Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
Akka
Posty: 1016
Rejestracja: sob sty 10, 2009 10:25 am
Lokalizacja: Kraków

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Akka » pn lip 27, 2009 9:51 am

takie małe odświeżenie, czy można podawać neospasmine jeszcze jakoś inaczej niż rozpuszczoną w wodzie? i po jakim czasie ona działa?
Obrazek
Ze mną: ♥ Batasuma, Guernica, Negra, Blixa ♥
Odeszły: Dżuman, Karbonka, Harpi, Yerstina, Indali, Ramona, Hawana, Iskariot, Szpilka, Luna [*]

mordred11
Posty: 8
Rejestracja: czw mar 20, 2014 9:07 pm

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: mordred11 » wt mar 25, 2014 9:17 pm

Witam. Moja szczyrzyca jest u mnie od 5 dni. Na początku gryzla potem przestała a Dzisiaj ugryźla mnie dwa razy głęboko. Pani w sklepie nie ugryźla ani razu. Ma podobne objawy i od czasu do czasu cichutko popiskuje. Możliwe ze jeszcze się nie przyzwyczaiła? Dać jej czas? Co robić? Proszę o pomoc? Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Lilien
Posty: 681
Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
Numer GG: 8356274
Lokalizacja: Lubartów/Lublin

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Lilien » wt mar 25, 2014 11:33 pm

Cierpliwości, pięć dni to naprawdę bardzo mało. Ciężko oczekiwać, że taki sklepowy nie mający kontaktu z człowiekiem maluch pokocha Cię w kilka godzin bądź zaledwie tydzień. Oswojenie i zdobywanie zaufania naszego nowego podopiecznego to czasochłonne zajęcie i należy się na to przygotować. Czasem maluch po dwóch tygodniach będzie do nas przybiegał na wołanie, a czasami może to zająć nawet trzy miesiące. Nie ma na to reguły :)
Poczytaj trochę tematów na forum i nie zniechęcaj się od razu. Twój szczurek jest młody i wystraszony nie oznacza to jednak, że z miejsca staje się krwiożerczą bestią czekającą tylko na to aby odgryźc Ci palce.
Zajrzyj np Tu : http://szczury.org/viewtopic.php?f=8&t=8489
Poczytaj tematy o oswajaniu, zachowaniu oraz potrzebach szczurka. Na naszym forum znajdziesz naprawdę wiele ciekawych i przydatnych porad odnośnie postępowania z twoim nowym przyjacielem.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

burkete
Posty: 5
Rejestracja: wt cze 17, 2014 1:44 pm
Kontakt:

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: burkete » wt cze 17, 2014 1:55 pm

bałbym się trochę takiego szczurka adoptować chociaż bardzo mi żal tych biednych zwierzaków z laboratorium, nawet jeśli argument że lepiej leki testować na nich niż na ludziach brzmi rozsądnie :(

Awatar użytkownika
radioactive4
Posty: 81
Rejestracja: wt cze 17, 2014 7:16 am

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: radioactive4 » wt cze 17, 2014 2:09 pm

burkete pisze:bałbym się trochę takiego szczurka adoptować chociaż bardzo mi żal tych biednych zwierzaków z laboratorium, nawet jeśli argument że lepiej leki testować na nich niż na ludziach brzmi rozsądnie :(
Dlaczego? Szczur nie będzie Ci promieniować :D Czasami w sklepach zoologicznych można nabyć o wiele groźniejszą mieszankę chorobową.

Jedynie co, to szczurek może być totalnie niesocjalny, ale to już zależy od rodzaju eksperymentów. Nie wszystkie to jakaś ciężka chemia i radioaktywne odpady :D
Morgana & Vivimorte & Amarena

Awatar użytkownika
smeg
Posty: 4739
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:50 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: smeg » wt cze 17, 2014 2:18 pm

Szczurki wyciągane z laboratoriów są najczęściej po testach behawioralnych (polegających na obserwowaniu ich zachowania, jakby psychologicznych) albo są nadwyżką laboratoryjną, na której nie były przeprowadzane żadne eksperymenty. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, w której laboratorium wydawałoby do adopcji szczury po testach leków i innych substancji chemicznych.

Można bać się najwyżej słabego oswojenia (chociaż to też nie reguła, często waciki to mega miziaki ;) ) i słabszej odporności ze względu na wychowanie w sterylnym środowisku.
Ze mną: Frotka, Flaszka <:3 )~~

Za TM: Ally,Majka,Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halina, Oliwka, Lili, Margola, Mortadela, Rudolf

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: yss » pt lis 14, 2014 9:55 am

Moje dwa (co prawda kastrowane) były raczej płochliwe, niż agresywne, a człowieka nad wyraz kochały :)
Zwykle te szczuraski są gdzieś na DT to można oddającego wypytać o charakter.
ten się nie myli, kto nic nie robi

Awatar użytkownika
Tofcia
Posty: 481
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 10:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Tofcia » pt maja 22, 2015 8:47 pm

Mam takiego szczurka. Odpukać mniej dziobie ale zauważyłam, że delikatnością raczej nie uda się nic zdziałać. Mocno trzeba go głaskać najlepsze jakimś miękkim materiałem następnie dłonią ale to zajmuje określony czas. Myślałam o jakiś kroplach na uspokojenie dla niego bo strasznie się boi, płochliwy itd. Ktoś się orientuje co można podac prócz neospazminy?
ze mną Gizmo ,Tofik
Za TM:Albin[*]20.08.2015, Belzebub [*]30.04.2016[/i][/size] Sid[*]28/29.06.2017,Azazel[*]5.07.2017
Dla świata jesteś tylko człowiekiem,
dla swojego szczura jesteś całym światem.

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: yss » sob maja 23, 2015 11:16 am

A dlaczego nie neospasminę?
ten się nie myli, kto nic nie robi

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Paul_Julian » sob maja 23, 2015 3:30 pm

Mozna podawać Kalm-aid ( do dostania u weta). Podawałem mojemu Soranowi, i był efekt, chociaz niewielki. Po Neospazminie nie było.
A potem machnąłem na to ręką i żadnemu juz nie podawałem leków. Po prostu dopasowywałem się do nich, unikałem naglych ruchów. I koniecznie trzeba pilnować czy nie mają za częstych i za dlugich napadów czkawek. Np. takich co 1-2 dni przez kilka miesięcy. Tak częsta czkawka może świadczyć o pózniejszych problemach sercowych.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
Tofcia
Posty: 481
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 10:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Tofcia » sob maja 23, 2015 7:32 pm

I tylko te dwa leki na uspokojenie. Melisa może zaszkodzić lub dziurawiec?
ze mną Gizmo ,Tofik
Za TM:Albin[*]20.08.2015, Belzebub [*]30.04.2016[/i][/size] Sid[*]28/29.06.2017,Azazel[*]5.07.2017
Dla świata jesteś tylko człowiekiem,
dla swojego szczura jesteś całym światem.

monikacicha90
Posty: 10
Rejestracja: pn paź 12, 2015 3:28 pm

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: monikacicha90 » pn paź 12, 2015 3:37 pm

Tofcia pisze:I tylko te dwa leki na uspokojenie. Melisa może zaszkodzić lub dziurawiec?
Raczej nie - wszak to zioła :)

Awatar użytkownika
IHime
Posty: 4523
Rejestracja: czw kwie 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: IHime » pn paź 12, 2015 8:29 pm

monikacicha90 pisze:
Tofcia pisze:I tylko te dwa leki na uspokojenie. Melisa może zaszkodzić lub dziurawiec?
Raczej nie - wszak to zioła :)
Proszę, nie rozpowszechniaj niebezpiecznych mitów. Niektóre zioła mają silne działanie i trzeba je traktować tak, jak leki, i dziurawiec akurat do tej grupy należy.

Awatar użytkownika
Tofcia
Posty: 481
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 10:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Szczur z laboratorium - agresor nie do oswojenia?

Post autor: Tofcia » śr paź 14, 2015 4:42 pm

Dziurawiec leczy lekką depresję u ludzi i szczególnie interesuje mnie czy szczurom nie szkodzi? Melisa jest dobra nie szkodzi.Dawkowania nie znam.
ze mną Gizmo ,Tofik
Za TM:Albin[*]20.08.2015, Belzebub [*]30.04.2016[/i][/size] Sid[*]28/29.06.2017,Azazel[*]5.07.2017
Dla świata jesteś tylko człowiekiem,
dla swojego szczura jesteś całym światem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”