Tu zadajemy pytania nt.: Pierwsze dni ze szczurkami

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
marts
Posty: 1070
Rejestracja: ndz cze 05, 2011 10:01 pm
Lokalizacja: opole

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: marts »

Przeczytałeś?
NIE kupujemy w zoologach i pseudochodowlach świadomie!
I jeszcze do tego radośnie oświadczasz to na forum...
stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś.

djgoral101
Posty: 69
Rejestracja: ndz lut 01, 2009 3:44 pm

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: djgoral101 »

powiedzcie mi czemu nie moge od nich szczurka wziąść one chyba nie są tam traktowane zle no nie.? a to ze babeczki chcą se przy tym pare grosza zarobic to nie jest grzech...

marts
Posty: 1070
Rejestracja: ndz cze 05, 2011 10:01 pm
Lokalizacja: opole

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: marts »

A pomoc szczurkowi, który potrzebuje domu to według Ciebie grzech?
Lepiej szukaj ciura do adopcji a nie wydawaj pieniędzy na pseudohodowle...
stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś.

Flaumel
Posty: 1354
Rejestracja: pt maja 21, 2010 5:33 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: Flaumel »

dj - one nie są traktowane może źle, ale przykładają się do tego, że dzisiaj jeśli szczur żyje 2 lata to już jest bardzo dobrze... Czemu chcesz płacić za upośledzanie kolejnych zwierząt, skoro możesz pomóc szczurkom, które szukają domu i nie zapłacić za to ani grosza? :)
Obrazek

Awatar użytkownika
carrie17
Posty: 353
Rejestracja: sob paź 01, 2011 10:31 am
Lokalizacja: Kraków

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: carrie17 »

Nie są traktowane źle, ale rozmnażają szczury dla pieniężnych korzyści, a nie dla dobra ich gatunku... I to doprowadza do tego, że szczury zaczynają chorować nawet jak mają pół roczku, a szczur który dożył 2 lat to już niezły wyczyn. Nie wspieraj takich hodowli, adoptuj szczurka z forum, one bardziej potrzebują pomocy.

Awatar użytkownika
smeg
Posty: 4739
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:50 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: smeg »

Chodzi o to, że tacy ludzie (sklepy/pseudo) rozmnażają szczury tak, aby uzyskać "modne kolorki", ale jednocześnie psują im geny. Na rozmnażaniu trzeba się znać - wiedzieć wiele o szczurzej genetyce, a przede wszystkim znać pochodzenie swoich szczurów, ich rodzeństwa i ich przodków kilka pokoleń wstecz, wiedzieć na co umarli/chorowali, a także śledzić losy wszystkich potomków urodzonych we własnej hodowli, aby zdecydować, czy można daną linię kontynuować, czy nie. Np. niektóre z dzieci u nowych właścicieli chorują na nowotwory, więc nie rozmnożę jednego samca, który z danego miotu został u mnie. Tak działają hodowcy SHSRP - rozmnażają szczury ze względu na zdrowie i charakter, a nie kolor futerka.

Pseudohodowcom/sklepom z kolei chodzi o to, żeby szczura sprzedać i tyle. Czasem ktoś się zainteresuje i poprosi o zdjęcia szczurka w nowym domu, ale nie będzie utrzymywał z Tobą kontaktu do końca jego życia, nie każe zrobić sekcji po jego śmierci, nie obchodzi go, jakie choroby genetyczne niósł. I tak rozmnoży jego rodzeństwo, żeby dalej sprzedawać "słodkie szczurki".

Oczywiście kochamy wszystkie szczurki, także te z zoologów i pseudo, dlatego chętnie je adoptujemy albo pomagamy szukać im domów. Ale dla dobra całego gatunku nigdy za nie nie płacimy za powielanie słabych genów.
Ze mną: Frotka, Flaszka <:3 )~~

Za TM: Ally,Majka,Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halina, Oliwka, Lili, Margola, Mortadela, Rudolf

djgoral101
Posty: 69
Rejestracja: ndz lut 01, 2009 3:44 pm

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: djgoral101 »

to w takim razie nie wiedziałem w czym rzecz. ale druga strona medalu jest taka ze moja matula jest typem człowieka który w zyciu nie pojdzie na to zeby zaprosić kogoś do domu pokazać mu warunki mieszkalne tylko po to zeby dostac szczura, woli zapłacić i miec spokój z tymi formalnościami a ja musze byc pod to podporządkowany a praktycznie kazdy wymaga wizyty przedadopcyjnej itp. gdyby nie było to konieczne to ja juz bym miał stadko ogonków, zdjecia i informacje na temat szczurkow moge udostepniac ale na wizyte moi rodzice sie nie zgodzą. sory...

Awatar użytkownika
smeg
Posty: 4739
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 2:50 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Oswojenie szczurka

Post autor: smeg »

Wizyta adopcyjna to nie jest oglądanie całego mieszkania i szperanie po szafkach ;) Zawsze możesz powiedzieć rodzicom, że to Twój kolega/koleżanka - taka osoba będzie chciała tylko zobaczyć klatkę i chwilę z Tobą porozmawiać. Poza tym jednak nie każdy wymaga wizyty przedadopcyjnej - większość osób wymaga ZGODY na nią, ale wizyty nie zawsze są faktycznie przeprowadzane. Często wystarczy np. przesłanie zdjęć klatki. Jeśli masz dobre warunki dla szczurków, niech Cię to nie zniechęca, zawsze warto próbować :)
Ze mną: Frotka, Flaszka <:3 )~~

Za TM: Ally,Majka,Lidka, Benia, Chrupka, Gaja, Basiek, Poziomka, Czarny, Luna, Krówka, Haszczyk, Duży, Zaraz, Haszczak, Piratka, Mariusz, Felicja, Mioli, Ciri, Pchełka, Halina, Oliwka, Lili, Margola, Mortadela, Rudolf

Łucja
Posty: 4
Rejestracja: śr lis 16, 2011 8:29 pm
Lokalizacja: Police ~ Szczecin

Oswajanie Leona i Stefana :)

Post autor: Łucja »

Witajcie.

Od równego tygodnia (sb 12.11.2011) jestem mamusią Leona i Stefana. Nie mam pojęcia w jakim wieku są szczurki prawdopodobnie 7-10 tyg. Otóż szczurki są płochliwe. Co prawda jak podejdę do klatki to one też podchodzą , jak otworzę drzwiczki to zazwyczaj chciałyby podejść i wyjść , ale długo się nie mogą przemóc. Kiedy biorę Leona na ręce on się wyrywa i chcę uciec. Pokazuje mu, że jest bezpieczny, mówię do niego, wkładam go do kieszeni głebokiej, trzmam w dłoniach ale nie czuje się tu chyba dobrze. Stefan to w ogóle wszystkiego się boi da się pogłaskać od czasu do czasu, nie ugryzie ale żeby go złapać ... nie ma takiej możliwości. Co ja mam zrobić żeby one przestały sie mnie bać? Prosze pomóżcie ...
Leon i Stefan
Obrazek

Awatar użytkownika
Igaśka
Posty: 1492
Rejestracja: śr wrz 07, 2011 1:56 pm
Lokalizacja: Łuków

Re: Oswajanie Leona i Stefana :)

Post autor: Igaśka »

A chłopcy są z zoologa ?
Oni potrzebują czasu żeby wiedzieć : aha ręka jest dobra daje jedzonko i miłość ;)
Poczytaj o oswajaniu ,próbuj dawać im smakołyki z ręki .Trochę można je pogłodzić i w końcu muszą podejść .To brzmi trochę okropnie ale taka prawda w jedny z tematów pisali o tym ;)
zaraz ci wkleje ten temat.Myślę ,że ci pomoże ;)

Awatar użytkownika
Igaśka
Posty: 1492
Rejestracja: śr wrz 07, 2011 1:56 pm
Lokalizacja: Łuków

Re: Oswajanie Leona i Stefana :)

