moje szczupaki kochane

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
ol.
Posty: 6637
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

moje szczupaki kochane

Post autor: ol. » ndz cze 28, 2009 6:01 pm

dziś o Hermanie, tym oto indywiduum:

Obrazek

Herman alias „głupi czub", na który to epitet zasługuje kilka razy dziennie –żywiołowy fantasta, nieobliczalna bestyjka, która zawsze wie czego chce i wie to lepiej ode mnie, żeby nie było wątpliwości. Uparty, obrażalski, choleryk. Do tego kaskader albo kamikadze z powołania, po 9 miesiącach nadal nie umiem dociec który bardziej.
Znalazł się u mnie z przemożnej chęci posiadania kota (sic!) i tak jak kot obdarzony jest najwyraźniej darem 7 żyć. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że po zawrotnej liczbie jego upadków, salt, nieudanych prób zdobycia komody z podłogi (przecież fakt, że przez 9 miesięcy Hermanowi nie powiodło się wdrapywanie, podciąganie i wskakiwanie na ten wysoki i gładki twór nie świadczy jeszcze, że jest to niewykonalne – on po prostu jeszcze nie złapał formy – zatem sposób na to ? – olimpijski - ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć), idąc zaś dalej – prób zdobycia parapetu z kaloryfera (tutaj Herman święci 60 % triumfy, tak !), wskakiwania do klatki przez zamknięte drzwi (0% udanych prób, oh that’s frustrating), wskakiwania „na pamięć” na stolik, który (zdradziecki !) stoi kilka centymetrów bardziej w prawo niż Herman się spodziewał, a także Miśkowego zamachu na jego życie (Michu zrzucił kiedyś przyrząd do masażu na kumpla) – zwycięski Herman, przeszedłszy przez ogień, miecz i wodę (a także złośliwość rzeczy nieożywionych), z błyskiem w źrenicy oka galopuje przez cały pokój po swą nagrodę – wytarganie przeze mnie za jego głupi czub.
Co przyjmuje z pokorą i skrytym zadowoleniem, bo taki już z niego masochista…

Oposy z epoki lodowcowej to wypisz wymaluj bratnie dusze Hermana – połączeni jednym pragnieniem „Wystrzel mnie, och wystrzel !”.
Deficyt totalny instynktu samozachowawczego. Ale jak tu nie uwielbiać takich postrzeleńców ?

Jeszcze kilka fotek:

Herman - bokser

Obrazek

Herman - Drakula

Obrazek

Herman - turysta

Obrazek

Błysk w oku - Herman ma plan

Obrazek


I o Misiu:

Obrazek
Michu – Misiu może i nie dostał 7 żyć od losu, ale on dzięki sobie samemu dożyje wieku matuzalemowego. Misiek to oaza spokoju, kraina łagodności, ostrożny, przewidujący, zrównoważony. A przy tym zatrważająco metodyczny, jeśli sobie coś założy osiągnie to, o wiele mniej widowiskowymi metodami niż Herman, ale skuteczniej i, co ważniejsze, bezpieczniej. Wejścia na parapet – 99 % sukcesów, bo Misiu nie robi tego na ślepo, z rozpędu, tylko podchodzi spokojnie, mierzy wzrokiem wysokość, przymierza się przez moment, robi lekkie hop i jest – prosta sprawa. Komoda kusi go równie jak Hermana, ale po kilku początkowych próbach Misiu zmiarkował, że droga na nią nie wiedzie od dołu, trzeba poczekać, przyczaić się kiedy jakiś stolik lub fotel stoją wystarczająco blisko a wtedy wystarcza hop lekkie jak chmurka…
Misiu i smakołyk zawinięty szczelnie w papierku – podczas gdy Herman zniechęci się w, powiedzmy, 3 sekundy ?, Misiu ze spokojem przyjmie wyzwanie: będzie obracał, szeleścił będzie, i ząbki pójdą w ruch – aż zostanie mu wynagrodzone i pobłogosławione orzeszkiem. A wtedy, nie łapczywie, ale powoli będzie się nim delektował aż po ostatni okruszek.
Misiu i obdzieranie ścian z tapety – metodyczność, w stosunku do której jestem bezsilna. Herman też od czasu do czasu coś rozedrze, coś nadgryzie, ale cokolwiek by to było jego niespokojna natura szybko się znudzi i każe mu gnać i szukać kolejnego guza. Misiu nie, jeśli sobie coś upodoba może się temu oddawać godzinami, nie pomaga zajęcie go czymś innym, przeganianie czy kary (kilkuminutowy areszt w klatce) – przy najbliższej okazji Misiu wraca i ze spokojem i niewinnością anioła, która może doprowadzić do pasji, kontynuuje swoje dzieło.
Ostatnio zmieniony ndz cze 28, 2009 6:03 pm przez ol., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
pin3ska
Posty: 3006
Rejestracja: sob maja 10, 2008 4:26 pm

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: pin3ska » ndz cze 28, 2009 6:02 pm

Bardzo ładne mordki :)
Bazarek: szczurkowe rzeczy, ciuszki, biżuteria, książki... Zapraszam :)

“...Widzi pan, perfumy powinny być jak wymierzony policzek, żeby nie zastanawiać się godzinami czy one pachną, czy nie. "(Coco Chanel)

Awatar użytkownika
Babli
Posty: 4604
Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 10:21 am
Lokalizacja: Maków Podhalański

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Babli » ndz cze 28, 2009 6:05 pm

Mogłabym cały tekst skomentować, ale zdjęcie Misia mnie do ekranu przyciągnęło na dłużej, piękny :D Oni też... ale moim ulubieńcem będzie Misiu :D

Awatar użytkownika
Rhenata
Posty: 1495
Rejestracja: sob sty 10, 2009 4:33 pm
Lokalizacja: Naas

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Rhenata » ndz cze 28, 2009 6:10 pm

rozczulające bestyjki ;)
My little girls I don't belive since I reached the age of reason why I don't belive
Obrazek

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9596
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: unipaks » ndz cze 28, 2009 7:05 pm

Już za nimi przepadam! :D
Pisz, pisz o nich ,fajnie czytać takie teksty :)
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
Telimenka
Posty: 4993
Rejestracja: czw lut 01, 2007 2:37 pm
Lokalizacja: Poznań :)

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Telimenka » ndz cze 28, 2009 7:07 pm

Sliczne Ogonki :)
Wycaluj
W oczekiwaniu na dwa Nakotowe Bebetki :):) <3

[']..: Rudolf,Telimenka,Bazylek,Jogi,Kuha,Pupa,Ylah,Eliot,Capri,Ember,Ekler,Fizyk, Flos...

ol.
Posty: 6637
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: ol. » ndz cze 28, 2009 7:08 pm

tak, a co dopiero w realu ;) morduchy jedne
biegają teraz i muszę mieć na nie oko

Galeria Miśka:
Obrazek

Obrazek


moje ulubione:
Obrazek

a to rozczula każdego:
Obrazek


Jeden i drugi uwodzi czym innym. Herman żywiołowością, entuzjazmem od którego serce rośnie. Misiu rozczula łagodnością, delikatnością, swoją chmurkowatością. Herman to konkret, Misiek czysty eter.

A mimo tych kontrastów szczupaki się kochają. Zwłaszcza oddanie Miśka jest wzruszające. Miałam tego przykład ostatnim razem jak zmienialiśmy klatkę na większą – preferencje Miśka jeśli chodzi o miejsce do spania i wypoczynku to miejsca osłonięte (pewnie ze względu na jego czerwone oczy), a więc domek. Jeśli chodzi o Hermana – najwyższe dostępne miejsce (Herman-słupnik). W starej klatce domek stał w prawym, tylnym, górnym rogu, w nowej – po lewej i na dole. Po początkowym popłochu i dezorientacji, później dokładnym zwiedzaniu nowej klatki, szczupaki wyczerpane zaczęły się układać do snu, Michu zaczął organizować legowisko w domku, Herman urażony zmianą z nim nie konsultowaną strzelał focha tyłkiem do pokoju na półeczce w prawym górnym roku nowej klatki (tam gdzie w starej stał domek). Misiek po pewnym czasie się urządził, ale czegoś mu brakowało, przyszedł po Hermana. Jakość po szczurzemu go chyba namówił na zajrzenie do domku bo Herman na moment tam zszedł, lecz już za moment znów się boczył na półeczce. Na to Misiu także porzucił domek, który najwyraźniej bardziej mu odpowiadał i przyszedł na półeczkę przytulić się do Hermana i tak wtuleni spali na twardym aż do wieczora. Wieczorem ja zmiękłam, przemeblowałam klatkę tak żeby było po myśli Hermana – domek w prawym tylnym górnym rogu.
To wystarczyło, żeby Herman, niepomny na sprawioną mu przykrość, ponownie gulgotał z zadowolenia przy najbliższych pieszczotach (co mi każe uwielbiać bestyjkę), a Michu był zadowolony samym faktem, że Herman był zadowolony.
W towerze, który mają od tygodnia, było podobnie – Michu zawsze lojalnie za Hermanem, który pozostaje jego głównym punktem odniesienia, nawet przede mną.

Niezmiennie mnie rozczula widok ich razem. Mam nadzieję, że przybycie nowego członka stada (Dżuma) nie zaszkodzi tej przyjaźni. A słabszym ogniwem jest tu niewątpliwie Herman – płochy, bardziej niezależny (3 miesiące był u mnie sam i coś mu z tych czasów, już dziś odległych, jednak zostało), większy egoista. Oby pozostał „wierny” Miśkowi, bo nie chciałabym być świadkiem złamania tego białego wielkiego serducha.

Szczupaki razem:

W uścisku:
Obrazek

Wspólne a kuku:

Obrazek

Wspólny front:
Obrazek

Aniele stróżu mój:

Obrazek


Starczy na dziś, jutro przedstawię Dżuma.

Awatar użytkownika
Vicka211
Posty: 1698
Rejestracja: ndz mar 22, 2009 6:36 pm
Lokalizacja: Szczecin

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Vicka211 » ndz cze 28, 2009 7:11 pm

Urocze ogony :D Wymiziać ode mnie proszę :-* ;D
Ze mną: Koda, Sitka, Kenai, Denahi, Toffik
za TM: Kasia, Edgar, Filip i 14 innych pupilków (*)

ol.
Posty: 6637
Rejestracja: wt gru 16, 2008 7:41 pm

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: ol. » ndz cze 28, 2009 7:17 pm

spełniam z przyjemnością ;) :-*

Awatar użytkownika
unipaks
Posty: 9596
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:08 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: unipaks » ndz cze 28, 2009 7:57 pm

Ooo- będzie Dżuma?
My już zarazę mamy! :P
[*]Peanut Czarnulka Dżuma Fini Martini Shenzi Fantazja Muffinka Puma Myszka Mika Lala Pepi Bella
Choć inaczej, ale nadal obecne...
Szarak[*] WIKI[*] http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 0#p1031889

Awatar użytkownika
pin3ska
Posty: 3006
Rejestracja: sob maja 10, 2008 4:26 pm

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: pin3ska » ndz cze 28, 2009 8:26 pm

Misiek bardzo ładnie jasnieje - tak równomiernie :)
Bazarek: szczurkowe rzeczy, ciuszki, biżuteria, książki... Zapraszam :)

“...Widzi pan, perfumy powinny być jak wymierzony policzek, żeby nie zastanawiać się godzinami czy one pachną, czy nie. "(Coco Chanel)

Awatar użytkownika
Nue
Posty: 1641
Rejestracja: wt wrz 30, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Nue » ndz cze 28, 2009 9:17 pm

Misiu i obdzieranie ścian z tapety – metodyczność, w stosunku do której jestem bezsilna. Herman też od czasu do czasu coś rozedrze, coś nadgryzie, ale cokolwiek by to było jego niespokojna natura szybko się znudzi i każe mu gnać i szukać kolejnego guza. Misiu nie, jeśli sobie coś upodoba może się temu oddawać godzinami, nie pomaga zajęcie go czymś innym, przeganianie czy kary (kilkuminutowy areszt w klatce) – przy najbliższej okazji Misiu wraca i ze spokojem i niewinnością anioła, która może doprowadzić do pasji, kontynuuje swoje dzieło.
Och, skąd ja to znam ::) Otóż z autopsji - moja Pomyluna jest taka sama. Niby uosobienie łagodności i spolegliwości, a swoje i tak zrobi.
Cudne chłopaczki :-* !
[*] Mała Kawowa Apokalipsa... ciąg dalszy nastąpi. [/color][/size]

Gdyby szczury nie istniały, należałoby je wymyślić.

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: yss » pn cze 29, 2009 11:01 am

szczupaki? :)
ten się nie myli, kto nic nie robi

Awatar użytkownika
RattaAna
Posty: 1312
Rejestracja: sob sty 06, 2007 5:24 pm
Lokalizacja: Pruszków/Gorzów Wlkp.

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: RattaAna » pn cze 29, 2009 11:25 am

urocze chłopaczki :D
mój cały babiniec już za TM...
[*] Fiona Pumka Lusia Tola Layla Sheila Zbójka Rita Frida Ziuta Emma Laguna Dotka Szelma Andariel i kotka Loona
[/size]

Awatar użytkownika
Babli
Posty: 4604
Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 10:21 am
Lokalizacja: Maków Podhalański

Re: moje szczupaki kochane

Post autor: Babli » pn cze 29, 2009 12:35 pm

yss, ja pomyślałam tak: "Ohoo.. szczupaki. Pewnie nie wie na co się pisze dziewczyna.. No nic lepiej nie uświadamiać"

:P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi pupile”