paskudy Yin i Yang

Dział poświęcony wszystkim zwierzakom, które macie lub chcielibyście mieć. Można tutaj się chwalić i słodzić do woli!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
Mal
Posty: 478
Rejestracja: sob maja 01, 2010 5:31 pm
Kontakt:

paskudy Yin i Yang

Post autor: Mal »

Czas najwyższy przedstawić nowych domowników...
Jeszcze niecały miesiąc temu mieszkał ze mną ukochany szczur Filip. Niestety Miśkowi trzeba było ukrócić cierpienia spowodowane postępującym zapaleniem układu nerwowego (+ powikłania po źle podanych lekach, pan Doktor pomylił dawki, podał zwierzakowi 0,3 zamiast 0,1 ml biotylu). Straciłam najserdeczniejsze zwierze jakie tylko mogłam mieć. Był z nami 1,5 roku. Nigdy nie gryzł, uwielbia skubać mi palce, najchętniej spał w mojej lub mojego " męża" koszulce czy bluzie. Nie mogłam się odnaleźć po tym wszystkim wyrzucałam sobie, że źle wybrałam weterynarza, że jakkolwiek może go zaniedbałam. W tych płaczliwych okolicznościach na uczelni pojawił się kolega z dwiema samiczkami 1,5 miesięcznymi, siostrami i adnotacją, że dostał je do skarmienia, ale one tak patrzą, że on nie ma sumienia oddać ich terrarystom. Zobaczyłam paskudy i... wzięłam, a co miałam zostawić na pastwę węża?? Tym bardziej, że w pamięci miałam Filipa, który trafił do mnie w identycznych okolicznościach.
Paskudy początkowo trochę strachliwe po 2 dniach zjadły hamak. Po czterech dniach, kiedy postanowiliśmy pokazać je naszemu kotu (z Filipem żył w zgodzie tzn. czuł respekt), małe potworki wciągnęły jego ogon do klatki i potraktowały jak materiał na łóżko.
Śpią zawsze razem kłócą się figlują. Z uwagi na ubarwienie (czarnula i albinoska z coraz bardziej widocznym beżowym kapturem) i sposób w jaki śpią na sobie "mąż" ochrzcił je Yin i Yang.

Droga publiczności oto Yin - zgodnie z taoizmem powinna reprezentować bierność, uległość natomiast Yang - radość, aktywność i siłę, ale coś przy rozdzielaniu charakterów nie wyszło i u dziewczyn jest dokładnie odwrotnie.

Yang = Śpioch, zwany szczurem narkoleptykiem, spokojna niesłychanie, nigdy się nie denerwuje, dopiero jak siostra jej wejdzie na głowę zaczyna harce.
Obrazek
Obrazek

Yin= szczur żywioł, biega, potrafi wyskoczyć jak z procy na pół metra nad klatkę, wdrapuje się na człowieka przy każdej nadarzającej się okazji. Przez to niestety strasznie trudno złapać ją w obiektywie:
Obrazek
Obrazek


Obrazek

Awatar użytkownika
look_so_good
Posty: 91
Rejestracja: śr lip 29, 2009 9:15 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: look_so_good »

Mhhhmm ::) piękniaste dziewuszki, miziamy serdecznie ;D
...nie mów, że mnie lubisz,bo lubi się zupę pomidorową- a ludzi się kocha...

IHime
Posty: 4523
Rejestracja: czw kwie 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: IHime »

Jakie kochane mordusie! ;D

Awatar użytkownika
Jessica
Posty: 4306
Rejestracja: ndz lis 08, 2009 10:14 am
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Jessica »

slicznosci <3
http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t ... 44#p793844 -Wąsate Mordki moje
."Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - /Louis Sabin/

Awatar użytkownika
Shigella
Posty: 183
Rejestracja: sob maja 22, 2010 1:59 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Shigella »

Śliczne panienki:)
Co do pomyłki weterynarza - niestety czy bardzo dobry, czy mniej dobry - zdarza się każdemu. Mój szczurek też prawie nie przeżył głupiego leczenia na świerzb - i to u jednego z bardziej polecanych weterynarzy - a do życia przywrócił mi go weterynarz zupełnie nieznany, na co dzień leczący kotki i pieski.
Z nami Czaruś i Aruś - http://szczury.org/viewtopic.php?f=37&t=36300
************
Za TM - Tadzio i Denis <3

matrix360
Posty: 2385
Rejestracja: pn paź 26, 2009 8:34 pm

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: matrix360 »

Ostatnie zdjęcie jest cudowne ::)

Malachit
Posty: 3017
Rejestracja: ndz lis 02, 2008 4:20 pm
Numer GG: 2405640
Lokalizacja: Wrocław

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Malachit »

Przepiękne dziewczyny ;D
Wyszukiwarka nie gryzie

Awatar użytkownika
manianera
Posty: 1474
Rejestracja: czw maja 06, 2010 4:58 pm
Lokalizacja: Września/Warszawa

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: manianera »

O jakie piękności! Wymiziaj koniecznie!
Widzę Twoją gwiazdę, ale podążam za swoją. [B. Hellinger]
Słodziaki

Awatar użytkownika
asia030984
Posty: 220
Rejestracja: pt maja 21, 2010 10:57 am
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: asia030984 »

Śliczne ;D

Awatar użytkownika
Mal
Posty: 478
Rejestracja: sob maja 01, 2010 5:31 pm
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Mal »

paskudy zeżarły doszczętnie hamak... Zuzka miałaś rację kiedy mogę się zgłosić na przeszkolenie z szycia hamaczków?

sssouzie
Posty: 2692
Rejestracja: sob gru 20, 2008 5:33 pm
Lokalizacja: Nasielsk
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: sssouzie »

ah i paskudy mają swój temacik :)

ja je znam ja je znam i są przecudowne :-*
Yin rzeczywiście skoczna jest a przy tym jaki krzykacz ;D

wycałuj dziewczyny ode mnie ;)

edit ;D
Zuzka miałaś rację kiedy mogę się zgłosić na przeszkolenie z szycia hamaczków?
wiesz...każda mamusia wie co dla jej dzieci najlepsze 8) kawałek materiału, nitka igła i na okrętkę :D
...czyż nie dobija się koni...?

Awatar użytkownika
Mal
Posty: 478
Rejestracja: sob maja 01, 2010 5:31 pm
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Mal »

w porównaniu do momentu jak je poznałaś to są zupełnie inne szczurze panny ;) Ja wiedziałam, że poświęcając szczurom uwagę one się szybko przyzwyczaja, ale ze aż tak? Albinokluska jak zobaczy że wróciłam do domu wiesza się jak akrobatka do góry nogami i przekłada nos przez pręty "Na ręce! Na ręce! ale już!!!" Yin przestała popiskiwać i rudzieje. Wogóle coś dziwnego w pozytywnym znaczeniu tego słowa dzieje się z jej futrem. Biała plama na brzuszku rozlewa się do łap. Futro na grzbieciku nagle zrobiło się gęste błyszczące, rudo-czarno - miejscami białawe. No i "Mąż" jest już kupiony przez dziewczyny. Wczoraj ja poszłam pod prysznic a Moi Drodzy ( tj.. Mąż i dziewczyny) siedzą przed komputerem i jedzą kiełbasę polską surową. Ja w krzyk, że nie wolno. A mąż: " Ale one się tak na mnie patrzyły i jak je wziąłem na ręce to otwierały mi dłonie( pachniał kiełbasą) i sprawdzały czy czegoś dla nich nie schowałem..."

sssouzie
Posty: 2692
Rejestracja: sob gru 20, 2008 5:33 pm
Lokalizacja: Nasielsk
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: sssouzie »

Mal pisze:Albinokluska jak zobaczy że wróciłam do domu wiesza się jak akrobatka do góry nogami i przekłada nos przez pręty "Na ręce! Na ręce! ale już!!!"
ooo :-* od początku było widać, że ona człowieka do kochania potrzebuje :)
Mal pisze:Yin przestała popiskiwać i rudzieje. Wogóle coś dziwnego w pozytywnym znaczeniu tego słowa dzieje się z jej futrem. Biała plama na brzuszku rozlewa się do łap. Futro na grzbieciku nagle zrobiło się gęste błyszczące, rudo-czarno - miejscami białawe.
szybko chyba rudzieje co? jak na swój wiek to chyba tak. ale przyjemnie jest jednak obserwować "dorastanie" dzieciaków ;)
Mal pisze:Ale one się tak na mnie patrzyły i jak je wziąłem na ręce to otwierały mi dłonie( pachniał kiełbasą) i sprawdzały czy czegoś dla nich nie schowałem..."
ciekawe czy jak będą próbowały buzie menżowi otworzyć, to czy też z taką chęcią pozwoli :P :D

czochrańska dla panienek :-*
...czyż nie dobija się koni...?

Awatar użytkownika
StasiMalgosia
Posty: 1460
Rejestracja: śr sty 28, 2009 7:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: StasiMalgosia »

zazdrość mnie zżera takie kulturalne szczurki mają takie piękne hamaczki i ich nie nieszczą żeby nasze tak miały ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Mal
Posty: 478
Rejestracja: sob maja 01, 2010 5:31 pm
Kontakt:

Re: paskudy Yin i Yang

Post autor: Mal »

Rudzieje makabrycznie szybko. Wychodzi na to, że ona jeszcze nie ujawniła swojego prawdziwego oblicza futrowego. Rośnie jak na drożdżach. Sierść jest błyszcząca jak nie wiem co i Dziewczyny okazują się inne niż myśleliśmy jeżeli chodzi o kolory :)

Co do wyjadania Menżowi z paszczy... Filip uwielbiał siadać mu na ramieniu i wyrywać jedzenie sprzed ust. Na zasadzie gryz dla mnie gryz dla szczura...

Co do hamaków. Stasiu, Małgosiu to tylko na zdjęciu tak ładnie wygląda... Tam gdzie jest mocowanie do kratek Yang (biała) zgryzała sznurki tak że mocowań już nie ma. Na dniach sggw kupiłam Paskudom nowy hamak, ale żal go założyć, poczekam aż ten zjedzą do końca. Na mój gust to jest zemsta, że np. czasami mam tak dużo roboty, że nie moge poświęcić im tyle czasu ile powinnam. Wtedy chociaż stawiam je blisko wkładam co jakiś czas rękę do środka klatki, no ale nie zajmuje się tak??? no to my zeżremy hamak żebyś zwróciła na nas uwagę.. Ech moje małe potworzydła

Stasiu co z wetem? poproszę o wiadomość co i jak robimy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi pupile”