Strona 3 z 4

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 14, 2015 9:12 am
przez smeg
Polska to 40-milionowy kraj, a hodowle szczurów rodowodowych ukierunkowane na zdrowie są w tej chwili 3. Reszta to rozmnażalnie nastawione na "ładne kolory futerka" i uszy dumbo, bo takie szczury najlepiej się sprzedają. Do której z tych grup chciałbyś dołączyć?

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 14, 2015 10:45 am
przez Malachit
Zarówno użytkownika normalna jak i Rat's House proszę o zejście z tonu - potrafiliście kulturalnie zacząć, to postarajcie się kulturalnie skończyć.

Co zaś do tematu - Rat's House nikt cię tutaj z tego co widzę (a śledzę wątek od początku) z błotem raczej nie mieszał, to ty zacząłeś zarzucać nam czepialstwo.
Co zaś do twoich pretensji o brak danych - kompletnie ich nie rozumiem. Użytkownicy podali ci takie dane, jakie posiadali, a że nie posiadają całej wiedzy odnośnie rozmnażania dziwić się nie możesz - większość tutaj nie rozmnaża szczurów, więc i skąd mają wszystko na ten temat wiedzieć? Poza tym dostałeś linki z informacjami - czy z nich skorzystałeś? To przyniosłoby więcej korzyści niż denerwowanie się.
Poza tym nie dziw się, że nie popieramy twoich decyzji - sam stwierdziłeś, że nie przyszedłeś szukać tutaj poparcia, tylko informacji, które zostały ci udzielone. Myślałeś może, aby napisać do hodowców zagranicznych z prośbą o informacje?
My nie zrobimy wszystkiego za ciebie, nie podamy ci informacji na tacy, bo ich nie mamy. Ale zgadzam się ze Sky, wyszukanie ich nie stanowi strasznego problemu, bo też kiedyś szukałam.
Jeszcze jedno - jeszcze raz zaznaczam, nie dziw się, że nie popieramy twojego podejścia, ponieważ od wielu lat istnienia tego forum ciągle wałkujemy, żeby nie rozmnażać szczurów (i zwierząt w ogóle), o których nic się nie wie, oprócz tego, jakie są w danym momencie. Nie masz pojęcia, jakie mają geny, jakie obciążenia chorobowe - oczywiście, że teraz są zdrowe, większość szczurów do 1,5-2 roku życia jest zdrowych. Chodzi o to, na co szczur i jego rodzeństwo choruje na starość i z powodu czego umiera. I w jakim wieku. Dzięki tej wiedzy hodowcy podejmują decyzje jakie linie się prowadzi, a jakich absolutnie nie, gdyż niosą choroby genetyczne.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Pn mar 16, 2015 2:17 pm
przez yss
scarh: mnie przekonałeś. ;)

Rat's House: z tym rozmnażaniem kundelków jest dużo trudniej niż się wydaje - życzę mimo wszystko powodzenia, ale obczytaj się po uszy tego, co ci podano, a potem dopiero rozmnażaj i ciągnij jakieś linie - Twoi klienci nie muszą wiedzieć tej masy informacji o genetyce, którą Ty powinieneś mieć w głowie - oni przychodzą po przyjaciela - i fajnie. Ale Ty jako rozmnażający powinieneś mieć maksimum wiedzy, żeby Twoje szczury, które wyjdą spod Twojej ręki, miały się jak najlepiej - i dlatego noovaa, osoba ogólnie bardzo ciepła i oddana zwierzakom - zdenerwowała się, że nie chcesz wiedzieć, jakie choroby zagrażają Twoim miotom, bo na razie interesują cię fajne, wesołe maluchy do rozdania lub sprzedania, szczur = przyjaciel, a szczur profesjonalnie wyhodowany kojarzy Ci się ze snobizmem i modą i pasją do kolorków.

Dla mnie jest nie do przyjęcia, że hodowczyni szczurów rasowych ma te swoje rasiaki do kochania a oprócz tego hodowlę karmową i karmi gady szczurami. Lepszy - gorszy. To ci dopiero podejście.... To już wolę chyba Twoje, bo zakładam, że się szybko douczysz i z genetyką w małym palcu będziesz od czasu do czasu miał miot szczurków do wydania - samiczki nie będą przeciążane, jeśli zachorują, będziesz je leczył, a klatki do odchowu maluchów będą przestronne i czyste. I dobra karma, a nie suchy chleb. Polskie pseudohodowle postępują tak właśnie - małe akwaria, bułka, szczury zdziczałe, często zaświerzbione lub z wszołami, ale za to kolorek fajny ;) trudno się dziwić, że traktujemy rozmnażaczy raczej nieprzyjaźnie.

