Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Miejsce dla tych, których już z nami nie ma...

Moderator: Junior Moderator

Awatar użytkownika
Patha
Posty: 372
Rejestracja: pn mar 27, 2006 6:42 am
Kontakt:

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: Patha »

piękne naprawde piękne

lenalove
Posty: 557
Rejestracja: wt sty 31, 2006 10:07 pm

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: lenalove »

Aż mnie ściska serducho... :cry:
moje aniołeczki: Natka ['], Miszel [']- zawsze w moim serduchu

Awatar użytkownika
jokada
Posty: 1918
Rejestracja: pn mar 24, 2003 8:25 pm
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: jokada »

ja odkad poznałam wiersze 'Majorki'
Marty Chociłowskiej-Juszczyk - jestem pod ich wrażeniem
pisane o kotach - ale jakze uniwersalne....


Wzruszenia

Kiedy cię biorę na ręce
ogarnia mnie fala wzruszeń,
wszystko się zdaje łatwiejsze,
i prościej jest "móc" niż "musieć".

Kiedy cię biorę na ręce
a ty w mą dłoń główkę kładziesz,
śmiać mi się chce wtedy więcej
i płakać chce mi się rzadziej.

Kiedy cię biorę na ręce
i wtulam twarz w twe futerko,
czuję jak bije twe serce -
tak równo bije, tak lekko...

Podarowałaś mi siebie,
a może jeszcze coś więcej?
Co to jest szczęście - nie wiem,
lecz gdy cię biorę na ręce...


O śmierci

Kiedy śmierć puka do naszych drzwi
otwieramy je z lękiem, z żalem
Dlaczego ja? Dlaczego my?
Pomyłka, idź sobie dalej...

Kiedy umiera ktoś nam bliski
nieważne kto - człowiek czy zwierzę,
bez sensu się wydaje wszystko
bo w jaki w sens wtedy uwierzyć?

Kiedy nam kogoś śmierć zabierze
kogo kochaliśmy nad życie
jak się nam dalej z życiem mierzyć,
jak się odnaleźć w nowym bycie?

Że już nie cierpi? To nie pomaga
bez sensu odszedł, bez potrzeby,
i można tylko nad nim płakać -
została pamięć, pustka, niebyt...


Pożegnanie z kotem

Jest cicho... Straszna ta cisza,
słyszę zegara tykanie,
słyszę, że jeszcze oddychasz,
odchodzisz... a ja zostanę.

W tej ciszy spoglądasz na mnie,
spojrzeniem mówisz, że szkoda...
Czy patrzysz na mnie błagalnie?
Jestem... pomagam ci odejść.

Nic więcej nie mogę zrobić,
niż ogrzać cię swoim ciałem,
a ty odchodzisz, odchodzisz,
pamiętam, jak byłeś mały...

Już nie godziny, już chwile
i wszystko będzie inaczej...
Dziękuję, że ze mną byłeś,
choć jestem mężczyzną - płaczę...

Dory
Posty: 1268
Rejestracja: sob lut 04, 2006 3:38 pm

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: Dory »

:cry:
Grubasy zapraszają do galerii -> http://szczury.org/album_personal.php?user_id=2925
Ami (07.05.2006) ze mną od 12.06.2006
Caspuś (07.09.2006) ze mną od 11.10.2006
Docencik (ok. 06.01.2006) ze mną od 13.04.2006
Dziekaniątko (ok. 06.01.2006) ze mną od 13.04.2006

oLa*m
Posty: 9
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:48 am

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: oLa*m »

przepięknie wiersze.. lecz tak przypominają o tych nach najsmutniejszych chwilach.. :(
"Człowiek przypisał sobie prawo do posiadania zwierzęcia. A powinnien to być przywilej, który można odebrać !"

hill
Posty: 12
Rejestracja: pt wrz 29, 2006 12:23 pm

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: hill »

Zasnełaś w świecie gdzie Cię juz nie obudzę
Juz nie mogę cie przytulic
Nie moge Cie pogłaskać
Jesteś tam gdzie już nic Cię nic zaboli
Zakończyłaś drogę którą ja nadal przemierzam
lecz wiem gdy ja zasnę ,po tamtej stronie Ty mnie obudzisz
Przybiegniesz jak kiedyś gdy spałem
I obudzisz mnie w innym swiecie gdzie już nic nas nie rozłączy
Kochana Maxi
Ostatnio zmieniony sob wrz 30, 2006 1:00 pm przez hill, łącznie zmieniany 1 raz.

Elbereth
Posty: 569
Rejestracja: ndz maja 28, 2006 4:13 pm

Wiersz dla wszystkich, którzy stracili...

Post autor: Elbereth »

smutne, ale piękne.
Szczury są okropne. Uciekają, włażą w miejsca, z których nie można ich wydostać, gryzą swojego właściciela i jego rzeczy, grzebią w doniczkach i wspinają się na rośliny w nich rosnące, załatwiają się gdzie popadnie, urządzają sobie spiżarnię w moim łóżku i w ogóle są paskudne. Ale mimo wszystko mam już osiem i chcę dziewiątego 8) (szczerość wobec siebie ponad wszystko. GMR jest nieuleczalne i trzeba to wreszcie przyjąć do wiadomości 8) ).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Odeszły...”