Ogon się schował i nie chce wyjść - sposoby wywabiania

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
sopocianka
Posty: 594
Rejestracja: ndz cze 26, 2005 5:26 am
Lokalizacja: Sopot

Ogon się schował i nie chce wyjść - sposoby wywabiania

Post autor: sopocianka » pt lip 01, 2005 2:42 pm

Chyba każdemu się to zdarzyło. Ogon (najcześciej nie do końca oswojony) uciekł za szafę, pod łóżko itp. (kiedyś moje szcury siedziały dobę za starą lodówką, której nie sposób było ruszyć...)

Wczoraj miałam podobną sytuację. Okruch zwiał za szafę (a zewnętrzne dno mojej szafy ma wygodną wnękę... chyba niezbyt jasno to określiłam). Myślę "niech siedzi, skoro chce, jak zgłodnieje wylezie", lecz patrzę a ten skurczybyk gryzie jakiś kabel. Wobec tego zabrzałam się do przesuwania mebla i nagle słyszę pisk... Pot wystąpił mi na czoło i zamarłam z uniesioną szafą w dłoniach. W końcu ostrożnie ją opuściłam, przerażona, że pewnie przycięłam mu ogon lub łapkę. Po chwili mały pokazał się w szczelinie i znowu gryzie kabel. Męczyłam się z nim dobre dwie godziny: przeganiałam go kijem ;) kusiłam serem. NIC

I w końcu wpadłam na pomysł... Założyłam sweter z szerokimi rękawami i wsunęłam rękę między szafę i ścianę. I co? Po chwili Okruszek siedział mi w rękawie! :)

Jakie są Wasze sposoby??
Za TM: Ret, Kangus, Urodzinka, Okruszek, Skrawek, Flips, Settimo, Yeti, Skierka, Chochlik

Kaka
Posty: 1293
Rejestracja: pt lut 11, 2005 10:16 pm

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Kaka » pt lip 01, 2005 2:51 pm

dobry sposób, ale jak szczurek jest mały bo mó Wacek to b się nie zmieścił :D
W moim sercu na zawsze: WACŁAW 13.11.05r. BOB 3.07.05r. LUBOMIR 4.12.06r.
Niektórzy postradali zmysły, karmic trolla nie będę. Niektórym od władzy woda sodowa uderza do głowy

Awatar użytkownika
Abigael_Freythr
Posty: 54
Rejestracja: czw cze 30, 2005 1:12 pm
Lokalizacja: Warszawa Gocław
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Abigael_Freythr » pt lip 01, 2005 2:54 pm

moje sposoby:
1. długi rękaw - HerrFlick uwielbia wchodzić do rękawów, czasem nawet nie do końca wyspany lezie z klatki "po omacku" bo widzi mój rękaw przy wyjściu)
2. podtykanie kasztana - nie wiem co on w nich widzi, nigdy nie dałam mu żadnego zjeść, chociaż nie raz się dopominał, ba! uwieszał na nich
3. delikatne odsuwanie mebla i wyjmowanie Szczurasa zza, w moim wypadku, łóżka
4. odkurzacz włączony na tzw. "firankę" (to takie baaaardzo delikatne ssanie) - HerrFlick lubi (!?!) podtykać pod to pyszczek. nie pytaj :P !

pozdrawiam
Abi
pierwszy movik Pythona
pierwszy movik Monty'ego

Flicka (HerrFlick) 07.10.2003 - 08.09.2006
ze mną Monty i Python ur. 25.10.2006

Ewqa
Posty: 1354
Rejestracja: wt gru 28, 2004 8:06 pm
Lokalizacja: Wawa

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Ewqa » pt lip 01, 2005 4:04 pm

Abigael_Freythr pisze:...podtykanie kasztana - nie wiem co on w nich widzi, nigdy nie dałam mu żadnego zjeść, chociaż nie raz się dopominał, ba! uwieszał na nich...
Super :)
...odkurzacz włączony na tzw. "firankę" (to takie baaaardzo delikatne ssanie) - HerrFlick lubi (!?!) podtykać pod to pyszczek. nie pytaj...
Uśmiałam się nieźle :) super agregat z tego szczura.

Moje to frajerki, bo przychodza na skrobanie, albo na szeleszczenie folią. A tak to co chwilka łażą po mnie więc ich złapanie nie jest problemem.
Pod Niebieskim Kocem : Lilka, Luna, Norka, Malinka
Teraz ze mną: Fiona, Cleo, Milka i Mała.

Awatar użytkownika
Abigael_Freythr
Posty: 54
Rejestracja: czw cze 30, 2005 1:12 pm
Lokalizacja: Warszawa Gocław
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Abigael_Freythr » pt lip 01, 2005 6:15 pm

btw. czytałam na forum tutaj, że niektóre Ogonki lubią jak im się dmucha w pyszczki.
dziś sprawdzałam u mojego (próbowałam w zasadzie, bo weź człowieku i utrzymaj takie "wszędzie-mnie-pełno" w jednej pozycji, w jedym miejscu) i nie przejawiał oznak rozkoszy :P
a z tym odkurzaczem to odkryłam, gdy sprzątałam podłogę wokół klatki z powyrzucanych wiórów tą rurą bez ssawki i przytknęłam do klatki, żeby wessać śmiećki z marginesu kuwety... jak się zorientował co jest to aż łapki wystawiał przez pręciki. i tak mu już zostało. świrek jeden :shock: :D
pierwszy movik Pythona
pierwszy movik Monty'ego

Flicka (HerrFlick) 07.10.2003 - 08.09.2006
ze mną Monty i Python ur. 25.10.2006

Masterton
Posty: 1153
Rejestracja: czw paź 28, 2004 2:20 pm
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Masterton » sob lip 02, 2005 4:31 am

Mój sposób wydobycia, ale uwaga działa tylko na samce i jak kotś nie ma ogonów dwóch płci to odpada. Schowanemu ściurowi daję pod nosek zasikaną szmatkę z klatki dziewczyn, efekt natychmiastowy. Szczur zapomina, że w ogóle był schowany, na oślep biegnie za szmatką.
i odszedl syjamski kawalek mnie...
przydeszł balijski...

agacia
Posty: 675
Rejestracja: ndz maja 15, 2005 7:32 pm

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: agacia » sob lip 02, 2005 6:49 am

Moje wlaza za kanape albo pod lozko.Wyganiam je palcatem,chociaz Saszy wystarczy reke wystawic zeby wszedl. Gorzej z Malym,bo on czasem jak sie uprze to wylezc nie chce i wtedy musze sofe skladac :?
Mały[*] (25.04.05-12.07.06)
Mr Jingles[*] (26.06.05-28.05.07)

Awatar użytkownika
Mageda
Posty: 654
Rejestracja: sob mar 29, 2003 12:08 pm
Lokalizacja: Białystok/Zambrów

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Mageda » sob lip 02, 2005 1:28 pm

u mnie skutkuje poszeleszczenie folią, albo po prostu otwieranie pudełka w którym są szczurci ulubione smakołyki. Gdy usłyszy takie dźwięki biegnie dosłownie jak błyskawica, ale to z taką radością bo wie, że za chwile dostanie swoje ulubione co nieco :)
Zuzia i Filutka - w szczurzym raju ....

mlodyszyna
Posty: 38
Rejestracja: pt lip 01, 2005 6:11 am

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: mlodyszyna » sob lip 02, 2005 2:14 pm

U mojego ostatniego ogona dzialalo "cmokanie" a u tego to nie wiem :) za malutki :P

Awatar użytkownika
Zorlis
Posty: 456
Rejestracja: czw cze 16, 2005 7:06 am
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Zorlis » sob lip 02, 2005 2:19 pm

Kawałek serka czyni cuda :P
Moja Itka przychodzi jak ją wołam po imieniu, chyba że wlezie pod łóżko, stamtąd ani rusz...

Mycha
Posty: 2607
Rejestracja: pt sty 17, 2003 4:16 pm
Lokalizacja: cracov
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Mycha » sob lip 02, 2005 3:41 pm

Podobno powinno się zostawić i czekać aż zgłodnieje...
...
...
ALE JA NIE MOGĘ TAK BEZCZYNNIE SIEDZIEĆ :wink:

Nowym szczurakom podstawiam pod nos coś smacznego i smakowitego. Później odkrytą dziurę zastawiam i blokuję przed mordką, żeby więcej stresu nie było (i tycia podobno też) :wink:

Co do sposobu Master- jest okrutny :P :lol: /żart oczywiście/
W sprawach jakichkolwiek (transport, pytania itd) proszę WYŁĄCZNIE o kontakt meilowy - ratteria[małpka]gmail.com
RATTERIA.W.INTERIA.PL

martwa
Posty: 616
Rejestracja: pt paź 03, 2003 1:53 pm
Kontakt:

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: martwa » sob lip 02, 2005 8:07 pm

..w przypadku moich ogonów skutkuje charakterystyczne 'ciamkanie', które oznacza kolacyjkę lub bonusowy smakołyk; nie mniej jednak, w pierwszych stadiach oswajania, męczyłam się kiedyś z Bej-bi, która wlazła za biurko i za nic nie chciała wyjść - modliłam się do tej dziurki za biurkiem, wyczyniałam cuda, wpychałam paluchy, kusiłam smakołykami - wychodziła do połowy ciałka, a jak próbowałam ją capnąć, to umykała spowrotem i tak w kółko - w końcu zrezygnowana oparłam spuszczoną głowę na desce za biurkiem, oplotłam ją rękami i wtedy właśnie ta wredna bestia, jakby nigdy nic wyszła sobie z dziury i poczęła swobodnie spacerować po moim zwiędłym od próżnych starań ciele ;) tego dnia pozatykałam wszytkie możliwe dziury i szpary :D
czasami po prostu brakuje kamieni

M0j0_J0j00
Posty: 154
Rejestracja: śr lut 09, 2005 8:27 pm

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: M0j0_J0j00 » wt lip 05, 2005 5:09 pm

Ja robie tak, malina jak gdzieś wlezie np. w tylnią część łóżka to zaczynam stukać wychodzi błyskawicznie, albo biore pojemink z jedzeniem i zaczynam trząć i odrazu z galami przylatuje do mnie :P, zresztą moja malina jak siegdzieś zaszyje to i tak wraca nie mam sięczego obawiać poprostu ją olewam a ona sieszybko nudzi nowym miejscem dla niej lepszą zabawą jest jak gdzieś jej nie pozwalam wejśc to wtedy walka na całego kto wygra :P


MASTERTON bardzo dobry pomysł z tą szmatką w sumie bym na to nie wpadl prędzej bym podstawił tyłek samiczki niż szmatke ;) chociaż że nie posiadam obu płci..
Malina :)

knautia
Posty: 372
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 4:33 pm

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: knautia » czw lip 07, 2005 11:30 am

my robiliśmy tak:
kiedy Mati uciekała pod słynną już komodę i nie chciała wyleżć odwracaliśmy klatkę tak aby widziała otwarte drzwiczki i nakrywaliśmy np. bluzą, zeby było ciemno, bo jak twierdzi M szczury lubią uciekać do ciemnych dziurek :-)
działało, przez jakiś czas....
później już wiedziała o co chodzi...

[ Dodano: Czw Lip 07, 2005 12:32 ]
aha, wywabiałam też na wieczko od jogurtu, ale czasem mi wyrywała i spierniczła ze zdobyczą :lol: raz nawet łyżeczki nie utrzymałam :oops:
spryciara jedna...

Shady Lane
Posty: 279
Rejestracja: sob cze 04, 2005 4:53 am

Ogon zaszył się - sposoby wywabiania

Post autor: Shady Lane » pt lip 08, 2005 10:28 am

Klarę i Buffy wywabiam na smakołyki.
Ale Kaja ... to już jest duż problem, gdyż ... jej się nie da w ogóle wyciągnąć ! Podtykam jej smakołyki, jogurt, nawet raz trochę loda zostawiłam przy szafie, gdzie się schowała, bo wiem, że Kaja da sie zabić za loda, i nic ! Ona mogłaby w ogóle nie wychodzić, albo robi tak, ze wystawia zza szafy tylko pyszczek, i jak chce ją złapać, to ucieka, a tak w ogóle, to nawet jak mnie nie ma to nie chce wyjść.
Na Kaję jest jeden, jedyny sposób - pułapka... Głupi przyznac, ale łapię własnego, domowego szczura na półapkę. Odsuwam trochę szafę i wsadzam tam ze 3-4 pułapki, a do nich wsadzam mięsko. No i Kaja tam wchodzi i już (bo ta pułapka to taki pojemnik, jak coś tam wlezie, to sie drzwiczki zatrzaskują i zwierzak nie może wyjść.

Ale boje się, bo Kaja chyba powoli zaczyna się uczyć, że pułapka jest be. Jak na to się nie będzie łapać, to już chyba na nic ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”