SŁOWNICZEK szczurzego języka

Archiwum na ważne stare tematy

Moderator: Junior Moderator

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez WildMoon » So kwi 20, 2013 11:11 am

gosja1 napisał(a):Co znaczy, kiedy szczur się puszy i ociera o różne rzeczy? I stoi tupiąc łapkami w podłoże? (tak jakby kopał w miejscu)

Hej,
zalezy w jakiej szczur jest sytuacji.

- czy jest w tejze sytuacji jedynym osobnikiem swojej rasy
- czy w pokoju znajduja sie zwierzeta innej rasy (np. pies, kot, itd.)
- jakiej szczur jest plci (ma to wplyw na zachowanie)
- w jakim jest wieku
- czy jest po tzw. przejsciach
- czy jest zdrowy (fizycznie i psychicznie)
- czy wydaje przy tym odglosy typu fuczenie, pojedyncze piski, dlugie piszczenie/wrzaski, itp.

Odpowiedzi na pytania pozwola szybciej i dorazniej zidentyfikowac to zachowanie.
Avatar użytkownika
WildMoon
 
Posty: 1145
Dołączył(a): Śr wrz 29, 2004 10:57 am

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez IHime » So kwi 20, 2013 12:34 pm

Ja bym powiedziała, że z jakiegoś powodu postanowił zamanifestować swoje prawa do terytorium. Moje niektóre dziewuchy tak reagują na nowe zapachy w domu, szczególnie szczurze.
Avatar użytkownika
IHime
 
Posty: 4509
Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez gosja1 » So kwi 20, 2013 8:17 pm

Tak mi się zdawało. Jeden tak robił, kiedy wysprzątałam, wymyłam tapicerki fotelom, wyglądał jak wielka kula wściekłości i manifestacji "jestem duży, będę tupał, to mój fotel, co zrobiłaś?!!". Nie byłam jednak pewna ;)
Ten dzisiaj tak robił wtedy, kiedy odsunęłam wszystko z ich kryjówki, nic jeszcze nie myłam i nie usunęłam ich śmieci, a on już się napuszył i tupał, więc nie byłam pewna, o co mu chodzi...
Poprzednie szczury tak nie robiły i to było dla mnie dziwne... ;)
viewtopic.php?f=37&t=29591&start=600#p982390
-------------------------------------------------------------
Kubuś [*], Kacperek [*], Boguś[*], Marcelek[*]
Avatar użytkownika
gosja1
 
Posty: 1809
Dołączył(a): N sty 30, 2011 12:22 pm

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Szczurza.Mama.Mysi » N maja 05, 2013 4:10 pm

Nie zgodzę się z kilkoma rzeczami po pierwsze piszesz że jak stoi w bezruchu i ucieka u mnie tak też jest ale ona ze mną się tak bawi . Po drugie piszesz że jak się położy ma łapki pod główką i ściera zęby to to że chory moja Myśka zawsze tak robi i jakoś byłam u weta na okresówce i nic jej nie było jednym słowem ,, zdrowa jak koń ,, :)
Avatar użytkownika
Szczurza.Mama.Mysi
 
Posty: 6
Dołączył(a): N maja 05, 2013 10:10 am
Lokalizacja: Białystok

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez gosja1 » N maja 05, 2013 4:51 pm

Szczurza.Mama.Mysi, jestem zaintrygowana, na który post odpisywałaś, bo nic nie rozumiem? ;)
viewtopic.php?f=37&t=29591&start=600#p982390
-------------------------------------------------------------
Kubuś [*], Kacperek [*], Boguś[*], Marcelek[*]
Avatar użytkownika
gosja1
 
Posty: 1809
Dołączył(a): N sty 30, 2011 12:22 pm

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Joanna_113 » Cz lip 11, 2013 12:38 pm

Od miesiąca mamy 2 samiczki w mniej więcej podobnym wieku- zdobyłyśmy je tego samego dnia z różnych źródeł i połączenie przebiegło bez problemu. W ciągu godziny ustaliły hierarchię i nawiązały porozumienie poprzez długie iskanie. Byłyśmy przygotowane na dłuższą przeprawę ale sprawiły nam niespodziankę :)
Luśka vel Jinks to dominująca dziewczynka; baardzo energiczna zwłaszcza jak ma rujkę- wtedy praktycznie mnoży się nam w oczach. Szczyt formy przeżywa późnym wieczorem- wystawia łepek przez drzwiczki, szuka ofiary a potem wlepia w nią wzrok. Nie sposób ją zignorować, ma wtedy taki zawiadackie spojrzenie i uśmieszek na pyszczku, takie " wiem, że zaraz będzie fajne tarmoszenie". Jeszcze 3 tygodnie temu lubiła delikatne głaskanie i spanie na kolanach, teraz preferuje "mocniejsze pieszczoty"-łaskotanie po boczkach itp. Udaje, że ucieka ale zawsze pozostaje w zasięgu dłoni. I z dziką radością bawi się włosami, jakby mogła chyba by się w nich zakopała :) Często strzela focha- patrzy w oczy a potem myk i odwraca się zadkiem, nie pozwala się dotknąć a smakołyk nie pomaga. Właściwie nigdy nie słyszałam żeby wydawała z siebie jakieś inne dźwięki poza zgrzytaniem ząbków jak jest zadowolona.
Sasha- całkowite przeciwieństwo Luśki. Śpioch i indywidualistka. Nie lubi się bawić. W ciągu dnia woli siedzieć na klatce i obserwować. Można mieć skojarzenie z Mistrzem Yoda :P Ale i tak powoli się rozkręca. Jeszcze niedawno tolerowała kontakt tylko przy karmieniu ale zaczyna się przełamywać. Na razie akceptuje tylko mój dotyk ale na ręce wchodzi jedynie wtedy, kiedy dłonie są ułożone w łódeczkę. Śpi na kolanach i lubi delikatne smyranie po główce, wtedy tak zabawnie zgrzyta ząbkami ale ma oczka zamknięte. Chętnie śpi razem z Luśką w domku (miały osobne domki ale ostatnio używają tylko jednego i leżą tam ściśnięte jak sardynki ale skoro tak im się to podoba...) i nawet lubi takie ich "koci koci łapci" ale kiedy tamta zaczyna ostrą szybką zabawę, leży z łapkami w górze i piszczy wniebogłosy. Jest strasznie wrażliwa na zapachy. Zauważyłam, że lubi mój płyn do kąpieli bo zawsze gorliwie nurkuje nosem po skórze. Ostatnio użyłam nowego balsamu- ogon do góry, oburzone fuknięcie i w tył zwrot :) Balsam odstawiony ;) I zawsze próbuje mi zsunąć z nosa okulary.
Mając dwie szczurzyczki o tak różnych charakterach naprawdę można się nagimnastykować, żeby je uszczęśliwić. Ale widok ich odprężonych pyszczków jest uroczy, więc warto :)
Joanna_113
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pt cze 21, 2013 11:12 am

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez sciurus vulgaris » So lip 27, 2013 11:39 am

Hej, mam pytanie odnośnie zgrzytania ząbkami:
Twitch zawsze wydawał ten dźwięk w radosnych momentach swojego szczurzego życia, po zjedzeniu pysznego smakołyku, przy mizianiu, przy nowych hamaczkach, przy ciekawym, nowym wybiegu. Byłam więc pewna, że to dla niego oznaka zadowolenia. Poczytałam jednak trochę i widzę, że w niektórych przypadkach oznaczać to może także ból i strach... no i tu moje pytanie. wczoraj przy pierwszym spotkaniu z nowym szczurem na neutralnym wybiegu Twitch obwąchał go, i zaczął zgrzytać. Potem chłopaki się poiskali, więc wydawalo mi się, że to dobry znak. No ale później, po kilku godzinach spacerowania chłopaki weszli do klatki chorobówki, zaczęła się kłótnia o hamaczek i było widać po nich napięcie. Czy myślicie, że on od początku był zły na nowego towarzysza i to zgrzytanie było tego oznaką?
Avatar użytkownika
sciurus vulgaris
 
Posty: 672
Dołączył(a): Cz maja 23, 2013 1:39 pm

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Asamara » N lip 28, 2013 2:50 pm

Hej :) chciałam tylko dowiedzieć się co robić w sytuacji gdy szczurki jeszcze się nie znają, ale starsza samiczka próbuje łapać młodszą przez kratki, fuka i nie wygląda jakby chciała się zaprzyjaźnić.. reaguje jakby agresywnie gdy widzi małą.. czy powinnam poczekać z połączeniem ich? Czy duża zaatakuje nową gdy dopuszczę do spotkania?
Avatar użytkownika
Asamara
 
Posty: 20
Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 11:57 am
Lokalizacja: oświęcim

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Malachit » N lip 28, 2013 4:21 pm

Nie znające się szczury nie powinny widywać się przez pręty, jeśli chce się je połączyć. Tutaj masz cały temat o tym, jak doprowadzić do przyjaźni szczurów: viewtopic.php?f=16&t=1149
Wyszukiwarka nie gryzie
Avatar użytkownika
Malachit
 
Posty: 3016
Dołączył(a): N lis 02, 2008 4:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Osna » Wt lip 30, 2013 8:37 pm

sciurus vulgaris napisał(a):Czy myślicie, że on od początku był zły na nowego towarzysza i to zgrzytanie było tego oznaką?

Nie mam specjalnie dużego doświadczenia, bo do tej pory miałam jedną parę samczyków 6 lat temu i teraz od początku tego miesiąca chowam drugą parę, ale biorąc pod uwagę to, co napisałaś o swoim szczurku w połączeniu z moją wiedzą, to naprawdę nie wierzę, by był on od początku był zły na nowego towarzysza. Iskanie jest niezaprzeczalnie dobrym znakiem. Zły szczur nie iskał by przecież nieproszonego gościa, tym bardziej, a do tego zawsze zgrzytał z uciechy. Przy zmianie okoliczności może jednak zmienić się nastawienie do nowego znajomego. Hamaczek- super rzecz, a tylko jedna, więc ktoś musi zrezygnować, by drugi mógł się nacieszyć- to sytuacja bardzo konfliktogenna.
By zrozumieć własnego szczurka warto posłużyć się zwykłą empatią, bo szczury są mimo wszystko bardzo do ludzi podobne. Odstąpiłabyś osobie, której właściwie w ogóle jeszcze nie znasz jakieś super-ekstra bajer? Dlaczego? Po co? U ludzi dorosłych można jeszcze odwoływać się do wyższych ideałów, wartości miłości bliźniego, ale szczury w tym wypadku myśli prościej, jak DZIECI.
Ze mną: Jakub i Mieszko.
Odeszły śp. Gacek, Stefan, Ireneusz, Białas, Bronisław i Anatol. [*]
Avatar użytkownika
Osna
 
Posty: 330
Dołączył(a): Pn lip 01, 2013 12:48 pm
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez sciurus vulgaris » Wt lip 30, 2013 8:53 pm

Hamaczki są trzy, ale dla pewności się ich pozbyłam. Chłopcy albo są znudzeni i olewają się nawzajem albo delikatnie się przepychają ale z dnia na dzień coraz lepiej.
Avatar użytkownika
sciurus vulgaris
 
Posty: 672
Dołączył(a): Cz maja 23, 2013 1:39 pm

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez Osna » Wt lip 30, 2013 9:53 pm

sciurus vulgaris napisał(a):Hamaczki są trzy, ale dla pewności się ich pozbyłam. Chłopcy albo są znudzeni i olewają się nawzajem albo delikatnie się przepychają ale z dnia na dzień coraz lepiej.

