[Operacja] Wybudzanie się

Leki, dawkowanie, cel stosowania oraz długość trwania terapii. Masz pytanie? Przejrzyj dział pod kątem odpowiedzi a jeśli jej nie znajdziesz, stwórz nowy post.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez ol. » So lip 24, 2010 6:10 pm

tak, o Czerwińskiego

dowiadywałam się też w klinice na Wąsiatycza, ta jednak zbiera już od dłuższego czasu negatywne opinie
niejaki dr Zieliński stamtąd podjąby się wykonać na samej wziewce; problem z tym, że nie wiem o nim nic (nie ma nawet jego profilu na stronie lecznicy :-\ )
wziewka jest też jest też Zbąszyńskiej, ale na forach nie ma namiarów na nikogo konkretnego


czyli co, decydować się jednak na doświadczenie ?

(brr, już tak pozytywnie myślałam o tej operacji, kiedy Czerwiński zastrzelił mnie dziś informacją o swoich metodach :-[ )
ol.
 
Posty: 6539
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez merch » So lip 24, 2010 6:39 pm

ol wspolczuje koniecznosci podjecia decyzji, mozesz jeszcze zrobic wycieczke :P
tak czy siak trzymam kciuki
a musisz operowac? skoro to tylko tluszczak ?
Obrazek
*NiuniuśMysiaMałyniaMyszulAllegroKichanioSzarikSzymaGuciaKropkai7rodzRudiPankracy, BrysiaCzapkaCelaCzesiaZdzisiuCezarCzaruśEdiCzejenFeluśZeniaUbocikGryzajkaMała KapturkaOfelkaJajcusWulfikmaluszkiHieronimHefryśmałyeFekDarEstiNosioOliFaramuszkaDafiDorota
Avatar użytkownika
merch
 
Posty: 6868
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 2:48 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez ol. » So lip 24, 2010 7:07 pm

wycieczkę ? - sprawdzić jak komu z oczu patrzy :P ::)

tłuszczak zaczął rosnąć niestety
teraz jest akurat takiej wielkości jak wycinany ostatnio 1-1,5 cm (pod wieczór jakby nabrzmiewa), raczej nie chcę sprawdzać do jakich rozmiarów jest zdolny urosnąć, a Herman, wiadomo, nie młodnieje :-[

a tak poza tematem, czy jest jakiś lek, który powstrzymuje przed odnawianiem się tłuszczaków ? przy gruczolakach można się zabezpieczyć w ten sposób, a tutaj ?
ol.
 
Posty: 6539
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez merch » So lip 24, 2010 8:44 pm

nie znam takiego leku

a co do wycieczki mialam na mysli wycieczke do pewnego weta z wziewka czyli do wwy lub wrocka- do wrocka chyba masz blizej
Obrazek
*NiuniuśMysiaMałyniaMyszulAllegroKichanioSzarikSzymaGuciaKropkai7rodzRudiPankracy, BrysiaCzapkaCelaCzesiaZdzisiuCezarCzaruśEdiCzejenFeluśZeniaUbocikGryzajkaMała KapturkaOfelkaJajcusWulfikmaluszkiHieronimHefryśmałyeFekDarEstiNosioOliFaramuszkaDafiDorota
Avatar użytkownika
merch
 
Posty: 6868
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 2:48 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez ol. » So lip 24, 2010 9:01 pm

to raczej niemożliwe, jechać i wracać pkp tego samego dnia z operowanym szczurem ???
a zostać nie mogłabym bo w stadku jest jeszcze ktoś kto potrzebuje opieki


dziękuję, merch
ol.
 
