Azazel

Miejsce dla tych, których już z nami nie ma...

Moderator: Junior Moderator

Azazel

Postprzez Mortenomico » Pn lut 15, 2016 1:26 pm

Chciałam podzielić się historią tego cudownego szczurka.
Kiedy jechałam zaadoptować drugiego szczurka, żeby mój Eduardo nie był samotny nie spodziewałam się, że zakocham się w całej gromadce. I chociaż zabrałam wszystkich braci, to właśnie on, Azazel, o pięknym umaszczeniu husky (avatar) stał się moim oczkiem w głowie.
Tak jak każdy z braci raczej wolał skakać w samotności, tak Azazelek lgnął do ręki, zawsze liazł moje palce i był jedynym ogonem, z którym mogłam wyjść na pół dnia z domu mając go tylko w kapturze albo kieszeni a on grzecznie siedził miziając po szyi.

Pewnego dnia niestety zauważyłam, że na pyszczku zrobił mu się jakiś strupek. Po zabraniu do weterynarza okazało się, że nadłamał sobie jednego z górnych siekaczy. Zastrzyki, pozbycie się martwicy, która zaczynała mu zjadać górną wargę.
Na rzekomo ostatniej wizycie kontrolnej okazało się, że ma powiększoną śledzionę. Zaczęliśmy ją leczyć. Codziennie maluch przyjmował z mojej ręki zastrzyki. Był tak dzielny, że nawet nie uciekal. Tylko pisknął kiedy igiełka przebijała mu skórę. Był dzielny. Sama robiłam mu po pięć zastrzyków dzielnie a on dalej mnie kochał i tulił się.
Niestety śledziona ciągle rosła. Posłowach "Operacja, albo nie dożyje przyszłego tygodnia" zdecydowałam się na zabieg.

Przetrwał dzielnie narkozę podczas czyszczenia siekaczy, podczas usg śledziony. Podczas samej operacji usunięcia jej. Odebrałam go jeszcze tego samego dnia. Od razu widziałam po pyszczku, że ma się lepiej. Znikneła porfityna z oczu i noska. Sierść nabrała na nowo blasku. Zabrałam go do domu.

Wizyta kontrolna. Osłuchowo lekkie problemy z sercem. Powiększony żołądek i nerki. Ale wszystko w granicach normy. Stawiamy ns ogólne osłabienie organizmu po zabiegu. W końcu śledziona zajmowała prawie całą jamę brzuszną. Azazel nie był dużym szczurem, ale po zabiegu z 370g stał się makruskiem ważącym zaledwie 315g.
Kiedy poszliśmy na zdjęcie szwów chirurg roześmiała się. Sam sobie je zdjął. A dałabym sobie głowę obciąć, że dzień wcześniej pod wieczór jeszcze miał je! Był bardzo samodzielnym szczurkiem. Dzielnym i kochanym. Nigdy nikogo nie ugryzł.

Miałam go tylko podkarmić, żeby wrócił do formy. Dni mijały. On jadł, pił. Był trochę osowiały, ale ciągle wydawało mi się, że to kwestia pooperacyjna. Że kto by nie był zmęczony. Porfiryny zero, sierść ładna, jak należy.

Śniło mi się dziś, że umiera. Po przebudzeniu usłyszałam pisk, który skojarzył mi się z tym samym, który wydał Eduardo kiedy konał na moich rękach. Stwierdziłam, że panikuję. Poszłam dalej spać. Niestety rano znalazłam jego ciałko. Tuliłam go dobrą godzinę, zanim była odpowiednia pora, żeby zabrać go do kliniki. Chciałam wiedzieć co się stało. Dlaczego.

Przed kilkoma minutami dostałam telefon z wynikami sekcji. Zabiła go ostra martwica kanalików nerkowych. Niemożliwym było, żeby coś zjadł. Pilnowałam go. Nie wychodził z klatki od operacji. Jedli wszyscy tylko najlepszą karmę... Niestety.
Ostra niewydolność nerek. Zapalenie żołądka. Serca.
Wykończyła go sepsa. A wszystko zaczęło się od zwykłego nadłamania siekacza...

Pomimo najlepszej opieki, antybiotyków przez dwa tygodnie niestety jego małe ciałko nie dało rady zwalczyć tego stanu zapalnego.

I tak dnia 15 lutego 2016 odszedł Azazel. Szczurek młody, bo urodzony 2 lutego 2015. Najukochańszy ze wszystkich. Nigdy nie gryzący ani ludzi, ani przedmiotów. To najukochańsze stworzonko... Modlę się, aby żaden z pozostałych braci nie zakończył żywota przedwcześnie.


Pragnę, aby historia Azazela była jednocześnie przestrogą. Najmniejsza rzecz może doprowadzić te kruche stworzonka do śmierci. Nie lekceważmy niczego. Proszę...
Po drugiej stronie: Eduardo, Azazel, Skinhead.
Razem ze mną: Batman, Nicolas, Gimper.
Avatar użytkownika
Mortenomico
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:42 pm

Re: Azazel

Postprzez unipaks » Pn lut 15, 2016 7:08 pm

Bardzo mi przykro. :( Trzymaj się jakoś...
Dla Azazela, niech śpi spokojnie [*]
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI s.299 viewtopic.php?f=37&t=21638&start=4470#p1031889
Avatar użytkownika
unipaks
 
Posty: 9532
Dołączył(a): Wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Odeszły...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość