Lili - mały ogonek.
Moderator: Junior Moderator
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Uff
To nasze kontakty uległy polepszeniu ha! No tak bo ja ich nie łapie tylko głasiam grzecznie i delikatnie za uchem. Choć o miłości ja bym jeszcze nie mowiła, bo nadal się boją hehe. Ale robimy postępy i to mi się podoba 




Re: Lili - mały ogonek.
daj im chwilkę moja Mi też była obsrana, czasem jeszcze jest ale to poprostu taki charakter jest 
z tymi obsrańcami trzeba ostrożnie bo do końca zycia bedzie takim małym tchurzem
z tymi obsrańcami trzeba ostrożnie bo do końca zycia bedzie takim małym tchurzem

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ...
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Dajemy im czas
Napewno żle u nas nie będą miały ja już je pokochałam strasznie i nie wyobrażam sobie oddania czy tego, że mogła by im się dziać krzywda
W końcu to moje śliczne maleństwa są.. 




Re: Lili - mały ogonek.
ja to kocham wszytskie ogony twoje też 

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ...
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Kupiłam im dzś immuno up junior, i wsadziłam teraz 1/4 tabletki do poidełka bo to są rozpuszczalne tabletki. Mam nadzieje, że beda piły i małej kichanie przejdzie.
Wyjeliśmy je dziś na łóżko zostawiając sama kuwete, najpierw wzieliśmy obie w dłonie gdyż razem czują się lepiej. Zrobiliśmy im z dłoni gniazdko i tak siedzieliśmy dośc długo, Były spokojne nawet się myły a Roxy zasypiała. Lili jednak uruchomił się tryb zwiedzania i zaczęła się kręcić więc wypuściliśmy obie dziewczynki na zabezpieczone łóżko (obie nauczyły się już skakać :/nie jest łatwo). Mała (Roxy) bardziej lgnie do mojego chłopaka, jest ciekawska i nie biega jak opentana. Pochodziła, pozwiedzała a później weszła do kuwety i siedziała tam jedząc i myjąc się, później zasnęła. W Lili w tym czasie wstapił diabeł jakiś. Biegała jak szalona w tą i spowrotem od mojego chłopaka do mnie i szukała miejsc do ukrycia się. Pobiegała, pozwiedzała (Mojego faceta nadal unika choć to przy nim się chowała, ale nadal obserwowała go czujnie czy się nie zbliża a jak tylko drgnął to siup lota do mnie. ) Daliśmy im sporo czasu na łóżku i Lili w sumie podchodziła do mnie i dawała się bez problemu głaskać, opierała się tez podczas głaskania przednimi łapkami o moją rekę
Choć jeszcze na nią nie wchodzi i woli przeskoczyć
Jest coraz lepiej. Włożone do klatki już nie uciekają jak by się polowanie rozpoczynało hehe Uspokoiły się co nas bardzo cieszy. Roxy to mały wrzaskun jest jednak bo jak już przestaje jej się podobać sytuacja piszczy przeraźliwie, Lili to diabelnie szybki milczek 
Wyjeliśmy je dziś na łóżko zostawiając sama kuwete, najpierw wzieliśmy obie w dłonie gdyż razem czują się lepiej. Zrobiliśmy im z dłoni gniazdko i tak siedzieliśmy dośc długo, Były spokojne nawet się myły a Roxy zasypiała. Lili jednak uruchomił się tryb zwiedzania i zaczęła się kręcić więc wypuściliśmy obie dziewczynki na zabezpieczone łóżko (obie nauczyły się już skakać :/nie jest łatwo). Mała (Roxy) bardziej lgnie do mojego chłopaka, jest ciekawska i nie biega jak opentana. Pochodziła, pozwiedzała a później weszła do kuwety i siedziała tam jedząc i myjąc się, później zasnęła. W Lili w tym czasie wstapił diabeł jakiś. Biegała jak szalona w tą i spowrotem od mojego chłopaka do mnie i szukała miejsc do ukrycia się. Pobiegała, pozwiedzała (Mojego faceta nadal unika choć to przy nim się chowała, ale nadal obserwowała go czujnie czy się nie zbliża a jak tylko drgnął to siup lota do mnie. ) Daliśmy im sporo czasu na łóżku i Lili w sumie podchodziła do mnie i dawała się bez problemu głaskać, opierała się tez podczas głaskania przednimi łapkami o moją rekę