A te delikatne przepychanki nie są przypadkiem zabawą? Moje są jeszcze młode, to często właśnie przepychają się w formie zabawy i nie widać w tym za grosz agresji, widać, że im się to podoba. I mimo że mają pełno jedzenia, chcą dokładnie taki sam kawałek, jaki ma braciszek (jak to u dzieci), więc dochodzi do tego, że nawzajem sobie zabierają jedzenie, przez co właściwie dochodzi do wymiany twego, co mają aktualnie w łapkach. Może w Twoim wypadku chciały dokładnie ten sam hamaczek w tym samym czasie. Myślę, że jeśli "kłótnie" nie są poważnie, a są tylko delikatnymi przepychankami, żaden nie odnosi obrażeń, to nie ma czym się martwić.
Podobny, chyba, problem został poruszony tutaj: viewtopic.php?f=10&t=41331 Wynika z treści tego wątku, że dopóki nie ma ran bitewnych, to wszystko jest w porządku. Jeśli to nowy szczurek wchodzący do towarzystwa, to trzymałabym rękę na pulsie rzecz jasna, ale z optymistyczną wizją przyszłości. ;)
Ze mną: Jakub i Mieszko.
Odeszły śp. Gacek, Stefan, Ireneusz, Białas, Bronisław i Anatol. [*]
Avatar użytkownika
Osna
 
Posty: 330
Dołączył(a): Pn lip 01, 2013 12:48 pm
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk

Re: SŁOWNICZEK szczurzego języka

Postprzez sciurus vulgaris » Śr lip 31, 2013 12:29 pm

Twitch na pewno traktuje to jako zabawe, bo oprócz delikatnego przygryzania to i języczek idzie w ruch, tylko moja biała kuleczka trochę panikuje ;) Jak on tylko zaczyna go iskać to ten wpada w panikę, piszczy jak obdzierany ze skórki i czasem go capnie. Tylko raz wyniknęła z tego prawdziwa, poważna bójka (gdzie ranka bitewna również była, choć niewielka, wbity ząbek) i to już kilka dni temu. Twitch zaczął być już trochę pobłażliwy, co mnie cieszy. Kiedy widzi, że ESC (zwany Poro) zaczyna się przerażać to powoli odpuszcza. :) Dziś chłopcy pierwszy raz spali razem, nawet w jednym domku, choć w dwóch różnych jego kątach. Ale to już napawa mnie konkretnym optymizmem, zostawiamy ich już w tej klateczce i niech się docierają. :-)
Avatar użytkownika
sciurus vulgaris
 
Posty: 672
Dołączył(a): Cz maja 23, 2013 1:39 pm

co to oznacza?

Postprzez ...Falvie... » So sie 10, 2013 3:51 pm

Co to oznacza gdy moja szczurzyca mnie liże i podgryza lekko? Ma około miesiąca.

Połączone z istniejącym tematem. /Malachit
Avatar użytkownika
...Falvie...
 
Posty: 167
Dołączył(a): Pt sie 09, 2013 1:05 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: co to oznacza?

Postprzez Morgana551 » So sie 10, 2013 4:19 pm

Oznacza to sympatię :) Szczury nawzajem się liżą i podgryzają ( iskają ). Z biegiem czasu może ugryźć troszkę mocniej jednak nigdy do krwi. Czasami początkujący właściciele martwią się tym. Jednak to jest normalne.

Jeśli trzymasz jednego szczurka, koniecznie kup mu kolegę. Szczury mają bardzo silny instynkt stadny. Samotny szczurek = nieszczęśliwy szczurek. Człowiek nigdy nie zastąpi drugiego ogonka.

Ja mam trzech chłopców. Wspaniale się je obserwuje gdy biegają razem i się bawią ;D
Ze mną: Elmo, Blue, Hektor, Tyrion, Aslan, Theron SR, Memfis ZR, Frodo, Snow i Hades
Tęczowy most: Beti, Frika, Betunia, Navi, Leto, Kermit, Cookie, Wafel, Gizmo, Oskar [*]
Nasz temat: viewtopic.php?f=37&t=41209&p=1018523#p1018523
Avatar użytkownika
Morgana551
 
Posty: 1177
Dołączył(a): N kwi 21, 2013 4:38 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum Główne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość