Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupować ?

Pytania i odpowiedzi, czyli ogólnie o szczurach.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
wąsikowa
Posty: 5
Rejestracja: czw sty 08, 2015 11:43 am

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: wąsikowa »

Niestety również mam mieszane odczucia w tym temacie. Szkoda mi szczurków sklepach Jeśli nie zostaną kupione póki są jeszcze małe to potem trafią w ręce terrarystów lub co gorsza wypuszczone. Ludzie rzadko kupuję starsze szczurki. Nie wiem sama co robić, kupować czy nie? Żal mi ich..a najwięcej tracą właśnie one. Nawet jeśli w sklepie warunki mają dobre z weterynaryjnego punktu widzenia (chodzi mi o ściółkę, karmę itd) to przecież nie wiemy co się z nimi stanie jak nie zostaną kupione...
A w kwestii adopcji, to kompletną głupotą jest stwierdzenie że mało jest szczurów do adopcji bo jest ich całe mnóstwo, od szczurów z labolatoriów likwidowanych aż po wszelkiego rodzaju fundacje i ludzi prywatnych którzy chcą oddać szczurki.

nienazwana
Posty: 1434
Rejestracja: pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: nienazwana »

To prawda, szczurków do adopcji jest cała masa. W różnym wieku od maluszków po staruszki, z różnym pochodzeniem. Czasem ktoś dostanie lub niestety kupi samiczkę w ciąży, czasem ktoś musi oddać szczura. Są do adopcji w całej Polsce, transport też się często znajdzie. Trzeba tylko dobrze poszukać i mieć trochę cierpliwości. A one też szukają domu. ;D
Kiedyś dawno też nie miałam cierpliwości (nie miałam też wiedzy o pseudohodowlach szczurzych wtedy) i popełniłam wielki błąd kupując 2 samiczki w zoologu. Owszem, uratowałam im życie i przez niecałe 2 lata były z nami fajne 2 panny ale..............kupione chore, najpierw odwszone, odpasożycone i wyleczone, potem całe życie chorujące i niedomagające. Ile kasy wybuliłam przez te 2 lata na leczenie nie wspomnę, nieważne. Może miałam pecha, nie wiem. Więcej nie kupię żadnych zwierząt.
Jak teraz w grudniu druga z moich poprzednich dziewczynek odeszła, szukałam maluszków do adopcji dosłownie parę dni.
19 grudnia pożegnaliśmy Zosię, a 26 grudnia już była u nas wizyta przedadopcyjna (pusta wielka klatka mnie dołowała strasznie) i 3 maluszki ;D .

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: yss »

scarh, normalna: była tu na forum osoba, którą SHSR usunęło ze swych bezcennych członków (przepraszam, ale nie przepadam za tym środowiskiem, niezależnie od ich starań o wyhodowanie zdrowych szczurów) i ta osoba mogła wystawiać tu swoje mioty i całkiem normalnie pisać - oczywiście "drugie forum" aż furczało i posuwało się do zakładania tu fikcyjnych kont i dyskredytowania tej osoby :) Znała się na genetyce, stawiała na krzyżowanie ze sprawdzonymi liniami dzikusów. Wkładała w to całą swoją wiedzę, dużo serca i sporo pieniędzy również ;)
Wcale nie jest tak, że potępiani tu - na tym akurat forum - są absolutnie wszyscy rozmnażacze niezarejestrowani, ale takich wyjątków ze świecą szukać, nieprawdaż?

Gdyby szczury przestały być rozmnażane NA KARMĘ (kogo obchodzi zdrowie takiego malucha i skłonność np do chorób serca, skoro ma tylko dożyć 5 tygodni i stać się paszą) a potem bezmyślnie rozmnażane dalej z powodu choćby ignorancji kupujących - kupi taki parkę, nawet się nie zorientuje i bach miot do wydania - który po pół roku umiera na wysyp nowotworów. Ludzie "ratują" karmówki, adoptują, potem niechcący im się coś rozmnoży.... i takie losowe osobniki "hodowla domowa" mogłaby nieświadomie wziąć do rozrodu, bo przecież nie sprawdzi pochodzenia, a szczur ładny i puchaty. Kto im zabroni, kto to sprawdzi.

Adoptujemy adopciaki, bo one na świat się nie prosiły, a gdzieś muszą mieszkać, coś z nimi trzeba zrobić. Odchuchane, oswojone od małego szczury z domowych hodowli przychodziłyby na świat w ilości 10 - 15 naraz. Maluchy wymagają dobrego odżywiania, odpowiedniej klatki (koszty!) Mioty są duże. I komu je sprzedawać? Każdemu kto sobie zażyczy w sklepie? Te odchuchane małe skarby? Ręka by wam zadrżała, wierzcie mi, gdyby się zgłosił rozwydrzony jedenastolatek z nosem w gierce po "zabawkę" ze zdrowej domowej hodowli ;) płaci i kupuje i wszyscy wypad. Klatka 30x40, karma: odpadki (szczury to przecież szkodniki, wszystko zjedzą) i kula do biegania po domu - tylko trochę większa od samego szczura. Bez pojnika, bo to już za dużo kosztuje. :) a potem jak się znudzi, zawsze można sprawdzić, czy wrzucony do wanny się utopi, albo czy fajnie się odbija od rakiety tenisowej.
ten się nie myli, kto nic nie robi

normalna
Posty: 47
Rejestracja: pt gru 26, 2014 3:08 pm

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: normalna »

Merch [*], wiem...
Wiem, że nie wszyscy mają na starcie taką wiedzę jak miała Ona, wynikające z wiedzy teoretycznej, ale co ważniejsze- całej masy własnych doświadczeń!
Jeśli ma się jakiś plan na zrobienie czegoś fajnego dla szczuraków i podchodzi się do tego z głową, to może wyjść naprawdę "coś" fajnego :)
Oczywiście, nie namawiam nikogo do szczurów z giełd zoologicznych, ale jeśli interesuje nas jakiś fajny szczur, to można porozmawiać z "hodowcą" i od razu wiadomo z kim ma się do czynienia...
Czy to frajer, czy osoba "z jajami", która wie, co robi i o co chodzi.

Ja przeglądając ogłoszenia pukam się w głowę, czytając hasła pt: "gwarancja zdrowia...", "nie posiadają chorób i wad genetycznych..."
Dla mnie osoby rozmnażające jakiekolwiek zwierzęta, piszące takie słowa są (delikatnie ujmę)... ŚMIESZNI >:D !
Jak można gwarantować brak chorób genetycznych ?!? U weta były przeprowadzane badania genetyczne? oooo... super!!!
Tylko to pewnie parę stówek by kosztowało, więc to chyba niemożliwe przy szczurze sprzedawanym za 50zł... ???
"Gwarancja zdrowia...", ciekawe, czy to na piśmie się dostaje...?!? Później zwracają za weta, czy jak...
Od takich id...ów (przepraszam, tych, co nie kupują w media markt ;) ) na pewno bym zwierzaka nie kupiła >:(

Proszę wszystkich, chcących kupić szczury, skądkolwiek- pytajcie, rozmawiajcie, kierujcie się rozumem a potem sercem :)

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: yss »

normalna: kłopot w tym, że niewielu jest ogólnie ludzi kierujących się rozumem, a serce to ważny organ i też nie można zaniedbywać. Ja go chyba częściej używam niż rozumu, niestety lub stety. Dla każdego "rozsądek" oznacza coś innego - dla jednego rozsądne jest tylko adoptowanie, dla drugiego rozsądne jest pójście do sklepu i kupienie sobie, bez całego cyrku z umowami i kontrolą mieszkania.
A wiele osób po prostu lubi pouczać i okrzykiwać innych - nieważne, jakiego narządu do tego używa...
:)
ten się nie myli, kto nic nie robi

kamil_zbyszynski
Posty: 5
Rejestracja: pn sty 12, 2015 12:41 pm

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: kamil_zbyszynski »

to i jak dorzucę swoje 5 groszy. jestem na etapie kupowania. dużo czytałem o szczurkach zanim postanowiłem, że chce je mieć. rozumiem, że kochacie swoje myszy i nie chcecie, żeby były rozmnażane w sposób nieodpowiedni. zgadzam się jeżeli chodzi o warunki w jakich niektóre muszą żyć, ale rasowość czy rodowód w głowie mi się nie mieści.
na początku oczywiście zakładałem, że tylko szczur z pierwszej ligi, dzwoniłem i dowiadywałem się o planowane mioty (w Olsztynie trzeba czekać). teraz mam mieszane uczucia. pewnie ze sklepu, nie chodzi oczywiście o pieniądze bo koszt w porównaniu z np. rasowym psem (albo zakupami w biedronce) jest śmieszny, bardziej o dostępność. może się zdarzyć, że moje szczurki urodziły się w plastykowym pojemniku ... cóż teraz będzie im tylko lepiej.
nie chciałbym nikogo nazywać hipokrytą, ale kto z Was dziś jadł pysznego steka wołowego albo soczystą polędwiczkę wieprzową, o miłośnikach drobiu też pamiętam :)
w wątku przeczytałem, że sklepy zoo nie powinny sprzedawać szczurów z podejrzanych hodowli. hehe ciekawe co na to obrońcy rybek z jakiegoś forum gupikowego, obrońcy świnek morskich, fretek, szynszyli itp. wygląda na to, że sklep zoo sprzedawał by tylko karmę (ciekawe czy przepisy BHP są przestrzegane przy jej tworzeniu) i plastykowe akcesoria (oczywiście chińskie gdzie ludzie giną w fabrykach od chemii)
w naszej pseudo-demokratycznej Polsce ludzie lubią innym mówić co jest dla nich dobre (dla Was np. zarówki energo i LED, są dobre i już).
dobra pora kończyć nie zrozumcie mnie źle, ale podanie argumentów + ich przemyślenie z drugiej strony = najlepszy wybór, nie krytykujmy ludzi, że wybierają zwierzaki ze sklepu zoo.

poczytajcie, pomyślcie, wybór który podejmiecie będzie dobry, bo będzie Wasz
jak ktoś dotrwał do końca to dziękuje za poświęcony czas :)

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13218
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: Paul_Julian »

A co to za problem zaadoptować ?
Wielu z nas nie je mięsa, a ludzie z forum rybek, szynszyli itd również są przeciw sklepom.

Chyba słabo czytałes temat, skoro nie zrozumiałes , że napędzanie zysku sklepom jest niewłaściwe, a warunki rozmnażania w sklepach w większości są karygodne. Podobnie zresztą jak niektóre "hodowle" psów.

Nie chciałbym nazywać nikogo hipokrytą, ale tak samo jak jest sie przeciw kupowaniu produktów robionych przez chińskie rączki, czy jest się przeciw eksperymentom na zwięrzętach i tuczeniu kurczaków.... tak samo powinno się być przeciwko wykańczaniu samic przez porody w sklepach, przeciwko im niewłaściwemu traktowaniu, i zbijaniu na nich kasy. W identyczny sposób, w jaki wykorzystywane sa dzieci w zagranicznych fabrykach.