Polska chamska i zawistna? To czemu pytasz tutaj, a nie na zagranicznych forach? Mieszkańcy wszystkich krajów poza Polską są wszyscy, jak wiadomo, mili, dobrzy, grzeczni i uśmiechnięci. Tylko niektórzy wybuchają.
To znaczy są wybuchowi, a nie że...
Oh, wait...
O0

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Pn mar 16, 2015 5:40 pm
przez Rat's House
Uczę się, douczam, czytam jak oszalały wszystkie strony i artykuły, które traktują o genetyce i rozmnażaniu i mam nadzieję, że w ten sposób do czegoś dojdę. Nawiązałem kontakt z kimś z AFMRA i już jestem bogatszy o nową wiedzę.

W moim przypadku nie ma mowy o ciasnym pudle i bułce. Mam trzy potężne klatki, więc szczurasom miejsca nigdy nie zabraknie. Dostają najlepszą karmę, jaką znalazłem na rynku.

A czemu napisałem akurat tutaj? No cóż, mój błąd. Zapomniałem po prostu, że w większości przypadków Polak Polakowi wrogiem :)

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Pn mar 16, 2015 6:51 pm
przez yss
Tu akurat nikt ci nie jest wrogiem - chcesz się przekonać o wrogości wejdź na fb na grupę o szczurach i tam napisz - zostaniesz zalany "kretynami" "debilami" "bezmózgami" i "gimbazą" nawet jeśli tylko zapytasz czy szczury mogą jeść parówki.
Tu u nas na szczurach ludzie są tolerancyjni :)
Sama ostatnio stwierdziłam, że nie ma skąd wziąć szczura - takiego, żeby nie był karmówką, sklepowcem, albo wpadką rodzeństwa też ze sklepu... Znajomym pomogłam w adopcji szczurków rok temu - dożyły 6 miesięcy oba, okazały się wypchane guzami wewnętrznymi.......... gdy schudły, wzięli je do weta i wrócili bez szczurów - nieoperowalne.
Teraz po paru miesiącach otrząsnęli się i chcą wziąć dwa - i cóż, kupują z pseudo, bo tam facet deklaruje, że chów nie jest wsobny, znani są rodzice rodziców itp. Otwierałam już paszczę, żeby coś powiedzieć - i zaraz zamknęłam. Bo niby co powiedzieć? Idźcie do jedynej hodowli w Polsce gdzie kolejka jest na kilometr i pół roku się czeka? Raz już im doradziłam i mieli dramat.
Gdyby były porządne pseudo, to naprawdę niechby sobie były... Z dobrą karmą, opieką, przestrzenią, socjalizacją maluchów....

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Pn mar 16, 2015 9:15 pm
przez smeg
Bez przesady z tą kolejką i pół roku oczekiwania. Sama mam 3 szczury z SunRat's - na żadnego z nich nie zapisywałam się wcześniej, to były szczury w miotach, na które w momencie narodzin nie było wystarczającej ilości chętnych. Zdecydowałam się na nie dopiero po narodzinach i bez problemu mogłam kupić. Ale prawdą jest, że rzeczywiście trzeba śledzić mioty, bo maluchy na sprzedaż raz są w nadmiarze, raz ich nie ma przez kilka miesięcy. W tej chwili hodowle są dwie - Zirrael Rattery w Warszawie i (nowa) Husarskie Skrzydła w Poznaniu. SunRat's niestety zawiesza działalność. Zdecydowanie przydałoby się ich więcej.

Kilkanaście moich pozostałych szczurów pochodzi z adopcji (przeróżne wpadki), nigdy nie zdarzyło mi się, żeby jakiś odszedł z powodu choroby przed ukończeniem 1,5 roku, większość żyje powyżej 2 lat, wiele dożyło 2,5, kilka 3 lat. Nie ma więc co demonizować adopcji, nie sądzę, żeby pseudohodowle "wyższej kategorii" osiągały lepsze wyniki - nie jest to możliwe przy braku kontaktu z domkami przez całe życie szczurów z danej linii.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Wt mar 17, 2015 9:20 am
przez yss
smeg, ja tez nie sądzę, aby osiągały lepsze wyniki - ale zrozum, że oni się nabrali na tekst na stronie, szczury już wzięli i co ja mam im mówić i po co :) Zresztą o nic nie pytali. To siedzę cicho, a nuż im się rzeczywiście uda lepiej (trudno w sumie trafić gorzej.... tamte adopciaki miały być na przykład super oswojone i od małego z człowiekiem, a bały się każdego szelestu, od ręki uciekały w dzikiej panice..... potem ta choroba i dramat w domu przez parę tygodni, bo to ich jedyne zwierzątka, naprawdę je pokochali.)
Nie mogę siłą wciskać czegoś dorosłym ludziom, którzy raz na mojej entuzjastycznej poradzie (adopciaki! super!) się przejechali, zrozum.

I tak się upieram, że najgorszym złem nie są pseudo, zwłaszcza te przyzwoite, tylko rozmnażalnie terrarystyczne, przez nie szczur traktowany jest tylko jak karma, która się rusza i w ogóle nie trzeba się niczym przejmować. A ludzie kupują szczurki do kochania na giełdach, gdzie są sprzedawane jako karmówka, źle ktoś płeć określi, wpadka, potem do sklepu albo do adopcji, gdzieś znowu wpadka bo w sklepie zaciąży... itepe

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: Pt mar 20, 2015 11:52 pm
przez PaniCiurowa
yss, ale kto każe kupować szczury do kochania w karmowej? Karmówki MUSZĄ istnieć, gady muszą się czymś odżywiać, szanujące się karmówki sprzedają mrożony pokarm, uśpiony humanitarnie CO2.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 4:42 pm
przez Rat's House
PaniCiurowa napisał(a):uśpiony humanitarnie


Nie ma czegoś takiego, jak humanitarne usypianie zdrowych zwierząt. Samo pozbawienie ich życia nie ma nic wspólnego z humanitaryzmem. Człowiek, który pozbawia życia nawet najmniejszą istotę sam nie zasługuje na życie.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 6:43 pm
przez PaniCiurowa
Ależ oczywiście, że jest. Humanitarne znaczy bez cierpienia. Zwierzęta usypiane CO2 po prostu zasypiają i nie czują nawet bólu.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 6:52 pm
przez Rat's House
PaniCiurowa napisał(a):Ależ oczywiście, że jest. Humanitarne znaczy bez cierpienia. Zwierzęta usypiane CO2 po prostu zasypiają i nie czują nawet bólu.


Bzdura. Z człowiekiem można postępować tak samo? Ciekawe, czy gdyby gady zjadały pieski lub kotki też byś do tego tak podchodziła? Nie ma, powtarzam, nie ma czegoś takiego jak humanitarne zabijanie. To paradoks.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 6:55 pm
przez Paul_Julian
W internecie można przeczytać, ze niektórzy po prostu ukręcają zwierzakom karki, albo uderzają w kant stołu. Bez komentarza po prostu.....
W porównaniu z takim zachowanie usypianie CO2 jest humanitarne.

http://www.insomnia.pl/Humanitarne_spos ... 99230.html

To jest temat na dyskusję, która nie będzie nigdy rozwiązana.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 7:06 pm
przez Rat's House
Paul_Julian napisał(a):W internecie można przeczytać, ze niektórzy po prostu ukręcają zwierzakom karki, albo uderzają w kant stołu. Bez komentarza po prostu.....
W porównaniu z takim zachowanie usypianie CO2 jest humanitarne.

http://www.insomnia.pl/Humanitarne_spos ... 99230.html

To jest temat na dyskusję, która nie będzie nigdy rozwiązana.


Przepraszam, ale do kwestii zabijania zwierząt mam bardzo radykalne podejście. Nie zabijam, jestem przeciwnikiem zabijania, krzywdzenia, czy zjadania zwierząt. Nie ważne, czy ktoś zabija zwierzę przy użyciu CO2, czy o kant stołu, bo efekt finalny i tak jest identyczny - martwe zwierze.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: So mar 21, 2015 8:06 pm
przez noovaa
Zawsze możemy humanitarnie zagłodzić swoje mięsożerne pieski czy kotki.
Troche offtop się zrobił.

Re: Szczurki Dumbo, rozmnażanie

PostNapisane: N mar 22, 2015 3:09 am
przez Rat's House
noovaa napisał(a):Zawsze możemy humanitarnie zagłodzić swoje mięsożerne pieski czy kotki.


No rzeczywiście, bardzo mądre to, co napisałaś. Gratuluję elokwencji - nabyta, czy wrodzona?