Strona 1 z 1

Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 7:22 pm
autor: neyiell
Ozzy i Gizmo pogryzły się przy pierwszym spotkaniu. Łysy ma dwie rany otwarte, dosyć głęboko rozciętą skórę. Co mam zrobić? Gizmo nie chce się ruszać, trzęsie się. Chcę mi się płakać, proszę o szybką pomoc!

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 7:28 pm
autor: neyiell
Obrazek

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 7:29 pm
autor: neyiell
Obrazek

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 8:19 pm
autor: Paul_Julian
To się samo zasklepi, bez obaw. Wygląda groznie, ale to tylko pękniecie skóry. Popryskaj Octeniseptem, i trzymaj na ręczniczkach papierowych, jutro będzie tylko cienki strupek.

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 8:35 pm
autor: neyiell
Gizmowi również spadła temperatura ciała, jego ogon jest niemal lodowaty. Czy to normalne?

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 8:51 pm
autor: Paul_Julian
To juz nie wiem, jesli reszta ciała tez jest chłodnawa, to moze lepiej zadzwonić gdzies do lecznicy ? Szczury używaja ogona do regulacji temperatury. Ale u zdrowego szczura powinien być ciepły brzuszek i ciepłe uszy. Łapki różnie, bywają chłodne, ale powinny byc różowe, i pazurki też powinny być różowe i jednolite w kolorze.

Szcerze mówiąc to nie widza za bardzo powodu dlaczego miałby tak zareagowac na rankę. Sowa miała identyczne ranki ( choć ciut mniejsze ) i tez była małym półgolaskiem i nawet nie zwróciła uwagi. Podobnie gdy taką ranę mial dorosly ofutrzony szczurek.

Jesli Gizmo czuje sie dobrze - bryka, ma ciepłe uszy, apetyt itd. - to myslę, ze nie ma co sie martwić. Mozesz mu jedynie dorzucić polarków.

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 9:39 pm
autor: neyiell
W sumie szamie jak zawsze, czyli dużo. Jedynie utyka na tę łapkę. Zobaczę jak będzie w nocy, bo między 3/4 nad ranem zawsze udaje kangura skacząc po klatce. Martwię się też o to, że znów będzie problem z łączeniem... Gizmo już bardziej nie urośnie, a z tego co zauważyłam, to jedyne czym zawinił, to próbia położenia łapek na grzbiecie Ozza. Kiedy znów próbować? Stosowałam się do wskazówek, ale to jak widać nie pomogło :c Dorzuciłam nawet pierwsze spotkanie w wannie, której obaj nie cierpią...

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: wt kwie 19, 2016 10:05 pm
autor: Paul_Julian
Spróbuj jak sie ranka zablizni na tyle żeby sie nie otworzyła. Sowie też sie własnie obrywało za "kładzenie łapek" i bycie upierdliwym kajtkiem. To nie jest rana taka, zeby kogos zranić, tylko najpewniej zahaczenie zębem albo pazurem. Łysolce nie mają ochronnego futra, zeby zamortyzowac pacnięcie łapą w bójce.
Cierpliwości w łączeniu. Z czasem tych bójek będzie mniej, Ozz sie przyzwyczai , że jest jakiś pętak obok. Ile jeszcze potrwa to nie mam pojęcia, ale na pewno sie uda :)

Re: Rany otwarte! SZYBKO, WAŻNE

: śr kwie 20, 2016 6:01 am
autor: neyiell
No to zostaje mi tylko próbować. Myślałam, żeby co dobę zamieniać chłopaków klatkami. Aby przyzwyczaiły się do zapachu.