kwarki- szczury niebieskookie

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
odmienna
Posty: 3065
Rejestracja: pt gru 15, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: kraków

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: odmienna »

merch pisze:Ja sie nie zgadzam na represjonowanie Dara , w koncu moj ci on, a ze uzarl to widac powod mial :P
hihihi- tralala :D i tak lekkomyślnie mi go powierzyłaś :P . I w dodatku Dolarka! Kochanego, rezolutnego, bezproblemowego (co prawda, od roku ;) ), wielkiego jak króliczek- miniaturka i jak on mięciutkiego Dolarka Obrazek

Babcia merch, może i nie być obiektywna, ale ja jestem bo wszak moi ci oni obaj :P .
Dar jest z tych twardych facetów, co to niczego szczególnego nie widzą w „ dać po ryju- dostać po ryju”– najczęściej to on „daje”- bo harnaś z niego setny. Ale jak oberwał przez pręty po paluszkach od Grafika i Tobiaszka- przyjął „na klatę”; possał krwawiące palusie w kąteczku, pozwolił sobie opatrzyć i wrócił do przerwanych zajęć. Fakt, że te jego zachowania, choć agresywne, ale zawsze są fer. Nigdy nie ugryzł żadnego szczura „na zszywacz” ani w miejsce „zakazane” .
Zatem, choć oczywiście mamy różne poglądy na tę sprawę i serce mnie boli w takich wypadkach, to powodów do stosowania represji nie widzę.
Zresztą, co mu mam dziamrać, skoro ponosi konsekwencje takiego wyczynu : natychmiast jest przenoszony przed własną klatkę (prawie zawsze, zanim użyje zębów).
Długo się zastanawiałam, czy mądrze robię, ale nic lepszego wymyślić nie umiem :-[ .
Żeby mu się to niekoniecznie kojarzyło z moją interwencją- często w chwili takiej afery, biorę go przez grubą tkaninę. Widać, że przez chwilę zastanawia się „co jest grane – byłem przecież gdzie indziej”. Mnie zależy, by nie miał poczucia klęski, ale by kojarzył, że taki atak nie przynosi pożądanego rezultatu. Po czymś takim, zamykam klatkę Blessa i Gacka na ok. pół godziny, więc Dar jeśli nawet chce, nie może się tam dostać. Ja najczęściej udaję, że w ogóle nie mam nic wspólnego z całą sprawą 8) . Efekt jest taki, że podczas gdy kiedyś, musiałam tak działać dwa- trzy razy dziennie, obecnie zdarza się to raz na kilka dni. Pewnie nie robię zbyt mądrze, ale też mam swoje słabości: lubię otwarte szczurze klatki i nie pogryzione, nie sterroryzowane szczury.

......
chyba ich rozpuszczam, bo gdy kilka dni temu DD skończyli półtora roczku, chciałam dla nich wymyślić coś ekstra- jakąś normalnie nieosiągalną przyjemność- no i nie wymyśliłam nic, bo i bez mojej łaski robią co chcą ::) . Skończyło się niestety na zakazanych smakołykach (kawałek kabanosa popitego piwem). Miałam co prawda pomysł, by z tej okazji zafundować im solidne profilaktyczne badanie u weta, ale szybko zrozumiałam niestosowność takiego prezentu.

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: ol. »

odmienna pisze:Żeby mu się to niekoniecznie kojarzyło z moją interwencją- często w chwili takiej afery, biorę go przez grubą tkaninę. Widać, że przez chwilę zastanawia się „co jest grane – byłem przecież gdzie indziej”. Mnie zależy, by nie miał poczucia klęski, ale by kojarzył, że taki atak nie przynosi pożądanego rezultatu.
Mnie się wydaje, że w tej sytuacji to najlepsze z możliwych wyjście. Wiem jakie szczury potrafią być uparte i zafiksowane na jedną czynność, z naszego punktu widzenia niepożądaną. A przecież zwierzaka się w karcerze nie zamknie, bo nie jest to kwesta braku inteligencji, a przemożna potrzeba osiągnięcia celu. W sumie - wytrwałość, która w naszym ludzkim świecie jest bardzo w cenie :-\
Chyba sama także skorzystam z pomysłu przenoszenia delikwenta przez tkaninę, żeby zakamuflować swoją interwencję. Czasami przychodzi to robić tak często, że nachodzą mnie wyrzuty sumienia, że ktoś ma tak ważną misję do spełnienia i wszystkie siły jej poświęca, a ja rzucam mu kłody pod nogi :-\

odmienna pisze: Skończyło się niestety na zakazanych smakołykach (kawałek kabanosa popitego piwem).
Posiłek prawdziwych facetów, jestem pewna, że odpowiednio go docenili :D


Najlepsze życzenia dla całego Kwarkowa, ze szczególnym uwzględnieniem półtoraroczniaków :) (i małym szepnięciem do ucha Darowi, że czynienie pewnych psikusów w tym wieku nie przystoi ;) )

Cyklotymia
Posty: 2376
Rejestracja: wt kwie 21, 2009 1:37 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: Cyklotymia »

Kabanos i browar - przypomina mi się, jak na fizjologii układaliśmy sobie zapotrzebowanie kaloryczne i związaną z tym dietę, no i kolega, rasowy facet, ułożył sobie wymarzoną dietę składającą się właśnie z tych dwóch składników... :)

Wyczochraj DDków porządnie ode mnie i pozdrów chłopaków od Tobiasza! (jutro panowie idą na tymczas do mojego ex - będę go ścigać i pilnować, żeby im zapewniał rajskie warunki!)

Awatar użytkownika
pin3ska
Posty: 3006
Rejestracja: sob maja 10, 2008 4:26 pm

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: pin3ska »

Ja tez mysle, ze wizyta u weta nie bardzo by ich ucieszyła :P
Bazarek: szczurkowe rzeczy, ciuszki, biżuteria, książki... Zapraszam :)

“...Widzi pan, perfumy powinny być jak wymierzony policzek, żeby nie zastanawiać się godzinami czy one pachną, czy nie. "(Coco Chanel)

Awatar użytkownika
idle
Posty: 153
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 11:20 am
Lokalizacja: Gorzów Wlkp. / Poznań

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: idle »

ol. pisze:
odmienna pisze: Skończyło się niestety na zakazanych smakołykach (kawałek kabanosa popitego piwem).
Posiłek prawdziwych facetów, jestem pewna, że odpowiednio go docenili :D
żeby tylko facetów, moje panny też "piwoszki" ;) żeby nie było - piwem ich nie poję, ino raz czy dwa dałam "na polizanie", i teraz jak widzą puszkę, to najchętniej weszłyby tam z głową.. ;)
Gdzieś słyszałam zresztą, że szczury, tak jak i psy, a w przeciwieństwie do kotów, lubią alkohol.
Misia [04.2009 - 26.10.2010]
Lucynka [07.2010 - 07.04.2011]
Ziuta [04.2009 - 26.07.2011]

odmienna
Posty: 3065
Rejestracja: pt gru 15, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: kraków

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: odmienna »

Bo żeby tak prawdę rzec, to takie pełnokrwiste samcole, powinny mieć chyba takich też opiekunów.
Albowiem to moje: „ Daruś, nie bij Blessia!” to skutek tego, że właśnie obaj oni moi ci! a ja niby wiem, że faceci są z Marsa, ale i tak nie pojmuję, że można znajdować przyjemność w tak brutalnym sporcie jak np. boks, albo w oglądaniu „mocnych” scen w filmach… Bless zdecydowanie mniej ode mnie przejął się tym zdarzeniem- wczoraj, jak zwykle zagadywał Dara… no, co ja bym dała, żeby rozumieć co gadają: z zewnątrz scena wygląda tak samo, a raz Grafik i Bless nie odważą się nawet przyjąć smakołyka, póki Dar jest w klatce, a innym razem- spokojnie tak. To chyba zależy od wewnętrznego nastawienia Dara: „jestem naprawdę zły i groźny”, czy „ dzisiaj nie jestem zły, tylko groźnego udaję dla fasonu” -

Dlaczego, no dlaczego, jak mogłabym sobie poczytać forum, to na oczy ledwo patrzę, bo mnie migrena dręczy???????????????????? To niesprawiedliwe.

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: unipaks »

heh, podnoszenie szczura to u nas oczekiwanie niespodzianki i czegoś dobrego;jako środek wychowaczy zupełnie się nie sprawdza i nawet sobie przy tym czynności nagannej szczur nie przerywa :P
Ten pomysł z weterynarzem to taki sobie , coś jak : "Zafunduję ci wizytę i zabiegi w Stomadencie" . Miałabym uczucia ambiwalentne ;D
Wygłaskać proszę materię bez zmiany jej położenia :D
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
Spark
Posty: 201
Rejestracja: pn mar 30, 2009 11:26 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: Spark »

odmienna pisze: rośnij duża Spark, za ten specyfik


W moim wieku to już niestety tylko wszerz :D
ObrazekObrazek
RICO i PSOTKA

Awatar użytkownika
*Delilah*
Posty: 2040
Rejestracja: pt lut 01, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: krk

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: *Delilah* »

Sto laaaaaaaat, dla BrygadyDD :D
Rzeczywiście,wizyta u weta, to byłby wymarzony prezent :)
Ponoć najczesciej obdarowujemy innych takimi prezentami, jakie sami chcielibyśmy dostać..:D (czytałam kiedyś w jakiejś mądrej gazecie)
Więc, odmienna ,kiedy masz te urodzinki :D?
Gdzieś słyszałam zresztą, że szczury, tak jak i psy, a w przeciwieństwie do kotów, lubią alkohol.
ol. bo szczury to tacy mniejsi ludzie ;)
Ale serio, u mnie to już się baby kwalifikują do AA, bo wprost oderwać ich od butelki nie można... Tak patrzę i czasem zastanawiam sie, czy ktoraś się w koncu przecisnie przez szyjkę butelkową ;)

Buziaki dla Kwarkowa!
+ Anioły:Banshee,Buba,Carphata,Cirilla,Dziabaducha,Jacuś,Kokarda,Kroova,Layla, Lilitu,LordKlaklon,Masumi,Mushishi,Nefilim,Noktula,Pudlich,Runa,Rosalka,Sandija,Shiloh,Shirin,
Spirulina,Rubin,Trebuszka +
Na moim ramieniu:PaniFujibe~

odmienna
Posty: 3065
Rejestracja: pt gru 15, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: kraków

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: odmienna »

A’m se narobiła :'( ...
Gacuś grucha całe swoje życie. Niby nic nie słychać w płuckach, a gruchanie, kotłowanie, bulgotanie w gardziołku...czasami słyszę cichutki przeciągły „śpiew”- kiedy sprawdzam- widzę, że albo jest wtedy rozciągnięty, wyluzowany i iskany przez Blessia, albo po drugiej stronie siatki jest Daro i Graficzek mu właśnie tłumaczy, że tu oto, to on, Gacuś, jest u siebie... wczoraj, ok. północy, coś mnie w tym „śpiewie” zaniepokoiło; był nierównomierny.
Gacuś fałszował...boczki pracowały jak miechy, łapał powietrze otwartym pysiem... mój Gacuś się dusił zadławiony!
Jejkuuuuuuuu! Jakie ten szczur ma oczy! Nienawidzę, gdy jest w nich strach.
Miotałam się między obstawianiem go naczyniami z gorącą, parującą wodą, a robieniem z niego samolotu... kiedy wreszcie oddychał przez zamknięty pycholek a boczki przestały być szarpane przez skurcze, oboje opadliśmy z sił.
Leżał taki słabiutki, rozpłaszczony, a Bless, jak najczulsza pielęgniarka kręcił się wokół niego; głaskał, czesał, przytulał....

I wszystko wskazuje, że to przeze mnie. Zapomniałam im dodać do porcji z beta glukanem oleju z wiesiołka; nie chciało mi się kombinować i pomyślałam: co tam, najwyżej rzadsze kupki zrobią i dałam po całej kapsułce Oeparolu... świetnie się bawili, a ja pękałam ze śmiechu patrząc, jaki miny robią gdy żelatyna okleja im ząbki... pewnie to właśnie taki kawałek żelatynowej łuski okleił graficzkowy przełyk.

.....

około drugiej w nocy- najpiękniejszy widok świata: „Gacuś szama chlebuś ” :)

Obrazek Obrazek

wystraszyłem cię co? Lekkomyślna kobieto!
Obrazek

no to teraz zabroń nam czegoś :P :

Obrazek Obrazek Obrazek

...a mnie, toś osadziła w tej sali lustrzanej, bom taki przystojny, że ci mało mojego widoku i chcesz mnie zwielokrotnić, cooo?:
- Obrazek

Awatar użytkownika
Nue
Posty: 1641
Rejestracja: wt wrz 30, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: Nue »

Wyobrażam sobie, co musiałaś przeżywać... Znam to z autopsji. Dobrze, że wszystko się pomyślnie dla Gacusia skończyło, ufff...
I już się nie katuj, że to przez Ciebie, bo wszystkiego jednak człowiek nie potrafi przewidzieć.
Miłego weekendu :)!
[*] Mała Kawowa Apokalipsa... ciąg dalszy nastąpi. [/color][/size]

Gdyby szczury nie istniały, należałoby je wymyślić.

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: unipaks »

koszmar...
jak dobrze , że wszystko skończyło się pomyślnie :)
jak się czasem boję , kiedy panny jedzą płatki kukurydziane;zabierają się do nich tak zachłannie :P
nie wiem , czy nie straciłabym głowy i umiała prędko zareagować jak trzeba :-\
Niech już nie będzie więcej żadnych takich ani podobnych incydentów w Kwarkowie (w wigilię może usłyszysz od szczurka coś na temat podawania kapsułek :D - albo i nie , bo może i dla nich zabawa z oklejającą ząbki żelatyną jest też przednia , a skutków nie skojarzyły.To nie takie oczywiste ,że przyjdzie do głowy, też bym nie przewidziała ::) )i raczej już niech będzie nudno niż takie incydenty :
Całuski dla ogonków :-*
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Rhenata
Posty: 1495
Rejestracja: sob sty 10, 2009 4:33 pm
Lokalizacja: Naas

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: Rhenata »

ojjojoj, blisko było :( dobrze ze byłaś akurat w pobliżu
widzę ze otworzyłaś szczurzy warsztat prac i zabaw kreatywnych w szufladzie ;)
My little girls I don't belive since I reached the age of reason why I don't belive
Obrazek

Awatar użytkownika
denewa
Posty: 1502
Rejestracja: pt sie 07, 2009 9:13 am
Lokalizacja: Pruszków

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: denewa »

Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło. Nie powinnaś się winić odmienna bo nie zrobiłaś tego umyślnie - trudno, najważniejsze, że w czas zauważyłaś problem :)
*Delilah* pisze:Ale serio, u mnie to już się baby kwalifikują do AA, bo wprost oderwać ich od butelki nie można... Tak patrzę i czasem zastanawiam sie, czy ktoraś się w koncu przecisnie przez szyjkę butelkową ;)
U nas wczoraj Febra zbiła kieliszek po winie bo była kropla na dnie a pusty kieliszek jest lekki... i jakoś tak jej ciężaru nie utrzymał... ::) Dobrze, że żadnej się nic nie stało...
Nasza brygada-pamiętamy tęsknimy
Diesel[*][/b] na zawsze w naszych sercach[/color], Febra[*][/b] nasza mała kochana pchełka[/color], Deli[*][/b] nasz spokojny skromny duszek[/color], Katar[*][/b] wulkan energii[/color], Puma[*][/b] kluska[/color], Polar[*][/b] dreptak[/color], Kysiel[*][/b] kluska[/color], Inka[*][/b] byczek[/color]

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: kwarki- szczury niebieskookie

Post autor: ol. »

Ja myślę, że "najpiękniejszy widok świata" (bo zaiste jest takim :) ) zawdzięczamy temu, że nie spałaś jeszcze i szczęśliwie przeprowadziłaś Grafika przez te chwile grozy. Najistotniejsze, że już po wszystkim.

Niech sprawca zamieszania w dodatkowych swobodach wszelkich odzyskuje równowagę ducha i ciała, ale proszę też mu przekazać moją gorącą prośbę, że skoro już musi śpiewać to niech przynajmniej nie fałszuje więcej :-*
Nigdy więcej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi pupile”