Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Moje panieneczki i kawalerów dwóch

Postprzez Megi_82 » Cz lis 01, 2012 10:01 pm

Przedstawiam moje dziewuszki: Kluska, która przyszła z nami do domu niecałe 3 tygodnie temu, i Czarnuszka, której adopcja doszła wczoraj do skutku - obie z Kluchą czekałyśmy na nią od początku :)
Nie planowaliśmy szczurów w domu, a Klucha trafiłą do nas przypadkiem - nie miała się gdzie podziać, a rozbroiła nas, kiedy jakieś 30 sekund po wylądowaniu na kolanach wlazła mojemu chłopu do kieszeni koszuli i tam sobie zasnęła :) No i cóż było robić... Klucha to przyjazny, ciekawski i ufny szczurek, od pierwszego dnia u nas przesiadywała, spała, jadła i myła się na swoich ludziach ;)
Obrazek
Ale jak zaczęła poznawać trochę świata, to trudno jej usiedzieć w jednym miejscu - może poza szafką z moimi butami, których nie gryzie i do których nie siusia - ogląda sobie, ewentualnie w nich śpi :) Właściwie niczego nie gryzie. Bardzo szybko nauczyła się reagować na imię, 2 kawałki białego serka załatwiły sprawę ;) Choć serek smakuje najlepiej, kiedy pochodzi z mojego talerza, kradziejka jedna :D Jak się dorwała, nawet nie zadawała sobie trudu brania kawałeczków w łapki - miała je zajęte trzymaniem talerza ;)
Obrazek


O Czarnusi wiem na razie niewiele - oprócz tego, że jest przesympatyczna, nie boi się ludzi, pieszczocha. Wczoraj po podróży z Warszawy z DT, po takich stresach (dwa razy w ciągu doby zmiana opiekunów), zamiast chować się po kątach, śmiało rozglądała się, gdzie też trafiła i co tu dają ;) Mieliśmy dać jej nieco czasu na ochłonięcie, ale... przy podaniu picia i żarełka moje palce zostały wylizane i wyskubane, a po chwili Czarnusia wybiegła mi na ramię, porozglądała się, połaziła po mnie i po moim chłopie:
Obrazek
a później wlazła pod mój golf podrzemać sobie i popieszczochać się nieco :)
Obrazek

Zrobiłam dziołchom na noc wymianę szmatek, i każda u siebie spała w szmatce drugiej. Wyczuły się z kilometra, małe nochale pracowały bezustannie nad ustaleniem, co to za druga. Rano panny wylądowały w wannie, gdzie bez żadnych walk, pisków i darcia futra (niby tam się poganiały, niby mała Klucha przewróciła na plecki Czarną, ale wszystko odbyło się w ciszy, powoli, uprzejmie i dystyngowanie, jakby dla zasady...) dokonały zapoznania i wstępnego wyiskania, żeby niedługo pójść razem w kimono w klatce:
Obrazek
Mam nadzieję, że się polubią moje baby :) Na razie na zmianę się przytulają/śpią, odpędzają od poidła, trochę walczą - raz Klucha na plecach, a Czarnula na niej siedzi, a raz odwrotnie :)
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez xiao-he » Cz lis 01, 2012 11:06 pm

Cudowne "panieneczki" ::)
MIzianko od mnie i iskanko od moich dziewczyn :-*
[quote="Megi_82"]Choć serek smakuje najlepiej, kiedy pochodzi z mojego talerza, kradziejka jedna :D Jak się dorwała, nawet nie zadawała sobie trudu brania kawałeczków w łapki - miała je zajęte trzymaniem talerza ;)/quote]
Skąd ja to znam ;D
Spółka z.o.o., czyli moje małe wafle :)
Ze mną: DTciaki
Za TM: Zając[*] Królewna[*] Beza[*] PanBe[*] Szyszka[*] Nesca[*] Mocca[*] Szajba[*] Izzi[*] Inka[*] Fryga[*] Filifionka[*] Fistaszek[*] Florka[*] Archibald Ogryzek[*]
Avatar użytkownika
xiao-he
 
Posty: 3307
Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 4:08 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez harleyquinn » So lis 03, 2012 11:46 am

Przecudowne, wymiziać ode mnie i moich ogonków :D Też zną tą sytuację z serkiem... Siedzę sobie spokojnie przy biurku i nagle mam talerz pusty! Cokolwiek by to nie było, a najdziwniejszą zdobyczą była torebka herbaty :o
Leoś, Czarek, Enzo oraz Oskar

http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=45350
Avatar użytkownika
harleyquinn
 
Posty: 994
Dołączył(a): Cz wrz 13, 2012 4:04 pm

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez xiao-he » So lis 03, 2012 3:46 pm

U mnie najdziwniejsza była skórka od banana ;D Nawet nie wiecie jak to dziwnie wygląda jak biegnie szczur z taką skórką w zębach :D
Spółka z.o.o., czyli moje małe wafle :)
Ze mną: DTciaki
Za TM: Zając[*] Królewna[*] Beza[*] PanBe[*] Szyszka[*] Nesca[*] Mocca[*] Szajba[*] Izzi[*] Inka[*] Fryga[*] Filifionka[*] Fistaszek[*] Florka[*] Archibald Ogryzek[*]
Avatar użytkownika
xiao-he
 
Posty: 3307
Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 4:08 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez harleyquinn » So lis 03, 2012 4:26 pm

xiao-he napisał(a):U mnie najdziwniejsza była skórka od banana ;D Nawet nie wiecie jak to dziwnie wygląda jak biegnie szczur z taką skórką w zębach :D


Haha, nie mogę sobie wyobrazić, jak to wyglądało!
Leoś, Czarek, Enzo oraz Oskar

http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=45350
Avatar użytkownika
harleyquinn
 
Posty: 994
Dołączył(a): Cz wrz 13, 2012 4:04 pm

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » So lis 03, 2012 9:03 pm

Panny dziękują za mizianko i iskanko ;)
Dzisiejsze powitanie rano: rękaw jest absolutnie najlepszym miejscem, żeby się pokotłować z koleżanką i dać buzi na powitanie:
Obrazek
Obrazek
Szczurasy moje nieustannie mnie zaskakują - w dni robocze Klusinka nawet nie wystawia mordki spod koca, a jak do niej zaglądam, to otwiera jedno oko i robi minę: czegooo, śpi się, nie widać?! Ale dzień wolny to zupełnie inna sprawa: zdążyłam zestawić nogę z łóżka w drugim pokoju, i usłyszałam odgłos przyczepiania się do kratek, dziewczyny gotowe do zabawy :) Skąd ogon wie, że nie dę do pracy...? :D
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » Pn lis 05, 2012 11:53 pm

Codziennie z radością i wzruszeniem obserwuję moje baby - to są moje pierwsze szczury i to, co mnie, lajkonikowi w temacie, wydaje się niesamowite, dla doświadczonych jest pewnie normą ;) Niemniej jednak ja lecę z pracy do domu jak na skrzydłach pobawić się z moimi łobuzicami :) Jak toto psoci, jak musi wszędzie wsadzić nocha ciekawskiego, na wszystko wejść - Kluska niezmordowanie próbuje wskoczyć na gładki regał, ale wreszcie znalazła uchwyty od szuflad, po których można się wspiąć. Jednak skok to skok - czemuż nie potrenować i nie poobijać sobie tyłka nieco... albo włażą na głośnik. Wysoki, z metr. Wspinają się po materiałowej osłonie. Klucha bojaźliwa, wlezie, ale zleźć nie bardzo, patrzy, żeby się ktoś nawinął i wziął na rączki. Czarna za to, skoczek jeden, usiłowała jeszcze z tego głośnika podskoczyć po ścianie, no i bęc... wystraszyłam się. Osłony z głośników wylatują. Trzeba pilnować jak dzieci normalnie...
Codziennie jest coś nowego, codziennie dziewczyny coraz bardziej zacieśniają wzajemne kontakty - pierwsze 2 dni byłam zmartwiona, bo choć się nie lały za mocno, to i miłości wielkiej nie było (tak, wiem, niecierpliwość...;)). Było mi szkoda Czarnusi, bo poza ustawianiem Czarnuli do pionu, ignorowała ją i jej zaczepki, więc Czarna w końcu rezygnowała i szła spać. Było mi też szkoda Klusinki, bo zamiast się bawić z Czarną - dyżurowała przy drzwiczkach klatki z wiecie-jakim-spojrzeniem - a ona jest cierpliwa, potrafi tak i godzinę. Brać ją czy nie brać, oto jest pytanie... drugiego dnia po prostu puściłam panny razem biegać po domu, ale każda szła w swoją stronę. Wczoraj i dziś już się ganiają, siedzą w jednej szafeczce na buty (a wcześniej Kluska w Szafce, a Czarna w kanapie), jak jedna gdzieś zniknie, druga zaczyna szukać.
Obserwuję też, jak Kluska sama zaczyna szukać ze mną kontaktu, jak przybiega do mnie co chwilę, wskrabuje się po mojej nodze na szybkie tuli-tuli (dziś przechodzi samą siebie, co minutę na mnie - szczególnie, jak ją przyłapię na włażeniu tam, gdzie nie wolno - natychmiast wspina się na szyję, jakby chciała powiedzieć - ojtam ojtam, przecież nic nie robię, nieważne, przytul mnie ;)) - a Czarnula uczy się od niej i też coraz chętniej wskakuje na człowieka. Kluska wejdzie mi na głowę, to Czarna też koniecznie musi ;) A jak mam coś do żarcia, to już w ogóle najlepsze kumpelki - dziś wyczaiły, że mam orzeszki i sucharki - Klucha tańczyła koło mnie, jak, nie przymierzając, pies ;) Jednak okazało się, że orzeszki to nie to, czym pachnie (gulasz pikantny z grzybami, w życiu im nie dam takiego czegoś), więc uprzejmie brała orzeszka, odnosiła w kąt fotela i dalej, wyłudzać gulasz :D
Przedwczoraj zgoniły się tak, że jak nigdy - leżały bez ruchu u mnie na rękach, tyłkami w górę, z otwartymi oczami, i zasnęły w klatce dokładnie tam, gdzie je odłożyłam, o godzinie 22:00, gdzie zwykle o tej porze dopiero się dobrze rozkręcają :)
Teraz, kiedy wsadziłam je do klatki na czas kąpieli i usiłuję coś napisać - już Klucha dyżuruje przy drzwiach, może jeszcze jakiś mały wybieg albo przytulanko się wyżebrze (no pewnie, że tak...) :D
Kochane, kochane maluchy moje :) I ten cudny dźwięk, jaki wydaje zadowolona Kluska - coś pomiędzy gruchaniem a ćwierkaniem - tak cichutko, że ledwo słychać :)
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez harleyquinn » Śr lis 07, 2012 8:34 pm

Megi_82 napisał(a):Codziennie z radością i wzruszeniem obserwuję moje baby - to są moje pierwsze szczury i to, co mnie, lajkonikowi w temacie, wydaje się niesamowite, dla doświadczonych jest pewnie normą ;) Niemniej jednak ja lecę z pracy do domu jak na skrzydłach pobawić się z moimi łobuzicami :) Jak toto psoci, jak musi wszędzie wsadzić nocha ciekawskiego, na wszystko wejść - Kluska niezmordowanie próbuje wskoczyć na gładki regał, ale wreszcie znalazła uchwyty od szuflad, po których można się wspiąć. Jednak skok to skok - czemuż nie potrenować i nie poobijać sobie tyłka nieco... albo włażą na głośnik. Wysoki, z metr. Wspinają się po materiałowej osłonie. Klucha bojaźliwa, wlezie, ale zleźć nie bardzo, patrzy, żeby się ktoś nawinął i wziął na rączki. Czarna za to, skoczek jeden, usiłowała jeszcze z tego głośnika podskoczyć po ścianie, no i bęc... wystraszyłam się. Osłony z głośników wylatują. Trzeba pilnować jak dzieci normalnie...
Codziennie jest coś nowego, codziennie dziewczyny coraz bardziej zacieśniają wzajemne kontakty - pierwsze 2 dni byłam zmartwiona, bo choć się nie lały za mocno, to i miłości wielkiej nie było (tak, wiem, niecierpliwość...;)). Było mi szkoda Czarnusi, bo poza ustawianiem Czarnuli do pionu, ignorowała ją i jej zaczepki, więc Czarna w końcu rezygnowała i szła spać. Było mi też szkoda Klusinki, bo zamiast się bawić z Czarną - dyżurowała przy drzwiczkach klatki z wiecie-jakim-spojrzeniem - a ona jest cierpliwa, potrafi tak i godzinę. Brać ją czy nie brać, oto jest pytanie... drugiego dnia po prostu puściłam panny razem biegać po domu, ale każda szła w swoją stronę. Wczoraj i dziś już się ganiają, siedzą w jednej szafeczce na buty (a wcześniej Kluska w Szafce, a Czarna w kanapie), jak jedna gdzieś zniknie, druga zaczyna szukać.
Obserwuję też, jak Kluska sama zaczyna szukać ze mną kontaktu, jak przybiega do mnie co chwilę, wskrabuje się po mojej nodze na szybkie tuli-tuli (dziś przechodzi samą siebie, co minutę na mnie - szczególnie, jak ją przyłapię na włażeniu tam, gdzie nie wolno - natychmiast wspina się na szyję, jakby chciała powiedzieć - ojtam ojtam, przecież nic nie robię, nieważne, przytul mnie ;)) - a Czarnula uczy się od niej i też coraz chętniej wskakuje na człowieka. Kluska wejdzie mi na głowę, to Czarna też koniecznie musi ;) A jak mam coś do żarcia, to już w ogóle najlepsze kumpelki - dziś wyczaiły, że mam orzeszki i sucharki - Klucha tańczyła koło mnie, jak, nie przymierzając, pies ;) Jednak okazało się, że orzeszki to nie to, czym pachnie (gulasz pikantny z grzybami, w życiu im nie dam takiego czegoś), więc uprzejmie brała orzeszka, odnosiła w kąt fotela i dalej, wyłudzać gulasz :D
Przedwczoraj zgoniły się tak, że jak nigdy - leżały bez ruchu u mnie na rękach, tyłkami w górę, z otwartymi oczami, i zasnęły w klatce dokładnie tam, gdzie je odłożyłam, o godzinie 22:00, gdzie zwykle o tej porze dopiero się dobrze rozkręcają :)
Teraz, kiedy wsadziłam je do klatki na czas kąpieli i usiłuję coś napisać - już Klucha dyżuruje przy drzwiach, może jeszcze jakiś mały wybieg albo przytulanko się wyżebrze (no pewnie, że tak...) :D
Kochane, kochane maluchy moje :) I ten cudny dźwięk, jaki wydaje zadowolona Kluska - coś pomiędzy gruchaniem a ćwierkaniem - tak cichutko, że ledwo słychać :)


Ten wpis wywołał na moich ustach uśmiech :) Mam już szczurki moje (mało, wiem) trzy miesiące, ale uwierz mi, reakcje na ich najmniejszy ruch reaguję z wielkim entuzjazmem. Uwielbiam też obserwować, jak się zachowują, a wybiegi z nimi... ubóstwiam! Cieszy mnie, jak się wspinają i jak słodko śpią razem, czy jedzą. Wszystko daje mi radość i cieszę, że zdecydowałam się na te futrzaki :) Pozdrawiam CIę
Leoś, Czarek, Enzo oraz Oskar

http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=45350
Avatar użytkownika
harleyquinn
 
Posty: 994
Dołączył(a): Cz wrz 13, 2012 4:04 pm

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » Pn lis 12, 2012 12:42 am

harleyquinn napisał(a):Ten wpis wywołał na moich ustach uśmiech :) Mam już szczurki moje (mało, wiem) trzy miesiące, ale uwierz mi, reakcje na ich najmniejszy ruch reaguję z wielkim entuzjazmem. Uwielbiam też obserwować, jak się zachowują, a wybiegi z nimi... ubóstwiam! Cieszy mnie, jak się wspinają i jak słodko śpią razem, czy jedzą. Wszystko daje mi radość i cieszę, że zdecydowałam się na te futrzaki :) Pozdrawiam CIę


Cieszę się, że ktoś się uśmiechnął ;) Mam tak samo - ukradły mi serce, cholery jedne :D Czasem już bym chciała iść w kąpiel i spać, zaganiam podfruwajki też do siebie - a właśnie wtedy którejś się zbierze na tulenie i mizianie - no wlezie pod sweter z dupką, wystawi tylko nocha z oczami i TAK patrzy, że nie daję rady jej wstawić do klatki, tylko siedzę i miziam z głupawym uśmiechem na twarzy :)
Dziś dziewczyny przespały cały dzień. Klatka otwarta, a one nic... budziły się, rozglądały, kizia-mizia... i w kimono :) Chyba taki śpiący dzień po prostu...
Obrazek
No i w końcu trochę przyjaźni :)
Obrazek
Obrazek

Nooo, ewentualnie kanapeczka z twarożkiem - moja oczywiście ;) - była w stanie wywabić Jej Wysokość Kluseczkę na chwilę...
Obrazek

No właśnie, Jej Wysokość. Obserwuję moje małe, i jak różne są te szczurze osobowości... Kluska jest damą pełną gębą. Siusiu i kupka w jednym kącie kuwety (dopóki Klusia była sama, jej ręczniczki/szmatki do spania mogłam spokojnie wymieniać co 3 dni, a i tak były czyściutkie), jak pije, to po cichutku, jak je, to nie zostanie nawet okruszek, porusza się cicho i zwinnie, nawet, jeśli szybko, to zawsze z wdziękiem :) Czarnuszka zaś... hm, przy Czarnuszce Kluska oducza się damą być ;) Choć miałam nadzieję, że będzie odwrotnie, przynajmniej w kwestii "za potrzebą". Czarnuszka leje i kupcia gdzie bądź (w klatce, bo poza jakoś nie), jak je, to można iść po jej śladach ;), jak żłopie, to w całym mieszkaniu słychać i klatka się trzęsie ;) Jest baaardzo ruchliwa i skoczna, przytulić się też lubi, choć widzę, że w tym celu bardziej upodobała sobie mojego małżonka ;) Jest też bardziej żywiołowa, jak się cieszy, to podskakuje jak szalona :D Jak wlezie do kanapy (tam ma swój zaciszny kącik), to bryka po niej tak, że potrafi obudzić śpiącego na niej chłopa ;) Klucha zaś ma swój kącik w szafce z butami, a dokładniej - w mojej balerinie. Jak szczury nagle znikają, to wiadomo, gdzie ich szukać ;) Czarna czasem odwiedza Kluskę w jej lokalu, ale Kluska za nic nie wejdzie do kanapy - lata tylko po skraju skrzyni z tyłu, zagląda, zapierając się ogonem - co Czarnula skrzętnie wykorzystuje, jak dorwie jakiś kąsek albo jak jej Klucha pogoni kota ;)
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » N lis 18, 2012 9:04 pm

Udało się przyfilować Kluszona w szafce, ale niestety nie tak, jak chciałam - śpiącej w bucie :) No nie lubi fotek i już :) W każdym razie to jedna z ulubionych dziur moich panien, i choć miałam szafkę wywalić, to zostanie dla nich jako zewnętrzny domek, lubią sobie tam kimać :) Kapeć obgryziony pierwszego dnia przez Czarnulę - skubana wzięła się za badziewnego, niemal papierowego buta, rację miała :D
Obrazek
Czarnula lata po kredensie i obczaja, co tam mamy:
Obrazek
Jak śpią, to coś tam się uda cyknąć, ale za to w klatce...:
Obrazek

Mam jakieś dziwne szczury - niczego nie niszczą. Można je puścić dosłownie w jedwabie... ze strat: Kluska pierwszego dnia zrobiła mężowi dziurkę w rękawie, zanim odkryła, że da się wyjść z niego 3 kroki dalej, i parę razy zanurzyła ząbki w jego roboczej bluzie ;) Może to ze stresu było, pierwszy dzień w nowym domu... do kabli próbowała dobrać się raz, na pierwszym wybiegu - ale postawiliśmy kompy wyżej, i jakoś od tamtej pory przestała się nimi interesować, Czarnej też nie kręcą. Kluska czasem używa kabla od myszki w charakterze liany ;)
Dziewczyny z każdym dniem nabierają do nas więcej zaufania, już nie tylko przychodzą na wołanie (lub pokazują, że nie są głuche, jak im się nie chce ruszyć zadków ;)), ale coraz bardziej same zaczepiają, Kluska właśnie przyszła do mnie na fotel, przytuliła do mnie i zasnęła :) Czarnuszka też już nie zwiewa, jak się do niej podchodzi, tylko wskakuje na ręce - już wie, że nie każde złapanie to powrót do klatki. Klatkę chyba zresztą lubią, wracają do niej na żarcie, picie, albo odpocząć sobie trochę, a bywa też, że w ogóle nie chce im się wyjść. Mamy już swoje małe zwyczaje - jak jem kolację, to mam dwie najlepsze kumpelki, dziś przyleciały obie z dwóch końców mieszkania na biały serek -wiadomo, nie bądź wiśnia, podziel się z ogonem :D Drugi stały zwyczaj - po powrocie do klatki i mojej kąpieli są jeszcze 2 pary oczu jak u kota ze Shreka - i jest jeszcze chwila na tulenie pod szlafrokiem, i dopiero wtedy powrót właściwy :)
Teraz mamy urlop, więc dziewczyny latają całe dnie, a nawet noce :) I mają radochę, bo ciągle mają jakieś nowe zakamarki do zwiedzania - do dużego pokoju co chwilę wjeżdżają jakieś pudła i inne rzeczy, bo malujemy 2 mniejsze pokoje, stawiamy szafę itd. A po drabinie jak się fajnie skacze :D
Wczoraj mieliśmy gości, byłam ciekawa, jak zareagują. Goście uzwierzęceni, wiemy, że patrzą, gdzie siadają i stawiają stopy, dlatego ogony biegały. Czarna większość czasu spędziła w kanapie, wystawiając tylko nos w nadziei, że coś skapnie - co, jest impreza, nie...? szczur też człowiek ;) Klusinka natomiast brylowała towarzysko :D Skakała po zauroczonych gościach, wszyscy ją głaskali, od każdego coś dobrego... moja gwiazda :D
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez unipaks » Pn lis 19, 2012 10:51 am

Przepiękne dziewczyneczki :-* i dobrze, że już takie śmiałe do ludzi. I fajnie o nich piszesz, aż się buzia rozjeżdża w uśmiechu podczas czytania o ich ekscesach. :D
Megi_82 napisał(a):niezmordowanie próbuje wskoczyć na gładki regał, ale wreszcie znalazła uchwyty od szuflad, po których można się wspiąć.

Jakbym widziała nasze Siostrzyczki :) Uchwyty od szuflad ustawiałam pionowo, żeby je zniechęcić do wspinaczki w górę szuflad, ale gdzie tam! :P A nasza Czarnulka też darzyła szczególną atencją mojego męża :)
Wygłaszcz obie ślicznotki i wyczochraj ode mnie i moich bab :-*
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI s.299 viewtopic.php?f=37&t=21638&start=4470#p1031889
Avatar użytkownika
unipaks
 
Posty: 9541
Dołączył(a): Wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » Pn lis 19, 2012 7:31 pm

unipaks napisał(a):Przepiękne dziewczyneczki :-* i dobrze, że już takie śmiałe do ludzi. I fajnie o nich piszesz, aż się buzia rozjeżdża w uśmiechu podczas czytania o ich ekscesach. :D


Cieszę się, że się fajnie czyta :) Choc słowami i tak nie sposób opisać, co zwierze czasem wyrabiają :D
Dziołchy wygłaskane i wyczochrane, przekazujemy mizianko również :)


unipaks napisał(a):Jakbym widziała nasze Siostrzyczki :) Uchwyty od szuflad ustawiałam pionowo, żeby je zniechęcić do wspinaczki w górę szuflad, ale gdzie tam! :P


Mnie w sumie nie przeszkadza wspinaczka, bardziej to, że jak się panny, a szczególnie Klucha, zafiksują na tej wspinaczce, to ja się już niczym nie zajmę, bo wiercipiętka sama się cyka zleźć i szuka leszka, który ją zdejmie :D Po to, żeby za pół minuty wejść z powrotem... :D

A z tą atencja - no i niech mi ktoś teraz powie, że dla ogona człowiek to podajnik jedzenia... bo spotkałam się z takimi opiniami :/ W tym domu "matką karmiącą" jestem ja, a nie mój chłop :) Choć powoli się to jednak wyrównuje, i do mnie Czarnuś przychodzi na małe kizia-mizia, już nie leci zawsze do męza jak tylko na nią zacmoka ;)

W ogóle to chciałam powiedzieć, że jedyną rzeczą, która mnie martwi, jest to, że ogonki tak krótko żyją :( Patrzę na te moje słodkie maluchy i jak pomyślę... staram się oczywiście dbać o nie i o ich zdrowie, obserwuję, ale boje się, że cos przegapię. No i co bym nie zrobiła, to jednak mało wspólnego czasu mamy... wczoraj weszłam do działu... no, przy wątku Klimejszyn się popłakałam po prostu :(
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Megi_82 » N lis 25, 2012 12:25 pm

Na wstępie zaznaczam, że Kluszon ma więcej fotek od Czarnusi - cóż robić, Czarna w 9 przypadkach na 10 pokazuje tyłek, o ile nie ucieka, jak widzi aparat... nie lubi kobieta fotek, zupełnie jak ja ;)

Coraz lepiej rozpracowujemy charakterki - i choć obie dziewczyny są bardzo kontaktowe, to jednak Klucha woli trzymać się w pobliżu, a nie za blisko, czy bardziej - nie za długo. Wchodzi na ręce, owszem, ale nie znosi unieruchomienia (jest kłopot, żeby ją przytrzymać i obejrzeć, czy wszystko OK). Przychodzi co chwilę, wspina się na nogę, ale jak pospać, to najczęściej raczej obok, przytulona do uda. Pozwala się głaskać - ale właśnie, pozwala, a woli się bawić. Natomiast Czarna, jak na swój wiek, jest zadziwiającym pieszczochem. Godzina pod swetrem, i jeszcze do tego u moje chłopa? Pewnie, że tak! Miewa takie dni, kiedy nawet nosa stamtąd nie wystawia. Można ją podnieść, obejrzeć, wycałować brzuchol, a ona cierpliwie zwisa z ręki :)

Moje dziewczyny mają niesamowite zacięcie, jeśli chodzi o pielęgnację urody mej ;) Kluska od pierwszych dni u nas usiłuje poprawić dzieło mojej fryzjerki - faktycznie ostatni eksperyment wyszedł jej (fryzjerce) tak se ;) Czarna z kolei próbuje robić mi manicure, a dziś również odkryła fryzjerskie ciągoty. Ponadto ja dbam o figury moich dziewczyn, a one dbają o moją - cóż no, muszę uważać, co przy nich jem - więc kończy się jedzeniem na kolację tego, co i one mogą jeść: niesolone warzywka, biały
ser, rozumiecie...:D Nie w tym rzecz, że kradną (choć to też), ale one patrzą. A ponieważ sama nauczyłam, to mam... jak chcą coś dobrego, to przybiegają do moich ust na buzi-buzi. Mam, co chciałam ;) Nie da się wykręcić i udać, że nie widzę... A co
do kradzionego... właściwie to złe słowo, wiecie, jak się zachowuje szczur, który popełnił czyn taki jak kradzież - ta adrenalina nielegalu... a one nieee - jeśli jem sobie coś, a one też chcą, to się po prostu częstują: ja gryzę kanapkę z jednej strony, a ogon z drugiej:D Jem sobie wczoraj takie miniciasteczka, mordeczki przychodzą i patrzą - no to chciałam odgryźć malutkie kawałeczki i dać im na spróbowanie - phi, z kim te zagrywki - zostawiły mnie z małym kawałeczkiem, a porwały resztę :D O ruch też dbamy, a jakże: przez cały czas, kiedy jest ktoś w domu, panny mają wybieg. Czyli minimum kilka, a czasem - kilkanaście godzin... no więc panny mają ruch, ale przy tym mam i ja... Czarna gdzie wejdzie, stamtąd i zejdzie, natomiast Kluszon to mała pierdółeczka i wleźć owszem, ale zejść... więc stoi i rozpaczliwie się rozgląda, kiwając główką, wypatrując, gdzie ktoś jest... nie
wiem, czy się nauczy. Albo to ja jestem nadopiekuńcza...:)

Teraz trochę fotek. Przedstawiam Państwu nowego kierownika prac remontowych - pani inżynier Kluseczka ;)

Obrazek

Dorwać się do mojego jogurtu - sama radość :D

Obrazek

Zwiedzamy nowe kąty i odwiedzamy te znane...

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ostatnio dziewczyny znalazły sobie nowy, miły kącik pod moim monitorem - mało miejsca, ciemno, ciepło, blisko do mnie i czegoś dobrego do schrupania - idealnie!

Obrazek
Obrazek

Jak się szanowny opiekun zagapi i nie poda pod nosek, to się trzeba samodzielnie obsłużyć ;)

Obrazek

Dobra, dobra! Jak już musisz, to rób tę fotę... ale uprzedzam, na wafelki za to nie zarobisz!;)

Obrazek

Pozdrawiamy ;)
Afra, Dzidzia Rambo, Placek, Wanilia, Bąbel i Bianka viewtopic.php?f=37&t=38243
Za TM: Kluseńka, Czarnuszka, Pączul, Tulinka, Liwcia, Alutka, Tinuszka, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau - bardzo tęsknimy :(
Avatar użytkownika
Megi_82
 
Posty: 2078
Dołączył(a): N paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez very.martini » Pn lis 26, 2012 12:11 am

Kradzione nie tuczy! Buziaczki od ciotki;)
very.martini
 
Posty: 41
Dołączył(a): Pt lut 18, 2011 12:52 pm

Re: Moje panieneczki :)

Postprzez Szczurniętaaa » Wt lis 27, 2012 1:48 pm

Śliczne dziewuchy :D także będę czytać, bo również bardzo lubię :) fajnie się czyta to, co tworzysz ;) pozdrowionka i porządne mizianko :D :-*
ze mną : Buka :* Migotka :* viewtopic.php?f=37&t=38557 < --- nasz temacik :)
Za Tęczowym Mostem [*] : Rico.
8 szczurzych duszyczek. [*] (Wiara, Nadzieja, Miłość, Przyjaźń, Czas, Walka, Odpowiedzialność, Pamięć...)
Avatar użytkownika
Szczurniętaaa
 
Posty: 337
Dołączył(a): N paź 14, 2012 3:58 pm
Lokalizacja: Biskupiec

Następna strona

Powrót do Nasi pupile

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości