Smutnik :(

Tylko tu pogadasz na różne tematy (prawie bez ograniczeń)!

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
mazoq
Posty: 1795
Rejestracja: pn lut 13, 2006 11:35 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: mazoq »

Boże :sad2: jestem załamana, siedzę i ryczę jak już chyba od roku i mam ochotę popełnić samobójstwo...

matka postawiła warunek - albo oddam szczury, albo nici ze studiów w warszawie. :sad2: chce mi odebrać ostatnią rzecz która jest dla mnie ważna :sad2: :sad2: jak ja moge oddać ot tak moje baby, moje wariatki :sad2: tak bardzo chciałam się przeprowadzić, tak bardzo nienawidzę tego miasta... a teraz mam wybierać....

w ciągu dwóch dni zawalił mi się świat, znowu, kur*** mać, starannie budowany od zeszłego roku, gdy zawalił mi się poprzedni. nie mogę już więcej, poddaję się.... już chcę tylko umrzeć... błagam niech mnie ktoś zabije....

Awatar użytkownika
jokada
Posty: 1918
Rejestracja: pn mar 24, 2003 8:25 pm
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: jokada »

a gdzie bys mieszkala w w-wie ?
przeciez mozesz sie wyprowadzic z ogonami?
w czym ogony przeszkadaja w uczeniu sie w innym miescie? sa jakies racjonalne argumenty?

mazoq
Posty: 1795
Rejestracja: pn lut 13, 2006 11:35 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: mazoq »

mieszkanie mam na Kabatach. Z ogonami mogę się wyprowadzić ale:
"nie ma mowy, ja ze szczurami mieszkać nie będę, bo śmierdzą, nie chcę żadnych zwierząt, albo je oddasz albo zostajesz w lublinie, sama i bez studiów!"
tylko dlaczego mi o tym nie mówiła jak składałam papiery, jak kupowałam Bię, jak kupowałam klatkę... :sad2:

Livonia
Posty: 650
Rejestracja: sob maja 15, 2004 6:57 pm
Lokalizacja: Poznań

Smutnik :(

Post autor: Livonia »

dziwne :shock: czemu tak nerwowo zareagowala? przeprowadzacie sie razem? bo ja nie rozumiem?skoro teraz mieszkacie reazem i jest ok to czemu potem ma nie byc?:( :drap:

Awatar użytkownika
AngelsDream
Posty: 1069
Rejestracja: sob gru 11, 2004 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: AngelsDream »

To może zapytaj czemu wtedy nic nie mowila? :przytul:
Wyjątki i dwa psy.

Livonia
Posty: 650
Rejestracja: sob maja 15, 2004 6:57 pm
Lokalizacja: Poznań

Smutnik :(

Post autor: Livonia »

straszne...wzięła cię na bezczelny szantaż...pogadaj z nią jeszcze może miała zły dzień... tym bardziej, że wcześniej nic nie mówiła na szczuraski ja trzymam kciuki żeby to sie dobrze skończyło :thumbleft:

mazoq
Posty: 1795
Rejestracja: pn lut 13, 2006 11:35 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: mazoq »

nie mieszkamy razem... matka się wyprowadziła z ojczymem i siostrą na początku maja. NIC mi nie mówiła jak kupowałam Bię, czy sprowadzałam klatkę. teraz przyjechała i mówi że śmierdzi, mimo że ja nic nie czuję (pewnie przyzwyczajony nos mam, ale wiem kiedy szczury śmierdzą a kiedy ledwo co je czuć...) dostałam ochrzan niesamowity i ryczę cały dzień...

[quote="angelsdream"]To może zapytaj czemu wtedy nic nie mowila? :przytul:[/quote] pytałam, odpowiedziała że mówiła mi kilka razy.... chyba mam sklerozę, nic takiego nie pamiętam.

to już nie pierwszy raz, kiedyś mi też w ten sam sposób odebrała samochód (który mi obiecała na 18stkę), tłumacząc się że nie sprzątam w kuchni, mimo że poprzedniego dnia specjalnie sprzątnęłam by się nie czepiała... gitarę pod choinkę też mi kiedyś obiecała, a później sama z własnej kasy musiałam ją spłacać...

Awatar użytkownika
AngelsDream
Posty: 1069
Rejestracja: sob gru 11, 2004 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: AngelsDream »

Przykre.
Wyjątki i dwa psy.

Viss
Posty: 928
Rejestracja: sob maja 06, 2006 10:42 pm
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Smutnik :(

Post autor: Viss »

mazoq, nie namawiam Cie na tą metodę, ale rozważ, bo rodzice sa rozni. Moi rodzice mieli w zwyczaju cos obiecywac, a potem to sie odwlekalo, rozmywalo itd. I raz tak sie wkurzylam, ze to ja zrobilam im awanture, wypralam wszystkie brudy, zarzucilam wszystkie bledy itp. I pomoglo! Zreflektowali sie. A potem juz sie pilnowali. Wiec moze i u Ciebie zadziala? Choc trzeba byc bardzo dobrze do takiej malej wojny przygotowanym merytorycznie.
I am not from your tribe.

mazoq
Posty: 1795
Rejestracja: pn lut 13, 2006 11:35 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: mazoq »

masz rację Viss, pomyślałam o tym samym nawet zanim napisałaś tego posta. po prostu koniec, już nie mam siły. zrywam kontakt, będą mi tylko kasę przysyłać. jak będę przyjeżdżać do wawy, będę mieszkać u znajomych. mam dość tego że zawsze ja jestem ta zła, zawsze nie zasługuję, zawsze nie tak...

najgorsze że kiedyś tak nie było... idę do babci, tam też będę mieć kazanie ale trudno...

Awatar użytkownika
AngelsDream
Posty: 1069
Rejestracja: sob gru 11, 2004 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: AngelsDream »

Tylko uważaj na siebie :przytul:
Wyjątki i dwa psy.

mazoq
Posty: 1795
Rejestracja: pn lut 13, 2006 11:35 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: mazoq »

nie ma to jak nóż w plecy przez najbliższą osobę... Boże...

nie ryczałam tak od kiedy facet mnie zostawił. dlaczego, dlaczego nigdy nie może być dobrze, zawsze albo nie dzieje się nic nadzwyczajnego, albo się wszystko wali... nigdy nie ma w górę, zawsze jest na równi albo w dół... Boże, mam dość...

Awatar użytkownika
sauatka
Posty: 2841
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 6:42 pm
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: sauatka »

mazoq, :przytul:

Livonia
Posty: 650
Rejestracja: sob maja 15, 2004 6:57 pm
Lokalizacja: Poznań

Smutnik :(

Post autor: Livonia »

a co z babcia? co mowila? Przykro mi ze ci sie zycie gmatwa, to chyba taki wiek bo ja dopeiro wyszlam na prasta o ostatnio mialam wieli kryzys. nie z rodzicami ale w sprawach osobistych. Co bedzie z szczurkami ?

marchewa
Posty: 1272
Rejestracja: śr lis 02, 2005 1:05 pm
Kontakt:

Smutnik :(

Post autor: marchewa »

mazoq, :przytul: strasznie Ci współczuję. :-(
I wish I was a punk rocker with flowers in my hair, In 77 and 69 revolution was in the air
I was born too late to a world that doesn’t care, I wish I was a punk rocker with flowers in my hair

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pogaduchy”