Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez Paul_Julian » Cz sie 09, 2018 8:54 pm

Megi, toż to to samo sie dzieje z Bułką... I tez wszystko w tempie ekspresowym. Ale Bąbel chyba nie jest z wrocławskiej interwencji ?
Trzymam kciuki za malutką !
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Buła
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka,Mink,Sowa
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13120
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez Megi_82 » Cz sie 09, 2018 10:15 pm

Paul, nie, Bąbel jest z interwencji opolskiej 3 miesiące wcześniej.

Na razie nic nie wskazuje, aby tam się działo coś głębszego, usunięto jej 3 zęby. Czuje się w miarę dobrze, zajada ładnie lekarstwo i ponoć w lecznicy też sobie pojadła gerberka, który jej spakowaliśmy (upał jest w Łodzi potworny i duchota jak tuż przed burzą, więc trudno ocenić ten apetyt, bo nikt nic nie je...). Zakraplamy oczko jak często się da. Po pierwszej dawce leków w poniedziałek odzyskało normalny rozmiar i według wetów wygląda lepiej, więc jest szansa na uratowanie go. Mówią, że w obrębie tej małej łepinki, gdzie wszystko ma blisko do wszystkiego, paskudne stany zapalne potrafią wędrować. Bąbel wygląda jak jakiś zdekompletowany Robocop - z jednej strony zwykła bąblisiowa mordeczka i oczko, a z drugiej... hm, fotki Wam oszczędzę, ale oczko jest okropne, cała ta strona mordki dziś wyłysiała i jest czerwona, a wibrrysów brak.
Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau, Afri - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2092
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez Paul_Julian » Pt sie 10, 2018 3:27 pm

Ja tez nie robiłem fotki zombie oka u Bułeczki, bo stwierdziłem, ze nie ma po co. Ale to jest racja, łebek jest malutki, i tam jest bardzo ciasno - nie wiadomo gdzie co może uciskać :(
Przekaż głaski dla Bąbelki!
Szczursieny :
Nezumi,Bubuś,Mucha,Fru-Fru,Buła
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,Trzykropka,Mink,Sowa
Avatar użytkownika
Paul_Julian
 
Posty: 13120
Dołączył(a): N mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez ol. » So sie 11, 2018 7:49 pm

Jejku, co z tymi oczkami ?;/ naprawdę jakiś pech straszny :-[
Ale szczęście, że u Bąbelika udało się szybko ustalić i usunąć przyczynę. Także pozytywna odpowiedź na leki pozwala być dobrej myśli. Zdrowiej Bąbeliku, bo gang czeka :)
ol.
 
Posty: 6588
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez Megi_82 » Pn sie 13, 2018 10:23 pm

Jutro kontrola bąblowego oczka i ryjka, zobaczymy. Oczko jak oczko, ale cała prawa strona jej mordki to jedna, wielka rana. Mężowi po zabiegu jakoś umknęło, że ryjek miała wygolony, i kiedy w czwartek wieczorem ją zobaczyłam wieczorem, że ta skóra jest tak czerwona, i jeszcze się drapnęła pazurkiem i krew się polała... próbowaliśmy założyć jej kołnierz, pewni, że to ona sobie wyrwała całe futro i że zmasakruje sobie ryjek, jeśli jej nie powstrzymamy. Niestety, próba z kołnierzem się nie powiodła, Bąbel zareagowała na te próby strasznie, obawialiśmy się zapaści. Następnego dnia u lekarza wyjaśniło się, że ryjuś był golony, co nie zmienia faktu, że skóra była strasznie podrażniona, i oprócz bólu po zębach mogła ją ta skóra zwyczajnie swędzieć, jak moje nogi po goleniu :-\

Po zabiegu Bąbel odmówiła stanowczo jedzenia leków, i w ogóle mało co jadła. Kupowałam kaszki, najgładsze gerberki, ale niewiele liznęła. Podawanie na siłę do paszczy w takim stanie, po wyrwaniu ząbków, jest arcytrudne. Podobnie, jak zakraplanie oczek. Ale dziś, kiedy zawołałam na codzienne "łyżeczki", Bąbel zjadła. Od paru dni łyżeczki też były fuj - a zawsze był dziki bieg do nich (Bianka od początku pobytu u nas jest na cabaserze), podobnie jak codzienny wieczorny obiadek. <Bianka też solidarnie olewa obiady, bo zawsze jadały razem> Jeśli Bąbelcia już coś tam liźnie, to zarzuca przedziwnie głową, wygląda to, jakby miała jakieś zaburzenia koordynacji, ale to tylko przy żarciu. Pewnie próbuje ogarnąć nowy wystrój paszczy... mam nadzieję. Oko nadal wygląda nieciekawie, ale nie umiem powiedzieć nic więcej, z oczkami też jeszcze nic u nas nie było.
Na wybiegi wychodzi normalnie i wścieka się, jak co dzień, odkąd są nowe dziewczyny ;)

Dla Bąbla ostatnie ponad 4 tygodnie w ogóle są trudne...najpierw, kiedy wzięliśmy 3 muszkieterki, Bąbel była zła, wściekła. Bo ktoś biegał po jej pokoju, po jej łóżeczku (naszym, znaczy). Musiała dzielić się nie tylko przestrzenią, ale i czasem wybiegu, niestety. Mnie też boli serce, bo od początku szczurzej przygody źle znoszę szczury w klatce. Nawet, kiedy miałam tylko 1 swoje stado, a pod opieką jakichś wczasowiczów, przeorganizowywałam sypialnię tak, aby goście mogli biegać ile wlezie. Teraz musi im wystarczyć w dni pracujące jakieś 2,5 godziny wybiegu. Wiem, że to obiektywnie nie zbrodnia, ale przyzwyczajone są inaczej.
No i wreszcie - w czasie urlopu kupiliśmy nowe łóżko i wywaliliśmy to, które było. Bąbel po wstawieniu nowego łóżka odmawiała biegania przez dobry tydzień. Teraz wchodzi na łóżko, ale tylko powściekać się na muszkieterki. Spać w nim nie zamierza, a zawsze tam spały w czasie biegania - pod kołdrą, pod poduszką, pod kocykiem - gdzie chciały. Historia zębowo-oczna to już... hm, nie tyle wisienka na torcie, co arbuz, który na ów tort spadł z hukiem :(

Czekam z utęsknieniem na jej powrót do zdrowia.
Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau, Afri - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2092
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do Nasi pupile

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

cron