Posty: 6539
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez alken » N lip 25, 2010 10:26 pm

ja bym wybrała znanego.
nie ma co demonizować tej "mieszanej" metody, wielu wetów usypia po prostu dożylnie i to też działa, mało tego jakieś plusy też są, bo szczur nie od razu jest na chodzie więc szwy są bezpieczne itp.
problemy z oddychaniem też nie muszą się powtórzyć.

a może wybrać się do wrocka, i baruszka też zabrać przy okazji na dignozę?
...
ze mną: ziemniak, leszek, kendrick, marcin

odeszły: mysza, karmelek, makumba, ronja, ziuta, lilka, fifioł, kaszanka, zoja, tosia, emil


I'm not really good at giving advice. Do you want a sarcastic comment?
Avatar użytkownika
alken
 
Posty: 6784
Dołączył(a): Pt maja 01, 2009 11:04 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez Afera » Śr sie 11, 2010 3:27 pm

Jeśli chodzi o wybudzanie się to wiele zależy od kondycji i siły szczurka ale też od... weta. Pierwsza moja szczurka miała raka złośliwego - pierwszy guz urósł w okolicach węzłów chłonnych pod paszką i był na prawdę ogromny (rósł z dnia na dzień), szczurka była w kiepskim stanie ale szybko się wybudziła... ale niestety za chwilę urósł kolejny guz, tym razem na policzku i trzeba było uśpić małą, bo nie miała jak jeść i po prostu powoli umierałaby z głodu...
Kolejna moja szczurka tym razem Lucy miała ropomacicze - odeszła niedawno. Do końca była w super formie, choć była leczona farmakologicznie ok półtora miesiąca (dzień w dzień jeździłam na zastrzyki z nią)... jak podjęłam decyzję o sterylce była w o wiele lepszej formie niż Zuzia z rakiem... niestety Lucy wybudzała się dłuugo... już zaczynała reagować (mrugała oczkami jak przemywałam) aż w końcu było coraz gorzej i po 8 godzinach odeszła...
Dużo zależy od weterynarza, od tego jaką poda dawkę narkozy... sama Pani vet, która operowała Lucy tak powiedziała.
9 duszyczek za TM [*]
Avatar użytkownika
Afera
 
Posty: 2768
Dołączył(a): Śr kwi 28, 2010 9:37 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez susurrement » Śr sie 18, 2010 6:29 pm

poza tym jak wiele zależy od kondycji zwierzaka, jego stanu zdrowia i wieku, to naprawdę bardzo wiele zależy właśnie od dawki narkozy, od dobranego leku do znieczulenia oraz opieki pooperacyjnej, która jest szczególnie istotna. bardzo ważne jest, żeby ktoś się zwierzątkiem po zabiegu zajął, mierzył temperaturę i ją regulował, obserwował jak się budzi, ew podał wybudzacz. naprawdę udany zabieg to tylko połowa sukcesu, grunt to zająć się maluchem później.
naprawdę włos mi się jeży na głowie jak słucham i czytam o tym jak ktoś odebrał zwierzaka po zabiegu niewybudzonego i szczurek parę godzin później zmarł. jeśli nie miał zapewnionej odpowiedniej opieki to nic w tym niestety dziwnego.
trzeba też pewnego doświadczenia oraz zaangażowania, trzeba wiedzieć co obserwować i jak się maluchem zająć. a od tego w lecznicy powinna być odpowiednia osoba, bo lekarz na ogół zwyczajnie nie ma na to czasu, a bez problemu może sobie kogoś do tego wyszkolić. wiem z autopsji.
ze mną 1+3 szczurze łobuziaki, 3 króliki, jeż, chomik i dwa piesy
za TM 47 kochanych aniołków i 2 króliki [*]
Avatar użytkownika
susurrement
 
Posty: 1957
Dołączył(a): So wrz 15, 2007 5:08 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez 66FF00_Zielony » Pn sie 30, 2010 12:49 pm

Mój 1,5 roczny samiec wybudził się 2 godziny po zabiegu :) Sam byłem zdrowo zdziwiony tym faktem. Miał zabieg wycięcia narośli z łapki. Już zaczynał reagować jak go od weterynarza odbierałem. Jednak jadł itp. dopiero po wspomnianym wyżej czasie.
Obrazek
Avatar użytkownika
66FF00_Zielony
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 10:27 am
Lokalizacja: Szczecin

