DZIKUS [*]

Miejsce dla tych, których już z nami nie ma...

Moderator: Junior Moderator

DZIKUS [*]

Postprzez mrsdreamer » Pn sie 08, 2016 4:07 pm

JESTEM NOWA NA FORUM, MAM NA IMIE ANITA I MAM 21 LAT.

DZIKUS...BYŁ MOIM PIERWSZYM, NAJKOCHAŃSZYM SZCZURKIEM. TO ON NAUCZYŁ MNIE KOCHAĆ TE MALE STWORZONKA.
MÓJ PIĘKNY SIWO-BIAŁY DZIKUSEK, ODSZEDŁ W TEN PIĄTEK DZIĘKI EUTANAZJI. MIAŁ ZALEDWIE PÓŁTORA ROKU I BYŁ OKAZEM ZDROWIA...POMYLIŁAM SIĘ.. W CZWARTEK WIECZOREM WYSTĄPIŁY WSZYSTKIE OBJAWY GUZA PRZYSADKI MÓZGOWEJ, PARALIŻ TYLNEJ CZĘŚCI CIAŁA.... CZYTAJĄC FORUM ZE ŁZAMI W OCZACH, MÓJ CHŁOPAK POGNAŁ NASTĘPNEGO RANKA DO WETERYNARZA...
WETERYNARZ ORZEKŁ, ZE MÓJ DZIKUSEK JEST BARDZO, BARDZO SLABY, ZE NIE CZUJE U NIEGO ŻADNYCH MIĘŚNI. DO TEGO PARALIŻ, KTÓRY POSTĘPOWAŁ I POSTĘPOWAŁ, KAZAŁ WYBRAĆ CHŁOPAKOWI POMIĘDZY UŚPIENIEM A PODANIEM STERYDÓW. UPRZEDZIŁ CHŁOPAKA, ŻE STERYDY MOGĄ POMÓC NA 2-3 DNI, A POTEM DAJE 10% SZANS DZIKUSKOWI NA PRZEŻYCIE(POZWOLĘ DODAĆ,ŻE WETERYNARZ STWIERDZIŁ, ŻE CHOROBA ZA DALEKO ZASZŁA, ŻE NAPEWNO NIE PRZYPLĄTAŁA SIĘ WCZORAJ, ŻE BYĆ MOŻE TO WYLEW OSŁABIŁ DZIKUSKA W CIĄGU JEDNEGO DNIA)..... CÓŻ MIAŁAM ZROBIĆ ?
KACPER(BO TAK MA NA IMIĘ MÓJ CHŁOPAK) ZADZWONIŁ DO MNIE ZAPŁAKANY....TELEFONICZNIE DOSZLIŚMY DO POROZUMIENIA, ŻE TERAZ DZIKUS JEST NAJWAŻNIEJSZY I ŻE DLA NIEGO BĘDZIE LEPIEJ JAK UKOIMY JEGO BÓL. DOSTAŁ OSTATNI ZASTRZYK W JEGO KRÓTKIM, ALE SZCZĘŚLIWYM ŻYCIU.
MIJAJĄ TRZY DNI OD KIEDY NIE MA GO ZE MNĄ A JA TAK BARDZO CIERPIĘ. BYŁ ZE MNĄ TYLKO PÓŁTOREJ ROKU. PAMIĘTAM JAK SIĘ BAŁAM MOJEGO DZIKUSKA W PIERWSZYCH DNIACH.... POKOCHAŁAM GO Z CAŁYCH SIŁ. CODZIENNIE ZANIM WYSZŁAM DO PRACY ON JUŻ CZEKAŁ, CZEKAŁ AŻ OTWORZĘ DRZWICZKI OD KLATKI I GO WEZMĘ NA RĄCZKĘ ŻEBY GO WYCAŁOWAĆ I POWIEDZIEĆ, ŻE WRÓCĘ ZA OSIEM GODZIN...PO MOIM POWROCIE Z PRACY ON JUŻ CZEKAŁ,ZNÓW CZEKAŁ, ŻEBY MNIE PRZYWITAĆ. TERAZ JUŻ GO NIE MA, A JA DALEJ NIE MOGĘ SIĘ Z TYM POGODZIĆ. ZOSTAŁA MI TYLKO JEGO ULUBIONA MASKOTKA, KTÓRA TERAZ POMAGA MI ZASNĄĆ...

