu szczypania -woda utleniona szczypie, pieni się ( to wywołuje stres ) , dodatkowo nie nadaje sie do stosowania w zamkniętych miejscach ( czyli wewnatrz zaszytej rany)z powodu dzialania ciśnienia ( bąbelki).
Fakt, że wyciąga ropę, ale gorzej niż rywanol Rywanol ma tę przewagę , ze można niż przepłukiwac rany.


Większośc wetów nie odróżnia świerzbu usznego od innych chorób.
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Krecia
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13130
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez unipaks » N lis 06, 2011 5:55 pm

Nie staram się polemizować z weterynarzami, podaję znalezione na ten temat informacje i jeśli ktoś kompetentny może zweryfikować, nie będę się przy swoim upierała.
viewtopic.php?f=11&t=9777#p140714
Ale jeśli chodzi o krwotok spod martwiczego strupa, był taki przypadek na forum i szczurek odszedł, dlatego o tym wspomniałam. Dla bezpieczeństwa lepiej, niech decyzję podejmie wet :-\
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI s.299 viewtopic.php?f=37&t=21638&start=4470#p1031889
Avatar użytkownika
unipaks
 
Posty: 9541
Dołączył(a): Wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Bartazz1978 » N lis 06, 2011 6:31 pm

Ja nie zdecydowałem się na samowolne grzebanie przy strupie, on sam odpada, kawałek po kawałeczku, czasem sobie sam w tym pomaga szczurek, ale staram się żeby szczurek tam niezbyt długo gmerał, wiec od czasu do czasu trącam go palcem i cwaniak rozumie o co chodzi...nie wiem co jest pod strupkiem, wygląda to na zdrową tkankę a skoro jest zdrowa to nie warto nic przy tym grzebać...co do bandażowania to owszem można przez jakiś czas owinąć "zawodnika" żeby nie grzebał przy szwach, ale bandażem o dużych oczkach, nie typową tzw opaską uciskową, też tak myślałem na początku kiedy szczurek był zszyty 2 gi raz bo zerwał szwy, ale potem usiadłem sobie w fotelu i przypomniałem sobie jak to było z moimi ranami...rana na lewej ręce świetnie się zagoiła, podczas gdy wyrwanie skórki koło paznokcia u nogi przerodziło się w zapalenie które długo się goiło bo łaziłem w bucie i skarpecie więc dopływ powietrza był znikomy...nie można zamknąć zwierzaka w szczelnym kokonie z bandaża, parę dni i namnożą się bakterie beztlenowe...im rana wygląda lepiej tym w moim przypadku mniejszą ilość bandaża zużywałem, teraz nie używam go wcale,
siedzę sobie na tapczanie czytam książkę a szczurek leży sobie koło mnie w polarze, śpi, albo wychodzi tylko po to by szturchnąć mnie nosem na zasadzie "Hej Stary dawaj jakieś żarcie!"...co od maści ichtiolowej, ja jej używałem tylko żeby oczyścić ranę z dużej ilości ropy, ma zbyt słabe zdolności do likwidacji bakterii a jej zadaniem jest wyciągniecie ropy z rany, dalsze stosowanie jak na moje grozi zaczopowaniem rany i namnażaniem się bakterii...potem Rivanol zastąpiony później płynem Olivkowa, napar nagietka lekarskiego, plus dodałem do kuracji Octenisept...Lakcid na wzmocnienie i od dzisiaj Betaglukan na podniesienie odporności...widać że ropień się zmniejszył, trudno go nazwać ropniem bo ja tam w ranie ropy nie widzę...ropień się zmniejszył bo jak wsuwam dozownik z cefapiryną to wchodzi już znacznie płyciej niż kilka dni temu...mam nadzieję że się za chwilę kompletnie wygoi
Bartazz1978
 
