Strona 16 z 19

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pn gru 03, 2012 4:59 pm
autor: Hanka&Medyk
Bardzo podobne do przysadkowych niestety: ospałość, osłabienie, problemy z trzymaniem jedzenia w łapkach, spadek koordynacji ruchowej.
Pod koniec dodatkowo przelewała się przez ręce i jakby "pociła się", szczególnie na karku i mordce (futerko posklejane i jakby tłusto-mokre). Zachowana była natomiast pełna czynność układu moczowego i pokarmowego.

Re: Maluty Hanki i Maćka

: wt gru 04, 2012 4:21 pm
autor: unipaks
A czy przypominasz sobie, żeby rotowała, trzymała nisko główkę i tak jadła; czy zdradzała większe niż przedtem zainteresowanie wapnem lub ścianą? Czy pojawiło się coś w rodzaju "odrzucania" główką głaszczącej ją ręki? Albo czy - jeszcze przed objawami choroby zaobserwowałaś może w zachowaniu dziwną "przylepność", czy nie robiła się nagle bardzo "miziasta" przy jednoczesnych objawach jakby takiego "przyćpania" i nieprzytomności jak obudzona z rana?
Miała bardziej niesprawne na początku przednie czy tylne łapki?
Będę Ci wdzięczna za zebranie wszystkiego, co pamiętasz :)

Re: Maluty Hanki i Maćka

: wt gru 04, 2012 8:11 pm
autor: Hanka&Medyk
unipaks pisze:A czy przypominasz sobie, żeby rotowała, trzymała nisko główkę i tak jadła;
Mam wrażenie, że próbowała robić skręty w prawo, jakby chciała się obrócić. Szczególnie było to widoczne tuż przed uśpieniem, kiedy położyłam ją na wagę w MedicaVet, żeby próbowała sobie pochodzić. Głowa nisko jak najbardziej, ale wydaje się, że jakby nie miała w ogóle siły jej utrzymać wyżej.
unipaks pisze:Czy zdradzała większe niż przedtem zainteresowanie wapnem lub ścianą?
Nie miała dostępu do wapna, więc nie jestem w stanie stwierdzić. Ale za to, gdy jeszcze jadła twarde, rzucała się łapczywie na kartonowe pudełko po chusteczkach Velvet/Kleenex i podgryzała.
unipaks pisze:Czy pojawiło się coś w rodzaju "odrzucania" główką głaszczącej ją ręki?
Główką nie, raczej łapkami, szczególnie pod koniec.
unipaks pisze:Albo czy - jeszcze przed objawami choroby zaobserwowałaś może w zachowaniu dziwną "przylepność", czy nie robiła się nagle bardzo "miziasta" przy jednoczesnych objawach jakby takiego "przyćpania" i nieprzytomności jak obudzona z rana?
Nieprzytomna trochę tak, ale mizianiu bardzo niechętna. "Przylepność" generalnie bez zmian w stosunku do jej normy.
unipaks pisze:Miała bardziej niesprawne na początku przednie czy tylne łapki?
Tylne miała zdecydowanie bardziej sprawne niż przednie. Przy problemach z utrzymaniem ciała potrafiła się bardzo mocno odpychać tylnymi łapkami, nawet była w stanie się trochę drapać, a przednimi wykonywała dziwne ruchy skrzyżne, kiedy próbowała się myć.

Może przyda Ci się jeszcze informacja o nieutrzymywaniu prawidłowej temperatury ciała. Gdy pojechałam z nasilającymi się objawami, miała 35st. i musiała być dogrzewana. Musiał też być problem z ciśnieniem, bo przy próbie pobrania krwi na morfologię i próby wątrobowe był duży problem z uzyskaniem odpowiedniego "strumienia" krwi.

Re: Maluty Hanki i Maćka

: wt gru 04, 2012 8:53 pm
autor: unipaks
Hanko, bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje! :) :-*

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt gru 21, 2012 10:57 am
autor: Hanka&Medyk
Ehh, wczoraj pożegnaliśmy Daithi (a dokładniej Maciek pożegnał, bo ja jeszcze byłam w drodze z Wrocka do Warszawy)... Po operacji kastracji wszystko było pięknie, zaczęliśmy leczyć serducho, bo osłuchowo i w RTG wyszły jakieś nieprawidłowości, w związku z czym dostawała Prilium (1x dziennie po 0.1ml) i Furosemid (co 2 dni po kropli). Wczoraj Maciek do mnie zadzwonił z pytaniem czy szczura da się jakoś reanimować... Wziął ją na fotel, żeby podać leki, a ona w pewnym momencie pisnęła, wyprężyła się, spadła z fotela na podłogę i już sztywna próbowała łapać powietrze. Robił jeszcze coś w stylu masażu serca, ale nic to nie dało...
Maciek nadal jest roztrzęsiony, bo pierwszy raz miał do czynienia ze śmiercią szczura. Ja byłam przy każdym usypianiu, więc jestem już "zaimpregnowana"... ale wyobrażam sobie, jakie to musiało być dla niego trudne...
Zrobił błąd, że wystawił ciało na balkon, zamiast schować w woreczku strunowym do lodówki... zamarzła i nie da się już raczej zrobić autopsji.

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt gru 21, 2012 1:13 pm
autor: Nietoperrr...
Strasznie mi przykro Haniu...

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt gru 21, 2012 1:31 pm
autor: akzi
:( bardzo mi przykro :( to musiał byc straszny widok i straszne doswiadczenie :(

Leć gwiazdko do nieba [*]

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt gru 21, 2012 3:17 pm
autor: majulina
[*]

Re: Maluty Hanki i Maćka

: sob gru 22, 2012 9:57 am
autor: unipaks
Przykro mi, Hanko...
dla Daithi [*]

Re: Maluty Hanki i Maćka

: czw gru 27, 2012 12:55 pm
autor: unipaks
Urodzinowe serdeczności i życzenia sto lat! :D Wszystkiego najlepszego :-*

Re: Maluty Hanki i Maćka

: czw gru 27, 2012 5:22 pm
autor: Hanka&Medyk
A dziękuję bardzo :) Czuję się tak staro... :D

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt sty 18, 2013 8:49 pm
autor: Hanka&Medyk
Czas zrobić noworoczne podsumowanie.

Z nami są:
  • Destra (Rattie's Love) - ur. 8.02.2011. Owieczka, chociaż zaczyna się przerzedzać. Cała w strupkach od bójek z Krówką. Miziasta, rozlazła (jak facecik kastrat :D w sumie też wykastrowana, przy okazji wypadnięcia uchyłku macicy), panicznie boi się zastrzyków i badań - ostatnio (we wtorek) na RTG zasikała i zakupkała dra Damiana w MedicaVet. W RTG robionym z powodu dziwnych szmerów w płucach wyszło, że serduszko ma przyklejone do opłucnej po PRAWEJ stronie klatki piersiowej. Podajemy Synergal, Furosemid i Prilium. Liczymy z dr Kacprzak-Kamińską na to, że zmniejszymy w ten sposób stan zapalny, a serce się odklei i wróci na swoje miejsce.
  • Aguta - ur. 11.02.2011. Szczur bezstresowy, ale też i niezbyt przepadający za dotykiem. Futerko jak u tego szczurasa na banerze forumowym - gęste, mięsiste i połyskujące. Ostatnio (we wtorek) wykryte szmery w płucach, więc dostaje Synergal.
  • Krówka - Hmm, może mi ktoś przypomnieć skąd ja ją mam? :D Nie mam na nią umowy adopcyjnej i za cholerę nie mogę sobie przypomnieć kto mi ją oddawał i w jakim jest wieku. Ale generalnie stan zdrowia BDB, tylko jest cała w strupach z powodu bójek w klatce :D Panikara i niezależne diablę. Na fotelu nie potrafi usiedzieć i zawsze przeskakuje na kanapę. Namiętnie zżera poszewki od pościeli (wczoraj wygryzła mi 2-centymetrową dziurę w ukochanej pościeli z mikrofazy flanelowej z dinozaurami :( ) i dewastuje polarowe wyposażenie klatki. Nie lubi miziania, trzymania na rękach i ogólnie bliskości człowieka, u weterynarza ciężko ją badać, bo wyrywa się jak na torturach, a denerwuje się tak bardzo, że ciężko stwierdzić, czy serce szaleje z powodu choroby, czy stresu...
  • Yumi - ur. ?.10(?).2011. Nie wygląda na swój wiek, bo nie wyrosła. Wiecznie zakatarzona i rozchrumkana, ale wg dr Rzepki taka już jej natura. Serduszko przyrośnięte do opłucnej i te sprawy. Od 2-3 miesięcy na stałe na Convenie. Poza tym jest w super stanie, futerko milutkie i błyszczące, nawet daje się miziać, ale też niezbyt chętnie. Woli się chować w przestrzeń między dolną a górną częścią oparcia naszej kanapy - kiedyś zrobię zdjęcie ;)
Za Tęczowym Mostem (chronologicznie):
Dziunia, Wilk, Gienia, Amiga, Omega (Emerald Moon), Gaja (Merchowe Pole), Utah (Merchowe Pole), Fufa, Albi, Daithi

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pt sty 18, 2013 9:45 pm
autor: Hanka&Medyk
Zapomniałam dodać, że Daithi też była z RL.

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pn lut 11, 2013 2:56 pm
autor: mmarcioszka
Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin siostrzyczki :urodziny: Jak tam Agutai reszta ogonów? Może jakieś zdjęcia?

Re: Maluty Hanki i Maćka

: pn lut 11, 2013 4:02 pm
autor: Hanka&Medyk
Aguta miała robione echo serca, ale nie dało się uzyskać dobrego obrazu serca zza płuc. Podajemy profilaktycznie Furosemid i Prilium, czekamy na reakcję na Convenie (decyzja dr Kasi - może pomóc zredukować stan powodujący zakłócenia w obrazie USG). Osłuchowo ciężko się do czegokolwiek przyczepić, RTG też BDB.