Post autor: Igaśka »

http://szczury.org/viewtopic.php?f=8&t=31475
Proszę.Mi bardzo te posty pomogły i u mnie na nowo rodzi się nadzieja ,że będzie coraz lepiej.Bo tak jest. :D
Powodzenia :)

Awatar użytkownika
noxa
Posty: 125
Rejestracja: ndz lis 06, 2011 11:03 pm
Lokalizacja: Szczecin

Re: Oswajanie Leona i Stefana :)

Post autor: noxa »

toż to są maluchy które jeszcze rosną- gdzie tu z głodzeniem, to metoda raczej ostateczna i bardziej dla starszych. Po co sięgać po tak drastyczne środki jak są łagodniejsze metody? tydzień to na prawdę nie dużo. Skoro się wyrywają to metoda "na siłę" raczej nie przejdzie, chyba że sposobem (wanna albo inne miejsce w którym nie mają się gdzie schować poza tobą?) a jak nie to po dobroci. Szczurki to ciekawskie bestyjki, ja zaczynałam od wkładania ręki do klatki, płasko, i trzymania jej w bezruchy. Niech obwąchają i wgl. na początek tylko tyle, a jak przestaną sie bać samej ręki, można zacząć nią ruszać, dawać smakołyki i tym podobne, a z czasem prowokować nimi (tymi smakołykami) żeby wchodziły na rękę, najlepiej przy pomocy gerberka albo czegoś podobnego, bo z tym szczurek nie może uciec żeby to zjeść (; generalnie, powolutku i bez pośpiechu, oswajanie czasem trochę trwa.

Powodzenia z maluchami (;
moje małe kochane Tuptaki



Za TM: Zgryzek[*], Dejmon [*], Kangurek [*]

Łucja
Posty: 4
Rejestracja: śr lis 16, 2011 8:29 pm
Lokalizacja: Police ~ Szczecin

Re: Oswajanie Leona i Stefana :)

Post autor: Łucja »

Dzięki za rady. Kilka razy dziennie biorę maluchy i pozwalam im biegać po łóżku jak wtedy im podaję rękę to trochę ją powąchają i olewaj, nawet w klatce zawsze znajdzie się coś ciekawszego niż moja ręka. Próbowałam dawać im właśnie gerberki na łyżeczce i chciałam żeby weszły do mnie na rękę - ale LEON wszedł na rękę, próbował pociągnąć łyżeczkę do klatki i jak zobaczył, że nie ma szans to uciekł i mnie olał . Czyli na siłę nie mogę ich do siebie przekonywać? Nieraz jest tak, że Leon się wyrywa a czasem biorę go na ręce i chodzę z nim po mieszkaniu wtedy jest taki spokojniejszy - może to jest jakiś sposób? Co do Stefana , wydaje mi się, że on w ogóle nie chce.. Nie da się go przekonać na smakołyki, bo on się na jedzenie nie rzuca, coś musi poleżeć chwilę w klatce żeby mógł to wziąć i zjeść, Zawsze ucieka do swojego domku, bardzo rzadko chce wychodzić na wybieg. Przykro mi, że tak jest :( Szczurki są z zoologa ale zanim ja je dostałam tydzień czasu spędziły u osoby,która chciała nim nakarmić swoje gady także nieciekawie ... :(
Leon i Stefan
Obrazek

Awatar użytkownika
BartekCFC
Posty: 40
Rejestracja: wt gru 06, 2011 1:00 pm

Jak zaczynać?

Post autor: BartekCFC »

Mam pytanie. Od dziś jestem szczęśliwym posiadaczem szczurzycy. Zastanawiam się jak oswoić. Jak weźmie się ją na ręce to zachowuje się całkiem spokojnie ale nie wiem czy dobrze od początku cały czas ją wyjmować z klatki. Poradźcie jak zacząć żyć z nowym współlokatorem :D

marts
Posty: 1070
Rejestracja: ndz cze 05, 2011 10:01 pm
Lokalizacja: opole

Re: Jak zaczynać?

Post autor: marts »

Ponownie namawiam do przeglądania forum ;)
Tutaj masz calutki dział o oswajaniu młodych szczurków, starszych, agresywnych itp :)
stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”