Posty: 56
Dołączył(a): Wt paź 11, 2011 6:26 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez sylwiaj » N lis 06, 2011 6:49 pm

no własniie moja "zawodniczka" jest owinięta zwykłym bandarzem tak ze przez rane przechodzi 2 razy więc wentylacja jest niezła ja niestety nie moge sobie pozwolic na niezwijanie jej bo wierzcie mi ze z małej marwicy zrobiła sobie wielkiego na cały kark strupa którego ciagle drapie do tego tak sie wycwaniła ze wpierw drapie sie po pleckach gapiac sie na mnie i coraz bliżej strupa az w końcu strup sobie zdrapuje... na poczatku myslałam ze to pasożyty na kóre zreszta była badana i nic...
co do wody u mnie musi byc stosowana by przyspieszyc rozpuszczenie powodu ropienia tj szwu
Nagietek tez jest niezły jak ktos woli chociaz dla mnie nadmanganian potasu wymięka ale miałam powiedziane ze woda utleniona to dajemy wode:)
u Aniołków:Krecik, Muszka, Czerniak, Gadzinka, Kluska, Pralka, Cola, Parówka, Twister

ze mną: Kamikaze, Klementynka, Emilka, Gnieciuch, Kornelcia
Avatar użytkownika
sylwiaj
 
Posty: 1487
Dołączył(a): Pn paź 17, 2011 10:18 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Paul_Julian » N lis 06, 2011 7:13 pm

Najlepiej by było to szwy wyciągnąć. Dopóki one tam są , to będzie ropieć. Szwy potrafią się rozpuszczać nawet kilka miesięcy, generalnie to po kilku dniach rana jest w miare zrosnieta. Szczurek jak sobie wyskubie szwy po 3ch dniach to nic sie nie stanie.

Mój kropek miał uczulenie na szwy po kastracji. Było już wszystko neimal zagojone, ale ropialo ze srodka i powoli wyskubywałem te wewnętrzne szwy, az w końcu przestało ropieć. czasem nawet z ropą wyłaziły kawałki nici :-X
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Krecia
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13130
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez sylwiaj » N lis 06, 2011 7:29 pm

wet próbował dla to szwy po sterylce i przez dziurkę od klucza ciezko było ile udało sie wyciągnąć tyle wyjeła we wtorek bedzie kolejna próba teraz ten supeł powinien wyjść bo przesunoł sie w strone dziurki przez którą płucze brzuszek:) jak sie nie uda to prawdopodobnie niuńka bedzie lekko nacinana;/
u Aniołków:Krecik, Muszka, Czerniak, Gadzinka, Kluska, Pralka, Cola, Parówka, Twister

ze mną: Kamikaze, Klementynka, Emilka, Gnieciuch, Kornelcia
Avatar użytkownika
sylwiaj
 
Posty: 1487
Dołączył(a): Pn paź 17, 2011 10:18 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Paul_Julian » N lis 06, 2011 7:35 pm

Cierpliwości. Sama tez możesz delikatnie wyciągac, tylko wet musi Ci pokazac jak. Ja codziennie delikatnie wyciagałem (nawet jesli to było kilka mm) i przycinałem gilotynką do paznokci ( bo łatwo utrzymac w dloni). Lepiej jakby samo wylazło, bo nacinanie to kolejne szwy i problem :( Organizm sam będzie wyrzucał te nitki ( dlatego jest ropa i reakcja alergiczna), wiec będa sie przesuwać, tak jak piszesz.
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Krecia
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13130
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez sylwiaj » N lis 06, 2011 7:39 pm

ja tam wole sie nie dotykac:) wole jednak isc co pare dni na wyciaganie;) duzo to nie kosztuje szczura jest miejscowo znieczulana a i ja mam spokój ducha;)
u Aniołków:Krecik, Muszka, Czerniak, Gadzinka, Kluska, Pralka, Cola, Parówka, Twister

ze mną: Kamikaze, Klementynka, Emilka, Gnieciuch, Kornelcia
Avatar użytkownika
sylwiaj
 
Posty: 1487
Dołączył(a): Pn paź 17, 2011 10:18 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Paul_Julian » N lis 06, 2011 8:08 pm

