Zatkany nos z powodu nerwow?

Archiwum na ważne stare tematy

Moderator: Junior Moderator

Zatkany nos z powodu nerwow?

Postprzez PunkPandora » So cze 14, 2014 5:14 pm

Z gory przepraszam za brak Polskich znakow, nie jestem z Polski.
Sprawa jest taka ze dostalam nowego Ogonka. Ona, Vanilia, siedzi w oddzielnej klatce ale ta klatka jest tuz obok klatki moich starych noskow.
Jedyny problem jaki jest to ze starsza, Lydia, zaczyna na ta mala tak dziwnie warczec i fukac. Robi doslownie takie glosne ''fufufu'' na nia i sie okruuuutnie denerwuje ;__; Po za klatka traktuje ja jak osobniki jej stada ale mniejsza z tym.
Nigdy problemow z oddychaniem nie miala, to zdrowy i wieelki szczur, ale odkad mam malutka i odkad sie Lydia tak na nia denerwuje zaczyna czesto kichac.
Po pewnym czasie zauwazylam ze ma znaczne problemy z oddychaniem. Oczywiscie bylam u weterynarza, najlepszego z Berlina ktory sie specjalizuje na gryzoniach i pani wet. mowila ze Lydia jest zdrowa, nic w plucach nie ma, zadnego plynu ani zadnego zapalenia.
Wiec to chyba raczej wina nosa. Moja teoria jest taka ze przy tym swoim groznym ''fufufu'' sobie drazni nos a potem ten sie zatyka.
Po tym ma doslowne ataki kaszlu i widocznie ciezko jej sie oddycha przez nos.
Stosowalam leki jak Cebion i Hascosept w odpowiednich dawkach i smarowalam jej pod nosem krem mietowy i mniej wiecej po 15 minutach jej te ataki przechodzily, ale....
I tak mnie ciekawi czy to wina tego fukania, tego ''fufufu'' ze jej nosek sie zatyka czy to moze jednak inny powod? Na przyklad obcy zapach mlodej?
Granulat nie zmienialam i tez na nic alergii Lydia nie ma, jak juz mowilam, zaczelo sie od tego kiedy dostalam mlodego szczurka ;n;
Avatar użytkownika
PunkPandora
 
Posty: 60
Dołączył(a): Pt cze 13, 2014 11:38 pm
Lokalizacja: Berlin

Powrót do Archiwum Główne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość