Strona 30 z 35

Re: Sfora z Pokątnej

: pt kwie 20, 2012 5:02 pm
autor: unipaks
Bardzo chcielibyśmy, żeby wieści nie były złe! Czekamy na relacje :)

Re: Sfora z Pokątnej

: pt kwie 20, 2012 7:27 pm
autor: Blanny
W zasadzie nie są aż, jakby mogły być.
Rzepka powiedziała, że Zero to okaz zdrowego szczura. ::) Serce bije mocno i prawidłowo, temperatura idealna, osłuchowo wszystko ok, zero guzów, nic go nie boli, poza kręgosłupem przy tyłku (bo na tej części zawisł, kiedy się szamotał pierwszy razem). Stwierdziła, że jak na moją opowieść, to aż dziw, że nie jest potłuczony bardziej.
Kazała mi go dziś obserwować i trzymać osobno w bezpiecznym miejscu, więc siedzi w transporterze tym dużym, plastikowym, a Jimi śpi w szufladzie mojej szafy... ::) Jutro rano na 10 mam go zawieźć do MedicaVetu i zostawić na obserwacji do 18. Rzepka chciałaby zobaczyć jego atak i wtedy go zbadać.
Powiedziała, że to nie jest raczej nowotwór czy guz, bo Zero nie ma żadnych problemów z chodzeniem, orientacją, trzymaniem pionu, itd. :)
Ma trzy hipotezy:
1. Zero uderzył się w głowę i ma obrzęk, który coś uciska. Dostał zastrzyk na zmniejszenie obrzęków i jeśli oto chodzi, to powinno pomóc.
2. Ma problem na tle neurologicznym, padaczkę.
3. Ma chore serce, które mu się zatrzymuje, a wtedy on wpada w panikę.

Re: Sfora z Pokątnej

: pt kwie 20, 2012 7:38 pm
autor: unipaks
Nie wiem, która z tych możliwości mogłaby być uspokajająca... chyba pierwsza pod warunkiem, że w przyszłości nie będzie żadnych następstw tego upadku i obrzęku... :-\
Ucałuj Zero i wygłaszcz, :-* mam nadzieję, że jutrzejszy dzień coś wyjaśni i nie będzie to nic złego!

Re: Sfora z Pokątnej

: ndz kwie 22, 2012 1:11 pm
autor: Blanny
Zero wrócił wczoraj do domu, Rzepka powiedziała, że nie miał żadnych ataków podczas pobytu w MedicaVecie, nie miał ich także wczoraj, ani dziś w nocy. Powiedziała, że gdyby w przyszłości znowu się pojawił taki atak, to żebym oczywiście od razu dała znać i przyjechała.
Dalej jestem przerażona i się boję, ale wygląda na to, że wszystko jest już dobrze. Zero to naprawdę pierdoła, być może faktycznie spadł skądś i walnął się w głowę. ::) Mam nadzieję, że nic takiego się już nie powtórzy...

Jimini jest słabiutki i tylko ciut ciut je serek truskawkowy. Już nawet na gerberki się obraził, bo musi je mlaskać. Nawet rozgotowanego kalafioru nie chce jeść. Je tylko rzeczy, które można lizać (kalafior lizał...), więc karmię go serkami, bo nie wiem, co innego by się mogło nadać...

Kilka fotek dla wytrwałych. :)
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
:-*
Obrazek

Re: Sfora z Pokątnej

: ndz kwie 22, 2012 1:40 pm
autor: Blanny
Licho, nie zauważyłam Twojego pytania. ;) Tak, Fabio ma jeszcze jajka. Wiem, że powinnam go wykastrować, ale to kastrowanie mnie tak przeraża...

Re: Sfora z Pokątnej

: ndz kwie 22, 2012 5:33 pm
autor: unipaks
Wieści o Zero jakby nieco uspokajające... ::) :) Miejmy nadzieję, że te ani podobne incydenty już się nie powtórzą!
A Jiminiego prosimy, niech się postara i je, żeby z sił nie opadł :-\
http://img35.imageshack.us/img35/7117/dscn1610v.th.jpg śliczny obrazek :)
http://img534.imageshack.us/img534/3780 ... 48t.th.jpg - Nawet o tym nie myśl... Moje! Nie oddam! :D ;)
Głaski ogonkom przesyłam :-*

Re: Sfora z Pokątnej

: ndz kwie 22, 2012 7:57 pm
autor: Blanny
Niestety Zero znowu miał atak... Jezu...
Teraz leży mi sztywny na kolanach...

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 10:57 am
autor: Licho
Moja szczura miała atak jak odkurzałam w pokoju. Myślałam, że to reakcja na dźwięk, ale atak sie powtórzył bez bodźców. Ona się zachowywała jak samobójca.
Niestety była upośledzona genetycznie (urodziła sie bez oka), więc liczyłam sie z jakąś wadą.

Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni na pozytywnie.
Biedny Zero....

