Kastracja czasami działa

Wszelkie sprawy związane z oswajaniem naszych ogoniastych.

Moderator: Junior Moderator

Regulamin forum
Zanim zadasz pytanie, sprawdź w "Szukaj ..." czy odpowiedź nie została już udzielona!
Wyszukiwarka jest w każdym dziale (zaraz poniżej tego ogłoszenia) , a także u góry po prawej.
Jeśli chcesz wyszukać wyraz 3literowy, pamiętaj o dodaniu * na końcu :)
Awatar użytkownika
noovaa
Posty: 4882
Rejestracja: sob sie 07, 2010 12:22 pm
Numer GG: 8639358
Lokalizacja: Białystok

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: noovaa » sob lis 12, 2011 10:06 pm

Nawet jeśli agresja nie jest bezpośrednio związana z hormonami, po kastracji szczur często się uspokaja.

Agresja, depresja, strach, wieczny niepokój i tym podobne uczucia, które towarzyszą na co dzień niektórym szczurom, są bardzo męczące... Tu nie chodzi tylko o widzimisie właściciela: " bo chce połączyć ", " bo gryzie " itp. Chodzi o dobro i komfort psychiczny zwierzaka. Kastracja, po której samcze hormony przestają być produkowane, pomaga mu zapanować nad emocjami, nawet jeśli przed kastracją poziom hormonów był w normie. Zwierzak się wycisza i częściej potrafi "wrzucić na luz".

Nigdy nie ma pewności że pomoże, ale wg mnie warto i szczur który poradził sobie z problemami emocjonalnymi też Ci to "powie".

Poziomu hormonów się nie mierzy, ale nadprodukcja często pozostawia po sobie objawy: samczy łupież, zbyt tłusta skóra, silny zapach etc.
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: Paul_Julian » sob lis 12, 2011 10:07 pm

Jesli ktoś poczatkujący trafi do nas i dobrze opisuje co sie dzieje i stara się oswoić ogona np. przez 2 tygodnie , to jestesmy w stanie mniej lub bardziej ocenić czy to testosteron. Tak myślę. Bierze sie pod uwagę wczesniejsze zachowanie, reakcję na oswajanie i wyklucza inne rzeczy.

Ale chyba nigdy nei ma 100% pewności, czy to nie z powodu np. guza mózgu-masz rację . Tego nie da sie aż tak dobrze zbadać. Chociaż chyba był sposób, ze przy ktorejś z chorób szczurek nie potrafi utrzymac jedzenia w łapkach, ale nie pamiętam czy coś nie pomieszałem. Ale takich chorób nie da się również wyleczyć.

Co do niepotrzebnego kastrowania - szczur i tak nie odczuwa braku jajek, a zabieg nie jest trudny. Ryzyko, że może nie przeżyc jest zawsze-takie samo jak przy każdej innej operacji.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
albireo
Posty: 92
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 10:11 am

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: albireo » ndz lis 13, 2011 12:12 am

Wielkie dzięki za odpowiedzi. Mam nadzieję, że nigdy nie będę miała dylematów w przypadku własnych szczurów (wszystkie moje dotychczasowe samce to uosobienia łagodności, ogólnie szczury-anioły).
Poczytałam teraz kilka artykułów na ten temat. Wiele preparatów służących regulacji hormonów u kobiet - zmniejszaniem wydzielaniu testosteronu, czy ogólnie regulacji gospodarki hormonalnej było w sumie testowanych na szczurach i w związku z tym pewnie przynosiłoby pozytywne efekty. Pytanie tylko, czy na pewno łykanie jakiś leków byłoby na pewno lepsze niż ucięcie jajek. Nie wiem. Być może skoro raczej się kastruje niż leczy farmakologicznie to pierwsze jest dla szczura lepsze.
Zastanawiałam się tylko, czy w przypadkach nie beznadziejnych/niejednoznacznych, gdy np poziom testosteronu jest podniesiony ale nie jakoś bardzo, ktoś próbował ziół obniżających jego poziom?

Kilka substancji, które wykorzytuje się do regulacji hormonalnej hormonów płciowych (najczęściej obniżanie testosteronu i podwyższanie estradiolu)
  • Kakao - zakładam, że tego akurat szczurom podawać nie wolno (chociaż w sumie nie jestem pewna, czy ryzyko związane z czekoladą wiąże się z kakaem właśnie, czy innymi składnikami - muszę doczytać)
  • Olej rycynowy
  • Czosnek - nie wiem, czy jakiś szczur ruszy. Moje zjadły pieczony, ale nie wiem, czy te substancje które obniżają testosteron przetrwają pieczenie
  • Mięta
  • Brokuły, kalafior i bruskelka (wiem, że z nich robi się ekstrakt obniżający testosteron u kobiet - diindylometan czy jakoś podobnie, nie wiem, czy działają po prostu zeżarte)
  • Mleko sojowe
  • Lukrecja
  • Czerwona koniczyna
  • Tymianek
  • Kurkuma
  • Chmiel
  • Szczaw
  • Lukrecja
I żeby było jasne - ja nie próbuję wcisnąć jakieś mieszanki ziół, w przypadkach, gdy operacja jest konieczna. Nie sądzę by wogóle pomogła w przypadku poważnych problemów z hormonami. Ale może w niektórych przypadkach sama zmiana diety może mieć jakiś pozytywny wpływ?

Jeden za artykułów z których korzystałam: http://www.livestrong.com/article/39168 ... ne-levels/


I kilka alternatyw jeśli chodzi o agresję ( i znowu - raczej nie sądzę by pomogło w dramatycznych przypadkach):

Czytałam o ziołowym preparacie (głównie przeznaczony dla agresywnych kotów i psów, ale jest też wspominany na szczurzych forach: http://www.amazon.com/PetAlive-Aggressi ... B000TMTNLG

I jeszcze kilka ciekawych porad - mięszy innymi olejek waniliowy - wcierany w nasadę ogona i wzdłuż grzbietu - chodzi o tymczasowe stłumienie własnego zapachu szczura i zastąpienie innym, zachęcającym do interakcji. Zalecane jest także skropienie własnych nadgarstków, bu już wszyscy razem walili wanilią.
http://ratsratsrats.com/p204170-pet-rat-aggression.cfm

Awatar użytkownika
noovaa
Posty: 4882
Rejestracja: sob sie 07, 2010 12:22 pm
Numer GG: 8639358
Lokalizacja: Białystok

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: noovaa » ndz lis 13, 2011 12:17 am

Zioła, jak zioła ... nie wiem czy dałyby efekt.

A jeśli chodzi o faszerowanie tak małego i delikatnego ciałka lekami przez dłuższy czas ( jak nie do końca życia ) ... to wolę zabieg.
Raz a dobrze ;) i bez większego obciążenia dla organów wewnętrznych jakby to było przy terapii lekami.
Obrazek
Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: Paul_Julian » ndz lis 13, 2011 12:30 am

albireo pisze:I jeszcze kilka ciekawych porad - mięszy innymi olejek waniliowy - wcierany w nasadę ogona i wzdłuż grzbietu - chodzi o tymczasowe stłumienie własnego zapachu szczura i zastąpienie innym, zachęcającym do interakcji. Zalecane jest także skropienie własnych nadgarstków, bu już wszyscy razem walili wanilią.
http://ratsratsrats.com/p204170-pet-rat-aggression.cfm
U moich podziałało wręcz przeciwnie! Podczas trudnego łączenia całe stadko zostało skropione olejkiem waniliowym , ręce mi tez pachnialy( bo to mocny zapach) . Skutek ? Panika na obcy zapach. Cała 5tka nie wiedziała co sie dzieje, nie mogła sobie znaleść miejsca, a chwycenie w ręce, zeby uspokoić graniczylo z cudem, bo ja tez pachniałem obco i nienaturalnie.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
albireo
Posty: 92
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 10:11 am

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: albireo » ndz lis 13, 2011 12:38 am

Może użyłeś olejku wanilinowego, a nie waniliowego ;) Szczury lubią jakość :)
Będę sceptyczniej podchodziła teraz do takich rewelacji w takim razie...

Awatar użytkownika
Paul_Julian
Posty: 13185
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 2:21 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: Paul_Julian » ndz lis 13, 2011 12:48 am

Waniliowy był na pewno;)

Tu chodzi o to, zeby stado pachniało jednakowo. Mozna je nawet natrzec kokosem. Wanilia czy tez wanilina ( sztuczna wanilia) mocno pachnie i przykrywa zapach. No i jest bezpieczna, więc ogony zaczną się lizać po futerkach.

zioła mogą pomóc, ale nie dokonają cudów. Testosteron jest bardzo silnym hormonem i nie sądzę, żeby dało sie go zbić samymi ziołami. Trudno tez dawać szczurkowi leki przez całe zycie, koneicznie robić przerwy co kilka miesięcy. Może trzeba by poczytać jakieś szczurze badania ?

Podobno dla zwierzat nadaja sie krople Bacha http://www.drbach.pl/ ( na allegro tez są) Próbowałem jakieś dla zestresowanych zwierzaków, ale nie widziałem efektu.
Szczursieny :
Mucha,Fru-Fru,Pyza,Porzeczka,Illyasviel,Iskander
W szczurzym raju:
Dorian,Luna,Czika,Niunia,Śnieżynka,Pati,Florka,Nicponia,Kropek,Kredka,Partyzant Soran,Mysia,Gucia, Malwinka,Imbir,Lucjan,Maja,Igor,Figa,Pcheła,Biały Rekin,Krzyś Włóczykij,3kropka,Mink,Sowa,Buła,Nezumi,Krecia,Bubuś

Awatar użytkownika
albireo
Posty: 92
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 10:11 am

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: albireo » ndz lis 13, 2011 12:12 pm

Paul_Julian pisze:WMoże trzeba by poczytać jakieś szczurze badania ?
Specjalnie pojechałam do rodziców po schowane w łóżku notatki ze studiów ;) Niestety nie mam tam wiele o szczurach, raczej o ludziach (ale jednak głównie na podstawie badań na szczurach).
Ale nie mam tam zbyt wiele. Nadprodukcja testosteronu wiąże się w wielu przypadkach z niedoborem serotoniny, szczególnie w młodym wieku (tzn szczury, które miały w młodości niedobór serotoniny często jako dorosłe nadprodukują testosteron). Ogólnie redukcja niedoboru serotoniy pomaga obniżyć poziom testosteronu i zmniejsza agresję. Problem w tym, że większość "domowych" sposobów na podniesienie serotoniny tak naprawdę nie działa, gdyż ani serotonina ani aminokwasy z których jest syntetyzowana w większości nie przechodzą bariery krew - mózg. Tym co sprzyja produkcji serotoniny jest aminokwas tryptofan, który znajduje się w wielu pokarmach, niestety większość badań wskazuje, że spożywanie pokarmów w niego bogatych niekoniecznie podnosi poziom serotoniny :( Jednym z nielicznych wyjątków jest ciecierzyca (cieciorka).
Wydaje się jednak, że podawanie anty-depresantów mogłoby być metodą leczenia szczurów. Tylko znowu pytanie - czy skutki uboczne nie byłyby groźniejsze niż ryzyko kastracji. Ciekawa jestem, czy trwają jakieś badania związane z antydepreseantami dla zwierząt.

Poczytałam o tych kroplach Bacha. Sprawdziłam skład tych kropli dla zwierząt - większość z nich, jest albo na coś zupełnie innego (żołądek np), lub ich dobroczynne działanie jest opisane na 1000 stron, ale wszystkie z nich po prostu sprzedają krople Bacha.
Najwyraźniej tu też trzeba uważać. Muszę poczytać więcej o tej mieszance, do której podałam linka. Być może to podobna sytuacja.

Jeśli chodzi o obniżanie testosteronu - jasne jest dla mnie, że dietą można go trochę wyregulować. Nie osiągnie się takiego efektu jak przy kastracji ;). Ale może długotrwała obniżająca testosteron dieta w niektórych przypadkach może pomóc.

Awatar użytkownika
klauduska
Posty: 2919
Rejestracja: wt gru 14, 2010 9:01 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: klauduska » ndz lis 13, 2011 12:46 pm

a jak ty chcesz jakąś dietę obniżającą testosteron wprowadzać do całego stada? nie będziesz przecież agresora oddzielała, tylko po to, żeby spróbować nowej diety..

Awatar użytkownika
IHime
Posty: 4523
Rejestracja: czw kwie 08, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: Łódź

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: IHime » ndz lis 13, 2011 2:14 pm

albireo pisze:Kilka substancji, które wykorzytuje się do regulacji hormonalnej hormonów płciowych (najczęściej obniżanie testosteronu i podwyższanie estradiolu)
  • Kakao - zakładam, że tego akurat szczurom podawać nie wolno (chociaż w sumie nie jestem pewna, czy ryzyko związane z czekoladą wiąże się z kakaem właśnie, czy innymi składnikami - muszę doczytać)
  • Olej rycynowy
  • Czosnek - nie wiem, czy jakiś szczur ruszy. Moje zjadły pieczony, ale nie wiem, czy te substancje które obniżają testosteron przetrwają pieczenie
  • Mięta
  • Brokuły, kalafior i bruskelka (wiem, że z nich robi się ekstrakt obniżający testosteron u kobiet - diindylometan czy jakoś podobnie, nie wiem, czy działają po prostu zeżarte)
  • Mleko sojowe
  • Lukrecja
  • Czerwona koniczyna
  • Tymianek
  • Kurkuma
  • Chmiel
  • Szczaw
  • Lukrecja
Szczury są bardziej odporne na działanie teobrominy, składnika kakao, niż psy i koty, ale w większych ilościach też im szkodzi. Czosnek w nadmiarze może uszkodzić wątrobę. Brokuły, kalafior i brukselka są wzdymające, co bywa u szczurów dość problematyczne. W małych ilościach są ok, ale pewnie dla efektu trzeba by ich dawać sporo, skoro na ludzi działa ekstrakt. Mięta na dłuższą metę jest drażniąca. Nie wiem, jak to jest z olejkiem rycynowym.
Mleko sojowe i chmiel zawierają fitoestrogeny, które symulują działanie estrogenów, co może wpływać na rozwój guzów hormonozależnych (częstszych u samiczek, ale u samców też się trafiają).
Podawanie przypraw jest odradzane w przypadku szczurów.

Podejrzewam, że w leczeniu dietą problemem jest dobranie dawki i czas działania. Zachowania spowodowane hormonami mogą utrwalać się z czasem i jeśli czeka się za długo, zdarza się, że uregulowanie gospodarki hormonalnej przynosi efekt słabszy od spodziewanego.

Alternatywą dla kastracji są jeszcze implanty podskórne, droższe, trudno dostępne, działające czasowo, nie chroniące przed rakiem jąder, ale oszczędzające zwierzakowi zabiegu.

Awatar użytkownika
Afera
Posty: 2768
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 9:37 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: Afera » ndz lis 13, 2011 9:01 pm

noovaa pisze:Kastracja, po której samcze hormony przestają być produkowane, pomaga mu zapanować nad emocjami, nawet jeśli przed kastracją poziom hormonów był w normie. Zwierzak się wycisza i częściej potrafi "wrzucić na luz".
Hormony samcze są cały czas wydzielane po kastracji, tylko funkcję wydzielniczą przejmuje przysadka mózgowa... zazwyczaj jest tak, że po prostu jądra "szwankują" wydzielając za dużo lub za mało męskich hormonów. Dzięki kastracji rolę przejmuje przysadka, która w większości działa prawidłowo i reguluje poziom hormonów do normalnego, choć też są takie przypadki, kiedy kastrowane lub sterylizowane zwierzę ma huśtawki hormonalne (przykładem jest ciąża urojona u suk sterylizowanych, czy agresja u psów, ale to zdarza się baaaaaardzo rzadko).
Szczerze zastanawiam się po co tak kombinować z jakimiś dietami... podejrzewam, że to może nie przynieść pożądanego skutku.
9 duszyczek za TM [*]

Awatar użytkownika
albireo
Posty: 92
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 10:11 am

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: albireo » ndz lis 13, 2011 10:22 pm

Aferson pisze: Szczerze zastanawiam się po co tak kombinować z jakimiś dietami... podejrzewam, że to może nie przynieść pożądanego skutku.
Po prostu zastanawiam się, czy w niektótych przypadkach nie da się wyregulować szczura inaczej niż kastracją. Jeśli dieta nie przyniesie pożądanego skutku można ją przerwać (i wykastrować). Jeśli kastracja nie przyniesie oczekiwanego skutku, nie da się jaj przyszyć z powrotem ;)

Może da się to wyregulować farmakologicznie (jakieś analogi LH-RH). Dla mnie miałoby to sens gdyby okazało się, że podawanie jakiś leków przez powiedzmy dwa tygodnie może przywrócić szczura do normalności. Gdyby okazało się, że jakieś leki (które zawsze wpływają także na inne narządy) zwierzak musi brać do końca życia, wolałabym jednak by był bez jaj do końca życia...