No to jasne, ze lepiej nie tykać, jeśli nie czujesz sie pewnie, albo szczurek ruchliwy.
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Krecia
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13130
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Bartazz1978 » Pt lis 11, 2011 10:41 am

Chciałbym podziękować forumowiczom za cenne uwagi i informacje związane kwestiami leczenia ran pozabiegowych, bardzo mi to pomogło, i big tnx za moralny support, przyznam szczerze, że w przypadku zwierząt powtarza się niemal ta sama reguła co wobec ludzi, lekarze mało wiedzą, nie chcą przyznać się do błędu, są niejednokrotnie ignorantami, trzeba nieraz zmuszać ich na siłę żeby czemuś się przyjrzeli co nas osobiście u zwierzaka zaniepokoiło, wreszcie brak inicjatywy z ich strony, po niemal półtora miesiąca opiekowania się Pratchetem wydaje mi się że w kwestii ropnia mam większą wiedzę niż mój weterynarz, najłatwiej z ich strony rzucić textem "trzeba ciąć" albo walą antybiotykami na lewo i prawo, o tym żeby podawać Lakcid szczurkowi dowiedziałem się tutaj na forum, przecież istnieją inne wspomagające farmaceutyki chociażby zioła...bo w jaki sposób ludzie leczyli się chociażby z 500 lat temu gdy nie było "cudownych" antybiotyków...zresztą nieważne nvm, szczurek zdrowieje, bo tak to mogę określić w coraz szybszym tempie, wcina ogromne ilości pożywienia, zaczyna pić takie ilości płynów jak przed zabiegiem, biega, skacze, rana całkowicie się niemal zabliźniła, trochę to jeszcze potrwa, ropień zniknął, pozostaje jeszcze tylko takie małe wgłębienie, które wypełnia się od wewnętrznej strony zdrową tkanką...mam nadzieje że ropień się nie odnowi już w tym miejscu...z mojej strony kończę już ten wątek...mam nadzieję, że przypadek mojego szczurka pomoże innym w walce z takimi przypadłościami jak ropnie...muszę trochę odpocząć po całym tym niemal 6 cio tygodniowym zamieszaniu...pozdrawiam :)
Bartazz1978
 
Posty: 56
Dołączył(a): Wt paź 11, 2011 6:26 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Paul_Julian » Pt lis 11, 2011 11:29 am

Wrszcie zdrowieje ! Jak zobaczyłem duży post, to juz sie bałem, ze to sie nagle źle skonczylo. Niech sobie wesoło bryka i nadrabia stracone chwile :)
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Krecia
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13130
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez Licho » So lis 12, 2011 9:20 am

Fajnie się czyta historie zakończone happy endem ;D
Zdrówka dla szczurasa, niech już sie więcej nie wygłupia i nie choruje.
Obrazek
Avatar użytkownika
Licho
 
Posty: 652
Dołączył(a): So sty 10, 2009 10:07 pm

Re: Problem z raną operacyjną u szczurasa

Postprzez sylwiaj » So lis 12, 2011 11:20 am

u nas niestety bez zmian brzuszek po operacji nadal ropieje mimo ze nitka podskórna została usunięta:( najprawdopodobniej Niuńka ma alergię na nić ta co jest w głębszych warstwach brzuszka:( Pani Dr. robi wszystko by nie dostawała antybiotyu dopyszcznie teraz poza płukaniem brzuszka - teraz płuczemy nadmanganianem potasu - dostalismy antybiotyk do brzuszka Gentamycynę
Poza tym okazało się że nagminne drapanie sie szczurki wynika z czynników stresowych dziewuszka do pidełka dostaje syropek uspokajający
u Aniołków:Krecik, Muszka, Czerniak, Gadzinka, Kluska, Pralka, Cola, Parówka, Twister

ze mną: Kamikaze, Klementynka, Emilka, Gnieciuch, Kornelcia
Avatar użytkownika
sylwiaj
 
Posty: 1487
Dołączył(a): Pn paź 17, 2011 10:18 am
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Skóra i sierść

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość