Strona 43 z 67

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 23, 2010 6:01 pm
autor: Angie1234
Malachit fajnie widzieć że jeszcze ktoś coś robi :)
jak przechodzę ze znajomymi przy zoologu i zaczynam zdanie że w takich sklepach... to kończą za mnie że tak, wiedzą, nie powinno sie trzymać zwierząt. jednak wielu mimo że wie, to i tak kupuje, bo wysiłek kontaktu z hodowcą to jednak wysiłek.

a więc rękami i nogami przeciw zoologicznym ze zwierzętami w środku. podaż=popyt. nie kupujmy tam zwierząt.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 23, 2010 6:18 pm
autor: merch
nie kupowac zwierzat to malo , najlepiej w ogole nie kupowac nic w sklepach , ktore prowadza zwierzeta, jakby milosnicy zwierzat omijali takie sklepy , szybko znikly by zwierzeta z zologow , zwlaszcza , ze zywe zwierzeta , to kiepski biznes , natomiast przyciagaja do sklepow , glownie dzieci i pozwalaja sprzedawac akcesoria.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 23, 2010 9:37 pm
autor: Nakasha
Tym bardziej, że teraz jest tyle sklepów internetowych, gdzie jest często o wiele taniej niż w stacjonarnych...

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 30, 2010 10:09 pm
autor: mizi128
Witam. pisze w tym temacie bo mam dylemat.
otoz niedawno zmarl nasz kochany szczurzy synek Bazylek. byl kupiony w naszym sklepie zoologicznym. Bazyl byl szczurkiem blue.
za miesiac moze dwa chce przygarnac dwojke chłopakow. zalezy mi na tym zeby jeden byl chociaz blue. w adopcji z tego co zauwazylam rzadko zdarzaja sie blue. i ciagle sie bije z myslami czy kupic w ostatecznosci z zoologa np blue ;/ a drugiego zaadoptowac. chociaz nie ukrywam, ze wolalabym zeby malenstwa byly od samego poczatku razem.
to jak juz sie zdecyduje to co robic??

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 30, 2010 10:11 pm
autor: klimejszyn
nie kupuj w zoologu. czy naprawdę aż tak ważny jest kolor ? dla koloru jednego szczura chcesz sprowadzić kilkanaście następnych, które będa tam cierpieć ?
zaadoptuj zwykłe kundelki, albo poczekaj aż pojawi się jakiś niebieściak..

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 30, 2010 10:47 pm
autor: alken
mizi, a nie warto poczekać na przykład na miot w hodowli (z prawdziwego zdarzenia) i jednego mieć blue a drugiego z adopcji albo oba z hodowli? a pamiętam, że kiedyś Iwonka bardzo chciała mieć szczurka blue i spadł jej jak z nieba :) chociaż zdarzają się naprawdę rzadko. i ona tez wtedy była zdesperowana i już chciała kupowac byle gdzie, ale się powstrzymała i na pewno tego nie żałuje.
u szczurków z hodowli jest większe prawdopodobieństwo że zdrowo dożyją końca swoich dni a nie będą cierpieć tak jak cierpiał Bazyl z zoologa, rozmnożony dla zysku przez jakichś nieodpowiedzialnych ludzi.
no i na koniec- czy aż tak ważny jest kolor? ja wiem że chciałabyś, żeby szczurek blue przypomniał Bazylka, ale sama wiesz że go nigdy nie zastąpi. to trudne i bolesne, ale nowe szczurki będą po prostu nowymi przyjaciółmi, o zupełnie innych charakterach, osobowościach.
ja adoptując szczurkę w kolorze agouti myślałam i miałam nadzieję, że będzie mi przypominać nieżyjąca już Myszę, a poza kolorem futerka w niczym jej nie przypomina. nic nie zastąpi przyjaciela, który odszedł. więc nie warto dla koloru kupować w zoologu, napędzać popyt. wraz z Twoim wymarzonym blue przyjdzie na świat kilka innych, które mogą być chore i nie wiadomo do jakiego domu trafią, a może nie do domu tylko do węża. a kupując go sprawisz, że urodzi się kilkanaście następnych, które podzielą ich los. i tak dalej.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 30, 2010 11:35 pm
autor: mizi128
ja na razie nie jestem zdesperowana,bo strata Bazyla jest zbyt swieza. po prostu chcialam zeby ktos mi rozwial i ukierunkowal mysli. i nie chodzi mi tu w kolorze o to że chce by byl podobny do Bazyla, po prostu szaraczki mi sie niezmiernie podobaja, sa cudne.
zastanawiam sie wlasnie nad jednym z tej hodowli. bo zdaje sobie sprawe z tego co sie dzieje w tych zoologicznych.
dzieki za otrzezwienie, hehe.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: ndz maja 30, 2010 11:49 pm
autor: ahejka
Poczytałam to i owo. Co piszą przeciwnicy i zwolennicy kupiowania w sklepie zoologicznym. Uważam, że "panuje" tutaj grupa paranoików, którzy określają, że szczurki ze sklepu "bebe", ale z hodowli, czy adopcji "czemu nie".
Takie zwierzaki ze sklepu także zasługują na dom, dlaczego mają mieć gorszy los? Żeby udowodnić coś sobie i innym? Bez sensu! Bo mają "gorsze geny"? A co do za selekcja? Gorsze? Mniej zdrowe? To nie znaczy, że gorsze, takim także można podarować to, co najlepsze. A zwierzaki takie były, są i będą sprowadzane do sklepów. Nic tego nie zmieni. A ktoś może im podarować "lepszą przyszłość" niż miałyby gdyby zostały w takim sklepie. Chyba, że właśnie o to chodzi? Co? Taka "walka z wiatrakami". Bezsensowne udowadnianie sobie czegoś. Tworzenie teorii.
Ponadto, zauważyłam też, jak wiele tu "dorabiania argumentów". Najpierw piszecie, że szczurki ze sklepów są "gorsze", chore, trzymane w małych klatkach. (Chciałam przy okazji tylko zauważyć, że obecnie w wielu sklepach warunki są bardzo dobre - np.,"Kakadu"). Gdy ktoś jednak obali ten argument, tłumaczycie się tym, że zwiększa się popyt. I tu zaczyna się błędne koło... Z kolei, gdy i ten argument ktoś obali, zaczyna się przytaczanie pierwszego, o "gorszych szczurkach", a także o strasznych warunkach w hurtowniach. Zauważcie tylko, że takie warunki będą ciągle, nie zmienią tego wasze protesty, ale osoba, która takiego szczurka, który trafi do sklepu, do siebie przygarnie, zapewnia mu lepsze warunki! A w końcu ktoś kupi takowego. TO MA SENS! Nie ważne, jak był transportowany, to go nie przekreśla! Jednak da się zauważyć nieznośną tendencję podziału szczurów na te "lepsze" i "gorsze". Hm... Pomyślcie choć trochę, zanim znów ślepo zaczniecie przytaczać swoje tendencyjne argumenty.
Do mnie dużo bardziej przemawia szczur siedzący w sklepie, który na pewno pragnie domowego kąta, niż taki, który taki kąt już ma.
A swoje pogadanki o popycie zostawcie sobie na lekcje przedsiębiorczości, bo chyba nie do końca to zrozumieliście.

P.S. Natomiast tacy, którzy szczurami karmią swoje zwierzęta będą ciągle! Nie kupują tylko w sklepach, zauważcie, że pojawiły się na forum osoby, od których tacy właściciele gadów sprytnie wzięli gryzonia.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 12:07 am
autor: dusiaczek
Już nie chodzi o to czy be czy nie, bo sa takie same. chodzi o to, żeby nie dawać niepotrzebnie zarobić ludziom je rozmnażającym. Terraryści kupują? Niech kupuja, nie mają wyjścia, muszą. Ale lepiej jest uświadamiać ludzi żeby nie napędzali biznesu. To tak jak z głosowaniem. moja babcia zawsze mówi że ona nigdzie nie głosuje bo jej głos nie jest warty. A pomyśl, że to samo powie jeszcze 10 tysięcy osób w polsce. Tak samo jest z kupowaniem. Jedna osoba stwierdzi "e tam moje 20 zł i tak im zysku nie przyniesie". Ale tak smao pomyśli jescze 100 osób i już mamy kupę kasy dla namnażaczy. Wg mnie nawet jedna osoba może wiele, a co dopiero kiedy się innych uświadamia.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 12:20 am
autor: Becia23
Gdyby nikt tych zwierząt z zoologicznego nie kupował, przestaliby je rozmnażać, bo marnowaliby pieniądze. Ot, taki sens w nie wspieraniu tego biznesu.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 6:36 am
autor: IHime
ahejka pisze:Gdy ktoś jednak obali ten argument, tłumaczycie się tym, że zwiększa się popyt. I tu zaczyna się błędne koło... Z kolei, gdy i ten argument ktoś obali, zaczyna się przytaczanie pierwszego, o "gorszych szczurkach", a także o strasznych warunkach w hurtowniach. A swoje pogadanki o popycie zostawcie sobie na lekcje przedsiębiorczości, bo chyba nie do końca to zrozumieliście.
To bardzo ciekawe, co piszesz, bo jak dotąd nie usłyszałam ani jednego dobrego argumentu, który obalałby ekonomiczną teorię podaży. Kilku całkiem poważnych ekonomistów mogłoby się zdziwić. Miejsce na pogadanki o popycie jest przede wszystkim w codziennym życiu. Jeżeli nie widzisz przełożenia teorii na praktykę, to kto inny powinien wrócić na lekcje.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 9:07 am
autor: Tili
Gdyby zieloni szli Twoim tokiem myslenia to do tej pory bylaby moda na futra z norek, szynszyli itp. Dzieki apelom do ludzi fermy zwierzat futerkowych przestaly sie oplacac i zauwaz chocby na Allegro ile jest ferm szynszyli do sprzedania. Wiadomo, ze nie odrazu Krakow zbudowano, ale czasem akcje na duza skale zaczynaja sie od takich for, im wiecej bedzie uswiadamiania tym szybciej sie skonczy mnozenie dla zysku. Kidys nie bylo segregacji smieci, dotacji dla wszelkich organizacji pomocy zwierzetom, nie bylo takiej nagonki na zle traktowanie zwierzat, panowala wieksza znieczulica, teraz nawet mniej ludzi je mieso po pokazaniu w tv paru scen z wybranych rzezni i pomysl, ze to zaczelo sie od paru os. W zoo nie wchodze do stref gdzie sa zywe zwierzeta, zeby mni zal nie bylo, a w chwilach zwiatpienia wyobrazam sobie samice, ktora cale zycie sprzedzila w plastikowym pudelku rodzac co chwile kolejne mlode. Tobie jest zal tych mlodych, a mi wlasnie tej samicy, ktora "modli" sie, zeby jej zywot w koncu sie skonczyl, a dzieki takim "dziewczynkom" jak Ty ona dalej musi rodzic.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 10:08 am
autor: alken
no właśnie, jak niby obalisz argument o popycie? dla mnie to jest jedyny, podstawowy argument, bo zwierze to nie zabawka, i nie powinno być obiektem handlu w sklepie, gdzie może być sprzedane byle komu. i jedynym wyjściem (póki co) jest nie brać udziału w tym chorym biznesie, dzięki czemu popyt może być mniejszy. jak na razie bojkot konsumencki to jedyna forma sprzeciwu która może dać efekty przy odpowiedniej liczbie osób.

a tak szczerze, to my szansy sklepowym szczurom dawać nawet nie możemy fizycznie, nie tylko z powodu naszych tendencyjnych teorii.
widziałaś ile jest szczurów do adopcji w dziale zwierzęta? wpadki, ciąże prosto z zoologa, niechciane prezenty, powody alergii, przeszkody w wyjeździe, interwencyjne, laboratoryjne. szczury w zoologach sobie będą, jak sama piszesz mają rewelacyjne warunki w dzisiejszych czasach, śliczne, małe, zdrowe, kolorowe, ludzie je będą sobie kupować, a my będziemy się na forum użerać ze skutkami takich zakupów. będziemy radzić jak oswoić zdziczałego gryzącego samca, adoptować dzieci zaciążonej w zoologu samicy, wysyłać do weta bo szczur się drapie, kicha i 'leci mu krew z nosa".

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 10:16 am
autor: yss
mizi: mam dla ciebie kompromis doskonały :)
adoptuj naraz dwie dziewczynki dowolnej maści. i zapisz się na miot u hodowcy, który będzie miał niebieszczaki. najwyżej na niebieszczaka trochę poczekasz, a w międzyczasie:
a] pomożesz dwóm szczurkom
b] będą razem, będą miały się z kim bawić
c] sprawa niebieszczaka pozostanie otwarta :) i kiedyś na pewno się uda.

Re: Dajcie szansę szczurom sklepowym...!

: pn maja 31, 2010 10:19 am
autor: alken
mizi chce chłopaków ;) a tak to cała reszta się zgadza:)