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez Mal » Pn sie 30, 2010 2:21 pm

to może i ja powiem jak u mnie się szczury wybudzały po kastracji. Narkoza była dożylnie, a ciął wet nieszczurowy ale taki do którego mam zaufanie. Chłopaki ( bo było ich dwóch Henio i Miki) wybudzały się bardzo długo, tzn. reagowały powoli dopiero po jakichś 4 h, po 8 h już całkowicie kontaktowały, piły, dostały jogurt i gerbera. Dopiero po 12 h zaczęły wykazywać zainteresowanie "polem siłowym" (kołnierze). Wet nie chciał ich wybudzać farmakologicznie, powiedział żeby dać im czas dzięki temu chłopaki spokojnie wracali do świadomości, cały czas czuli mnie w pobliżu, nie było problemów z oddychaniem czy skokami ciśnienia ze stresu. Plus dodatkowy że przez blisko 36 h nie próbowały zdejmować kołnierzy, szwy były bezpieczne. Obecnie po 4 dobach szczury są w dobrej kondycji, jedzą normalnie, szwy cały czas są na miejscu.
Avatar użytkownika
Mal
 
Posty: 478
Dołączył(a): So maja 01, 2010 5:31 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez noovaa » Pn sie 30, 2010 2:48 pm

Mój szczurek był kastrowany o godzinie 13:30. Po powrocie do domu spał całkiem jeszcze jakieś 2 godziny. O 19:30 mniej więcej już się nie zataczał i dostał wody. Koło 21:00 dałam mu już jeść.

Narkoza podana była domięśniowo.
Ciął weterynarz "ogólny".
Żadnego kołnierza nie zakładał, ale szczurek nie wykazał zainteresowania szwami ani razy aż do ich zdjęcia.
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *
Avatar użytkownika
noovaa
 
Posty: 4882
Dołączył(a): So sie 07, 2010 12:22 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez Shirkus » Śr wrz 08, 2010 1:05 pm

Mój zczurek miał wycinane ok. Dostał zastrzyk na wybudzanie. Już u weta miał objawy wybudzenia. W domu wybudził sie i zaczął się ruszać. Najpierw przekręcał w boki główkę (jakby chciał spojrzeć na swój ogon), a potem kręcić się dookoła, czasami usiłując iść do przodu. Mam go cały czas na oku. Czy to normalne zachowanie? Takie kręcenie się? Szczegolnie, że łapki są jeszcze trochę wiotkie. RObi też tak jakby chciał spojrzeć do góry.
Shirkus
 
Posty: 23
Dołączył(a): N sie 22, 2010 3:58 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez noovaa » Śr wrz 08, 2010 3:27 pm

Wydaje mi się że bez oka ciężko mu jest połapać się w kierunkach i nie rozumie dlaczego widzi tylko jedną stronę .... Może się mylę, ale po utracie oka, raczej potrzebny jest czas na przyzwyczajenie
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *
Avatar użytkownika
noovaa
 
Posty: 4882
Dołączył(a): So sie 07, 2010 12:22 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez Shirkus » Śr wrz 08, 2010 3:53 pm

Pewnie tak. Przyszedł mój partner i opowiedział jak to było z jego kotami po operacji - kreciły się i chciały iść w jakieś ulubione miejsce. Może Łukaszek też tak ma?
Shirkus
 
Posty: 23
Dołączył(a): N sie 22, 2010 3:58 pm

Re: [Operacja] Wybudzanie się

Postprzez Izabela » Śr wrz 08, 2010 4:00 pm

Rozumiem, że narkoza była niedawno? Takie nieskoordynowanie ruchów często występuje, w trakcie dochodzenia do siebie będzie coraz lepiej. Brak oka też moze mieć na to wpływ, aczkolwiek szczur bardzo szybko nauczy się korzystać tylko z tego, któe mu zostało. Wiem z doświadczenia, moja Elwirka miała usunięte oko i bardzo szybko to zrozumiała, nie było widać w ogóle różnicy w zachowaniu.
TM:GuciaFelaMelaJagaVaniBubaBlusiaBonitaKivaTolaTanitaKolaEstelkaKlarysaElwirkaEdgarRolfikJadziaEnyaKlemensJulaGeminia PelaGotikaFelisiaKarinaIrenkaInkaPolaPetraZiarkoSeloniaZuba;
Są:(AylaYlesia)Merch.Pole+KorinaStefekPajaMilkaTeaAshnaNitaDelaNaviKtosio
Izabela
 
Posty: 1175
Dołączył(a): Śr paź 27, 2004 9:20 pm
Lokalizacja: Lublin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Leki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość