Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin działu
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez Gusiaa90 » Wt kwi 11, 2017 8:06 pm

Dziękuje za uspokojenie :) Dziewczyny codziennie z palca dostają jogurt albo gerberka przez co oduczyły sie podgryzania palców :) Jedna z nich jest strasznym łakomczuchem i dzisiaj juz paradowała po łóżku i szukała czegoś do jedzenia :D siostra bezpiecznie siedziała w klatce. Jak już sie pojadło to otwarta klatka nie robiła wrażenia :( Wydaje mi sie, że wszystko idzie w dobrą stronę, pewnie to kwestia czasu :) Ogólnie są strasznie wybredne do warzyw, dzisiaj był szpinak po raz 1 ale chwilowy szał i szpinak leży i patrzy:) Jabłko też bee, marchewka bee, pietruszka bee, seler bee, brokuł bee, będziemy próbować po kolei i zobaczymy co dziewuszki bedą wcinać, mam nadzieje, że to nie będzie tylko ogorek i sucha karma ;)
Gusiaa90
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt kwi 11, 2017 8:54 am

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez IHime » Śr kwi 12, 2017 8:26 am

Nie poddawaj się po pierwszym niepowodzeniu z danym owocem/warzywem. Jeśli maluchy go nie znają, to za pierwszym razem mogą być ostrożne, jeść niechętnie i mało. Podaj im kilka razy, przyzwyczają się. :)
Avatar użytkownika
IHime
 
Posty: 4452
Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez Fancy » Śr kwi 12, 2017 10:11 am

Możesz też spróbować łączyć smaki - ja tak robiłam, kiedy moje szczurasy chciały jeść tylko ogórka i pomidora, a na inne warzywa kręciły nosem. U mnie wyglądało to np. tak, że szczury zamiast kaszy jadły papkę kaszy z marchewką, albo marchewkę z jabłkiem. Od tego czasu surowa marchew znika. I tak jak IHime mówi - niektóre rzeczy trzeba kilka razy podać, nawet domowym szczurom chyba zostało coś z instynktu tych dzikich, które w ten sposób chronią się przed zatruciem.
Ze mną: Wink, Whisper, Monkey <3
Za TM: Sneezie i Pepe :( śpijcie słodko, maluszki <3
Avatar użytkownika
Fancy
 
Posty: 105
Dołączył(a): Wt kwi 14, 2015 1:39 pm
Lokalizacja: Bytom

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez Merylinn » N cze 11, 2017 10:19 pm

Witam was bardzo serdecznie :) Od wczoraj stałam się posiadaczką dwóch wspaniałych ogonkowych dziewczynek. Niestety moja radość z ich posiadania dość szybko się ulotniła, ponieważ zauważyłam że jedna jest strasznie nieprzyjemna dla drugiej, zdecydowanie dominująca. Dominująca już zwiedza klatkę, je z miseczki, pije z poidełka, śmiało zabiera z mojej ręki smakołyki, które jej podsuwam. Ta bardziej nieśmiała ciągle siedzi w domku i praktycznie z niego nie wychodzi, nawet po jedzenie a co najgorsza nawet wody nie skosztuje. Kiedy ośmieliła się wyjść z domku, ta dominująca podleciała i zaczęła ciągnąć ją za futro w stronę domku, dodatkowo podbiera jej z pyszczka smakołyki które ode mnie dostanie. Wiem że wśród zwierząt panuje hierarchia, ale to co się u mnie wyprawia podchodzi pod terror. Nieśmiała Pani ogonkowa siedzi zastraszona w domku i boi się ruszyć. Zaznaczam że maluchy mają ok 3 tygodni. Czy mogę im jakoś pomóc rozwiązać ten konflikt? Boję się że słabszy ogonek niedługo opadnie z sił bez wody i jedzenie. Czy macie dla mnie wskazówki odnośnie oswajania?
Merylinn
 
Posty: 1
Dołączył(a): N cze 11, 2017 10:00 pm

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez IHime » Pn cze 12, 2017 12:09 pm

Trzytygodniowe maleństwa powinny być jeszcze z mamą! W przeliczeniu na ludzkie mają nie więcej niż ok. 7 lat!
Skąd są dziewczynki? Są siostrami? Upewnij się, że ta bardziej wycofana jest zdrowa. Może po prostu bardzo ostro przeżywać rozstanie z mamą, może mieć taki wrażliwy charakter, ale może też tak reagować na chorobę.
To, co się dzieje na pewno nie jest konfliktem ani dominacją, są na to za młode. Możliwe, że ta odważniejsza próbuje rozruszać siostrę, zachęcić do aktywności. Upewnij się, że mała ma dostęp do wody i jedzenia całą dobę, prawdopodobnie wyjdzie zjeść w nocy, kiedy będzie cicho, ciemno i spokojnie.

Z moich rad: po pierwsze, pilnie włącz babeczkom dietę dla zbyt wcześnie odstawionych maluchów.
http://szczury.org/viewtopic.php?f=32&t=46558#p1012923
http://szczury.org/viewtopic.php?f=32&t=46518#p1012602
http://szczury.org/viewtopic.php?f=32&t=46064#p1009917
Po drugie, daj im czas. Są ogonki, które szybko się przyzwyczajają, ale większość potrzebuje kilka tygodni, szczególnie jeśli pochodzi z wątpliwego źródła. Na wrażliwe maluchy polecam metodę "po dobroci" i ocean cierpliwości.
http://szczury.org/viewtopic.php?f=8&t=31475
Po trzecie, na szczurze konflikty i równowagę w stadzie nie mamy wielkiego wpływu, dopóki krew się nie leje i futro nie lata, nie wtrącamy się, muszą się same dogadać.
Avatar użytkownika
IHime
 
Posty: 4452
Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez eweriko » Pt sty 12, 2018 11:26 pm

Hej , przez około dwa miesiące miałam jednego szczurka Riko, od razu się oswoił jest mega przytulaskiem i inaczej niż u pani na rękach siedzieć nie potrafi, stwierdziłam okej, ze mną się oswoił ale potrzebuje kogoś ze swojego stada , ze względu na jego chorobę zostawiłam go przez chwile samego samemu ( dwa miesiące) ale w planach miałam dokupienie szczurka drugiego dla niego ! no i wybór padł na Tobiego, czarnego ślicznego dambusia !!! Z riko dogaduje się bez problemu , od pierwszego zapoznania praktycznie zero spin , ale do mnie Tobi jest strasznie sceptycznie nastawiony. Ucieka , chowa się , boi. Nie wiem co robić z moim drugim szczutem jak już mówiłam dogaduje się bez zarzutu. Nawet jak Riko( mój pierwszy szczyr ) wchodzi na mnie i mnie liże ( serio uwielbia to jak on liże ja głaszcze haha ) to drugi tobi, wchodzi na mnie ale jak go dotknę to od razu ucieka ! nie wiem już co robić mam go ponad tydzien. riko po takim okresie czasu był już przylepą i puszczałam go po całym mieszkaniu ! Tobiś na razie spedza czas ze mną na łóżku poza klatką . Proszę o poradę !
eweriko
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn lis 13, 2017 6:35 pm

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez eweriko » Pt sty 12, 2018 11:28 pm

eweriko napisał(a):Hej , przez około dwa miesiące miałam jednego szczurka Riko, od razu się oswoił jest mega przytulaskiem i inaczej niż u pani na rękach siedzieć nie potrafi, stwierdziłam okej, ze mną się oswoił ale potrzebuje kogoś ze swojego stada , ze względu na jego chorobę zostawiłam go przez chwile samego samemu ( dwa miesiące) ale w planach miałam dokupienie szczurka drugiego dla niego ! no i wybór padł na Tobiego, czarnego ślicznego dambusia !!! Z riko dogaduje się bez problemu , od pierwszego zapoznania praktycznie zero spin , ale do mnie Tobi jest strasznie sceptycznie nastawiony. Ucieka , chowa się , boi. Nie wiem co robić z moim drugim szczutem jak już mówiłam dogaduje się bez zarzutu. Nawet jak Riko( mój pierwszy szczur ) wchodzi na mnie i mnie liże ( serio uwielbia to jak on liże ja głaszcze haha ) to drugi tobi, wchodzi na mnie ale jak go dotknę to od razu ucieka ! nie wiem już co robić mam go ponad tydzien. riko po takim okresie czasu był już przylepą i puszczałam go po całym mieszkaniu ! Tobiś na razie spedza czas ze mną na łóżku poza klatką . Proszę o poradę !
eweriko
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn lis 13, 2017 6:35 pm

Re: Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Postprzez ol. » So sty 13, 2018 10:30 am

Szczury mają różne usposobienie. Jedne są przylepne i lubią głaskanie, a inne mają motorek w dupce i nie usiedzą chwili na miejscu, szczególnie jak są młode. Różnie się też oswajają, niektóre są bardziej płochliwe z natury i mogą takie pozostać przez całe życie, albo mogą potrzebować więcej czasu, żeby poznać nowy dom, zrozumieć, że są w nim bezpieczne i wyluzować. Tydzień, który upłynął, to jeszcze niewiele. Z tego co piszesz, Tobi nie boi się panicznie, bo przebywa w Twoim pobliżu i wchodzi na Ciebie, możliwe, że tam skąd go wzięłaś nie znał dotyku ludzkiej ręki i potrzebuje więcej czasu, żeby ją zaakceptować. Tak jak pisałam u różnych szczurów różnie to przychodzi, ale na pewno przykład Rico będzie działał na Twoją korzyść. Miej dla Tobiego dużo łagodności, cierpliwości i spokojnie kontynuuj oswajanie (możesz go brać pod bluzę, jeśli widzisz, że nie jest to dla niego jakieś traumatyczne, możesz też w czasie kiedy obaj leżą w klatce w hamaku, podchodzić i głaskać ich równocześnie, przy rozluźnionym Rico, Tobi też będzie spokojniejszy).
Jednak najważniejsze, że dałaś obu szczurkom siebie nawzajem, i że widzisz, jak to jest ważne dla obojga. Myślę, że reszta przyjdzie z czasem:)
ol.
 
Posty: 6539
Dołączył(a): Wt gru 16, 2008 7:41 pm

Poprzednia strona

Powrót do Oswajanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron