Strona 3 z 3

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn sty 24, 2011 11:13 pm
autor: irmusia
No własnie on nie jest całkiem oswojony. Nigdy mnie nie ugryzł, fakt, traktuje mnie jak mamę hehe, ale wiecie co było jak go wypuściłam, żeby "polatał"? Tak latał, że nie można go było złapać. Co prawda teraz puszczam go czasem po łazience ale musze go pinować bo po jakimś czasie "dziczeje".
Jakoś się boje robić mix szczurów. Co prawda nie gryzł świnki morskiej, ale raczej nie chce eksperymentować. Jak już to bym wolała zrobić spotkanie zapoznawcze na razie, tylko musze znaleźć kogoś kto ma szczura faceta.
Na razie Myszek ma dużą klatke, bo chciałam mu zapewnić dużo miejsca ale mam świadomość ze to zawsze klatka.
Ehh no faktycznie patrze teraz na niego i musze coś wymyślić, nie chce zeby był smutny. Mój pomysł z kanałami nie wydaje mi sie taki zły xD

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn sty 24, 2011 11:29 pm
autor: Niamey
ale szczur, bez względu na to czy dziki czy domowy, mówi tym samym językiem - świnka to zupełnie inny gatunek, a szczur ze szczurem powinny się dogadać. Tylko nie czekaj zbyt długo, bo skoro on był cały czas sam, to im starszy, tym będzie mu trudniej

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: śr mar 02, 2011 3:49 pm
autor: StasiMalgosia
O jaki ciekawy temat, że też wcześniej nie zauważyłam.
irmusia i jak szukasz towarzysza dla szczuraka? A szczur to szczur, niezależnie czy kanalarz czy hodowlany, dla niego pochodzenie towarzysza nie będzie miało znaczenia. U nas dzika Muka wspaniale zżyła się ze sadem, jej brata Agatona Sebastian właściwie nawet nie musiał łączyć ze swoimi chłopakami (mimo że dziki miał wtedy już 4 miesiące), Fabio u Blanki wysyłany jest na pierwszy ogień przy łączeniu bo taki jest ugodowy i pozytywnie nastawiony do szczurów. Na prawdę nie ma żadnych podstaw by twierdzić że dziki szczur może być połączony tylko z dzikim.

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: śr mar 02, 2011 4:38 pm
autor: lovekrove
Sytuacja bardzo podobna do mojej ;) Koniecznie spraw towarzystwo, mój dzikus pięknie się łączył, nigdy nie gryzł. Myślę, że z Twoim też nie powinno być problemów, tylko adoptuj szczuraka jak najszybciej! ;D

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn mar 07, 2011 12:08 am
autor: irmusia
No dobra. Dobra. No boje się jak nie wiem bo jak Myszek się nie zgodzi z nowym i jak bedzie nie tak, to co ja zrobie z nowym?? Nie mam miejsca na 3 klatke. Mam prośbę, napiszcie mi jak Wy oswajaliście dzikusa z domowymi. Czy mam nowego od razu wsadzić do klatki czy ma troche odsiedzieć sam... No i czy taki nowy moze być młody bo w sklepie w którym bym zamawiała nowego to pewnie bedzie młody tylko. Dopasowanego wieku pewnie mi sie nie uda. Uff...

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn mar 07, 2011 10:14 am
autor: smeg
Nie kupuj w sklepie, mnóstwo szczurkow z działu Oddam na forum szuka domów. mogą być dowiezione w dowolne miejsce w Polsce i być może uda Ci się nawet znaleźć dopasowanego wiekiem :) chociaż może być też młody, to nie jest przeszkoda. a szczury łącz tak samo jak dwa domowe - instrukcję masz w dziale Stadko. czyli nie od razu w klatce, ale najpierw na neutralnym terenie. Powodzenia :)

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn mar 07, 2011 1:03 pm
autor: lovekrove
Nie wiem, jak Twój, ale mój szczur się super łączył. Też obawiałam się, że mogą się nie polubić, ale zwyczajnie umówiłam się z oddającym, że jeśli się nie uda, to weźmie go do siebie z powrotem.

Łączyłam normalną metodą, napisaną tu: http://szczury.org/viewtopic.php?f=16&t=1149
Muffin na początku był zainteresowany bardzo nowym lokatorem, właził na niego i podskubywał w plecy, ja w panikę, ale póki nie ma długich, naprawdę głośnych pisków to wszystko jest w porządku. Z każdym następnym szczurem również nie było żadnych problemów przy łączeniu, także super. Pierwsze łączenie odbyło się, gdy Muf miał ok. 2 miesięcy. Oczywiście im wcześniej, tym lepiej ;) Trzymam kciuki, żeby się udało. Zajrzyj do działu adopcje i znajdź szczurka w wieku mniej więcej miesiąca. Jeśli byłby daleko to nic nie stoi na przeszkodzie znaleźć transport.

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: ndz mar 27, 2011 7:44 pm
autor: ania2832
... foty ! xD

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: czw kwie 21, 2011 8:53 pm
autor: irmusia
To ja. NO więc powiem tak- myszek ma kolege ale nie dogadują się chyba. Wczoraj zaczełam zapoznawanie czyli wziełam obu i zaniosłam do łazienki zeby sie zaznajomili. Zaczeli sie bić, walczyc, potem jakby lepiej, ale dziki się najeżył, zrobił się agresywny. Boję się, ze dla niego juz za pozno na znajomosci. Dziś zrobiliśmy to samo- ja i moj chlopak zanieslismy je do lazienki i zaczely od poczatku tak walczyc ze moj chlopak szybko je chcial rozdzielić, no i dziki ugryzł go mocno w palec i krew itp. chociaz wiem ze zrobił to nie chcacy, poniewaz moj chlop im sie wtracił. Teraz nie wiem co robic? poczytam forum jeszcze, ale to jest chyba specialny przypadek. Aha i jak szczurki "walczyły" to nie było krwi, ale nowy się widocznie bał. Pomożecie?

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn maja 16, 2011 11:26 pm
autor: Blanny
Pomożemy! :)
Mój Fabio w tej chwili ma około 7 miesięcy. (Stasiu, Małgosiu, dobrze liczę? Nie mogę znaleźć mojej kartki z datami, a mam kiepską pamięć..) W każdym razie ma na pewno ponad 6 miesięcy, ale 8 pełnych jeszcze nie. Jako maluch był naprawde przesłodki, nieufny, ale jak już zaufał - to bardzo czuły i kochany. Owszem, z wiekiem stał się terytorialny i trudniej akceptuje nowe szczury w stadzie, szczególnie dorosłe. Co innego dzieciaki - takie miesięczne, trochę porozstawia i tyle. Podczas łączenia ze szczurem w jego wieku i szczurem duuużo starszym, przejawia dość sporą agresję. W transporterze jest całkiem spokojny, ale w klatce bardzo zawzięcie broni terenu. Jednak z czasem można zaobserwować, że jego ataki są krótsze i rzadsze. Fakt - nie ustają póki co (jest z 'obcymi' krótki czas), bo Fabio ciągle walczy o dominację (w dwuosobowym stadzie nie powinien walczyć aż tak, ma tylko jednego 'przeciwnika').
Nie każdy szczur wędrowny z wiekiem wyrośnie na milutkiego i ufnego szczurka, nawet jeśli na takiego się zapowiada - trzeba się z tym liczyć. Szczególnie, jeśli trafi mu się równie nieufny i niespokojny towarzysz. (Kiedy Fabio mieszkał z Jimem, był bardzo ufny, pchał się na ręce. Kiedy zamieszkał z Nessie, stał się bardziej ostrożny w stosunku do ludzi.) Dla dzikusa najlepiej więc dobrać spokojnego, mizialskiego kolegę. Wtedy są duże szanse, że ogon będzie się od niego uczył.

Ja życzę Ci naprawdę dużo cierpliwości i powodzenia. Nie panikuj tylko, to najgorsze, co można zrobić.
I jak chcecie rozdzielać szczury podczas bitw - w rękawiczkach! Ja raz łapałam przerażonego Fabia, którego do krwi dziabnął Dante i zaliczyłam pięknie wbite zęby w palec. 8) Który notabene spuchł tak, że był grubszy dwa razy niż normalnie. :P Szczury wędrowne bronią się zaciekle, jeśli akurat walczą. Serio lepiej im wtedy nie wchodzić w paradę z gołymi rękoma.
I zastanów się, czy na pewno dasz radę i chcesz podjąć się wychowania dzikiego szczura, co może być żmudne, ciężkie i przynosić znikome efekty. Pamiętaj, że jeśli tylko pojawią się problemy, z którymi nie będziesz umiała sobie poradzić, warto przemyśleć oddanie ogonka komuś z forum, a nie trzymanie go non stop zamkniętego samego czy wypuszczenie na wolność.
Jeśli tylko znajdziesz w sobie duże pokłady siły, na pewno się uda! A ludzie tu, chętnie Ci pomogą.

Żałuję tylko, że tak późno tu zajrzałam.. Mam nadzieję, że jeszcze się odezwiesz. :)

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: wt maja 17, 2011 3:42 pm
autor: Niamey
irmusia, choć dla nas może to być trudne, to trzeba szczurom dać ustalić hierarchię - a to często oznacza fukanie, puszenie, piszczenie w niebogłosy, przytrzymywanie zębami i gonienie. Przerywanie i rozdzielanie, gdy chłopaki się ustawiają, tylko szkodzi, a Was naraża na ugryzienia. Trzeba się uzbroić w żelazne nerwy i nie bronić słabszego, bo to tylko wydłuża łączenie.

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: wt maja 31, 2011 1:03 am
autor: irmusia
Nie teraz to już na prawdę za póżno. Myszek ugryzł tamtego w ogon, krew mu troche poleciała, ale to nie miało sensu. On jest już za stary na kolegów. Stale się bili, w koncu oddalismy tamtego szczura z powrotem kolezance. Teraz myszek stał sie agresywny nawet do świnki morskiej, ktorą przedtem ignorował. Tamten szczur pogorszył tylko sprawę. Moja wina, mogłam się o koglege postarać już dawno, ale teraz to już za pózno. No trudno. Dzięki za porady wszystkie i uważam temat za zamknięty raczej.

Re: O tym jak znalazłam polnego myszka :)

: pn kwie 09, 2012 5:43 pm
autor: Minka.
Jak ze szczurkiem ?
Dodasz zdjęcia :)?