Strona 1 z 1

starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: śr lis 23, 2011 3:22 pm
autor: kalinaj
Cześć. Chodziłam długo po forum ale nie mogłam znaleźć odpowiedź na moje pytania. Przed wczoraj dokupiłam mojej starszej szczurzycy (około 2 miesiące) młodszą i słabszą szczurzynkę (około 1,5 miesiąca) po czym zrobiłam wszystko jak było napisane na forum-łączyłam na neutralnym terenie, dałam im godzinę nawet dwie dla siebie, nie wtranżalałam się żeby mogły ustalić hierarchie- lecz moja starsza szczurzyca zaczęła tak atakowac tą małą,że ta piszczała wniebogłosy i DOSZŁO DO ROZLEWU KRWI u małej. Była zraniona na karku i uszach. Nie mogłam dłużej na to patrzec więc je rozdzieliłam. Nie wiem czy w takiej sytuacji dobrze zrobiłam? ??? Nie wiem czy w jakiś sposób powinnam skarcić tą starszą ? ??? Bałam się,że ta starsza zagryzie młodą więc je umieściłam w osobnych klatach obok siebie. Właśnie nie wiem czy dobrze to na nie wpłynie i co mam robic dalej?? jeszcze raz zacząć na neutralu?? Starsza jak tylko ją widzi próbuje ją pogryź i odczuwam wrażenie,że jest zazdrosna chociaż staram się poświęcaj jednej i drugiej tyle samo uwagi.
proszę o odpowiedź.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: śr lis 23, 2011 3:51 pm
autor: smeg
Wszystko dobrze zrobiłaś, niestety czasem tak się zdarza. Na razie postaw je w klatkach daleko od siebie, najlepiej w osobnych pokojach, żeby trochę o sobie zapomniały - tak na kilka dni, może tydzień. Następnie spróbuj od nowa łączenia na neutralnym terenie. Może tym razem wybierz jakiś "bardziej neutralny"? Np. w suchej wannie wyłożonej jakimś ręcznikiem, żeby Twoja starsza szczurzyca nie czuła się zbyt pewnie. Możesz też spróbować włożyć obie do transportera, a gdy starsza będzie agresywna, potrząsać nim, żeby ją trochę przestraszyć.

Co masz na myśli pisząc, że doszło do rozlewu krwi? Krew się lała strumieniami, czy młoda została lekko zraniona?

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: czw lis 24, 2011 3:20 pm
autor: yadire
Też proszę o odpowiedź założycielkę tematu, ponieważ mam bardzo podobną sytuację. Co prawda do rozlewu krwi u nas nie doszło, ale kiedy tylko młodsza Gala zaczyna piszczeć, ja panikuję i je rozdzielam. Dodam, że u mnie różnica wynosi około pół roku, Gala jest od Zoli dwa razy mniejsza...

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: czw lis 24, 2011 6:10 pm
autor: greenfreak
smeg pisze:Wszystko dobrze zrobiłaś, niestety czasem tak się zdarza. Na razie postaw je w klatkach daleko od siebie, najlepiej w osobnych pokojach, żeby trochę o sobie zapomniały - tak na kilka dni, może tydzień. Następnie spróbuj od nowa łączenia na neutralnym terenie. Może tym razem wybierz jakiś "bardziej neutralny"? Np. w suchej wannie wyłożonej jakimś ręcznikiem, żeby Twoja starsza szczurzyca nie czuła się zbyt pewnie. Możesz też spróbować włożyć obie do transportera, a gdy starsza będzie agresywna, potrząsać nim, żeby ją trochę przestraszyć.

Co masz na myśli pisząc, że doszło do rozlewu krwi? Krew się lała strumieniami, czy młoda została lekko zraniona?
Podpisuję się pod kolejną próbą na jeszcze bardziej neutralnym terenie. Co do ataków - zależy, na ile były groźne. Jak szczur szczura dziabnie w tyłek albo urwie pazura, to też potrafi się nieco krwi polać, ale nie są to znaczące obrażenia i takimi nie należy się zniechęcać. Jeśli to było "tylko" tyle, próbuj dalej. Na piski najlepiej w ogóle uwagi nie zwracać, bo nierzadko szczur piszczy jeszcze zanim drugi go dotknie, więc sztuczną panikę najlepiej olać.
Jeśli robi się naprawdę niebezpiecznie - uszkodzenia ciała są znaczące, zdominowany szczur jest naprawdę bardzo przerażony - to ja osobiście ze swoim doświadczeniem nie ryzykowałabym już dalszego łączenia tych samych osobników. Być może, jeśli pojawiłby się jeszcze jeden szczur i "okiełznał" tego agresywnego.
Co do metody z transporterem - tylko, jeśli to nie jest taki naprawdę ostry przypadek, bo mnie coś takiego skończyło się tym, że wacik ciachnął dzikusa na szyi i nie brakowało za wiele do żył. Ale ten wacik to naprawdę agresywny przypadek, ma na koncie dwa szczurze paluchy, akcję z dzikim i przyprawienie śp. Sapka o zejście na serce.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: czw lis 24, 2011 6:44 pm
autor: kalinaj
znaczy moja starsza szczurzyca ugryzła ją w 3 miejscach na uchu i na karku w dwóch miejscach. Leciała młodej krew ale jak się umyła to jej zaschło i teraz (po 2 dniach) nie ma prawie śladu. Ale wszędzie jak czytam to jest napisane, że jak NIE leci krew to wszystko dobrze a tu chociaż nie aż tak chyba dużo ale poleciała. A dzisiaj jeszcze jedno mnie zdziwiło bo gdy puściłam je razem na neutralnym terenie tylko że przymnie to młodsza zsikała się na starszą co to może oznaczać ?

