Wymioty, a może coś innego?

Wszystko inne, czego nie można zakwalifikować do żadnego z podanych działów. Na przykład: kilka objawów, dotyczących ogółu zachowań chorobowych, czy niewydolność kilku organów, obejmujących zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
To jest dobry dział, jeśli nie wiesz gdzie możesz umieścić swój post - by najlepiej pasował.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Wymioty, a może coś innego?

Postprzez DolceVita123 » Cz lut 11, 2016 8:11 pm

Mam problem bo jak dałam dzisiaj szczurkowi jego ulubiony jogurt naturalny ( a dużo go nie dostał, może gdzieś tak z jedną mała łyżeczkę ) i jak podeszłam po jakiejś godzinie to miał w miseczce z jogurtem coś różowatego... W formie takiego podłużnego walca... A teraz sobie wariuje po całej klatce jak by się szaleju najadł...
Mam jednego małego łobuza, lecz jestem szczęśliwa że go wg mam :)
Avatar użytkownika
DolceVita123
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr sty 06, 2016 10:18 am
Lokalizacja: Opole

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez matrix360 » Cz lut 11, 2016 10:36 pm

Szczury ogólnie nie wymiotują, więc to raczej nie to.
Może to po prostu kupka, która ma inny kolor? Bez zdjęcia i opisu trudno określić co znalazłaś w miseczce ;)
Możliwe też, że odgryzł np. kawałek materiału, który spadł do miski albo troszkę jedzonka.
matrix360
 
Posty: 2385
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 8:34 pm

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez DolceVita123 » Cz lut 11, 2016 11:18 pm

Tylko problem w tym że on ma pustą klatkę... Jedyne co tam ma to pięterko bo już mu uszyłam hamaczek ale nie chciał na niego wg wchodzić, więc mu ściągnęłam... I to nawet nie wyglądało jak kupka... On robi max od 1 do 2 centymetrów kupki i bardzo chude kupki, a to było wielkości kilu kupek, w szerokości by się zmieściły min 2 lub 3 kupki.
Mam jednego małego łobuza, lecz jestem szczęśliwa że go wg mam :)
Avatar użytkownika
DolceVita123
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr sty 06, 2016 10:18 am
Lokalizacja: Opole

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez matrix360 » Cz lut 11, 2016 11:31 pm

Pusta klatka? Zawieś mu hamaczek na kilka dni, może trochę niżej? Może musi się przyzwyczaić? A jeśli nie to zapewnij mu więcej rozrywek w klatce ;)

A co do tej różowej rzeczy - tak jak mówiłam - bez zdjęcia ciężko będzie powiedzieć co to może być.
Może ma blisko klatki coś co mógł wciągnąć do środka? Brakuje mi już pomysłów.
matrix360
 
Posty: 2385
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 8:34 pm

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez DolceVita123 » Cz lut 11, 2016 11:43 pm

Raczej nic nie powinien wciągnąć do klatki bo nic wokół nie ma... A ja się przerazilam jak to zobaczyłam.... Szkoda że mój brat wziął to i od razu umył bo tak to bym zrobiła zdjęcie i podrzucila... Masakra z nim, nie dość że to co nie dawno " wytworzył " mnie zaniepokoiło to jeszcze może mieć padaczkę...

W sprawie hamaku to on wisiał tam przez ok 2 tyg i był dosyć nisko osadzony. Może jakieś 15 kratek od dołu...
Próbowałam go nawet przekupić zarelkiem bo sypałam na hamak jego ulubione kąski a skubaniec i tak ściągnął i zjadł... ;)
Mam jednego małego łobuza, lecz jestem szczęśliwa że go wg mam :)
Avatar użytkownika
DolceVita123
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr sty 06, 2016 10:18 am
Lokalizacja: Opole

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez matrix360 » Cz lut 11, 2016 11:45 pm

Więc jeśli zdarzyło się jednorazowo to ja bym się nie przejmowała, ale jednoczeście obserwowała czy więcej coś takiego w klatce się nie pojawi. :)
matrix360
 
Posty: 2385
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 8:34 pm

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez DolceVita123 » Pt lut 12, 2016 12:04 am

Tak myślisz? On jest nie przewidywalny w okresie chorób i złego samopoczucia, tyle dobrze że mnie nie ugryzł i nie ugryzie...
Przez całą noc może się wydażyć dosłownie wszystko, a od niedawna mam wrażenie jak by miał za niedługo zdechnąć...
Chyba się za bardzo przejmuje... Szkoda że on już nie ma brata od pół roku... Miał by się z kim bawić nocami a tak to się nudzi nocami... No chyba że skacze po całej klatce jak szurnięty to mu się w tedy nie nudzi... :D
Mam jednego małego łobuza, lecz jestem szczęśliwa że go wg mam :)
Avatar użytkownika
DolceVita123
 
Posty: 83
Dołączył(a): Śr sty 06, 2016 10:18 am
Lokalizacja: Opole

Re: Wymioty, a może coś innego?

Postprzez matrix360 » Pt lut 12, 2016 12:33 am

Tak jak mówię, nie przejmuj sie za bardzo, ALE miej na niego oko. Bo nie wiadomo co to mogło być. Mógł to być jakiś jednorazowy przypadek".
No niestety, samotne szczurki = smutne szczurki :(
matrix360
 
Posty: 2385
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 8:34 pm


Powrót do Inne / ogół objawów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości