Czy szczur na dworze nie ucieknie?

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
Kasiek
Posty: 218
Rejestracja: śr mar 23, 2005 9:45 am

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Kasiek » sob mar 26, 2005 8:49 pm

A ja wole poczekać, aż bedzie cieplej. W końcu nasze szczurki nie są tak odporne jak ich dzicy krewniacy

Nokeg
Posty: 233
Rejestracja: ndz paź 03, 2004 4:37 pm

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Nokeg » ndz mar 27, 2005 12:14 pm

jak jest powyzej 15 stopni to mozesz go wziąc na zewnątrz ale zaopatrz sie w kaptur lub kieszeń w któej ewentualnie sie schowa przed zimnem. Pozatym jak mu bedzie zimno to Ci sie wciśnie pod bluze i wtedy bedziesz wiedziała ze jest mu zimno i lepiej go zanieśc do domu.
Pozdrawiam Mariusz

Im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej kocham zwierzeta...

Ewqa
Posty: 1354
Rejestracja: wt gru 28, 2004 8:06 pm
Lokalizacja: Wawa

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Ewqa » ndz mar 27, 2005 8:02 pm

[quote="Yrsa"]Klops był pierwszy raz na dworze, ale był bardzo dzielny i też pobiegał, chociaz na początku wdrapywał sie na mnie. A ludzie przechodzący obok mojego płotu pytali zdziwieni czy to naprawdę szczur! :lol:[/quote]

Wcale sie nie dziwię, bo po pierwsze jest duży i Kotlecik też :) a po drugie ma niezwykłe umaszczenie, śliczne.
Moja na dworze jeszcze nie była bo u mnie zimno brrr, ale jak tylko bedzie cieplej to zamierzam zszokować wścibskie sąsiadki z dwoma ogonkami na ramieniu :)
Pod Niebieskim Kocem : Lilka, Luna, Norka, Malinka
Teraz ze mną: Fiona, Cleo, Milka i Mała.

Mycha
Posty: 2607
Rejestracja: pt sty 17, 2003 4:16 pm
Lokalizacja: cracov
Kontakt:

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Mycha » pn mar 28, 2005 1:01 pm

Byłam wczoraj z Orvokki na cmentarzu. Po jednej stronie był park więc sobie smok biegał :) Grzeczna była, wdrapywała się na drzewo, znosiła liście. Wyraźnie zadowolona. Później zedytuję i wstawię zdjęcia.

Ale zaczepiła nas pani {jejku jak było fajnie :D } z wielka pretensją, że szczura na cmentarz. Rozśmieszyła mnie całkowicie :lol: Zrobiła wielką awanturę, że choroby i średnio jej słuchałam. Na koniec odpowiedziałam, że przynoszę szczura na cmentarz bo się zwłokami odżywia a zabijanie jest karalne :lol: Nie mogłam z niej i dalej nie mogę :lol:
W sprawach jakichkolwiek (transport, pytania itd) proszę WYŁĄCZNIE o kontakt meilowy - ratteria[małpka]gmail.com
RATTERIA.W.INTERIA.PL

Kacha
Posty: 305
Rejestracja: śr wrz 01, 2004 1:53 pm

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Kacha » pn mar 28, 2005 4:05 pm

Ja byłam kiedyś z Rodrygiem w Biedronce. Reakcja ludzi mnie naprawdę mile mnie zaskoczyła. Wszystkim się podobał :)
"Doświadczenia innych osób nie są pomocą: czyjaś śmierć nie uczy nas umierać,a narodziny kogoś innego nie pomogą w przyjściu na świat"

Awatar użytkownika
Kasiek
Posty: 218
Rejestracja: śr mar 23, 2005 9:45 am

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Kasiek » pn mar 28, 2005 4:14 pm

Ja natomiast w Albercie i podszedł do mnie ochroniarz żebym schowała szczura bo ludzie się boją i pracownicy uciakają :lol: co za kretyn, ale coż życie to nie bukiet róz :)

Awatar użytkownika
Nakasha
Posty: 5397
Rejestracja: wt sty 04, 2005 7:14 pm
Numer GG: 4379189
Lokalizacja: Białystok - Kuriany
Kontakt:

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Nakasha » pn mar 28, 2005 4:37 pm

Ja moich wolę w publiczne miejsca nie wyprowadzać - ludzie zawsze się boją, nawet jak są w transporterku, tylko wyjątki się mile uśmiechają... :? (ale wiadomo - Białystok -_- miasto dresów i nietolerancji)... mam dom i owczarka niemieckiego - więc wyprowadzanie szczurów do ogródka będzie rzadkością (muszę wtedy wiązać na łańcuchu psa, a on tego nie znosi); chwilowo wystarcza im balkon :) oczywiście będę je za parę miesięcy brać do Mojego Kochania do jego ogrodu na "wybieg" :D haha a sąsiadów nie mam blisko, bo dzielą nas ściany domów i wysokie płoty - mam te szczęście 8) Kilka moich pyszczków (mam ich 8 :P) może ze mną bez problemów chodzić na spacery - nie boją się i nie uciekają :)

Niebezpiecznie jest jednak wyprowadzać b. młode szczurki (tak do 3 miesięcy) i to chyba nam sprawia większą frajdę :P Starsze - generalnie - są spokojniejsze i mniej nerwowe :)
Z nami: Ganix, Yetta, Inari, Cerridwen, Ceres Ciel i dziczek Włóczykij
Za TM: 88 szczurzych duszyczek

Obrazek

Awatar użytkownika
Kasiek
Posty: 218
Rejestracja: śr mar 23, 2005 9:45 am

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Kasiek » pn mar 28, 2005 4:41 pm

Nakasha 10000% racji. Ale zdażaja sie ludzie którzyz zachwytem podchodzą i chcą szczurka brac na rece. Raz zaczepiła mnie babka, która pracowała ze szczurkami i dosć długo sobie pogadałyśmy. Sporo z tej rozmowy wyniosłam :wink:

Baron
Posty: 131
Rejestracja: sob sty 15, 2005 12:49 pm

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Baron » pn mar 28, 2005 5:44 pm

Mój Baronik lubi spacery, gdy go wkładam do klatki po spacerze jest wielce obrażony że, już koniec :D ale niekiedy trzeba odpocząć od drapania na plecach :D
JEST PYSZNIE! KFC

Ewqa
Posty: 1354
Rejestracja: wt gru 28, 2004 8:06 pm
Lokalizacja: Wawa

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Ewqa » pt kwie 01, 2005 3:41 pm

Moja Norka była dzisiaj na pierwszym spacerze. Luna nie poszła bo to szaleniec, chwilki w jednym miejscu nie wytrzyma, a poza tym starannie mnie obsikuje :)
Norka na spacerze zachowywała sie wzorowo. Siedziała mi na ramieniu, czasami chowała sie pod włosy, a jak siadłysmy na ławce to zeszła i zwiedziła sobie ławkę :)
Fajnie na szczurka zareagowała moja sasiadka. Najpierw pogłaskała i powiedziała że sliczny, potem zobaczyła ogon i z przerażeniem w oczach, że pogłaskała szczura zapytała czy to rzeczywiscie szczur :lol:
Pod Niebieskim Kocem : Lilka, Luna, Norka, Malinka
Teraz ze mną: Fiona, Cleo, Milka i Mała.

myszka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 11, 2004 11:55 am

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: myszka » sob kwie 02, 2005 9:59 am

hehe :) ja pierwszy raz wyprowadziałam Lubczyka, chyba tydzień temu... pusciła go na chwile na boisko, ale biegała ciągle za moim psem [ chyba chciał się biedaczek schować] więc wzięłam go i usiedliśmy na ławce... pochodził po nich chwilkę, a potem chyc! na ramie i do końca spaceru sie nie ruszył :lol:

jutka
Posty: 395
Rejestracja: sob gru 25, 2004 10:19 pm

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: jutka » sob kwie 02, 2005 10:43 am

A ja nie wiem, co jest... wczoraj przeszłyśmy się do weterynarza na obcięcie pazurków i panny były bardzo grzeczne. Za to dzisiaj jak zabrałam je na spacer do parku to Layla tak się przejęła, że dostała za przeproszeniem sraczki. Spacer długo nie potrwał :? i mam bluzę do prania :ble:
"Naszym celem jest pomszczenie krzywd, które przyroda poniosła z rąk ludzi. Cel ten osiągniemy poprzez zatapianie tankowców, wykolejanie pociągów wiozących toksyczne substancje oraz wysadzanie w powietrze elektrowni atomowych. Bądźcie z nami".

Ewqa
Posty: 1354
Rejestracja: wt gru 28, 2004 8:06 pm
Lokalizacja: Wawa

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: Ewqa » sob kwie 02, 2005 1:26 pm

Pewnie myslała że znowu idzie do weta i sie tym przejęła ;)
Pod Niebieskim Kocem : Lilka, Luna, Norka, Malinka
Teraz ze mną: Fiona, Cleo, Milka i Mała.

czarny mag
Posty: 371
Rejestracja: pt mar 04, 2005 10:35 am

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: czarny mag » sob kwie 02, 2005 4:37 pm

a moj szczur na dworku schował sie w kaptur i siedział tak przez cały spacer
Buddyzm w powszechnym uważaniu jest religią opierającą się na...... A kogo to obchodzi,co?

Awatar użytkownika
AngelsDream
Posty: 1069
Rejestracja: sob gru 11, 2004 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Wychodzenie ze szczurem na dwór

Post autor: AngelsDream » pn kwie 04, 2005 9:45 am

Ja bedę dzis próbować... trochę się boję...
Wyjątki i dwa psy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”