Re: Lili - mały ogonek.
lepiej daj im doraźnie odrazu żeby zjadły
zanim wypiją z poidla minie kupa czasu a potrzebujesz wyleczyć co nie ?
immu do poidła daje się żeby podnieść odporność a nie leczyć, daj im porcję do kaszki ziemniaka gerberka
fajnie że się coraz bardziej doghadujecie
ale jak nie chcesz problemów proponuje zrobić jak piszę.
u szczura mega szybko rozwijaja się wszystkie choroby, zanim wypije całą wode z poidla może już się to przerodzić w zapalenie pluc.
a wtedy ciężko jest
zanim wypiją z poidla minie kupa czasu a potrzebujesz wyleczyć co nie ?
immu do poidła daje się żeby podnieść odporność a nie leczyć, daj im porcję do kaszki ziemniaka gerberka
fajnie że się coraz bardziej doghadujecie
ale jak nie chcesz problemów proponuje zrobić jak piszę.
u szczura mega szybko rozwijaja się wszystkie choroby, zanim wypije całą wode z poidla może już się to przerodzić w zapalenie pluc.
a wtedy ciężko jest

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ...
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
One pija bardzo dużo wody w ciągu dnia schodzi połowa poidełka. Podać doraźnie tylko w jaki sposób podać tabletki które są do rozpuszczenia w wodzie, mam je skruszyć i podać z jogurtem ? Zobacze rano ile wypiły wody i jak coś to pokombinuje z podaniem małej.




- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Mam dziwne wrażenie, że Roxy ma uczulenie na sciółkę. W sklepie była trzymana w trocie, a piszecie tu że on uczula. U nas jest co prawda granulat...
Dziś wstawiłam im domek znów do klatki, wyścieliłam go puchatym polarkiem więc będą miały ciepło. Wymieszłam tabletke z jogurtem i troszkę tam liżą to z miseczki więc jakąś dawke leku otrzyma. Roxy nadal kicha, ale mam nadzieję że jej minie choć mam wrażenie że kicha coraz częściej. Z noska jej co prawda nic nie leci ...
Dziś wstawiłam im domek znów do klatki, wyścieliłam go puchatym polarkiem więc będą miały ciepło. Wymieszłam tabletke z jogurtem i troszkę tam liżą to z miseczki więc jakąś dawke leku otrzyma. Roxy nadal kicha, ale mam nadzieję że jej minie choć mam wrażenie że kicha coraz częściej. Z noska jej co prawda nic nie leci ...




Re: Lili - mały ogonek.
To moze odwiedź weterynarza ?
twoje obawy wtedy znikną ??
a tym czasem zabież na 3-4 dni granulat z klatki wymyj wszytsko wyparz goraca wodą i zobacz, jezeli to uczulenie powinno przejść.
jeżeli nadal będzie kichać to do weta.
proponuje jednak robic codzienna kurację tym immu tak jak pisałam, zmusić je do zjedzenia ( nie tak ze cos tam skubią, maja zjeść całe ! )tych tabletech przez 10 dni.
ty jak jestes chora biezesz lekarstwa codziennie tyle co przepisał lekarz a nie skubiesz sobie po mału, tak tez szczurom daj.
powinno przejśc.
niestety ale zwierzaki z zoologa tak mają.
twoje obawy wtedy znikną ??
a tym czasem zabież na 3-4 dni granulat z klatki wymyj wszytsko wyparz goraca wodą i zobacz, jezeli to uczulenie powinno przejść.
jeżeli nadal będzie kichać to do weta.
proponuje jednak robic codzienna kurację tym immu tak jak pisałam, zmusić je do zjedzenia ( nie tak ze cos tam skubią, maja zjeść całe ! )tych tabletech przez 10 dni.
ty jak jestes chora biezesz lekarstwa codziennie tyle co przepisał lekarz a nie skubiesz sobie po mału, tak tez szczurom daj.
powinno przejśc.
niestety ale zwierzaki z zoologa tak mają.

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ...
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Miseczka została wylizana do czysta, już dostały kolejną dawkę. Więc jedzą ... jest dobrze.
Mam nadzieję, że to pomoże. Ze ściółką dziś zrobie porządek, może to tez pomoże.
Moje małe urwisy dziś w nocy zdjęły daszek z domku, pewnie ciasno im było to sobie raz dwa poradziły, i polarek z domku wyciągnęły w niewiadomo jakim celu..
Mam nadzieję, że to pomoże. Ze ściółką dziś zrobie porządek, może to tez pomoże.
Moje małe urwisy dziś w nocy zdjęły daszek z domku, pewnie ciasno im było to sobie raz dwa poradziły, i polarek z domku wyciągnęły w niewiadomo jakim celu..




Re: Lili - mały ogonek.
pewnie bylo im gorąco 

Za TM : Marysia Tutuś Kleo Gucio
Mała Mi uciekła ...
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Miały podwójny polarek i jedną warstwe wywaliły
Wyścieliłam im, żeby małej było ciepło. Klatka została dziś dokładnie wymyta i wyparzona, porozkładałam im ręczniczki papierowe. W sumie to mała nadal śpi w domku, a Lili na najwyższej półce, może nie może się wyspać przy Roxy bo ta ciągle kicha.
W poniedziałek jedzemy do weterynarza jak jej się nie polepszy to już ustalone.
Dziś znów je wyjeliśmy na łóżko, biegały swobodnie. Lilka urosła przez ten tydzień i to widać od razu tak właśnie zwróciliśmy na to uwagę, że jest ze dwa razy większa niż maleństwo. Jednak ona nadal ucieka, jak jest na łóżku. Więc wzielismy obie na kolanka, mała była u mnie Lili u mojego chłopaka. Przez co na jego specjalnym szczurzym sweterku powstała spora dziura i masowa produkcja bobków. Ona go naprawde nie lubi chyba bo u mnie sie tak dziko nie zachowywała gdy brałam ją na kolana
Malutka siedziała spokojnie, nawet prawie zagłasiana zasnęła, ale w tej chwili Lilka znów zaczęła się szwendać a gdy jedna widzi drugą nakręcają się obie i zaczynają obie szaleć i wędrować.
Musze im zdjęcia w końcu porobić aparatem konkretne 
Dziś znów je wyjeliśmy na łóżko, biegały swobodnie. Lilka urosła przez ten tydzień i to widać od razu tak właśnie zwróciliśmy na to uwagę, że jest ze dwa razy większa niż maleństwo. Jednak ona nadal ucieka, jak jest na łóżku. Więc wzielismy obie na kolanka, mała była u mnie Lili u mojego chłopaka. Przez co na jego specjalnym szczurzym sweterku powstała spora dziura i masowa produkcja bobków. Ona go naprawde nie lubi chyba bo u mnie sie tak dziko nie zachowywała gdy brałam ją na kolana
Malutka siedziała spokojnie, nawet prawie zagłasiana zasnęła, ale w tej chwili Lilka znów zaczęła się szwendać a gdy jedna widzi drugą nakręcają się obie i zaczynają obie szaleć i wędrować.




Re: Lili - mały ogonek.
Jakie dziewuszki śliczne
Wygłaskaj koniecznie
Może i mnie się uda chociaż pogłaskać swoje niedługo 
- Lilien
- Posty: 681
- Rejestracja: pn mar 12, 2012 2:31 pm
- Numer GG: 8356274
- Lokalizacja: Lubartów/Lublin
Re: Lili - mały ogonek.
Watek im być może jutro w końcu założe i pokaże moje ponny na zdjęciach 
Tylko teraz moje panny zwariowały, Roxy po kilku wizytach u weterynarza wyzdrowiała i co za tym idzie? Opętało ją, jak zwykel była spokojna i miła tak teraz pokazuje co potrafi. Lili jest dosłownie zastraszona, a mała podchodzi do niej i ją gryzie, w kark za łapki i za ogon. Lili do tej pory nigdy nie piszczała, a teraz piszczy ilekroć Roxy do niej podchodzi ucieka od niej gdzie tylko może :/ A jak nie piszczy to siedzi jak sparaliżowana ze strachu. Żeby to trwało dzień dwa to ja rozumiem, ale takie zachowanie ciagnie się już ponad tydzień i robi się coraz gorsze. Na wybiegu Lili szuka schronienia u mnie Roxy zaraz biegnie za nią i ją przegania, obie traktuje jednakowo więc nie wiem skąd tu mogła by być zazdrość bo tak to wygląda. Kiedy są w klatce jest gorzej, Lili ucieka gdzie może, ale Roxy jak ją dopadnie potrafi ściagnąc uciekającą przed nia Lili z prętów na siłe za ogon i ją leje dosłownie skacze po niej i gryzie.
Dziś Roxy biega po klatce, kursuje między miseczką z jedzeniem a woda co chwilę a do tego zjada granulat którym katka jest wyłożona nie widziałam u niej takiego zachowania do tej pory. Nigdy. Nie wiem co o tym sadzić, to rujka? czy inne cholerstwo? Czy to zupełnie normalne?
Tylko teraz moje panny zwariowały, Roxy po kilku wizytach u weterynarza wyzdrowiała i co za tym idzie? Opętało ją, jak zwykel była spokojna i miła tak teraz pokazuje co potrafi. Lili jest dosłownie zastraszona, a mała podchodzi do niej i ją gryzie, w kark za łapki i za ogon. Lili do tej pory nigdy nie piszczała, a teraz piszczy ilekroć Roxy do niej podchodzi ucieka od niej gdzie tylko może :/ A jak nie piszczy to siedzi jak sparaliżowana ze strachu. Żeby to trwało dzień dwa to ja rozumiem, ale takie zachowanie ciagnie się już ponad tydzień i robi się coraz gorsze. Na wybiegu Lili szuka schronienia u mnie Roxy zaraz biegnie za nią i ją przegania, obie traktuje jednakowo więc nie wiem skąd tu mogła by być zazdrość bo tak to wygląda. Kiedy są w klatce jest gorzej, Lili ucieka gdzie może, ale Roxy jak ją dopadnie potrafi ściagnąc uciekającą przed nia Lili z prętów na siłe za ogon i ją leje dosłownie skacze po niej i gryzie.
Dziś Roxy biega po klatce, kursuje między miseczką z jedzeniem a woda co chwilę a do tego zjada granulat którym katka jest wyłożona nie widziałam u niej takiego zachowania do tej pory. Nigdy. Nie wiem co o tym sadzić, to rujka? czy inne cholerstwo? Czy to zupełnie normalne?




Re: Lili - mały ogonek.
Kiedy u mnie przy traktowaniu jednakowo, jeden szczur wyżywał się na innym, najniżej położonym w stadzie, do tego doprowadzając go do wg. mnie postępującej depresji ( dziewczyna była coraz bardziej zamknięta w sobie, wycofana, płochliwa w końcu oddawała jedzenie dobrowolnie ilekroć któreś się do niej zbliżyło ), nie mając za bardzo co zrobić ..... postanowiłam faworyzować tą słabszą. Pierwsza dostawała smakołyki, pierwsza wychodziła z klatki, pierwszą czochrałam ( odsuwałam od drzwiczek inne i nie pozwalałam im wyjść dopóki Róża nie wyszła ) ... już po 2 tygodniach widać było efekty. Róża zaczęła oddawać, bronić się... znów spała ze stadem, przestała uciekać, widać było po niej że czuje się ważniejsza i silniejsza ... a inne szczury widziały że ona ma mnie po swojej stronie i nie pozwalam jej dręczyć. Z Różą był też problem jeśli chodzi o ludzi ... nie można jej było złapać z wybiegu .. musiała sama wrócić .. bywało że do 2 w nocy się za nią uganiałam, bo miała gorszy dzień. To również minęło ... Róża znalazła we mnie wsparcie i odwdzięczyła się przyjaźnią ... Później powoli przestałam ją faworyzować .. starałam się wyrównać traktowanie, kiedy problemy w stadzie znikły. Zachowanie w stadzie się już nie zmieniło i dziewczyny nie dręczyły Róży więcej.
Na pewno nie jest to przepis na wszystkie podobne przypadki, ale poleciłam faworyzowanie już 2 razy i 2 razy dziewczyny mi pisały że przyniosło efekty. Więc można spróbować.
Na pewno nie jest to przepis na wszystkie podobne przypadki, ale poleciłam faworyzowanie już 2 razy i 2 razy dziewczyny mi pisały że przyniosło efekty. Więc można spróbować.

Szczurza rodzinka: * Lili * Kropka * Zmyłka * Wypierd *
Odeszły: * Maja * Różyczka * Adaś * Niunia * Yuki * Remi * Jagódka * Yogi * Phantom * Czochruś * Ninja * Nefertari * Misiu *