Tyle ode mnie. Pod rozwagę i przemyslenie.
Szczursieny :
Mucha,Illyasviel,Iskander,Kretka
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir, Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia, Bubuś, Królewna Fru-Fru,Pyza,Porzeczka

Awatar użytkownika
Megi_82
Posty: 2125
Rejestracja: ndz paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: Megi_82 »

kamil_zbyszynski pisze:ale rasowość czy rodowód w głowie mi się nie mieści.
A czemu? Rodowód to nie jest glejt na przynależność do lepszej kasty, tylko udokumentowane pochodzenie, znana historia chorób linii x pokoleń wstecz. Co tu się może nie mieścić w głowie...?
kamil_zbyszynski pisze:na początku oczywiście zakładałem, że tylko szczur z pierwszej ligi, dzwoniłem i dowiadywałem się o planowane mioty (w Olsztynie trzeba czekać).
Trzeba czekać. Taaak, to naprawdę straszne. Wszak przecież zwierzę to przedmiot jak każdy inny, a klient płaci i wymaga... tak to widzisz?
Widzisz, podstawowy problem polega na tym, że takim osobom jak Ty wydaje się, że posiadanie zwierząt to jakieś nasze ludzkie... prawo? A to nie jest prawda. Nie spodziewam się jednak, że zrozumiesz w pełni sens tego akapitu, i nie, nie jestem złośliwa. Po prostu tak nam się wryło w głowy, że skoro człowiek chce, to mieć musi, szczególnie, jeśli go stać na wydanie tych 10 zetów, że mało kto mnie rozumie, kiedy piszę, że posiadanie zwierząt to nie jest prawo, które możemy realizować, nie zważając na środki i skutki.
kamil_zbyszynski pisze:nie chciałbym nikogo nazywać hipokrytą, ale kto z Was dziś jadł pysznego steka wołowego albo soczystą polędwiczkę wieprzową, o miłośnikach drobiu też pamiętam :)
Proponuję zajrzeć do słownika i sprawdzić jeszcze raz, co to jest hipokryzja. Jeśli nie odróżniasz naturalnego łańcucha pokarmowego i potrzeb od zachcianek i fanaberii, to o czym tu dyskutować...

kamil_zbyszynski pisze:w wątku przeczytałem, że sklepy zoo nie powinny sprzedawać szczurów z podejrzanych hodowli. hehe ciekawe co na to obrońcy rybek z jakiegoś forum gupikowego, obrońcy świnek morskich, fretek, szynszyli itp. wygląda na to, że sklep zoo sprzedawał by tylko karmę (ciekawe czy przepisy BHP są przestrzegane przy jej tworzeniu) i plastykowe akcesoria (oczywiście chińskie gdzie ludzie giną w fabrykach od chemii)
Wejdź więc na te fora i zobacz, zamiast rechotać... hehe. I tak, owszem, zdrową sytuacją byłoby, gdyby sklepy zoologiczne sprzedawały karmy, żwirki i inne akcesoria dla zwierząt. Nie wiem, co Cię dziwi w takiej wizji - istnieją sklepy, które nie handlują zwierzętami. Szczerze mówiąc, to handel zwierzętami jak towarem wydaje mi się czymś dziwnym i dość chorym. To żywe istoty, które większość ludzi traktuje, niestety, jak towar. Dziw bierze, że jeszcze dzieci nie sprzedają ::)
Lusia, Elżunia, Anuszka, Klekot http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=38243

[*] Kluseńka, Czarnuszka, Pączek, Tulia, Liwia, Alutka, Tina, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau, Afri, Bąbelek, Dzidzia Rambo, Bulinka, Placuszek, Rudzinka, Bianuszka, Violetka, Wanilka, Lolcia, Tika

scarh
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 25, 2014 5:49 pm

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: scarh »

Większość wypowiedzi w tym wątku przypomina dawne czasy i jedyną słuszną drogę.Tak pamiętam PRL ;)
Wszyscy starają się udowodnić ,że mają rację. Jedyną słuszną rację.

Adoptuj,nie kupuj.Nie daj zarobić sklepowi.
Potem przychodzą do tego samego sklepu w supermarkecie i kupują karmę, płacą. Dali zarobić... źle.
Kupuj w tym ,a nie tamtym sklepie.
Krok za daleko? Czy jeszcze nie?
Ludzie nie dajcie się zwariować.
Nie pozwalajcie ograniczać nikomu swojej wolności.

Proponuje zachowywać zdrowy rozsądek.

Nie jestem fanem adopcji.Wizyty,sprawdzanie warunków....Na chwilę ktoś może zrobić niebo szczurkom,potem różnie to bywa.
Pojawiają się problemy,brak czasu,szczurki po przejściach i ogony mają piekło.
Szczur z adopcji ...tak ale....tylko osobą znanym,mającym doświadczenie ze szczurkami.

Nowi ,,posiadacze" szczurów powinni dostawać szczurki wychowane ,zdrowe od osoby znającej maluszki.
Nie ma w hodowli trudno.
Szukajcie....kupujcie ze sklepu,który wzbudza zaufanie,od znajomych co rozmnażają(niektórych dreszcze przechodzą) ale myślcie.

Wkurzam się ,kiedy ktoś kto brał szczurka ode mnie z dumą informuje,że ma kolejnego.
Biedaczka uratował przed wężem,albo zamówił w sklepie z giełdy....
Wkurzam się ,bo naraża zdrowego szczura na kontakt z chorym,bo nie słyszał o kwarantannie,chorobach.
Wkurzam się kiedy opowiada o problemach ze szczurami,a potem adoptuje i dorzuca do stada szczurka po przejściach.
Wkurzam się gdy ktoś bierze kolejnego szczura i wiem,że nie ma czasu dla nich.
Mój wzrok zabija,gdy opowiada ktoś....że szczurzyca miała okres ,a potem weterynarz powiedział,że nie wie czy jest w stanie pomóc ,to nie wykupił lekarstw. Tak, takich ludzi ziemia nosi >:(

Ale są chwile,kiedy ktoś z błyskiem w oku opowiada ...ile radości daje mu szczurek,że pyta,poszerza wiedzę,dba....


Każdy ma swoje przemyślenia,poglądy.Nie zamierzam nikogo do niczego namawiać.
Nie chcę,żeby ktoś mnie na siłę uszczęśliwiał.

Proszę tylko o myślenie i zdrowy rozsądek.
Użytkownik zbanowany z powodu celowego łamania Regulaminu forum.

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13218
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: Paul_Julian »

scarh pisze:
Nie jestem fanem adopcji.Wizyty,sprawdzanie warunków....Na chwilę ktoś może zrobić niebo szczurkom,potem różnie to bywa.
Pojawiają się problemy,brak czasu,szczurki po przejściach i ogony mają piekło.
Szczur z adopcji ...tak ale....tylko osobą znanym,mającym doświadczenie ze szczurkami.

Nowi ,,posiadacze" szczurów powinni dostawać szczurki wychowane ,zdrowe od osoby znającej maluszki.
Nie ma w hodowli trudno.
Szukajcie....kupujcie ze sklepu,który wzbudza zaufanie,od znajomych co rozmnażają(niektórych dreszcze przechodzą) ale myślcie.
No cóż.... w sklepie nikt nie sprawdzi warunków, nie doradzi prawidłowo. Uważasz, ze to dobre? Lepsze od doradzenia przez doświadczonych użytkowników i ew. wizyty ?
Wiele jest maluszków do adopcji. Adopcyjne to nie tylko szczurki po przejsciach.
A w sklepie to niestety, ale o zdrowego szczurka trudno. Za to łatwo o takiego ze świerzbem , w ciąży, z już objawiającym sie uczuleniem na trociny, z agresją ( bo nieoswojonego do reki) ...
I to najczęsciej własnie wtedy pojawia się problem, i szczury laduja na śmietniku.

Szczurka z adopcji można oddać jesli człowiek sobie z nim nie poradzi. Takie przypadki też są. I to jest mądrzejsze zachowanie niż wyrzucenie na śmietnik.
Szczursieny :
Mucha,Illyasviel,Iskander,Kretka
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir, Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia, Bubuś, Królewna Fru-Fru,Pyza,Porzeczka

Awatar użytkownika
noovaa
Posty: 4882
Rejestracja: sob sie 07, 2010 12:22 pm
Numer GG: 8639358
Lokalizacja: Białystok

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: noovaa »

scarh pisze: Szczur z adopcji ...tak ale....tylko osobą znanym,mającym doświadczenie ze szczurkami.

Dorosłe szczury z adopcji, to w dużej części szczury po przejściach. W takim wypadku, rzeczywiście szuka się im domu z doświadczeniem. Są jednak też takie, które z różnych przyczyn losowych muszą opuścić swój dotychczasowy, kochający dom. Miałam kilka dorosłych miziaków adoptowanych, które nadawałyby się dla każdego opiekuna.

Inaczej wygląda sprawa z maluchami. Maluchy do adopcji, przebywające w domu tymczasowym, do nowych domów zazwyczaj trafiają wychowane, wygłaskane, wychuchane, w pełni oswojone. Są to szczurki często z wpadki, urodzone już w domach, bądź odebrane bardzo wcześnie, kiedy by takie oswoić nie trzeba wkładać jakoś specjalnie dużo pracy.

Nie znam sklepu który sprzedawałby oswojone szczury. Znam za to takie, z których sama odbierałam szczury chore, wylęknione, zarobaczone, nieoddzielone płciami.

W momencie kiedy płacimy za zwierze, przypisujemy mu metkę towaru. Kupując towar, chcę by był on w pełni sprawny. Nie zapłacę za wszoły, guzy przysadki ( bardzo częste ostatnio, przenoszone genetycznie ), nowotwory, zaciążone samice czy za blizny na moich rękach po ugryzieniach. Biorąc takie szczury za darmo i tak wyświadczam ogromną przysługę dla dotychczasowego opiekuna, żaden szczur z pseudohodowli ( sklep czy hodowla domowa ) nie jest wart ani złotówki, bo są to szczury wadliwe genetycznie i często zaniedbane.
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *

scarh
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 25, 2014 5:49 pm

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: scarh »

Są sklepy,gdzie ktoś doradzi.Znam takie.Zakładanie ,że takich sklepów nie ma jest dużym uproszczeniem i nadużyciem.

W sklepie trudno o zdrowego szczurka,bo sklepy idą na łatwiznę i sprowadzają szczurki z giełdy.
Kupują szczura za 3 złote i sprzedają tanio. To nie jest konkurencja dla szczurów z hodowli,ale dla adopcyjnych.
Trzeba walczyć z giełdą ,z hodowlami karmowymi...tworzyć coś pośredniego między szczurami rodowodowymi ,a tymi za paręnaście złotych i chorymi.
Myślenie większości jest takie,że tylko rodowodowe i adopcyjne.Od ilu lat to trwa i czy się sprawdza?

Każdy,który myśli w ten sposób,że kupione zwierzę to towar jest chory,musi iść do psychiatry.
Powiem więcej...nie może posiadać zwierzaka.

Może trochę niepoprawnie,ekonomicznie....
Szybciej do weta pójdzie osoba ,która za szczura zapłaci za wizytę tyle co za szczura niż ta dla ,której wydatek za weta jest kilka razy większy niż cena szczura.

Te uwagi nie dotyczą forumowiczów,ale większość z Was jest po prostu pozytywnie zakręcona.
Problemem są szczurki w rękach ludzi ,którzy nie wiedzą,że te forum istnieje.
Użytkownik zbanowany z powodu celowego łamania Regulaminu forum.

Awatar użytkownika
noovaa
Posty: 4882
Rejestracja: sob sie 07, 2010 12:22 pm
Numer GG: 8639358
Lokalizacja: Białystok

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: noovaa »

No mi się wydaje że kompromisem między drogim, trudno dostępnym szczurem z hodowli, a szczurem tanim o kiepskich, niesprawdzonych i niepotwierdzonych genach, jest właśnie adopcja darmowa "wybrakowanego towaru" ( że tak to brzydko nazwę ).