Wiem, że kastracja, czy sterylizacja u samic ma dobroczynny wpływ, także na inne rzeczy (jak np. zmniejszanie prawdopodobieństwa zachorowania na różne rodzaje raka), ale dla mnie jest mimo wszystko ostatecznością.
Rozumiem, że także ze względu na ten dodatkowy pozytywny wpływ nie bada się u zwierzaka poziomu hormonów, zakładając, że kastracja i tak może przynieść jakieś pozytywne skutki. Mimo wszystko, ja bym wolała sprawdzić, czy to hormony czy coś innego powoduje problemy. A może to właśnie przysadka nawala? Lub inne elementy regulacji hormonalnej? Badania mogłyby to wykazać, a przecież podstawowe badania poziomu hormonów nie są jakieś bardzo trudne.

Awatar użytkownika
Afera
Posty: 2768
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 9:37 pm
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: Afera » pn lis 14, 2011 5:42 pm

Jeśli kastracja nie przyniesie oczekiwanego skutku, nie da się jaj przyszyć z powrotem ;)
Hehehe a po co mu jaja z powrotem? :P
Myślę, że z tymi pytaniami powinnaś się wybrać do weta, my zbyt wiele nie poradzimy...
9 duszyczek za TM [*]

Awatar użytkownika
albireo
Posty: 92
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 10:11 am

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: albireo » pn lis 14, 2011 6:12 pm

Aferson pisze:
Jeśli kastracja nie przyniesie oczekiwanego skutku, nie da się jaj przyszyć z powrotem ;)
Hehehe a po co mu jaja z powrotem? :P
Myślę, że z tymi pytaniami powinnaś się wybrać do weta, my zbyt wiele nie poradzimy...
Może np. był z nimi emocjonalnie związany ;D
Chodziło mi po prostu o to, że to nieodwracalne, więc o ile nie ma innych zaleceń, może powinna być rzadziej rekomendowana.
Z wetem pogadam. Pytałam na forum, gdyż tak naprawdę Ci, którzy hodują mają większe doświadczenie z niektórymi rzeczami, niż weterynarze.
Wydaje mi się także, że postęp w weterynarii jest w dużej mierze wymuszany przez hodowców, którzy naciskają na alternatywne metody (chociażby narkozy), które są mniej ryzykowne dla zwierząt.

martucha1991
Posty: 171
Rejestracja: pt cze 27, 2008 8:34 am
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Kastracja czasami działa

Post autor: martucha1991 » ndz mar 11, 2012 12:01 pm

Mam problem ze szczurkiem zaadoptowanym tydzień temu, może powiecie mi, czy dobrze odczytuję jego zachowanie i czy jest ono wskazaniem do kastracji. Opiszę je pokrótce. Gdy wypuszczam go z klatki drepta za mną po pokoju, wskakuje na kolana, włazi na ramię, lekko podgryza dłoń, wyraźnie szuka kontaktu. Jednak po jakimś czasie, jak się trochę rozbryka, podchodzi do ręki i mocno łapie zębami za skóre i tak parę razy, coraz mocniej, jakby sprawdzał na ile może sobie pozwolić. Wczoraj też tak było, aż w końcu złapał i przebił skórę. Poza tym widać, że jest ciągle niespokojny, szczególnie na wybiegu. Gdy go dotykam, zazwyczaj mruży oczy, cały sztywnieje, zdarza się również, że wywija nerwowo ogonem. Czasami też spaceruje sobie i jednocześnie zgrzyta nerwowo zębami. Jednak zdarza się też, że pod dotykiem ręki rozpłaszcza się i wyraźnie rozluźnia gdy go drapię po pleckach. Ząbek ma około 1,5 roku, okres dojrzewania ma więc już dawno za sobą. Czy w takiej sytuacji kastracja mogłaby pomóc? Nie wiem jeszcze jak reaguje na inne szczury, bo na razie leczymy go z wszołów, które przyjechały w zestawie. Nie wiem, może jeszcze za wcześnie, żeby myśleć o kastracji, może powinnam dać mu więcej czasu na oswojenie się z nową sytuacją, a póki co wyposażyć się w rękawice i dominować go, kiedy zaczyna zbyt mocno podgryzać. Ostatnio, gdy w takiej sytuacji przewróciłam go na plecki, nie mogłam go utrzymać nieruchomo, a w końcu te moje nieudolne próby zdominowania go skończyły się ugryzieniem, może w rękawicach będzie łatwiej ::) Czekam na jakieś porady :)
ze mną: Nano i Piko ;)
za TM: Kropka, Rudzielec, Burbon, Gwiazdka, Czarek, Whisky, Ząbek, Zadzior, Zawias, Spidi, Imbir, Goździk, Karolinek, Gruby, Rocky, Cynamon, Rambo

ODPOWIEDZ

Wróć do „Oswajanie”