TAK BARDZO JEST MI CIĘŻKO. TĘSKNIE ZA JEGO ZAPACHEM, ZA JEGO OBECNOŚCIĄ, ZA JEGO BUZIAKAMI. ODDAŁABYM 5 LAT SWOJEGO ŻYCIA, ŻEBY MÓC SPĘDZIĆ CHOĆ 5 MINUT Z DZIKUSKIEM. JEDNAK NAJBARDZIEJ BOLI MNIE TO, ŻE NIE BYŁO MNIE PRZY NIM U WETERYNARZA, WTEDY KIEDY ON MNIE NAJBARDZIEJ POTRZEBOWAŁ. NIE BYŁO MNIE, JAK MÓJ KOCHANY MALUSZEK ODCHODZIŁ..
PISZĘ TEN POST ZALANA ŁZAMI... DZIKUSKU MAM NADZIEJĘ, ŻE TERAZ JESTEŚ SZCZĘŚLIWSZY JESZCZE BARDZIEJ I ŻE TEŻ TAK CHOLERNIE ZA MNĄ TĘSKNISZ, JAK JA ZA TOBĄ <3 ZAWSZE CIE KOCHAŁAM, KOCHAM I BĘDĘ KOCHAŁA CAŁYM SERCEM, BYŁEŚ WYJĄTKOWY <3 CIEBIE NIE JUŻ NIE MA, A JA MUSZE SIĘ Z TYM POGODZIĆ.
MAM NADZIEJE, ŻE WYBACZYSZ MI MOJĄ NIEOBECNOŚĆ W OSTATNICH CHWILACH SWOJEGO ŻYCIA......

NA ZAWSZE W MOIM SERCU.
ŻEGNAJ.
mrsdreamer
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn sie 08, 2016 12:34 pm

Re: DZIKUS [*]

Postprzez mrsdreamer » Pn sie 08, 2016 6:08 pm

DRĘCZĄ MNIE OKROPNE WYRZUTY SUMIENIA. A CO JEŚLI ŹLE ZROBIŁAM ? CO JEŚLI PO KILKU DAWKACH STERYDÓW I ANTYBIOTYKÓW MÓJ DZIKUS MÓGŁBY NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ ? :( MOŻE POWINNAM BYŁA SPRÓBOWAĆ, WALCZYĆ,A JA WRĘCZ PRZECIWNIE DAŁAM MU ODEJŚĆ :( TO TAK BARDZO BOLI. WRAZ Z NIM ODESZŁA CZĄSTKA MNIE.
CZUJE SIĘ JAK MORDERCA :(
mrsdreamer
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn sie 08, 2016 12:34 pm

Re: DZIKUS [*]

Postprzez unipaks » Pn sie 08, 2016 9:28 pm

Nie wyrzucaj sobie niczego i nie obwiniaj się, czasami to ostatnia pomoc, jakiej możemy im udzielić, by niepotrzebnie już nie cierpiały. Trzymaj się jakoś...
Dla Dzikusa, niech śpi spokojnie [*]
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI s.299 viewtopic.php?f=37&t=21638&start=4470#p1031889
Avatar użytkownika
unipaks
 
Posty: 9541
Dołączył(a): Wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: DZIKUS [*]

Postprzez Ola,222 » N sie 28, 2016 6:18 pm

Dla Dzikusa [*].
mrsdreamer napisał(a):DRĘCZĄ MNIE OKROPNE WYRZUTY SUMIENIA. A CO JEŚLI ŹLE ZROBIŁAM ? CO JEŚLI PO KILKU DAWKACH STERYDÓW I ANTYBIOTYKÓW MÓJ DZIKUS MÓGŁBY NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ ? :( MOŻE POWINNAM BYŁA SPRÓBOWAĆ, WALCZYĆ,A JA WRĘCZ PRZECIWNIE DAŁAM MU ODEJŚĆ :( TO TAK BARDZO BOLI. WRAZ Z NIM ODESZŁA CZĄSTKA MNIE.
CZUJE SIĘ JAK MORDERCA :(
. Absolutnie to nie twoja wina! Każdy kiedyś musi podjąć taką decyzję. Teraz bawi się w szczurzym raju, jest mu tam dobrze, a tutaj był sparaliżowany :'( ... Zobaczysz go jeszcze! Wierz w to :-* . I jeszcze raz [*].
"Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych" - oto moja zasada życiowa :D.

Niestety bez szczurków :-\ .
Ola,222
 
Posty: 15
Dołączył(a): Śr sie 10, 2016 3:10 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: DZIKUS [*]

Postprzez dziubek118 » Pn paź 03, 2016 11:52 pm

widać że nie jestem sama... :( jakoś trzeba żyć dalej, i wierzyć że zrobiło się wszystko by pomóc szczurkowi
Avatar użytkownika
dziubek118
 
Posty: 7
Dołączył(a): Pn paź 03, 2016 11:27 pm


Powrót do Odeszły...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość