taki charakter czy strach?

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Domena
Posty: 26
Rejestracja: pt mar 11, 2016 12:35 pm
Lokalizacja: Gdańsk

taki charakter czy strach?

Post autor: Domena » śr paź 26, 2016 5:39 pm

Jednego z moich szczurów mam od 3 tygodni (ma ok.2 msc) .
Kiedy biore go na ręce ucieka i boje sie ze wyskoczy mi pewnego dnia
Pod bluza nie chce siedziec tylkk caly czas wychodzi
kiedy lezy na hamaczku i drapie go lekko po grzbiecie piszczy
Jeszze niedawno piszczal jak go biore teraz jest juz ok z braniem
kiedy go puszczam na wybieg i robie jakis gwałtowny ruch wtedy on ucieka
Jesy strasznie szalony nie chce siedziec spokojnie w miejscu
w klatce normalnie podchodzi do mnie na wybiegu jesli siedzę spokojnie chodzi po mnie
czy zawsze taki bedzie czy z wiekiem wyrosnie i stanie sie spokojniejszy?
Czy jest oswojony czy nie?
Czy po prostu ma taki niezalezy charakter
martwie sie bo to moje pierwsze stadko
Zemna:
Fiel i Azurro

nienazwana
Posty: 1434
Rejestracja: pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: taki charakter czy strach?

Post autor: nienazwana » czw paź 27, 2016 10:57 am

Jest nieoswojony, boi się, krótko go masz. Dodatkowo młode szczurki są z natury bardzo ruchliwe.
Jeśli masz go ze sklepu zoologicznego nie wiadomo jakie były jego wcześniejsze doświadczenia z człowiekiem, raczej były złe lub nie było ich wcale :(.
Czas, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
A jak reszta stada? Ile masz szczurków? Jak się nowy z nimi dogaduje?

Domena
Posty: 26
Rejestracja: pt mar 11, 2016 12:35 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: taki charakter czy strach?

Post autor: Domena » czw paź 27, 2016 3:47 pm

Adoptowalam ich z grupy na fb
mialy 1 msc i sa bracmi
Zemna:
Fiel i Azurro

nienazwana
Posty: 1434
Rejestracja: pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: taki charakter czy strach?

Post autor: nienazwana » pt paź 28, 2016 11:20 am

Szczurki mają różne temperamenty i zachowanie. Mój każdy był inny. Więc możliwe, że będą się oswajały w różnym tempie.
To dobrze, że są adoptowane a nie kupione. Raz, że nie popierasz strasznego procederu pseudohodowli a dwa, że będzie ci łatwiej je oswoić, bo można założyć że wcześniej były dobrze traktowane i nie mają złych doświadczeń.
Musisz uzbroić się w cierpliwość i zręczność. Takie maluchy potrafią być naprawdę szybkie :). Ale najważniejsze żeby ich nie przestraszyć i nie zniechęcać się. Jeśli będą dobrze i na spokojnie traktowane oswoją się i przyzwyczają do ciebie ale możliwe, że każdy w innym tempie.

Domena
Posty: 26
Rejestracja: pt mar 11, 2016 12:35 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: taki charakter czy strach?

Post autor: Domena » pt paź 28, 2016 7:51 pm

Kiedy je wypuszczam na wybieg uciekają i chowają się pod lozkiem i wyjecie ich jest nie możliwe bo kazy gwatłowny ruch oznacza ucieczke
I jeszcze jedno szczury strasznie głosno hałasują w nocy skacza po pietrach lub przewracają miski ceramiczne i kuwete
Jest to tak glosne ze słychać w całym domu :(
Zemna:
Fiel i Azurro

nienazwana
Posty: 1434
Rejestracja: pn mar 18, 2013 10:48 am
Lokalizacja: Grójec

Re: taki charakter czy strach?

Post autor: nienazwana » pn paź 31, 2016 8:32 am

Przyzwyczaj się ;).
To normalne. Szczury to zwierzęta raczej nocne, w nocy wypada ich największa aktywność. Szczególnie jeśli są młode i skore do zabawy. To znaczy też że są zdrowe i pełne energii. Pewnym rozwiązaniem jest "zmęczenie" ich w dzień przez zajmowanie się nimi, długie wybiegi, wtedy w nocy są spokojniejsze. Jak małe dziecko, jak się zmęczy zabawą to śpi.
Trzeba rozważyć również np. przeniesienie szczurków do innego pomieszczenia, gdzie ich hałasy nie będą przeszkadzały.
Trzeba zabezpieczyć wszystkie szczeliny, dziury, kable i inne niebezpieczne rzeczy. Ja jak moje stadko jest młode i nieoswojone to nawet nóżki z kanapy wykręcam i nie ma problemu, że je muszę spod kanapy wygrzebywać. Z czasem im przejdzie jak się oswoją.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”