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: czw lis 24, 2011 6:48 pm
autor: greenfreak
Ustalają dalej hierarchię ;) Wiesz, pisze się, że "póki nie leje się krew, jest dobrze", ale jeśli nawet się poleje, to też nie musi oznaczać tragedii. Nawet w zgranych stadach zdarzy się jakiś dziab.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: czw lis 24, 2011 6:51 pm
autor: treehouse
Kiedy ja łączyłam swoje szczurki, to obsikiwały się wzajemnie. I młode starszą i starsza młode i młode siebie nawzajem. Każda z nich była okroplona i każda okropliła każdą. Z tymże u mnie nie było gryzienia i ranek, wiec przyjęłam to jako oznakę zapoznawczą.

: pt lis 25, 2011 10:38 am
autor: kalinaj
teraz mam kolejną nowość,bo znów puściłam-już na ich kocyku wspólnym na łóżku-obydwie panie i zaczęły się tarmosić i bawić, mała była nawet zadowolona więc im nie przerywałam ale po jakimś czasie ta starsza zaczęła na nią wskakiwać i ją tak jakby gwałcić młoda nie wyglądała na przestraszoną ale tak dziwnie trzepotała uszkami (przypominam, że obie to na pewno samiczki) nie wiedziałam co zrobić to je rozłączyłam i nie wiem czy dobrze zrobiłam ? i czy to jest normalne czy tylko moje szczurzyce są jakieś inne ? ???

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: pt lis 25, 2011 10:43 am
autor: Hanka&Medyk
Jeśli mała "trzepotała" uszami i się wyginała, to oznaka rui. Zachowanie obu w tej sytuacji jest całkowicie normalne :)

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: wt gru 13, 2011 2:36 pm
autor: Plastycyzm
Witam.
Od lekko ponad roku posiadam 2 dorodne samce. Niestety mimo dużej przestrzeni, którą mają dla siebie coraz częściej zdarza się, że większy szczur jest bardzo agresywny w stosunku do swojego kompana z klatki. Doszło już raz do rozlewu krwi, często muszą być rozdzielane, ponieważ gdy większy wpadnie w szał to nie ma przebacz. Drugi szczur nie jest od niego dużo mniejszy, ale widać, ze boi się go i jest zestresowany. Nie mogę ich zostawić samych np. na cały dzień w obawie, że mniejszemu może stać się duża krzywda. Poważnie zastanawiam się nad wydaniem komuś większego szczurka, że rozdzielić je na stałe, czy jest to w takiej sytuacji dobry wybór? Szczurki zostały zabrane z laboratorium i wręczone mi w parze, dlatego obawiam się, że źle mogą znieść rozłąkę, ale z drugiej strony nie mogą również przebywać razem.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: wt gru 13, 2011 3:58 pm
autor: Flaumel
Hej, jeśli chodzi o samce: możesz jeszcze wykastrować agresora.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: śr gru 14, 2011 7:36 pm
autor: Plastycyzm
Jakaś inna rada oprócz kastracji? Chciałam opinii i rady na temat rozłączenia ich.

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: śr gru 14, 2011 8:00 pm
autor: Flaumel
Rozłączanie ich nie jest najlepszym pomysłem: jak wiesz szczury są zwierzętami stadnymi i źle znoszą samotność, dlatego kastracja jest całkiem niezłym pomysłem: oddzielisz je na czas przed zabiegiem + okres wyciszania, a potem będą mogły cieszyć się stadem :)

Re: starsza szczurzyca bardzo agresywna proszę o pomoc !!

: pt sty 10, 2014 11:08 am
autor: molly119
WItam mam swojgo szczurka Remiego i ma rok , nie dawno adoptowalam Reja 1,5 roku ,niestety jak tylko sie zobaczyly sa agresywne do siebie ,atakuja do krwi , skad wiem? wlozylam reke miedzy nich i ten starszy dziabnal mnie tak ze skore mialam przecieta do miesa;/ Teraz wyczuwaja sie nawet w innych pokojach, a najgorsze jest to ze obydwa sa do mnie agresywne , gdy chce je dotknac to sie rzucaja, bardzo sie boje ich i mimo iz Remi mnie nigdy nie ugryzl to rowniez obawiam sie ze mnie ugryzie a nastawienie ma bojowe, juz nie wypuszczam ich z klatki ani boje sie brac na rece;/ co teraz? o laczeniu mozna zapomniec w ich przypadku to nie realne;/