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 2:48 pm
autor: zocha
Śliczni Ci Twoi ogoniaści :-*
http://imageshack.us/photo/my-images/82 ... 491rr.jpg/ Jimi jest uroczy, chudzinka z niego się zrobiła.
Przypomina mi PJ'a, też na starość tak schudł.
Mam nadzieję, że jeszcze odzyska apetyt. Życzę mu dużo zdrowia i siły! Ucałuj go w ten jego cudowny pyszczek.

http://imageshack.us/photo/my-images/29/dscn1576bg.jpg/ co za oczy i spojrzenie :)
http://imageshack.us/photo/my-images/846/dscn1482a.jpg/ piękny śpioch :-*
to zdjęcie jest świetne http://imageshack.us/photo/my-images/11/dscn1445q.jpg/ mina i poza obu genialna :D
http://imageshack.us/photo/my-images/83 ... 607ww.jpg/ :-*

Biedny Zero, co się z nim dzieję. Ciekawe czemu u weterynarza było wszystko ok, a potem miał znowu atak.
Trzymam kciuki za niego żeby to nie było nic poważnego. Mam nadzieję, że wreszcie się coś wyjaśni i będziesz wiedzieć czemu ma te ataki.

Wygłaszcz ogonki ode mnie i wycałuj w noski.

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 3:04 pm
autor: StasiMalgosia
Oj biedny Zero, oby nie było to nic poważnego. Trzymamy za niego i za Jimiego kciuki.

Obrazek

Nessie wygląda na tym zdjęciu jak taki niewinny aniołek :) Faktycznie niezły aktor z niego

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 5:29 pm
autor: unipaks
Kurczę, biedny ten Zero... I nadal pozostają spekulacje, co to mogłoby być ::) Mam nadzieję, że nie jest to atak paniki w duszności... :-\
A jakby filmik pokazać wetce?

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 6:59 pm
autor: Blanny
Dzięki wszystkim za miłe słowa... Bardzo się nam teraz przydadzą. :(
Właśnie Rzepka chciałaby filmik, ale ja nie jestem w stanie go dostać. Zero najczęściej dostaje ataku, gdy nie ma mnie w pokoju, tylko jestem np. w salonie. Zanim dobiegnę, to on leży już dziwnie wykręcony, z podkurczonymi i rozkrwawionymi łapkami...
Poza tym, raczej staram się go ratować, a nie kamerować. :-\
Teraz właśnie znowu miał atak. Zaraz właśnie będę dzwonić do Rzepki, żeby jutro rano nas może przyjęła i sama nie wiem, co wymyśliła. :-\

Dziękujemy za wszystkie głaski. :)

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 7:15 pm
autor: Eve
Holender, takie niepokoje u Was. Mam nadzieję że to, te ataki jakoś znikną i znowu będzie dobrze.
Zdjęcia jak zawsze świetne, liczę na .. nudny spokój, taki gdy wszystko jest piękne.
Wysyłam sforę ciężarówek dobrych fluidów, i pokłady dobrej, spokojnej energii.

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 7:20 pm
autor: unipaks
Mocno kciukamy za Zero, żeby to się uspokoiło! Ściskam i przesyłam pozytywne myśli :-*

Re: Sfora z Pokątnej

: pn kwie 23, 2012 9:09 pm
autor: Blanny
Dziękujemy, każde kciuki się przydadzą. :) Even, modlę się o ten "nudny spokój". ;)
Pani Ania powiedziała, żebym jutro przyjechała o 10 z Zero i zostawiła go na tak długo, aż dostanie ataku... Przyznam, że niezbyt mi się to podoba. :(
Powiedziała też, że jej najbardziej wygląda to jednak na padaczkę. Ja go zbada podczas ataku i to potwierdzi się, to dobierzemy leki i jakoś to będzie. Staram się myśleć pozytywnie...

Co do Jiminiego, to jest dzisiaj troszkę żywszy, zjadł pełen spodeczek danio waniliowego i dałam mu dokładeczkę, to troszkę podziubał i resztę doje w nocy, jak go znam. ;)
Reszta chłopców dostała gotowany ryż (trzy duże łyżki stołowe na głowę) z gerberkiem kurczaczek z dynią, czy coś takiego (dwie łyżeczki na głowę) i ogólnie była wyżerka. :D

Czas na coś, co wszyscy lubią. Fotki. :)
Danteś.
Obrazek
Tak właśnie wygląda lokum Jiminiego - po lewej jest nora, jak się dobrze przyjrzeć, Jimi ma w niej ogon schowany. ;)
Obrazek
No i Zero, godzinę po wczorajszym ataku, kiedy już praktycznie doszedł do siebie, ale wciąż leżał i bał się ruszyć chyba. Wypoczywał sobie tak na moich kolanach dwie godzinki, troszkę mu się przysnęło, a potem fruu! Zwiedzać, co się da i zjeść, co się da. ::)
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek