Zgłupiałem

Drapanie? Ranki? Martwica tkanki? Pasożyty? ... i inne dolegliwości związane ze skórą i pokrywającym je futerkiem.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Napsterek
Posty: 1
Rejestracja: pt kwie 07, 2017 10:16 pm

Zgłupiałem

Post autor: Napsterek » sob kwie 08, 2017 1:24 am

Witam, jestem tu nowy i mam delikatny problem.
Mam dwie przyjaciółki z długimi ogonami, są to siostrzyczki z jednego miotu, żyją razem od zawsze (ponad pół roku).
Teraz delikatne wyjaśnienie, jedna z nich (Jajko - podam imiona by łatwiej było je rozróżnić) jest najłagodniejszym szczurkiem na ziemi lubi być glaskana i przytulana (przez ludzi i swoją siostrę), druga (Nessi) jest przyjaźnie nastawiona do Jajka, natomiast ludzi lubi delikatnie uszczypnąć, ewentualnie obsiusiać.
A teraz problem. Od niedawna u Nessi (TEORETYCZNIE bardziej agresywnej) pojawiają się w okolicach karku strupki. Po dłuższej obserwacji mogę stwierdzić, że nie ma możliwości by to ta druga jej robiła krzywdę. Wieczorami lubią uprawiać sporty (takie małe zapasy sumo) ale zaraz po tym albo słodko śpią razem na hamaku albo w domku.
Teraz moje pytanie, czy jest możliwość, że moje "diagnozy" są mylne i jedna drugiej robi krzywdę? Czy no może to być jakaś choroba?
Proszę o podpowiedzi co zrobić z taką sytuacją, czy iść do weterynarza czy je odseparowac (czego wolałbym uniknąć) bo nie wiem co robić, a nie chce by którejkolwiek działa się jakakolwiek krzywda.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Michał.

ol.
Posty: 6616
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Zgłupiałem

Post autor: ol. » sob kwie 08, 2017 9:22 am

Witaj:)
Tak poza tematem - delikatne podszczypywanie/iskanie i znaczenie moczem człowieka to też objaw sympatii (akceptacji) szczura, szczurka może mieć dominujący charakter, ale nie jest to agresja. Gdyby była - wiedziałbyś bez wątpliwości :P
Co do krostek na karku. Też nie sądzę, żeby to był efekt działania zębów koleżanki. Zazwyczaj od okolic karku/szyi/uszu zaczyna się inwazja świerzba. Brzmi niefajne, ale szczurzy świerzb nie jest zaraźliwy dla człowieka. I można go łatwo wyleczyć podając iwermektynę na kark 2x w odstępach 7-10 dni. Dostaniesz ją u weta i to jest najbezpieczniejszy i najtańszy lek. Zamiast niego można też podać stronghold dla kotów albo advocate (droższe, ale wystarcza 1 podanie). Uważaj tylko żeby wet nie podał szczurkom innych popularnych środków dla kotów i psów - jak fiprex lub frontline, bo te nie są bezpieczne dla szczurów.
Leczy się oba szczury w stadku, żeby drugi, nawet bezobjawowy, nie przeniósł na sobie pasożytów. Tak więc nie ma absolutnie potrzeby ich rozdzielać, tylko na drugi dzień po każdym podaniu leku dokładnie sprzątnąć ich klatkę i wyposażenie.

Oczywiście nie widząc szczura nie można w 100% stwierdzić, że to właśnie to, tym niemniej warto w pierwszej kolejności przeleczyć szczurki w tym kierunku, bo świerzb jest najczęstszą i najbardziej prawdopodobną przyczyną opisywanych przez Ciebie krostek. W razie gdyby to nie był pasożyt, będzie można szukać dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Skóra i sierść”