Mam szczury, których nie lubię

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
cokolwiek1235
Posty: 20
Rejestracja: śr paź 12, 2016 5:56 pm

Mam szczury, których nie lubię

Post autor: cokolwiek1235 » śr paź 12, 2016 6:37 pm

Witam wszystkich.

Może moje pytanie wyda się trochę nie na miejscu, ale nie wiedziałam w jakiej innej kategorii mogłabym to opisać.

Zacznę jednak od początku, od około tygodnia mam dwa 6 tygodniowe samce. Nie był to mój pomysł a znajomego, który uznał że skoro nie chce psa ani kota to idealnym zwierzakiem będzie szczur. A nawet lepiej dwa szczury bo to zwierzątka stadne, bo będą się ze sobą bawiły jak będę na uczelni, bo nie będą się czuły samotne itp. Jak pomyślał tak zrobił i sprezentował mi je na imieniny.

Nie powiem, że od razu je pokochałam, co więcej nie wiem nawet czy je lubię. Nie zamierzam z tego powodu ich zaniedbywać dlatego od razu zakupiłam im wielką klatkę (ok metr wysokości na metr szerokości), jedzenie, kolby, drewniane granule do kuwety o zapachu zielonej herbaty, zrobiłam im hamak do spania itp.

Myślałam, że jakoś to będzie, ale ciężko nam razem pod jednym dachem. Klatkę z nimi z mojego pokoju wyniosłam do toalety już pierwszej nocy, bo maluchy hałasują nie dając mi spać. Kolejnym minusem jest smród jaki dochodzi z klatki. Co 2-3 dni sprzątam klatkę a i tak mam wrażenie, że wydobywa się z niej nieprzyjemny zapach. Oczywiście martwi mnie też, że będę przez nie uziemiona w domu (mieszkam sama, a żaden ze znajomych - włączając w to tego, od kogo dostałam szczury - nie garnie się z propozycją pilnowania gryzoni w razie mojego wakacyjnego wyjazdu).

Mimo wszystko nie chcę się ich pozbywać, dlatego tu rodzi się pytanie: Jak mam się przekonać do życia z dwoma szczurami? Na pewno da się polubić ich obecność w domu - tylko jak? ??? ???

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » śr paź 12, 2016 8:29 pm

Hej!
Przede wszystkim musisz się mocno zastanowić czy faktycznie chcesz zostawic szczurki u siebie. Byłoby super, gdybys chciala, ale trzeba wziąc pod uwagę poswięcenie i wydatki, i na spokojnie sie zastanowić.
W razie wyjazdu można poszukac domku tymczasowego u kogoś z forum. Najwazniejsze, to żeby dać znać prędzej, a 2 szczurki zawsze gdzies się wcisną "w gości".
Gorzej jeśli nagle wypadnie wizyta u weterynarza, i przepada jakas impreza, bo trzeba zostać w domu i podac lek.
Wydatki to wiadomo... głównie weterynarz.

Ale plusy tez są, i to wie kazdy kto ma zwierzaki.

Jesli chodzi o smród - tutaj http://szczury.org/viewtopic.php?f=9&t=43860 jest temat, który może Ci sie przydać. Być może częsc wyposazenia klatki odpowiada za smrodek.
Samce dodatkowo troszkę bardziej śmierdzą, a maluchy jeszcze robią śmierdzące kupy. Często z powodu zmiany diety czy stresu.

U mnie w klatce sprawdza się koci żwirek ( zwykły bentonit przemieszany z Green forest), do neutralizowania "na szybko" mam psikacz Urine off , a oprócz tego na szafce jest Air Wick psikający co ileś tam minut. Opinie na temat Air Wicków sa rózne ( pozytywne i negatywne). Do czyszczenia klatki ( i jesli chodzi o zapach Air wick) najlepiej się sprawdzają zapachy cytrusowe ( ale bardziej pomarancza niż cytryna).
No i codziennie trzeba wybierac kupy i wywalać papierki. Granulki/pelet sie u mnie nie sprawdził, bo.... drewniany pelet tu , a kupa tam. A bentonit to zaraz oblepi kupę i zapach też znika.

Na pewno warto się przekonac do ogonów. Chociaz spróbowac :)
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » czw paź 13, 2016 6:03 am

Zapomniałem dodac, ze szczury szybko uczą porządku. Jak zostawisz na wierzchu kabel od ładowarki, czy koszulkę, albo nie schowasz pościeli - moga pogryżc czy wygryźć dziurę. Nie robię tego specjalnie ani na złość, po prostu ścieraja ząbki.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

cokolwiek1235
Posty: 20
Rejestracja: śr paź 12, 2016 5:56 pm

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: cokolwiek1235 » czw paź 13, 2016 9:32 am

Dzięki za rady Paul_Julian :)

Myślałam o jakimś odświeżaczu typu Ambi pur, ale bałam się że to im zaszkodzi. Na allegro spotkałam się z pochłaniaczami zapachów do klatek (2 typy kostka i spryskiwacz) - czy coś takiego się sprawdza?

I jeszcze w klatce są pięterka z pręcików. Szczurki siedzą na pietrze i sikają pod siebie - oczywiście spada i do klatki i niestety poza nią. Czy usunięcie pięter to dobry pomysł?

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » czw paź 13, 2016 8:22 pm

Pięterka druciane trzeba usunąć, bo moga sie zrobić bolesne odciski na lapkach. Mozna wstawić plastikowe pięterka. Niestety na sikanie "z piętra " nic sie nie poradzi.
Ale warto nauczyć kuwetowania i jak sie zauwazy, ze którys kombinuje i przymierza sie do sikania - zgarniac i dawac do kuwety.
A jesli chodzi o neutralizatory do klatek, to lepiej sypać rumianek z Herbal Pets. W kwestii psikacza do neutalizowania sików to pomyliłem sie - nie mam Urine Off , tylko Savic refresher. Ale oba są bardzo dobre.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
RastaMari
Posty: 57
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 12:39 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: RastaMari » czw paź 13, 2016 9:54 pm

Na smrodek jest świetny biodor, dla ładnego zapachu można dokupić tani odświeżacz z Benka (nieszkodliwy dla gryzoni, mi najbardziej odpowiada zapach zielona herbata).
Do hałasu w nocy chyba każdy może się przyzwyczaić- mój chłopak przez pierwsze dni prawie nie spał, a po paru tygodniach już nic nie było w stanie go obudzić ;) Może jak będziesz robić im bardziej bogate wybiegi, to w nocy będą cichsze? Chociaż tu nie pokładałabym dużych nadziei, bo młodziaki rozpiera energia. Jeśli jeszcze nie masz hamaczków i materiałowych domków, to możliwe że po zakupie ich będą więcej czasu spędzać na tym "cichym" wyposażeniu :)
Warto byłoby już zastanowić się nad ich dalszym losem, bo im młodsze szczurki tym łatwiej będzie im znaleźć nowy dom. Ale daj im jeszcze szansę, spędź z nimi trochę czasu, poucz sztuczek, zbuduj do siebie zaufanie, może słodkie pyszczki Cię przekonają :)

Blafouri
Posty: 9
Rejestracja: śr paź 05, 2016 11:24 pm

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Blafouri » pt paź 14, 2016 4:19 am

Kolega postąpił bardzo nieodpowiedzialnie dając Ci szczurki za prezent zwłaszcza, że nie prosiłaś ani nie wspominałaś, że chcesz takich lokatorów. Na Twoim miejscu sprawiłabym mu burę za takie zachowanie ;)
Ale skoro już są może uda Wam się zaprzyjaźnić albo chociaż polubić :) Trzymam kciuki :)

cokolwiek1235
Posty: 20
Rejestracja: śr paź 12, 2016 5:56 pm

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: cokolwiek1235 » sob paź 15, 2016 10:12 am

Jak już są to najpewniej ze mną zostaną. Zwłaszcza, że nie wyrzucę ich od tak jak radzą znajomi "to szczury wypuść je gdzieś na polu przecież sobie poradzą". Musiałabym się upewnić, że trafią w dobre ręce i nic im się nie stanie. Uznałam, że może im u mnie zabraknąć jedynie czasu spędzanego z opiekunem (studia dzienne i praca), ale niczego więcej - duża, czysta klatka, zawsze pełna miska, woda w pojemnikach wymieniana codziennie, świeże warzywa, owoce, chleb (biały i tylko to co miękkie ze środka, bo skórka już nie jest taka fajna i zawsze zostaje odrzucona), zabawki typu kołowrotki i sznury by się nie nudziły jak nie ma mnie w domu.

Co do kuwetowania to ostatnio nawet sam pomysł kupienia kuwety odpuściłam. Klatka jest tak zrobiona, że plastikowy spód jest oddzielony od reszty. Bardzo mi to pasuje bo wszystkie syfy zlatują na dół a szczurki nie mają z tym żadnego kontaktu. Nie chce by chodziły po tym samym podłożu, na które się załatwiają a potem wchodziły mi na ręce fuj!

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » sob paź 15, 2016 11:37 am

Domowych szczurów nie wolno wypuszczac na pole, bo to nie są dzikie szczury i na pewno zginą. Poinformuj znajomych, że to tak jakby czlowieka wychowanego w miescie zostawić w dzungli w Afryce, zeby sobie poradził.

Kuwetowanie to dobra sprawa, bo wiekszosc kup pójdą zrobić do mniejszej kuwety wstawionej do klatki ( podobnie jak kot). Jesli ta kuweta ma oddzielany spód, to pewnie jest z prętów - a pręty nie sa dobre, bo moga powodowac bolesne odciski, bardzo trudno sie je leczy.

Co do tego, ze łażą po brudniejszym podłożu, a potem po Tobie. Jak masz kuwetę-kibelek, to codziennie sie wybiera kupy i nie ma problemu ( to zresztą suche bobki, szczególnie przy bentonicie). Gorzej z sikami. Tutaj jest temat http://szczury.org/viewtopic.php?f=9&t= ... uwetowania

Do kup na sobie i do osikania przez szczura trzeba sie przyzwyczaić, podobnie jak do innych rzeczy. Identycznie jak kiedy ma sie dzieci. Ale jesli to dla Ciebie problem, to moze sie okazać , że lepiej będzie oddac szczury do kogoś z forum. To już Twoja decyzja.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
RastaMari
Posty: 57
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 12:39 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: RastaMari » sob paź 15, 2016 5:39 pm

Nie dawałabym szczurom chleba, nie jest to pokarm przeznaczony dla nich, tylko dla ludzi. Szczególnie miękkiego, bo "zalepia", już kilka razy się spotkałam z zakrztuszeniem miękką bułką albo właśnie chlebem.

cokolwiek1235
Posty: 20
Rejestracja: śr paź 12, 2016 5:56 pm

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: cokolwiek1235 » ndz paź 16, 2016 8:12 pm

Nawet jeśli kupy są w jednym miejscu to osikana i tak pozostaje cała reszta, więc nie widzę w tym większego sensu. Narożna kuweta to po prostu kolejna z rzeczy do sprzątania po nich (a tych i tak jest już sporo).

Dodatkowo moje szczury jakoś nie wybrały jednego rogu do załatwiania swoich potrzeb. Cała klatka to jedna wielka kuweta.

Do sikania na mnie chyba się nie przyzwyczaję. Myślałam, że najgorsze są zadrapane ręce :-\

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » ndz paź 16, 2016 9:32 pm

Na naukę kuwetowania potrzeba czasu, jak do wszystkiego zresztą. Trzeba cierpliwie zostawiać kilka kup w jednym kącie.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

cokolwiek1235
Posty: 20
Rejestracja: śr paź 12, 2016 5:56 pm

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: cokolwiek1235 » wt paź 18, 2016 4:52 pm

Czytałam wątki o nauce kuwetowania więc wiem na czym to polega i jak je tego nauczyć.

Tylko dalej nie widzę w tym sensu. Szczur robi tam tylko kupy a i tak sika wszędzie indziej prawda?

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: Paul_Julian » wt paź 18, 2016 7:49 pm

Będzie sikac do klatki tez, ale mniej. Tylko co zdołałem zauwazyc u moich. Młodziaki uczą sie od starszych, wiec im szybciej tym lepiej. Swoje rano wystawiam na siku - czasem takie zaspane wyciągam z hamaka i wkładam do kibelka. Albo jak widzę, ze szczur zaczyna się niespokojnie kręcić po klatce albo na wybiegu to tez. Sikają w samej klatce też , ale w stałych miejscach i wystarczy zetrzeć papierową chusteczką i wrzucić taki mokry kawałek do bentonitu, zeby kojarzyły, ze "tam".
U mnie jest goła kuweta i kibelek z kociej kuwety, więc o wiele łatwiej jest zetrzec kałuże. Samce pełnojajeczne bardziej wonieją, ja miałem tylko kastraty wiec nie wiem o ile bardziej.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
yss
Posty: 6442
Rejestracja: pt sty 05, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: szczecin

Re: Mam szczury, których nie lubię

Post autor: yss » wt paź 25, 2016 10:00 am

Nie bardzo bardziej.
Miałam pełnojajecznych i smrodu w zasadzie nie było, co prawda po porządkach sikały smrodliwie żeby sobie upachnić teren po swojemu :) a potem się wszystko wygładzało i smród znikał. Te legendy o smrodzie samców są grubo przesadzone.
A, no i świeże szczury w domu, ze sklepu, albo z interwencji, takie bardziej zaniedbane wewnętrznie też było bardziej czuć a potem jak się poodżywiały normalnym jedzeniem to prawie wcale. Lekki orzechowy aromat po prostu.

Trochę nie rozumiem paranoi z tym sikaniem po człowieku, to przecież kilka kropel, a jeśli maluch puścił i nasiurał wielką kałużę na spodnie to z tego akurat wyrośnie. Tak samo jak z sypania kupkami po wszystkim. Takie maluszki nie wiedzą, że ta wielka góra to inna żywa istota i na nią nie wolno sikać. Wszyscy podlegamy fizjologii i trzeba przełamywać takie obrzydzenie, bo gwarantuję, że też wydalasz, pocisz się i na pewno dla wielu osób masz niemiły zapach w upalny dzień; trzeba to sobie i innym wybaczyć, zwierzątkom też. 8) Albo rzeczywiście oddaj, maluszki szybko znajdują domy.
ten się nie myli, kto nic nie robi

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”