Strona 1 z 2

Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 11:42 am
autor: magda1
kupiłam już koleżankę dla mojej mysi :D jest malusia i słodziuśia ma około 5tyg. Mam ją od godziny w domu na razie jest ok pierwsze spotkanie miały na łóżku bez żadnych zgrzytów po włożeniu do wypucowanej klatki moja parę razy przewróciła małą na plecy przeniosłam klatkę w miejsce dla mojej starszej panny nieznane(innego pokoju) na razie mała przyczepiła sie klatki na górze a duża tez jest przerażona ale zajęła miejsce na dole trzymajcie kciuki żeby sie powiodło :D

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 11:45 am
autor: ESTI
Trzymamy kciuki i gratulujemy nowego nabytku.
Widze, ze nie moglas sie juz doczekac i kupilas w sklepie...aj ty ty. ;)

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 11:54 am
autor: magda1
:D zależało mi na czasie, w szczecinie ciężko nabyć od kogoś szczurki a poza tym pare dni temu kupiłam nową klatkę i moja mysia sie jeszcze tak nie pewnie po niej poruszała wiec doszłam do wniosku ze to będzie najlepszy moment żeby nabyć druga i ze niema co czekać. No ale fakt nie mogłam sie powstrzymać :oops: .Nabyłam ją w zoologiku jest bardzo malutka mam nadzieje tylko ze niebedzie w ciązy

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 12:04 pm
autor: Lulu
na to trzymamy kciuki za szczurza przyjazn :D

a Tobie zycze cierpliwosci.... ja zawsze przy laczeniu mam conajmniej pare stanow przedzawalowych ;)

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 1:14 pm
autor: magda1
:shock: nie uwiezycie ale moje dziewuchy po dwuch godzinach śpią w najlepsze razem przytulone, czy oby poszło mi łatwiej niż myslałam wychodzęzaraz na pare godzin do pracy rozdzielac je czy nie?

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 1:16 pm
autor: pani_rotten
hmmmmmmmmm....trudny wybor :? moze byc tak ze male wstana i ocos sie pokloca...ale sa na dobrej drodze do przyjazni jak razem zasnely :)

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 1:24 pm
autor: Lulu
ja bym nie rozdzielala. ja zawsze lacze jak mam caly dzien wolny, a i tak boje sie wieczorem polozyc spac... ale jakos musza sie dogadac, w koncu trzeba je zostawic. a skoro idzie tak dobrze (powiedzialabym, nawet ze bardzo bardzo dobrze) ;)

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 1:33 pm
autor: magda1
ona jest tak malutka ze ciagle wchodzi mysi pod brzuch jak by szukała cycków i jak łaziły to ciagle za nia biegała jak za mamą, dziewuchy dalej śpią widziałam ze juz sie nawet czyściły, juto mam dzień wolny wiec będę je obserwować maysia trzy razy przewróciła małą na plecki ale jej nie gryzła troszkę popiskiwań było ale niebyło to jakies przerażajace. Dodam ze spią w hamaczku mysi a hamaczka nie wymieniałam więc to chyba duży sukces ze mysia dała małej tam wejść

[ Dodano: Wto 27 Wrz, 2005 ]
Nadal jest wszystko ok :D mysia to jak mama dla malutkiej po powrocie z pracy dałam im jeść nie było absolutnie żadnych zgrzytów razem chlupały jogurcik z jednej miseczki. Mysia wydaje sie być zmęczona małą(mała wciąż chowa sie pod brzuchem mysi) zabrałam dużą z klatki i teraz śpi snem kamiennym pod moja bluzą :) . Mała jest bardzo odważna niczego sie nie boji bez problemu włazi na rękę i wcale nie ucieka tak jak by mieszkała u nas już od dawna. Jejku a tak sie bałam łączenia a tak łatwo idzie :D

Odp: Laczenie samic

: pn wrz 26, 2005 9:37 pm
autor: sachma
no to gratuluje udanego laczenia :wink:

Odp: Laczenie samic

: wt wrz 27, 2005 7:49 am
autor: Lulu
nio to siuper, ze sie tak uklada :kciuki:

oby tak dalej :D

Odp: Laczenie samic

: wt wrz 27, 2005 10:21 am
autor: magda1
Nadal wszystko jest ok :D dziewuch w ogóle się nie kłócą w nocy nie była żadnych pisków no chyba ze sen kamienny mnie zmorzył i nie słyszałam, nadal śpią i jedzą razem bez żadnych kłótni. Teraz mając tą małą widzę jaka moja mysia jest tchórzliwa :-( mała wszędzie zasuwa niczego się nie lęka no chyba ze faktycznie jakiś głośny odgłos usłyszy a moja mysia pomimo ze jest u mnie już miesiąc niepewnie porusza się na terenie który zna, każdy najdrobniejszy odgłos powoduje u niej spłoszenie a obcy teren w ogóle nie wchodzi u niej w grę wciska głowę w moje ręce a jak gdzieś chcę ją położyć to cofa się do tyłu za nic w świecie nie zejdzie i ucieka pod moją bluzę :roll: no cóż chyba ma taki charakter. Chyba mogę łączenie uznać za zakończone. Wszystkim życzę tak bezproblemowego łączenia waszych pociech

Odp: Laczenie samic

: wt wrz 27, 2005 6:50 pm
autor: merch
Gartuluje co do strachliwości to fakt ,że to róznice charakterologiczne , ale prawie zawsze przy odważniejszym szczurku strachliwy robi sie mniej strachliwy :).PozdrM
PS A moja Mysia to była az za odważna czyli to nie jest nomen omen:)

Odp: Laczenie samic

: ndz kwie 15, 2007 6:29 pm
autor: r.szymanczak@chello.pl
Odświeżam temat. Przedwczoraj kupiłam drugą szczurzyczkę ok 4 mies., żeby moja myszka też ok 4 mies., miała wreszcie towarzystwo. Wpuściłam obie do nowej klatki przez chwilke się poprzepychały, później zaczeły sie ignorować, a jak im się przypomniało to znowu rozrabiały, Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi. A teraz właśnie śpią obok siebie przytulone pleckami do siebie....

Odp: Laczenie samic

: ndz kwie 15, 2007 6:30 pm
autor: r.szymanczak@chello.pl
A ja jestem wreszcie spokojniejsza:)

Odp: Laczenie samic

: ndz kwie 15, 2007 7:52 pm
autor: yss
hoho, liczba zaszczurzonych szczecinian rośnie. :D
gratluję nowej szczurci :)