Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
Ania
Posty: 4523
Rejestracja: pt gru 27, 2002 10:52 am
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Ania » czw wrz 09, 2004 9:50 pm

Witam.

Kilka dni temu wysłałam e-mail do dr Wojtyś w sprawie Stinkiego (kto pamięta - ten wie, szczur z laboratorium, trafił do mnie jeszcze jako stosunkowo młody ale zarazem dojrzały szczurek w wieku około 3-6 miesięcy, ciężko powiedzieć bo nie wiadomo jak go karmiono). Stinky jest szczurem bardzo agresywnym z postępującą chorobą na tle nerwowym (niestety ma to ogromny związek z psychiką. Bardzo mi przykro, że nie zwróciłam się do dr Wojtyś już wcześniej bo Jej rady mogłabym wykorzystać już wtedy, być może teraz szczur miałby normalne życie znaczy mieszkał z innymi szczurami, był wyjmowany, głaskany, drapany za uszkiem.
Post ten zakładam i przyklejam po to, by inni posiadacze agresowrów "nie do ujarzmienia" wiedzieli, że można coś z tym zrobić.
Objawy: Nadpobudliwość, gdryzienie, częste ataki na wszystko, co dotyka klatki, zapadanie w trans (siedzenie w jednym miejscu, przymróżone oczy, brak reakcji nawet przy dotyku zwierzaka, wrażenie, jakby zwierzę chciało oddychać całym ciałem - szybko poruszające się boki pod żebrami przy oddychaniu), "nienormalne zachowanie, każdy, kto miał więcej niż jednego szczura "wyczuje", że szczur zachowuje się inaczej.

Cytuję wypowiedź dr Wojtyś:

Dziekuje za tak wyczerpujacy opis zachowania zwierzaka. Jestem przekonana, ze to pobyt w laboratorium i próby stresowe spowodowaly takie zmiany w psychice zwierzecia. Sadze, ze nie ma tu zadnej Pani winy - stan przechodzi w coraz bardziej chorobliwy, dlatego ze zwierze nie daje sie leczyc z przyczyn technicznych. Jedyne co mozemy zrobic w takim przypadku, to spróbowac przyzwyczajac Stinky'ego do neospazminy (lub innego ziolowego leku uspokajajacego) podawanej z woda do picia lub jogurtem. Dawka to 515110 kropli na zwierze 3 x dziennie ale zaczynamy od 1 kropli na poidlo na dobe. Niestety istnieje taka mozliwosc, ze maly wyczuje nowy smak i nie bedzie chcial pic spreparowanych plynów.
Prosze spróbowac przyzwyczaic go równiez do wit. B6 i B12 ewentualnie wit. Bcomp. Bywa bowiem tak, ze niedobór tych wlasnie witamin powoduje zmiany neurologiczne porównywalne z BSE a co za tym idzie zmiany psychiczne chorego.
Prosze spróbowac - kuracja na pewno nie zaszkodzi.

Milena Wojtys, lek.wet.


Mam nadzieję, że komuś to pomoże, Stinkiemu może na tyle, że załagodzi ataki.
¡oɹƃǝןן∀ ɐu ʎɹnʇɐıʍɐןʞ ǝıdnʞ ǝıu ʎpƃıu znſ

ESTI
Posty: 8271
Rejestracja: śr sty 21, 2004 11:27 pm
Lokalizacja: DUBLIN

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: ESTI » czw wrz 09, 2004 11:05 pm

Wiem, że to przyklejony...ale nie mogę się powstrzymać...tak by było wspaniale jakby Stnkiemu pomogło...dajcie znać czy próbujecie i czy są jakieś poprawy, czy też nie...
Obrazek

GoHa
Posty: 830
Rejestracja: śr wrz 03, 2003 4:29 pm
Kontakt:

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: GoHa » pt wrz 10, 2004 5:37 am

A ja chcialam powiedziec... ze Neospasmine pijalam czesto na studiach na uspokojenie.. potem juz bo lubilam. Nawet fajny smak z herbatka.. dodawala jej slodyczy. Pijalama sporo... w proporcjach 1/4 Neo na 3/4 herbaty w kubku... Dzialalo tak ze miala tzw. glupawke i chihralam sie jak glupi do sera... ;]
Dobrze jest być kochanym... :)

moni
Posty: 881
Rejestracja: sob maja 17, 2003 6:09 pm

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: moni » pt wrz 10, 2004 10:52 am

Ja spróbuję kuracji z moją Ziutą.Nie ma aż takich objawów jak Stinky, ale na ludzi się rzuca.Mam nadzieję,że pomoże i Stinkiemu i jej.
Figa i Julka u mnie

Pestuś, Ziutuś, Kofi i Lafi biegają razem za Tęczowym Mostem w Krainie Wielkich Dropsów

ania85
Posty: 989
Rejestracja: śr lip 07, 2004 4:20 pm

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: ania85 » pt wrz 10, 2004 1:54 pm

może powinnam tego spróbować z moją Myszą :?:
ona ma bardzo podobne objawy do Stinky'ego i próbowaliśmy już wszystkiego...

a tak swoją drogą to mój chłopak nawet coś przebąkiwał o neospasminie, ale nie znalazłam nic o niej na forum, więc myślałam że to nienajlepszy pomysł... :?
teraz muszę zwrócić mu honor ;)
w serduszku:
*Stiuartka zm.18.03.2004r.

przy mnie:
*Mirabelka ur.1.05.2004r. (data umowna)
*Amfetaminka ur.1.06.2004r. (data umowna)
*Minka, Zuzia, Szara Mysz - z nami od października 2003r
... i już ze mną --> Iwo (ur.24.10.2003r.) :)

Awatar użytkownika
majlena
Posty: 163
Rejestracja: pn wrz 20, 2004 12:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: majlena » wt paź 05, 2004 10:17 am

a czy szczurzycy w ciąży nie zaszkodzi????
szczerze to niechętnie bym jej cokolwiek dawała nawet ziólka uspokajające...
ale Figa zrobiła sie strasznie nerwowa!
biega jak oszalała po klatce albo za chwile siedzi długi czas w jednym miejscu... przymruża oczy ale - może dlatego że jest zmęczona przez maluchy...?
gryzie!!!! --> ugryzła juz 4 razy w tym mnie 3 razy zupełnie bez powodu!!
staram sie jej nie denerwować dać jej spokój i cisze..
wystarczy że porusze sie a ona już dostaje takiego speeda i ucieka do domku!!
czasem jak ja głaszcze to wydaje się że to lubi a za chwile już cie atakuje..
nie wiem co robić
wydaje mi się zeby odczekać ten okres karmienia małych i dopiero intensywniej się z nią zaprzyjażniać

ale jeżeli te ziółka są jak najbardziej nieszkodliwe dla mamy i jej małych no to może lepiej jej podać chociażby w mniejszej dawce?
jak myślicie?
-> bRATki: 2twistery, 3kreciki, fragles i sobotwór
Rurka, Limonka, Trumpusia, Arbuzia, Dywan, Pułapka i Duszka
Figa, Czarna Magia, Bzdurka, Lulu, Nutka, Choco, Bańka i ...

-> gRATki od bRATki, czyli wyposażenie do szczurzej klatki

Awatar użytkownika
WildMoon
Posty: 1145
Rejestracja: śr wrz 29, 2004 10:57 am

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: WildMoon » wt paź 05, 2004 3:33 pm

Hehe, ta Neospasmina powinna pomoc :D Mama mi ja podawala gdy bylam jeszcze mala. Nie zebym byla jakas tam nerwowa, po prostu roztrzepana bylam :P Hiperaktywna :D A teraz to spokoj w siebie ;) Stinkiemu powinno dobrze zrobic.

Trzymam kciuki i zycze powodzenia!

A propos GoHa, ja sie codziennie chihram jak glupi do sera.. Moze to jakas pozna reakcja uboczna? :D
Before you speak, THINK!
T - is it TRUE?
H - is it HELPFUL?
I - is it INSPIRING?
N - is it NECESSARY?
K - is it KIND?

Awatar użytkownika
Ania
Posty: 4523
Rejestracja: pt gru 27, 2002 10:52 am
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Ania » wt paź 05, 2004 4:43 pm

WildMoon - Stinkiemu już nie pomoże, więcej w dziale "Objawy & Leczenie" w temacie "Baytril, Catosal, rany i martwica" oraz niestety w dziale "Odeszły".

majlena - nerwowosc to naturalna cecha w ciąży, niektóre samice stają się wówczas tak agresywne, że ciężko podejść w ogóle do klatki, radziłabym przeczekać, to na pewno przejdzie, gdy tylko mama odchowa młode. Neospazmina nie jest dobrym wyjściem dla mamusi, nie wiem, czy nie zaszkodzi (wyrzuciłam ulotkę) ale to nie ma sensu, jej agresja jest instynktem naturalnym.
¡oɹƃǝןן∀ ɐu ʎɹnʇɐıʍɐןʞ ǝıdnʞ ǝıu ʎpƃıu znſ

Awatar użytkownika
majlena
Posty: 163
Rejestracja: pn wrz 20, 2004 12:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: majlena » wt paź 05, 2004 7:19 pm

tak właśnie myślałam... ach te mamy!!
mam nadzieje że po jakichś 2-3 tygodniach jej przejdzie ta nerwówka bo już nie mam siły
dogadzam jak moge a ona mnie gryzie... ehh
obiecuje że wykaże sie bardzo wieeeelką cierpliwością!
dzieki :D
-> bRATki: 2twistery, 3kreciki, fragles i sobotwór
Rurka, Limonka, Trumpusia, Arbuzia, Dywan, Pułapka i Duszka
Figa, Czarna Magia, Bzdurka, Lulu, Nutka, Choco, Bańka i ...

-> gRATki od bRATki, czyli wyposażenie do szczurzej klatki

Awatar użytkownika
Paula
Posty: 150
Rejestracja: pt lut 13, 2004 12:16 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała/ Kraków

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Paula » sob lis 27, 2004 7:12 am

Kiedy czytam post Ani, z opisem objawów Stinkiego, zastanawiam się nad zachowaniem mojej Mileny.Większość z tych objawów wydaje mi się dziwnie znajoma, natomiast skala zjawiska o wiele mniejsza. M. ma fazy, ze zapada w taki dziwny letarg, nie reaguje wtedy na dotyk, faktycznie rzuca się z zębami na wszystko co jest wkładane przez pręty klatki, łatwo ją przestraszyć. Czasem zdarza jej się ugryźć bez zrozumiałego dla mnie powodu(ze 2-3 razy odkąd ją mam1511rok.) ale jednocześnie dała się oswoić, potrafi się bawić z moją ręką, nawet zasypia obok mnie kiedy drapię ją po grzbiecie. Czy mimo to powinnam uznać jej nerwowe zachowania za patologiczne i podawać jej lekarstwa?Bo wydaje mi się, ze ta nerwowość nie jest dla niej jakaś szczególnie uciążliwa i żal mi czymś ją faszerować.Jak myślicie?

Awatar użytkownika
majlena
Posty: 163
Rejestracja: pn wrz 20, 2004 12:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: majlena » pn lis 29, 2004 9:49 pm

zastanawiam się nad zachowaniem mojej Mileny
:shock: :shock: :shock:

Paula jak Ty nazwałaś swojego szczura?
czy zastanowilas sie nad tym ze to ludzkie imie.... ?????????!!
jak tak bardzo Ci się podoba to imię to nazwij prosze tak swoją córkę

-Milena
:x

p.s. przepraszam bardzo za off topic
-> bRATki: 2twistery, 3kreciki, fragles i sobotwór
Rurka, Limonka, Trumpusia, Arbuzia, Dywan, Pułapka i Duszka
Figa, Czarna Magia, Bzdurka, Lulu, Nutka, Choco, Bańka i ...

-> gRATki od bRATki, czyli wyposażenie do szczurzej klatki

ESTI
Posty: 8271
Rejestracja: śr sty 21, 2004 11:27 pm
Lokalizacja: DUBLIN

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: ESTI » pn lis 29, 2004 9:55 pm

Milena...bardzo ładne imię. ;)

A co do objawów, byłaś u weta?
Obrazek

Awatar użytkownika
krwiopij
Posty: 5550
Rejestracja: śr lis 19, 2003 11:45 pm
Lokalizacja: Łódź/Lublin
Kontakt:

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: krwiopij » pn lis 29, 2004 9:58 pm

och, jak ja bym chciala, zeby ktos nazwal swojego szczura aleksandra... :P

Paula, wydaje mi sie, ze skoro zachowanie mileny nie przeszkadza jej w normalnym zachowaniu, nie nalezy niczym sie martwic... :)
Obrazek
po drugiej stronie tęczy skaven mały-diego eszwa dotka abishai lena nightstar
mefit diabeł sasha nadia simbul katja kida eileen bandita fuka maluszek diablica
fredryk minah 5-minkowych-maluszków juni furia trzy-uszka tchórzliwiec sofra moria
sokrates

Sandrex
Posty: 755
Rejestracja: wt sie 31, 2004 8:06 pm

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Sandrex » sob gru 18, 2004 4:59 pm

Przepraszam za oswierzanie starego postu chcialam sie jednak zapytac, w jakich cenach wystepuje neospasmina???

Mysle, ze to jest cos czego mi obecnie potrzeba. Dlatego prosze o odpowiedz.
I oczywiscie o wyrozumialosc.
Wake Up Little Sparrow

pimputka
Posty: 35
Rejestracja: sob gru 04, 2004 8:53 pm

Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: pimputka » sob gru 18, 2004 7:48 pm

Neospasmina-nie dla szczurów w ciąży....pozatym to jest na alkoholu....
Spuśnik-Mamuśnik to mój synek :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”