Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka - RENIA :)

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Malachit
Posty: 3017
Rejestracja: ndz lis 02, 2008 4:20 pm
Numer GG: 2405640
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Malachit »

Coraz ciężej się żegnać, nawet z tymi znanymi tylko tu...
Obiecywałaś mu długie wspaniałe życie i takie właśnie u was miał. Nie mógł trafić lepiej.
Mały szary duszku [']
Wyszukiwarka nie gryzie

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: unipaks »

No nie ma uszek... Odruchowo jeszcze każde z nas wchodząc do pokoju spodziewa się to jaśniejszej, to ciemnej strony Szarakowego lica - czy to z wersalki, czy z legowiska - i nie znajdując, po chwili dochodzi do naszej świadomości to, czego serce jeszcze nie zapamiętało, trwając w jakimś stanie obejmującym czas "przedtem"...

Dokarmiam dzikie szczurki. ::) Wiem, dziwnie to brzmi ale cóż...
Na początku tygodnia natknęłam się w biały dzień na młodego dzikuska przemykającego niczym niepewny duszek w trawie rozdzielającej ruchliwą jezdnię od chodnika, nieopodal mieszkalnego wieżowca z parkingiem i śmietnikiem. Jeszcze nie dorosły, już nie dzieciaczek, smukły ciemny kształt pośród zieleni. Bliskość moich nóg skłoniła go do zabawnego slalomu między stadkiem pożywiających się czymś gołębi i umknięcia do rozległej dziury przy płycie chodnika. Odruchowo zacmoktałam, nawet w świadomości nie rejestrując, że wargi mi się układają, a potem chwilkę trwałam nieruchomo czekając - na co? Dzikusy raczej unikają ludzi. :P Ale młodzik przyzwyczajony snadź do tego, iż przechodzący ludzie idą dalej, po chwili nie wytrzymał i ze szpary w ziemi wychynęła urocza mordka z parą błyszczących węgielków. A za nią - druga.
Po ostatnim oberwaniu chmury trochę się obawiałam, czy ziemia zwaliwszy się do środka nie uwięziła młodziaków, ale są tam nadal. A przynoszone przeze mnie specjały i ziarno znikają :)
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13217
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Paul_Julian »

Do dobrego zawsze łatwo sie można przyzwyczaić :)
Jak byłem na Grunwaldzie teraz, to wychodząc z namiotu ptaków drapieznych, spod nóg umknęło mi małe szare coś i smyrkło do norki. Na środku łąki, przekształconej w alejkę między kramami :)
Szczursieny :
Mucha,Porzeczka,Illyasviel,Iskander,Kretka
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir, Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia, Bubuś, Królewna Fru-Fru,Pyza Ostronos

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: ol. »

Tyleż cieszą, co mrożą takie spotkania. Cieszą bo wiadomo - swojaki:), jednak mrozi świadomość ile niebezpieczeństw na nich czyha w betonowym świecie ludzi, nie mówiąc o samych ludziach...
Na pewno przyda im się Twoja życzliwa i dyskretna pomoc, świeżutkie ziarnka i inne co nieco, to nie to co śmietnikowe menu. Mam nadzieję, że wyrosną na sprytne i unikające niebezpieczeństw ogony i że ich bytność w tamtym miejscu długo będzie cieszyć wtajemniczonych :)


(co do tych wąskich pasów trawy między jezdną a chodnikiem - zawsze się boję, kiedy przechodzę, w trawie krząta się ptak, a z naprzeciwka nadjeżdża samochód, że moje nadejście przepłoszy go wprost pod koła (zwłaszcza jeśli z drugiej strony są domy i strona jezdni jest jedyną drogą ucieczki), jeśli jest jeszcze czas psyczę na ptaka, żeby odleciał prędzej, a jeśli czasu już nie ma, przystaję, żeby się nie poderwał zanim samochód nie przejedzie)

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: unipaks »

Rodzinka dokarmia te dzikie ogonki regularnie - wszystkie przysmaki są zawsze wymiecione do czysta :D

Z dziesięć dni temu natknęliśmy się w parku na gołębicę z palcami prawej łapy spętanymi sznurkiem; wydawało się, że wykorzystuje naszą spokojną obecność, by się przy nas wyspać i odpocząć - w międzyczasie mąż skoczył po ziarno. Karmiona smakołykami nabrała zaufania i po dwóch dniach mogliśmy ją pochwycić w dłonie. Sznurek dał się zdjąć z dwóch palców, kawałek wrośnięty w trzeci zdjęła dopiero pani weterynarz. Już w drodze powrotnej w aucie samiczka była mocno ożywiona i dużo bardziej energiczna, pewnie krążenie w łapie wracało do normy i ból ustępował. Wypuściliśmy ją w miejscu, gdzie zazwyczaj samotnie przesiadywała - odbiegła nieco, ale nie odfrunęła tylko podreptała w cień pod drzewo, zapewne odreagować.

Przez dwa następne ranki nigdzie jej nie spotkaliśmy - już myśleliśmy, że padła może na serce, albo nie zbliży się więcej do zdradzieckich dwunożnych, co wabią jedzeniem a potem uprowadzają, ale po południu dostrzegliśmy "naszą" gołębią panienkę wśród innych, które przyfrunęły na karmienie. Wprawdzie wobec gołębi bojaźliwa jest bo niektóre ją piorą po łbie gdy jedzenia nie dosyć, ale do nas nie straciła zaufania - przyfruwa i gramoli się na kolana, je z ręki jak inne co śmielsze. :)
A dziś w towarzystwie trzech innych wyjadała z palców orzeszki i co lepsze jedzonko, potem jadła z ludzkiej garści wspólnie z nimi a one jej nie przeganiały, nie dziobały. Na łapie ślad po sznurku już ledwie widoczny, piórka ma teraz gładkie i coraz bardziej połyskliwe; tylko patrzeć jak zyska absztyfikantów. ;) Bardzo nas ucieszyło to, że nie trzyma się już na uboczu, że lata ze stadkiem.
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13217
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Paul_Julian »

Zwierzaki pamiętają, kto dla nich dobry :) Fajnie, ze udalo się ją złapać i pozbawić sznurka. Teraz to i łatwiej jej wszystko robić, coś złapać w łapki i w ogóle :)
Szczursieny :
Mucha,Porzeczka,Illyasviel,Iskander,Kretka
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir, Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia, Bubuś, Królewna Fru-Fru,Pyza Ostronos

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: unipaks »

Samiczka czasem nie odlatuje z pozostałymi, gdy ktoś inny zaczyna karmić ptactwo, tylko zostaje i możemy ją ekstra podkarmić zanim zleci się bystra konkurencja. Dziś rano także dzięki temu zdrowo podjadła, a potem - gdy kilka gołębi dołączyło, dreptała śmiesznie przy nas, jakby oczekując, że znowu będzie mogła pojeść wprost z ręki orzeszków, słonecznika czy płatków owsianych. Zabawne, że reaguje na imię i tupta za nami :) Mimo że łapka ze sznurka dawno uwolniona, nawyk stąpania "krokiem defiladowym" jej pozostał :D
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
Megi_82
Posty: 2125
Rejestracja: ndz paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Megi_82 »

Wy jesteście jakimiś zaklinaczami zwierzaków, bez kitu :D
Lusia, Elżunia, Anuszka, Klekot http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=38243

[*] Kluseńka, Czarnuszka, Pączek, Tulia, Liwia, Alutka, Tina, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau, Afri, Bąbelek, Dzidzia Rambo, Bulinka, Placuszek, Rudzinka, Bianuszka, Violetka, Wanilka, Lolcia, Tika

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: ol. »

Uni, dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jesteście, i dostrzegacie, to co niewielu dostrzega, a jeszcze mniej dba, żeby coś z tym zrobić.

:-*

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: unipaks »

Już 7 gołębi udało nam się uwolnić od paskudnych żyłek, nitek i sznurków pętających i kaleczących im łapki aż do utraty palców i całych stóp. Fajnie rozpoznać teraz czasem któregoś z tych biedaków, co ledwo przysiadały na spuchniętych nogach i cierpiały z powodu obrzęków z odcięcia dopływu krwi, jak teraz na czerwonych fajnych łapkach pomykają po parku i raczą się ziarnem :)

A nasza pierwsza uratowana samiczka co dwa - trzy dni oczekuje w tym samym miejscu na karmienie i nażera się tak, że do następnego karmienia leży gdzieś pewnie na plecach i głaszcze się skrzydłami po napełnionym brzuchu ;)
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Malachit
Posty: 3017
Rejestracja: ndz lis 02, 2008 4:20 pm
Numer GG: 2405640
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Malachit »

Uni!
Tak mi się pomyślało o was:
https://www.facebook.com/GazetaplNOW/vi ... UeZqwJpG_k
:)
Wyszukiwarka nie gryzie

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: ol. »

Uni, Wy naprawdę jesteście zaklinaczami !
unipaks pisze: A nasza pierwsza uratowana samiczka co dwa - trzy dni oczekuje w tym samym miejscu na karmienie i nażera się tak, że do następnego karmienia leży gdzieś pewnie na plecach i głaszcze się skrzydłami po napełnionym brzuchu ;)
To bardzo miła - i niezmiernie szczurza w skojarzeniu - wizja ;D

Awatar użytkownika
Megi_82
Posty: 2125
Rejestracja: ndz paź 14, 2012 8:22 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: Megi_82 »

Tez tak myślę... zaklinacze <3
Lusia, Elżunia, Anuszka, Klekot http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=38243

[*] Kluseńka, Czarnuszka, Pączek, Tulia, Liwia, Alutka, Tina, Czikita, Bajeczka, Filipek, Szarutka, Gadżet, Thau, Afri, Bąbelek, Dzidzia Rambo, Bulinka, Placuszek, Rudzinka, Bianuszka, Violetka, Wanilka, Lolcia, Tika

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9608
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: unipaks »

Dziś udało mi się uwolnić od żyłki spętane łapki i palce ósmego gołębia. Było ciężko, ale się udało :)
Ptaki to bardzo mądre stworzenia, lubię je obserwować, zwłaszcza wrony które z mężem prędko obłaskawiliśmy. O0 Jak tylko pojawiamy się w parku - zazwyczaj z orzeszkami - natychmiast zaczyna się zabawa w "Raz, dwa, trzy, Baba - Jaga patrzy!" A jeśli udajemy ślepych, to ptaszydła nie wytrzymują, przefruwają nad nami i zatrzymują nas od frontu. :D
Ale i gołębie są interesujące. Parę dni gościł u nas młody, znaleziony cały zamoknięty i wygłodzony do tego stopnia, że przyniesiony do domu kompletnie nie przejął się zmianą otoczenia i ledwie dotknął nogami podłogi, już jadł, jadł i jadł. Mogłam go brać w dłonie i przenosić wedle uznania, sprawiał wrażenie gamoniowatego, ale kiedy uznał wybrane przez siebie miejsce za gniazdo, bronił go zaciekle i parę razy oberwałam skrzydłami z liścia. ;D Sądziliśmy, że wyschnie i będzie go można zwrócić naturze, ale coś mu jednak dolegało. Zajęto się nim w lecznicy Uniwersytetu Przyrodniczego, gdzie na sugestię pani doktor biedaka zostawiliśmy; będzie niestety dostawał antybiotyk w zastrzykach a zamknięcie w wolierze raczej nie przypadnie mu do gustu, ale najważniejsze, by wyzdrowiał.
A gołębie rzeczywiście zapamiętują twarze. ::)
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

ol.
Posty: 6644
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: Duecik Bez Siostrzyczek: Trochę inne uszka ;)

Post autor: ol. »

Krukowate to w ogóle są mastermindy :D
Zawsze mnie mrozi jak je widzę na wysepkach na środku drogi czy na poboczu jak wydawałoby się, że igrają z życiem pośród jadących samochodów, ale nigdy na szczęście nie zdarzyło mi się widzieć potrąconego gawrona czy kawki. Inne ptaki aż za często :-[ , a te czarnulce najspokojniej w świecie w ostatniej chwili odskakują na krawężnik.
Mają w sobie coś majestatycznego, nawet jak sępią;)

Mam nadzieję, że lekarze dokończą to, co Wy zaczęliście ratując tego młodego gołębia, i że przypadnie Wam w udziale radość zobaczenia go z powrotem na wolności, w dobrej formie. I że historia kolejnego zakończy się szczęśliwie - a raczej, że będzie mogła się zacząć na dobre :)

A co tam u znajomych dzikusków ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi pupile”