Strona 1 z 3

Sytuacja dosy? awaryjna.

: czw sie 24, 2006 8:58 pm
autor: Lady Makbet
Przepraszam, jeśli zakładam ten temat w złym dziale, lub, że wogóle go zakładam ale potrzebuje pomocy.
15 minut temu pewna dziewczyna przyniosła mi do domu małą szczurkę. Z jej miotu, mówi, że jak nie wezmę to wypuści bo jej nie potrzebna. Więc wzięłam. Malutka jest bardzo wystraszona, była wieziona na rowerze w kieszeni. Jest urocza więc postanowiłam, że ze mną zostanie.
Biedactwo chowa sie gdzie może, cała sie trzęsie. Położyłam na kolanach bluzę, ona się w niej zakopała. Stąd moje pytanie: Czy powinnam zostawić ją w spokoju czy próbować jakoś uspokoić, oswoić? Co mam zrobić, żeby się tak nie bała?

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:10 pm
autor: mazoq
mała pewnie miała traumatyczne przeżycia u tamtej ęteligentnej dziewczyny :?

daj jej chwilę odsapnąć, musi być w niezlym szoku

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:11 pm
autor: Asiu
Na razie chyba lepiej zostawić w spokoju. Niech sobie siedzi pod bluzą i przyzwyczaja się do zapachu. Skoro jest bardzo wystraszona, to na początek może nie serwować zbyt wielu nowych wrażeń.

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:17 pm
autor: Lady Makbet
Wystraszona jest niesamowicie. Kiedy wzięłam ją od dziewczyny poprostu był szał, żeby uciec. Teraz nie rusza sie, siedzi w bluzie.
Dziewczyna młode traktowała okropnie. Niechciany miot, na szczęście tylko 6 ogonków. Na 3 znalazła kupców a 3 chciała wypuścić (takie malutkie szczurki!) . Więc mój przyjaciel wziął jednego, chłopak drugiego. Ja miałam się zastanowić (kot.) ale przyjeżdża i mówi, że jak nie wezmę to wypuszcza bo za dzika :? A jaka ma być jak jest tak traktowana?
Więc wzięłam. No i teraz nie wiem jak z nią postępować. Jest w dużym szoku.

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:30 pm
autor: Asiu
No tak, kolejna 'wielbicielka' szczurów :sciana2: :zlosc:
Szczurcie jest u ciebie dopiero ok. godziny - to jeszcze strasznie krótko. Trochę to pewnie potrwa zanim się uspokoi, ale skoro jest młodziutka to raczej wszystko będzie dobrze i zapomni tą traumę. Myślę, że na początek jak najwięcej spokoju i stabilizacji. Powodzenia. Trzymam kciuki.

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:40 pm
autor: Lady Makbet
Taaaak. Bo to taki szpan iść ze szczurem na ramieniu. :bije:
Już prawie godzine siedzi w bluzie, nic nie je i nie pije. Nie wychodzi, nie rusza się. Czasem wychyla ryjek ale tylko na moment. Eh... Biedna mała.
A taka jest urokliwa... Łagodny, typowo dziewczęcy pyszczek, czarny grzbiet, różowy ogonek w czarne kropeczki. Urocza. Taka mała dziewczynka... Biedactwo...

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:48 pm
autor: Asiu
Masz już dla niej klatkę? Jeżeli tak, to pewnie w nocy, jak będzie super cicho i ciemno odważy się coś skubnąć albo napić. Bidula. Fajnie, że teraz ma ciebie :D

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:52 pm
autor: Lady Makbet
Właśnie to jest najgorsze. Loli (szczurka którą mam na przechowaniu, własność brata) może jej nie zaakceptować a nie chcę żeby miała jeszcze gorsze przeżycia. Dlatego zrobiłam dziury w pudełku po głośnikach (spore więc powinno na jedną noc być dobre), pościelałam i tam przenocuje. A rano po klatkę.
Boję się, że będzie bardzo płochliwa przez to jakie początki miała...

A jeszcze jedno... Podałam małej kropelkę wody na dloni, kichnęła. Potem podsunełam miseczkę i również kichnięcie. Co to może oznaczać?
Jest bardzo malutka, może można takiemu szczurkowi dać lekko ciepłe mleko, to działa uspokajająco...

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 9:59 pm
autor: Asiu
O mleku nic nie wiem, ale jogurciki owocowe na ogół cieszą się wzięciem - są słodkie, pyszne, a przy okazji może trochę by ją wzmocniły. No i sławetne Gerberki, ale pewnie nie masz teraz w domu. Z kichaniem na wodę nie wiem o co chodzi - może po prostu sobie nos pomoczyła...
Pudełko na noc będzie ok. Z Lolą absolutnie nie łącz, bo po pierwsze nie wiadomo jaka byłaby reakcja, a po drugie jeżeli malutka jest przeziębiona (kichanie), może sprzedać katarek Loli.

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:03 pm
autor: Lady Makbet
Wiem, że króliki mleko piją. Ale szczury? Nie mam z nimi dużego doświadczenia, oprócz Tupaka [*] i Loli. No i ciut szczura przyjaciela, Pontona, ale to tylko czasem. Jogurt... hm, poszukam czegoś. ;)
ano właśnie, poza tym nowa szczurka to dodatkowy stres dla małej. Zwłaszcza, że Lolita jest już dorosła i nie wiadomo jak by przyjęła nową. A no i ta ewentualna bakteryja. Pudełko musi na noc wystarczyć. A czy jeśli Mała pogryzie karton może to jakoś wpłynąć na jej zdrowie?

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:07 pm
autor: Asiu
Nawet jak pogryzie pudełko, to raczej go nie zje. Jak pogryzie, to znaczy, że nie jest z nią tak źle ;)
Tylko postaw pudełko w jakimś bezpiecznym miejscu na wypadek, gdyby się wydostała. Miałam kiedyś znalezionego szczurka na przechowaniu i pierwszą noc też spędził w pudełku, zamknięty w łazience, bo gdyby z pudełka uciekł byłby w łazience bezpieczny (mamy kota :evil:)

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:09 pm
autor: Lady Makbet
Kota też mam ale kocur sypia w piwnicy zamkniety bo jak śpimy robi sobie melanżyk w domu ;)
Ja i tak spać prędko nie idę więc będę miała na nią oko... A potem może też do łazienki..

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:13 pm
autor: Asiu
Z tą łazienką jest jeszcze jeden problem: jeżeli Mała jest bardzo maleńka, sprawdź czy się pod drzwiami nie przeciśnie. Średnia atrakcja: szukać totalnie wystraszonego mikroskopijnego szczura po całym domu ;)
Ten nasz chwilowy lokator to był ogromny szczuras :flex:

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:18 pm
autor: Lady Makbet
Drzwi mam nisko więc nawet mała myszka by nie przeszła. ;)
Chyba spróbuję wziąć ją na rękę. Zobaczę reakcję. No i zdejmę z kolan wkońcu i poszukam jakiegoś jogurtu czy troszke ciepłego mleka.

Sytuacja dosyć awaryjna.

: czw sie 24, 2006 10:21 pm
autor: Asiu
Jak masz bluzę z kapturem albo sporą kieszenią, możesz ją tam wrzucić. Przynajmniej będziesz mogła się swobodnie przemieszczać po domu.