Strona 1 z 1

Mały szczurek oddycha buzią

: sob sty 05, 2013 11:17 pm
autor: Ernie
Niedawno urodziły się mojej szczurzycy 9 szczurków (wczoraj). Niestety je odrzuciła i ja zaczęłam je karmić. NIestety jeden z nich jak trochę dostał mleczko z pipety, to później był cały siny, zginał się w pół i oddychał ciężko buzią. Jeszcze niewydawał wogóle dźwięków przy karmieniu (wcześniej za każdym razem wszystkie piszczały). Niewiem co mu jest, od czego tak się dzieje i niewiem jak zapobiec. Pomóżcie!

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: sob sty 05, 2013 11:19 pm
autor: noovaa
Nie ma szansy na odkarmienie takich maluszków przez człowieka jeśli mama nie chce karmić :(

On mógł się zakrztusić, albo może mieć niewydolność serca i stąd duszności.

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: sob sty 05, 2013 11:21 pm
autor: Ernie
noovaa pisze:Nie ma szansy na odkarmienie takich maluszków przez człowieka jeśli mama nie chce karmić :(

On mógł się zakrztusić, albo może mieć niewydolność serca i stąd duszności.
Byłam u weterynarza i powiedział że mogę karmić tylko trzeba być cierpliwym bo one niechętnie jedzą. A niema jakiegoś sposobu żeby znowu wrócił do normy?

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: sob sty 05, 2013 11:25 pm
autor: noovaa
Nie sądzę żeby weterynarz kiedykolwiek się tym interesował, a co dopiero próbował. Ale doświadczenie użytkowników mówi że szczurki tego nie przeżywają :/ .

A czym kazał karmić ?

Nie sądzę żebyś mogła mu pomóc. Jeśli ma problem z sercem, to prawdopodobnie odejdzie jako pierwszy. Jeśli to zakrztuszenie, to myślę że mu przejdzie. Co nie zmienia faktu, że na Twoim miejscu nie robiłabym sobie nadziei.

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: sob sty 05, 2013 11:27 pm
autor: Paul_Julian
Moze napisz do Wuwuny, ona ma zarejestrowaną hodowlę. http://www.szczury.org/memberlist.php?m ... ile&u=7156 Po karmieniu trzeba tez masować brzuszki. Nie wiem, czy sie da odkarmić takie maleństwa.
Próbuj mamie podtykać maluchy jakos :(

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 12:05 am
autor: Ernie
Teraz kolejny się zadławił. Po prostu mleczko (specjalne w proszku dla szczeniąt kazał) wlatuje im przy jedzeniu do noska. Niewiem co zrobić aby im oczyścić dziurkę z noska. Masuję i do góry nogami je przetrząsam ale małe efekty. :(

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 8:49 am
autor: unipaks
Próbowałaś skłonić maluszki do spijania kropelki mleka z palca? Lepiej chyba byłoby, żeby zlizywały tak, niż były karmione z pipetki. Mleko z zatkanego noska można odessać malutką gruszką niemowlęcą, taką dla noworodków z apteki, przystawiając jej końcówkę do nozdrzy; jeśli nie ma, trudno, trzeba samemu spróbować.
Dla maluszków lepsze od szczenięcego byłoby kocie albo mleko dla noworodków NAN (chyba Nestle), tylko musi być nieco gęstsze; trzeba robić malutkie porcje, bo za każdym razem musi być świeże, każdorazowo potem delikatnie palcem lub wacikiem masuje się brzuszek. Trzeba też pilnować czystości okolic genitaliów.
Przystawiaj je do matki, może w którymś momencie podejmie karmienie i opiekę; musi być dobrze karmiona i sporo pić.
Maluszki muszą mieć cieplutko, ale nie za gorąco - pamiętaj że same się od (owiniętej skarpetą ) butelki z ciepłą (nie gorącą!) wodą nie odsuną.
Wątpliwe, czy się uda w przypadku takich maleństw :-\ byłoby cudownie, gdyby mama podjęła opiekę albo jakby się znalazła zastępcza, karmiąca swoje dzieciaczki szczurzyczka...

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 4:22 pm
autor: Ernie
unipaks pisze:Próbowałaś skłonić maluszki do spijania kropelki mleka z palca? Lepiej chyba byłoby, żeby zlizywały tak, niż były karmione z pipetki. Mleko z zatkanego noska można odessać malutką gruszką niemowlęcą, taką dla noworodków z apteki, przystawiając jej końcówkę do nozdrzy; jeśli nie ma, trudno, trzeba samemu spróbować.
Dla maluszków lepsze od szczenięcego byłoby kocie albo mleko dla noworodków NAN (chyba Nestle), tylko musi być nieco gęstsze; trzeba robić malutkie porcje, bo za każdym razem musi być świeże, każdorazowo potem delikatnie palcem lub wacikiem masuje się brzuszek. Trzeba też pilnować czystości okolic genitaliów.
Przystawiaj je do matki, może w którymś momencie podejmie karmienie i opiekę; musi być dobrze karmiona i sporo pić.
Maluszki muszą mieć cieplutko, ale nie za gorąco - pamiętaj że same się od (owiniętej skarpetą ) butelki z ciepłą (nie gorącą!) wodą nie odsuną.
Wątpliwe, czy się uda w przypadku takich maleństw :-\ byłoby cudownie, gdyby mama podjęła opiekę albo jakby się znalazła zastępcza, karmiąca swoje dzieciaczki szczurzyczka...
dziękuję bardzo ale już mic się nieda poradzić. Rano wszystkie 9 szczurków odeszły. Możliwe że miały jakieś problemy z oddychaniem bo dzień wcześniej przed narodzinami poszłam do weterynarza z samiczką na zastrzyk na odrobaczenie. Lekarz mi niepowiedział że Białka jest wciąży , a ja ją już kupiłam ciężarną tylko dopiero przy porodzie się dowiedziałam. Starałam się jak najlepiej, karmiłam przez cały dzień (nawet w nocy), ale widocznie coś źle robiłąm. Próbowałam je uratować ale nic z tego niewyszło. :( szkoda że wcześniej mi nikt niepowiedział :(

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 4:24 pm
autor: Ernie
ten zastrzyk mógł im zaszkodzić, bo następnego dnia jak poszłam do weterynarza i powiedziałam że zaszła taka sytuacja to się zdziwiła że one wogóle przeżyły. :(

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 4:52 pm
autor: emi2410
Strasznie przykro...

Jeśli nie masz drugiej szczurzycy, to poszukaj jakiejś panienki do adopcji żeby Twoja szczurcia nie była samotna. Nowa szczurcia będzie dużym pocieszeniem w tej sytuacji.

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 5:07 pm
autor: noovaa
Nie robiłaś nic źle. Nie znal osoby której udałoby się odkarmić oseski od pierwszego dnia. Podrostki tak, ale od urodzenia zwyczajnie człowiek tego nie potrafi. Przykro mi.

Re: Mały szczurek oddycha buzią

: ndz sty 06, 2013 7:25 pm
autor: Ernie
O szczurzycę się niemartwię bo to ona była kupiona dla towarzystwa dla szczura (wykastrowany więc niema problemów z ciążą). Przykro że starałam się, w nocy też je karmiłam ale to jednak bardzo trudne zadanie. Szkoda że wtedy lekarz niewykrył u niej ciąży :(