Niepokalane poczęcie

Tutaj dzielimy się radością powitania nowego życia. ;)

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
Bean
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 29, 2016 11:40 am

Niepokalane poczęcie

Post autor: Bean » pn sie 29, 2016 12:04 pm

Hej, jestem tu nowa ale forum przeglądam od jakiegoś czasu ale chyba czegoś takiego to tu jeszcze nie było. Od 3 dni mam mały problem. A mianowicie 13 małych uroczych problemików.

A więc tak. Do niedawna miałam 3 szczurki, dwie dziewczynki i starego (ok 3 lat, nie znamy jego dokładnego wieku) wysterylizowanego samca. Niecałe dwa tygodnie temu Makbet niestety odszedł za tęczowy most i zostałam tylko z dziewczynami i decyzją, że niedługo dołączę kolejne dwie dziewczynki (miałam już nawet zarezerwowane maluchy). Co prawda zauważyłam, że jedna z dziewczyn przytyła i zaczęłam nawet żartować, że Ofelia albo jest suuuuper gruba albo jest w ciąży. No to sobie pożartowałam :-\ W sobotę o 8 rano narodziło się 13 tycich różowych i bardzo ruchliwych mały dupelków a ja zostałam z pytaniem "JAKIM CUDEM?!"

Zabieg sterylizacji przeprowadziła doktor Różańska w Lublinie w kwietniu tego roku a od maja są z nami dziewczyny. Czy było możliwe, że zabieg się nie powiódł? Jakieś pomysły?

Awatar użytkownika
Bean
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 29, 2016 11:40 am

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: Bean » pn sie 29, 2016 1:26 pm

(nie wiem jeszcze jak edytować posty więc przepraszam za to)

chciałabym zaznaczyć, że nie chciałam nigdy mnożyć swoich ogonków. Makbet był wykastrowany zaraz po tym jak go przygarnęłam do mojego stadka.

Chciałabym się też zapytać czy pomagać Ofi w karmieniu. Małych jest 13 i jak na razie mają pełne brzuszki mleka (mają taką białą "obrączkę" na brzuszkach) ale już widzę jak jest ona zmęczona. Nie sprzeciwia się też kiedy biorę małe na ręce (czytałam, żeby robić to jak najwcześniej żeby oswajanie było później łatwiejsze)

Awatar użytkownika
smeg
Posty: 4739
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:50 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: smeg » pt wrz 02, 2016 3:17 pm

Ciąża trwa 3 tygodnie, więc do zapłodnienia musiało dojść ok. 4-8 sierpnia. Gdyby kastracja samca się nie powiodła (co jest raczej mało prawdopodobne), samiczki byłyby w ciąży wcześniej. Po kastracji trzeba odczekać ok. 2 tygodnie z dołączaniem samca do samic, bo przez tyle czasu płodność może się jeszcze utrzymywać po zabiegu.

A czy jest możliwość, że dziewczyny spotkały gdzieś na wybiegu dzikiego samca? Albo że jedna z nich sama jest samcem?

Mamusię karm dużą ilością wysokobiałkowego pokarmu (karma Beaphar Care+, jajko, twaróg, mięso), a z karmieniem sama sobie poradzi. Możesz ją wypuszczać na krótkie (półgodzinne) wybiegi w ciągu dnia, żeby odpoczęła - tylko zamykaj wtedy klatkę, żeby nie powynosiła młodych gdzieś w lepsze według niej miejsce.
Ze mną: Frotka, Flaszka <:3 )~~

Za TM: Ally,Majka,Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halina, Oliwka, Lili, Margola, Mortadela, Rudolf

Awatar użytkownika
Bean
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 29, 2016 11:40 am

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: Bean » pt wrz 02, 2016 10:43 pm

smeg, dzięki za odpowiedź :)

Dziewczyny na 100% są dziewczynami, tu nie ma mowy o pomyłce.

Co do dzikusa to nie wiem. Nawet nie brałam tego pod uwagę. Ale mieszkamy na 4 piętrze a dorosły szczur jest trudny do przeoczenia.
Jak na razie maluchy mają

Mamuśka dwa razy dziennie dostaje mieszankę zbożową, warzywa i owoce + wieczorem po łyżeczce twarożku lub gotowanego kurczaka. Rano nie ma po nich śladu. Beaphar care jak na razie nie mogę zdobyć więc pewnie zamówię online.
A z karmieniem rzeczywiście sobie radzi :) Równo co 2,5 godziny, jak w zegarku. Co prawda na wybiegi nie chce wychodzić ale widzę, że odpoczywa od maluchów kiedy nie musi ich karmić.

Jeszcze raz dzięki! :)

Awatar użytkownika
IHime
Posty: 4522
Rejestracja: czw kwie 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: IHime » pn wrz 05, 2016 2:35 pm

Kastracja mogła nie być skuteczna, wet coś spitolił. A ciąża nie była od razu, bo starszy szczurek mógł nie być dość sprawny i płodny, żeby "ustrzelić" przy każdym podejściu.

Twarogu i jajka możesz mamuśce dać więcej, niż łyżeczkę.

Awatar użytkownika
Bean
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 29, 2016 11:40 am

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: Bean » wt wrz 06, 2016 8:46 pm

IHime, sądząc po umaszczeniu małych to raczej nie był stary Makbet. Na genetyce się nie znam ale ze srebrnego kapturka i czarnego berkshire'a trudno wyciągnąć agouti. Więc jakimś cudem są to maluchy po dzikim szczurasie.

A mamie to już właściwie potroiłam porcje jedzenia. Wciąga wszystko aż miło :) Jak tak dalej pójdzie to będzie grubsza niż przed porodem. Zaczęła też wychodzić na wybieg ku wielkiej uciesze swojej siostry :3

Tyci update co do maluchów:
Mimo, że oczka mają nadal zamknięte zaczynają się myć i wszyscy w mieszkaniu są tym zafascynowani :D Kiedy trzyma je na rękach są bardzo ruchliwe i ciekawskie i nawet już próbują palców ale ich pysie są jeszcze za małe :) Są cudne

Awatar użytkownika
Miscu
Posty: 10
Rejestracja: pn sty 11, 2010 5:20 pm

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: Miscu » pt wrz 16, 2016 2:30 pm

A rodzeństwo samca jakie umaszczenia miało? Może młode mają umaszczenie po dziadkach?

Awatar użytkownika
Bean
Posty: 5
Rejestracja: pn sie 29, 2016 11:40 am

Re: Niepokalane poczęcie

Post autor: Bean » pt wrz 16, 2016 3:29 pm

Nie mam pojęcia, to było prawie 3 lata temu a wzięłam go "z drugiej ręki". Kiedy go brałam był już dużym półkilogramowym kawałem szczura, nie pytałam się o jego rodzeństwo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Narodziny”