Adopciaków nigdy nie brakuje, są łatwo dostępne w dużych miastach... nigdy nie skrzyczałam osoby która kupiła szczura ( np. jako towarzystwo dla obecnego ) jeśli miała do wyboru zakup, bądź trzymanie samotnego szczurka nawet kolejne 2 miesiące, bo akurat nie ma do niego transportów...

Nie widzę możliwości na poprawę genów szczurów z giełd i ferm szczurów, bo im nie opłaca się sprowadzać zdrowych osobników i uczyć się genetyki... więc poprawa jakości szczurów z poza hodowli, jest raczej mało możliwa. Tak samo jeśli chodzi o socjalizacje ... Nikt nie będzie pracował nad szczurem od jego urodzenia, jeśli ma dostać za niego 3zł ... Nie oszukujmy się, dla hodowli ( tych pseudo też ) socjalizowanie szczura to praca, jeśli za nią nie płacimy, nie jest wykonywana.

Z hodowlami karmówkowymi nic nie zrobimy. Muszą istnieć, dopóki są zwierzęta które muszą jeść gryzonie. Jednak warto by było walczyć o zmianę przepisów .... która pozwoli lepiej kontrolować hodowle oraz karać ludzi którzy hodując zwierzęta ( jakie by nie były ) działają na ich niekorzyść. Uważam, że fajny byłby przepis o konieczności zgłoszenia hodowli, jeśli chce się cokolwiek rozmnażać. Że fajnie by było, gdyby hodowle karmowe należały do "specjalnej kategorii", której nie można sprzedać na pokarm zwierzęcia żywego, a sposób jego "uboju" jest z góry przez przepisy określony.
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *

Awatar użytkownika
harleyquinn
Posty: 994
Rejestracja: czw wrz 13, 2012 4:04 pm
Numer GG: 1877527

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: harleyquinn »

Szczury z zoologów po prostu są zazwyczaj rozmnażane na hurt (cholera wie, jak to wygląda, jeżeli później tak się boją człowieka) i nie mają żadnego kontaktu z człowiekiem. Mój pierwszy szczur był taki, poza tym był strasznie chorobliwy i umarł niespodziewanie (1,5 roku) z niewyjaśnionej przyczyny. Nie wszystkie takie są, ale na pewno zdecydowana większość. Nie raz słyszę historie o tym, jak pracownicy zoologicznych boją się nawet nakarmić zwierzaki albo wyczyścić im podłoże... Siedzą tam, kiszą się we własnych odchodach... Czy to są dobre warunki?

Przez to, że właśnie "znajomi rozmnażają" żywotność szczurów spadła z 5-6 lat do 2-3, a i tak odchodzą często dużo wcześniej z przyczyn bardzo bolesnych typu guzy i inne "ciężkie" choroby.
Leoś, Czarek, Enzo oraz Oskar

http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=45350

normalna
Posty: 47
Rejestracja: pt gru 26, 2014 3:08 pm

Re: Sklepy zoo, pseudohodowle, allegro - dlaczego nie kupowa

Post autor: normalna »

Słuchajcie, ja nie mam zamiaru nikomu robić konkurencji, ale to może zamiast pisać gdzie NIE KUPOWAĆ zwierzaków, warto by było znaleźć miejsca, ludzi, którzy mają fajne, zdrowe, oswojone szczuraski i takie osoby polecać?
Dla mnie oczywistym jest fakt, że za takiego zwierzaka trzeba zapłacić, bo jego odchowanie, wykarmienie, odrobaczenie też kosztują...
Ja na moje "kilka" zwierzaków różnych gatunków wydaje standardowo ok 500zł miesięcznie.
Wet, to w razie potrzeby dodatkowe koszta...
Ostatnio szczurzyca miała ropomacicze- sterylka 160zł, ale mała ma się świetnie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „O szczurach”